Powiedział, że "serio", więc to prawie jakby przysięgał, że się nie zgrywa głupio, ale do nurtowej mordki chyba na stałe przykleił się niedowierzająco-zszokowany wyraz. Właściwie nie wiedziała nawet, dlaczego. Sama nie widziała się na miejscu Oriona, rzucającej całe dotychczasowe życie dla jakiegoś samotnika, chociaż z drugiej strony patrząc, miała o wiele więcej do poświęcenia od niego! No bo co w zasadzie robi taki samotnik? No właśnie. No i, jakby nie patrzeć, to dokładnie tego kota nakryła kiedyś na zbieraniu kwiatków dla kogoś. Długie księżyce temu, ale chybotka wie tak naprawdę, może tamto niepozorne wydarzenie powinno dać jej do myślenia!!
Sapnęła mimowolnie, dziwnie nieusatysfakcjonowana uzyskaną prawdą. Ba, poczuła coś znajdującego się na drugim biegunie, niemalże niezadowolenie. Co tak nagle wszyscy wokoło zaczęli podejmować Wielkie Ważne Decyzje? W jakim świetle stawiało to ją, która swoją grę końcową miała za sobą? O Gwiezdni, to brzmiało okropnie, kiedy tak zacząć się zastanawiać.
Dlatego lepiej się nie zastanawiać.
– Co ty możesz wiedzieć o drapieżnikach po klanowej stronie granicy? Znaczy teraz to dobra, ale wcześniej? – zrobiła to, co zawsze psuło jej humor, ale paradoksalnie w pozytywny sposób, czyli: uczepiła się pierwszej z brzegu głupotki, byle tylko ruszyć mordką. – Przynajmniej jedno ma sens! Gdybyś nazywał się Mysia Łapa albo coś takiego, to dopiero byłoby dziwne!
Na temat znajomości czy nieznajomości azalii wolała się nie wypowiadać. Na pewno znała, przecież długi czas spędziła na Osiedlu!! Nie potrafiła jednak powiedzieć, jak taki kwiatek wyglądał, to i się nie wychylała z zapewnieniami, które Orion pewnie jeszcze chciałby zweryfikować.
[Obrazek: mJOQ6VS.png]
LVL 8 165 / 500
MedLVL 11 133 / 1500
20
Siła
S
22
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
24
Zmysły
Zm
95
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W