– Wcześniej też byłem ciągle w pobliżu. – zauważył, bo obszar przebywania jakoś bardzo mu się nie zmienił od dołączenia do Wichru. Szczególnie teraz, gdy częściej urywał się z patroli pod pretekstem spraw rodzinnych. – A z legowiskami to weź mi nie mów nawet, kot na kocie, każdy oddycha, chucha, ciepło jest niemiłosiernie na takiej zamkniętej przestrzeni, wilgoć przeokrutna się robi, warunki nie do życia. Znaczy wiesz, niby każdy ma swoje miejsce, ale ja nie wiem w jakim świecie to są komfortowe warunki do snu. – ponarzekał sobie. Akurat na ten temat mógł się żalić chętnie. – Nie no, na zawołanie to nie przesadzajmy, nie? Najpierw bym musiał się upewnić czy dalej występują w tych rejonach co zapamiętałem, jeśli tak to znalezienie ich z tobą później nie powinno być problemem.
Ale wiadomo, zlokalizowanie wspomnianych drapieżników najlepiej żeby nastąpiło w niewielkim odstępie czasowym od właściwej wycieczki.
Przyduże uszy lekko drgnęły w tył, gdy skubana sobie jednak przypomniała o kocie, który mu wywrócił życie do góry nogami, ale chwalmy pana i skupienie godne złotej rybki, bo zaraz ją zainteresowało drugie spotkanie z Rwącą. Mógł się na nim skupić póki co. Dla czystości konwersacji, by nie mieszać miliona tematów.
– Aha, dwa razy ją spotkałem i dwa razy ją coś atakowało. Niby niewiele razy, obiektywnie patrząc, ale wciąż dziwne, że się tak przytrafiło. – potwierdził ze skinieniem łba. – A dalej to wiesz, tym razem również jej pomogłem, bo wydawało mi się to śmieszne, że tak się znowu spotkaliśmy. Gdzieś w międzyczasie jeszcze dołączyła do nas ich zastępczyni. To dopiero było zaskoczenie, bo poprzednim razem nikt się nie kwapił do pomocy, dopiero jak zemdlała to zjawił się jakiś puchaty niebiesko-biały i ją zawinął pośpiesznie do obozu.
[Obrazek: onyo.gif]
LVL 18 60 / 500
MedLVL 0 0 / 100
37
Siła
S
46
Zręczność
Zr
20
Szybkość
Sz
20
Zmysły
Zm
140
Punkty Życia
HP
130
Wytrzymałość
W