#29
Nie mogła się z nią nie zgodzić. Mimo narodzin młodszego miotu Raniuszka, kotów Nowego Świtu było w tamtej chwili mniej niż kiedykolwiek. Stracili w ostatnim czasie większą część starszego miotu byłego rzecznika, Artema (i choć nikt tego nie przyznawał, jego strata była dla grupy szczególnie dotkliwa), Alaskę, Czarta i pozostałe kocięta Tsunami, jak i ją samą. W tym momencie tundra przestała wymieniać w głowie utraconych członków grupy, nastrój nie poprawiał jej się ani odrobinę od tych wyliczeń, a przecież zupełnie nie po to spotkała się tygodnia z Pokrzywą. Nie po to, by zanurzać się w ponurych myślach.
- Może klany wcale nie są takie głupie, jak nam się wydawało? Może powierzenie większości władzy jednemu stabilnemu, zatwierdzonemu przez większość kotu, nie jest aż tak złym pomysłem, jak nam się wydawało? - zaproponowała spokojnie, myśląc o tym że być może to brak jedności i zgody Rady doprowadziła do sytuacji, w której się znajdowali. Sama również pragnęła jak najlepiej dla grupy i chciała by ta przestała być jakąś dziwną zbieraniną spokrewnionych lub inaczej powiązanych rodzinnie ze sobą kotów. Prawda była taka, że tundra mimo wszystko nie była ani dobrym strategiem, ani politykiem. To los, a przede wszystkim zniknięcie Rojsta sprawiło, że ta poważna, sztywna i nieszczególnie znająca się na relacjach między kotami kotka dostała więcej władzy i niż by sobie tego życzyła. Nie powiedziała nic więcej, licząc na odpowiedź Pokrzywy na samą tę propozycję, na samą sugestię zmiany sposobu sprawowania władzy nad Nowym Świtem.
LVL 5 285 / 400
MedLVL 0 94 / 100
15
Siła
S
19
Zręczność
Zr
5
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
90
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W