– Aha, tylko kiedy?? – dopytała, bo przecież... – Nie ma opcji, że teraz, ale nie wywiniesz mi się, skoro już obiecałeś! Chcę zobaczyć te p r z y j a z n e drapieżniki – specjalnie to słowo zaakcentowała, tak aby Orion nie miał wątpliwości co do jej nastawienia. Prędzej jeże zaczną latać, niż uwierzy w taką abstrakcję.
Widząc język orientala, medyczka nabrała powietrza do polików. Tłumaczy jak głupiej, a nie miał do czynienia z kimś niespełna rozumu!
– Mogą sobie istnieć i kwiatki-oriony, i kwiatki-askeladdy nawet, proszę bardzo, tylko czemu miałaby się zgadzać na imiona po czymś, czego na oczy nie widziała??? To stoi o krok od imion typu obroża, to... to zupełnie nie po naszemu!! – zaprotestowała.
Dlatego te azalie też jej nie grały, chyba że nie był to jeden z tych kolorowych kwiatków urozmaicających osiedlowe prostokąciki trawy, na których dwunożni lubili się kręcić. Wierzyła w rozum Lawendowej Gwiazdy, czymś musiała się kierować. Czymś więcej niż cudzymi zapewnieniami, że tak, tak, coś takiego istnieje, bez ściemy!
– No...! Jasne, że nie! – Ona była ulepiona z tej samej gliny co Żubrza Gwiazda. Czyli najtrwalszej, tak dla rozwiania wątpliwości. Nie każdy miał tyle szczęścia. – Ale nie wiesz, co działo się wcześniej, zanim tam przyszedłeś, nie?? Może już wtedy była osłabiona, albo ją zaskoczyły!
[Obrazek: mJOQ6VS.png]
LVL 8 165 / 500
MedLVL 11 133 / 1500
20
Siła
S
22
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
24
Zmysły
Zm
95
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W