Dzisiejszy poranek był bardzo przyjemny, a Korzenna Woń nie miał na co narzekać, ani szczególnie na co marudzić, bo obudziły go promienie słońca delikatnie muskające go w futerko. Inna sprawa, że było tam też rodzeństwo, które go napastowało, że ma się z nimi pobawić, było to już trochę mniej miłe od samej pobudki, ale przecież też nic złego. Ogólnie podsumowując bardzo udanie się zaczął i bardzo udanie trwał, ale obowiązki go nie omijały i właśnie zbierał się na popołudniowym patrol, który został mu przypisany z Orionem. Było to miłym akcentem, bo nie chciał mieć znowu patrolu z kimś kogo raczej słabo znał, a się tak składało, że ostatnimi czasy Zajęcze Ucho lub Księżycowe Wzgórze byli z nim bardzo często na patrolach. Wolał swojego ziomeczka Bociana, ale cóż takie życie, nie zawsze się miało co się chciało, ale dziś najwyraźniej Gwiezdni go wysłuchali!
Cisza trwała już od dawna, szli w spokoju, a Korzeń nie wyrywał się do rozmowy, zwyczajnie dobrze mu było tak jak teraz, gdy bark w bark sobie przemierzali granice z Klanem Rzeki, a jak się trafi temat to pogadają. Orion był tym typem kota dla szaraczka, z którym mógł iść w komfortowej ciszy i cieszyć się po prostu swoją obecnością, więc!

Orion
LVL 7 120 / 500
MedLVL 0 0 / 100
25
Siła
S
14
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
90
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W