25.05.2023 13:21
– Skąd taki pomysł? – odparowała z oburzeniem. Nie za daleko się posuwał z tymi swoimi wnioskami?? Jedno z drugim nie miało zupełnie nic wspólnego! – Wręcz przeciwnie, ba, założę się, że znam więcej niż ty! – To oczywiste jak dwa plus dwa, bo ile Orion mógł mieć okazji do poznawania nowych osób? Żył od urodzenia w Klanie pełnym kotów? Nie. Chadzał na Zgromadzenia medyczne i niemedyczne? No coś powątpiewała. Jasne, spotykał jakieś zlepki liter od czasu do czasu, zaprzyjaźnił się z kilkoma wojownikami, wielkie rzeczy. – I te wiele kotów z reguły nie przypomina mnie, a to o czymś świadczy! – dodała na podkreślenie swojej racji, której ktoś tutaj uparcie nie chciał przyjąć do wiadomości.
Dobra, sam początek o Zającu rodził wątpliwości, konspiracyjnie dopowiedziana część druga budziła do wycia syreny alarmowe w głowie Gromiaczki. Typ ewidentnie sobie z nią pogrywał i zapewne wnętrze chichotało mu przy tym złowieszczo. No coś tutaj nie grało, ale brakowało jej chęci do łączenia kropek. Przewidywane skutki były z lekka niepokojące, chyba wolała powziąć krok w tył.
Z powątpiewającym wyrazem na szarej mordce pomogła mu się odsunąć, bez większego przekonania odpychając go łapą.
– Co za dużo, to niezdrowo – mruknęła, strategicznym milczeniem zbywszy kwestię Wichrzaka. Jednak nie wyrzuciła jej z umysłu. – Nie słyszałeś?
Jak Gwiezdnych kocha, gdyby dołączył do Gromu, któregoś dnia posunęłaby się do morderstwa. Może Orion to inny gatunek od Akonita, ale jeśli nie usiłowałby podkopać jej reputacji, niechybnie znalazłby sposób na ośmieszenie, skompromitowanie, zrobienie z niej głupa, już ona go znała. Suchy mech sam wepchnąłby mu się do gardła.
– A może ja się niepotrzebnie produkuję, bo od dawna grzejesz tyłek w wichrowym Obozie, co? – rzuciła oficjalnie w formie żartu, nieoficjalnie w ramach upewnienia się, że ta uparcie posuwająca się dedukcja opierała się na fundamentach z łajna.
Dobra, sam początek o Zającu rodził wątpliwości, konspiracyjnie dopowiedziana część druga budziła do wycia syreny alarmowe w głowie Gromiaczki. Typ ewidentnie sobie z nią pogrywał i zapewne wnętrze chichotało mu przy tym złowieszczo. No coś tutaj nie grało, ale brakowało jej chęci do łączenia kropek. Przewidywane skutki były z lekka niepokojące, chyba wolała powziąć krok w tył.
Z powątpiewającym wyrazem na szarej mordce pomogła mu się odsunąć, bez większego przekonania odpychając go łapą.
– Co za dużo, to niezdrowo – mruknęła, strategicznym milczeniem zbywszy kwestię Wichrzaka. Jednak nie wyrzuciła jej z umysłu. – Nie słyszałeś?
Jak Gwiezdnych kocha, gdyby dołączył do Gromu, któregoś dnia posunęłaby się do morderstwa. Może Orion to inny gatunek od Akonita, ale jeśli nie usiłowałby podkopać jej reputacji, niechybnie znalazłby sposób na ośmieszenie, skompromitowanie, zrobienie z niej głupa, już ona go znała. Suchy mech sam wepchnąłby mu się do gardła.
– A może ja się niepotrzebnie produkuję, bo od dawna grzejesz tyłek w wichrowym Obozie, co? – rzuciła oficjalnie w formie żartu, nieoficjalnie w ramach upewnienia się, że ta uparcie posuwająca się dedukcja opierała się na fundamentach z łajna.
![[Obrazek: mJOQ6VS.png]](https://imgur.com/mJOQ6VS.png)
20
Siła
S
22
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
24
Zmysły
Zm
95
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W