#82
W przypadku Gwiezdnego Nurtu to też nie była licytacja, w której szczególnie chciała postawić najwyższą stawkę – ostatecznie fakt, że rozmijała się z samotniczym znajomkiem, nijak nie uderzał w jej honor. Ale odruchy to odruchy, czasem ciężko je pohamować. Przede wszystkim te nie w pełni uświadomione.
– Nie wiedziałam, że tak pilnujesz obrzeży Gromu – fuknęła, jednak najwyraźniej nie paliło jej się do wszczynania kłótni z takiego powodu, bo szybko dała się przekierować na poboczny temat: – Noo, to w ogóle było dziwne. Samotnicy są dziwni. Bez urazy, nie, ale sam przyznasz, zbyt normalnie to tam nie było!
Największą normalność zaprezentowały koty z Klanów i to niepodważalny fakt. Ten cały UFO to jakiś śliski typ i gdyby nie to, że przynoszenie piszczek na stracenie zostało uczciwie zapowiedziane jako element niecodziennej ceremonii, Nurt pomyślałaby, że cały ten teatrzyk odbył się po to, by odwrócić uwagę widowni, a w tym czasie pozabierać ich łupy! Chociaż na jedno wyszło, tak naprawdę. Sprytnie to sobie obmyślili!
– Znęca??? – rzuciła nieufnie. Ona nic o znęcaniu nie mówiła, nic a nic! To co on nagle tak?? Może miał za tymi długaśnymi uszami więcej, niż podejrzewała. Ale Kamień to nie ktoś, nad kim dałoby się znęcać chyba, nie ten typ kota...? Chyba że tak psychicznie, obiecując jakieś gruszki na wierzbie. Do tego Orion był zdolny!
Chętnie przesiadła się do gniazda, które było suchsze, wygodniejsze i nie groziło jej utratą oka. Wzruszyła barkami.
– On to chyba planował, od kiedy się urodził – mruknęła niechętnie. I wiedziała, że to stwierdzenie stało dalej od prawdy, niż pozwalałoby niewinne wyolbrzymienie, ale o wiele łatwiej było jej przywołać Askeladda nienawidzącego Klan i marzącego o wolności, nie tego... uch, wcześniejszego, więc co za różnica? – Ale teraz Krzyżak zaginął i jego już nic tu nie trzyma. Znaczy się, w Klanie.
[Obrazek: mJOQ6VS.png]
LVL 8 165 / 500
MedLVL 11 133 / 1500
20
Siła
S
22
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
24
Zmysły
Zm
95
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W