26.04.2023 13:41
Burknęła coś niezrozumiałego pod nosem, ale faktycznie zaniechała wiercenia się jak pchła w futrze, jedynie ogon robił za ujście dla nerwowości Nurtu, rzucając się na boki w nieregularnych zrywach.
– Widziałeś, żeby ktoś się kiedyś ocierał uszakami?? – spytała tonem dobitnie podającym w wątpliwość poczytalność kocura. – Wicher to otwarte przestrzenie, jakieś łąki i polany, no to oczywiste, że pachną trawami i kwiatami!
Przy kolejnym pytaniu spojrzała na niego krytycznie, jakby doszukując się punktów wspólnych między nim a wspomnianym Wichrzakiem.
– A co, duże uszy to niewystarczające podobieństwo? – rzuciła po głębszej analizie skonstatowanej wnioskiem, że na tym zbieżności się kończyły. I co z tego? Jej zdaniem nadal niczym z jednej matki wzięci. – I on też się czepia byle głupotek, dogadalibyście się.
Wzruszyła barkami.
– Nie będę cię przekonywać, że Grom to najlepszy wybór, bo i tak nie uwierzysz – mruknęła niechętnie, i to nie dlatego, że jej własny obraz Klanu był ździebełko zaburzony, więc jej słowom mogłoby brakować adekwatnej mocy. – Ale Wicher jest najgorszą opcją z możliwych, i to obiektywnie patrząc! Żałuj, że cię nie było na ostatnim Zgromadzeniu, przyznałbyś mi rację! Oni sami tam nie wiedzą, czego chcą chyba, medyczka żre się z przywódczynią, Gwiezdni im na ceremonie wbijają, Klan siedzi skołowany, no chaos jak stąd do Ciemnego Lasu! Nawet w Cieniu spokojniej. Znaczy u nich to zawsze spokojnie, poza faktem, że nie mają medyka od huuu!, Gwiezdny Klan wie jak długiego czasu i każdy im umiera jak leci. Pewnie stąd ta wieczna cisza z ich strony, wolą się nie wychylać.
– Widziałeś, żeby ktoś się kiedyś ocierał uszakami?? – spytała tonem dobitnie podającym w wątpliwość poczytalność kocura. – Wicher to otwarte przestrzenie, jakieś łąki i polany, no to oczywiste, że pachną trawami i kwiatami!
Przy kolejnym pytaniu spojrzała na niego krytycznie, jakby doszukując się punktów wspólnych między nim a wspomnianym Wichrzakiem.
– A co, duże uszy to niewystarczające podobieństwo? – rzuciła po głębszej analizie skonstatowanej wnioskiem, że na tym zbieżności się kończyły. I co z tego? Jej zdaniem nadal niczym z jednej matki wzięci. – I on też się czepia byle głupotek, dogadalibyście się.
Wzruszyła barkami.
– Nie będę cię przekonywać, że Grom to najlepszy wybór, bo i tak nie uwierzysz – mruknęła niechętnie, i to nie dlatego, że jej własny obraz Klanu był ździebełko zaburzony, więc jej słowom mogłoby brakować adekwatnej mocy. – Ale Wicher jest najgorszą opcją z możliwych, i to obiektywnie patrząc! Żałuj, że cię nie było na ostatnim Zgromadzeniu, przyznałbyś mi rację! Oni sami tam nie wiedzą, czego chcą chyba, medyczka żre się z przywódczynią, Gwiezdni im na ceremonie wbijają, Klan siedzi skołowany, no chaos jak stąd do Ciemnego Lasu! Nawet w Cieniu spokojniej. Znaczy u nich to zawsze spokojnie, poza faktem, że nie mają medyka od huuu!, Gwiezdny Klan wie jak długiego czasu i każdy im umiera jak leci. Pewnie stąd ta wieczna cisza z ich strony, wolą się nie wychylać.
![[Obrazek: mJOQ6VS.png]](https://imgur.com/mJOQ6VS.png)
20
Siła
S
22
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
24
Zmysły
Zm
95
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W