– Mogę pokazać. – zgodził się natychmiastowo, bez jakiegokolwiek wahania. Wiedział gdzie można znaleźć przyjaznych drapieżników przy obecnych założeniach, wymagało to jedynie małej wycieczki na osiedle. Błysnął więc kłami w uśmiechu. – Tylko o co chcesz się założyć, hm? – wiadomo, dla samej kontynuacji rozmowy też było warto, ale co stało na przeszkodzie, by zrobić z tego mały zakład? Z pewnością by urozmaicił sprawę.
– Czemu by się miała nie zgodzić? Sama zaproponowała kwiatka, który nie występuje lokalnie, nakłonienie jej do uwierzenia w nieistniejący gatunek nie byłoby dla mnie problemem, gdyby mi na tym faktycznie zależało. – już nawet nie wnikał w to jaka Lawendowa Gwiazda była, wierzył w swoje umiejętności manipulowania słowem na tyle, że mógłby każdemu przywódcy sprzedać swoje kłamstwo. Był o tym przekonany w stu procentach. A to, że popielata staruszka była jaka była jedynie ułatwiało sprawę. Ale oriental tego nie potrzebował by dopiąć swego, wiadomo.
– Mogę? Czyli nie masz raczej zbyt wysokiego zdania o niej, skoro nie obawiasz się utraty szacunku? – przechylił lekko łeb. Nie planował przeciągać tej opowieści, ale jakoś tak... samo wyszło, zważywszy na lakoniczną odpowiedź pręguski.
[Obrazek: onyo.gif]
LVL 18 60 / 500
MedLVL 0 0 / 100
37
Siła
S
46
Zręczność
Zr
20
Szybkość
Sz
20
Zmysły
Zm
140
Punkty Życia
HP
130
Wytrzymałość
W