Łypnęła na niego kątem oka, z powątpiewaniem, zaraz potem przenosząc wzrok na manualne wyczyny orientala. Kiedy tak wywijał kwiatkami, czuła się dziwnie nie robiąc z łapami absolutnie nic. Samo siedzenie jak kołek niezbyt jej odpowiadało, chętnie przeszłaby się dokądś, rozładowała energię, która zdawała się niemal elektryzować popielate futerko. Ale nie zniżyłaby się do jawnego proszenia Oriona o zmianę planów, gdyż-ponieważ ona chciała stać się ich aktywną częścią.
– Może innym razem – zdecydowała po krótkim namyśle. Jasne, była ciekawa, ile historyjek dałaby radę z niego wydusić, jednak czekały na nich sprawy większej wagi. Nie umiała dłużej ukrywać ciekawości, to całe dołączenie do Wichru (do którego się nie przyznał otwarcie, ale chyba mimo to się przyznał?? To oficjalne, tak???), choć budziło w głównej mierze negatywne emocje, niezaprzeczalnie było emocjonujące. A Nurcik na to jak na lato, chętnie zgłębi rozpalający skrajne uczucia temat. No, do pewnego stopnia, rozmówca nie był z tych łatwych.
Leciutko zmarszczyła nasadę nosa, końcówka ogona wróciła do wybijania swojego skocznego rytmu. Co to za zagadki, kurde? Nie lubiła zgadywania, ciągnęło za sobą wysokie ryzyko pomylenia się, a nie lubiła z własnej woli odsłaniać się na wyśmianie. Burknęła coś do siebie, ale zaraz zastanowiła się uczciwie. Niech mu będzie, zagra w tę jego grę.
– Bo ja wiem? Dużo może być powodów! – zaznaczyła na wstępie. Takie fakty, nie powinien wymagać, że będzie czytać mu w myślach i trafi idealnie w sedno, skoro opcji istniało zatrzęsienie!! – Może chcesz się czegoś dowiedzieć, czegoś, czego nikt ci tak o nie powie. Albo jesteś śmiertelnie chory, nikt o tym nie wie prócz ciebie, więc to idealna okazja do zagarnięcia jedzenia, ile się zamarzy, no i opieki medycznej!! – Chociaż sama w to nie wierzyła. Przecież była ona, to do niej powinien zwrócić się z problemem natury zdrowotnej, jako do speca w tej dziedzinie. – Współpracujesz z kimś, kto chce czegoś od Wichru, no i ty, jak taki szpieg, masz mu to zapewnić. Dowiedziałeś się, że twoja daleka rodzina pochodziła z Klanu i postanowiłeś to wybadać. Uznałeś, że na ich terenach jest najwięcej ładnych kwiatów, a kradzież nie wypali. Dołączyłeś za kimś, komu zależało, by być w Klanie. Zaprzyjaźniłeś się z Wichrzakami tak mocno, że niespostrzeżenie stałeś się jednym z nich.
Wycelowała pytające spojrzenie w niebieskie oczy. Trafiła z czymś??
[Obrazek: mJOQ6VS.png]
LVL 8 165 / 500
MedLVL 11 133 / 1500
20
Siła
S
22
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
24
Zmysły
Zm
95
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W