Aha no i nie chciała skorzystać z jego uprzejmości. Po co spokojnie przetrawiać informację, skoro można niecierpliwie upominać się o uzupełnienie wypowiedzi. A jak umrze od natłoku informacji? To trudno, problem przyszłego Nurcika, co? I już bardzo chętnie chciał się przenieść na temat imienia, od niego zacząć jako, że był mniej wywrotowy i ogólnie prostszy do przyjęcia. Oczywiście z troski o zdrowie psychiczne popielatej pręguski, nie było w tym ani krzty egoistycznej chęci pominięcia tematu, bo jak już bliżej powiedzenia tego na głos się znajdował, tym bardziej nierealistyczne się to wydawało. Znowu wracała chęć dokopania się do tego prawdziwego powodu, ale już ostatnio się przekonał, że to żmudna robota i mało satysfakcjonująca.
– Serio dołączyłem do klanu Wichru dla kogoś. – to brzmiało tak abstrakcyjnie. Odetchnął lekko i zaraz dodał już w bardziej typowy sposób, by pozbyć się ciążącej z tyłu głowy myśli, że brzmiał jakby przyznawał się do zbrodni. – Widzisz, życie po przeciwnych stronach granic stawało się już niesamowicie uciążliwe. Planowanie spotkań, kolidujące z nimi obowiązki. Już nie wspominając o nieplanowanych sytuacjach zagrażających życiu, w których nie było nawet szans na moją pomoc. Nie pomyślałbym nigdy, że większość drapieżników wprowadziła się na tereny klanowe, wiesz? No dosłownie co krok śmierć, a niby to samotnicy mają przewalone, bo nikt im nie pomoże w razie zagrożenia. No jasne, akurat na brak pomocy nigdy nie mogłem narzekać, gdy raz od dzwonu się przytrafiło, ale tu dosłownie za co drugim pagórkiem coś się czai. – westchnął dramatycznie i pokręcił łbem. Bardzo poważny temat, żadne tam odwracanie uwagi. – A co do imienia to ta, nie rozmawiasz z Orionową Łapą, a Azaliową Łapą teraz. Takie kwiatki, jakbyś nie wiedziała, w dziczy ich nie uświadczysz, więc aż dziwne, że przywódczyni je zaproponowała.
[Obrazek: onyo.gif]
LVL 18 60 / 500
MedLVL 0 0 / 100
37
Siła
S
46
Zręczność
Zr
20
Szybkość
Sz
20
Zmysły
Zm
140
Punkty Życia
HP
130
Wytrzymałość
W