22.09.2023 13:30
Można by dyskutować o podobieństwie nazw i ich potencjalnym wpływie na dezorientację pieszczocha, ale priorytety, proszę państwa. Ale czy to faktycznie byłoby takie naciągane uznać, że dla nieobeznanego w klanowym nazewnictwie kota Grom i Grzmiąca to podobne miejsca? Grom to pewnie lokalny skrót na Grzmiącą Ścieżkę i tyle, bo kto by miał czas powiedzieć dwa pełne słowa, gdy może jedną sylabę.
Może i faktycznie posiadanie notesu byłoby zbawieniem w tym momencie, tak samo jak możliwość udawania, że jest profesjonalistą, któremu płacą za słuchanie żali innych. Gdy słuchał w roli znajomego pojawiała się konieczność, okropność, odpowiedniej reakcji. Gdy wziąć pod uwagę, że Nurt obecnie przeżywała sytuację to raczej miło by było się powstrzymać z typowymi reakcjami, bo mu jeszcze tu eksploduje na miejscu i usyfi wypielęgnowane gniazdo flakami. Więc ogólnie można by powiedzieć, że sytuacja była dość... niezręczna. Znaczy nie dla niego, dla niego była... taka, ale wśród wszystkich znanych mu słów brakowało tego jednego, zgrabnego określenia.
Czy musiał komentować wszystko? Skoro nie wypadało zaczynać dyskusji o tym, że między ciekiem, a ściekiem faktycznie była różnica (przecież każdy ściek był ciekiem, ale nie każdy ciek był ściekiem), to miał nadzieję, że pręguska oczekiwała raczej wysłuchania. Ale gwiazdy mu świadkiem, to było niewyobrażalne poświęcenie z jego strony, tak trzymać język za zębami w imię przyjaźni. No, do pewnego momentu, bo jak większość opowieści, tak po prawdzie, wchodziła jednym uchem i wychodziła drugim (ot, Nurcik będąca Nurcikiem, piekliła się o głupotki), tak w pewnym momencie skończył się brak koncentracji. Nastawił przyduże uszy, a na białej plamce na czole pojawiło się zagrożenie dla jego pięknej, wiecznie młodej mordki – to jest zmarszczka wywołana ściągnięciem brwi.
Czy rozumiał coś z tego? Niestety aż zbyt wiele.
– To gdzie w takim razie zakopałaś jego zwłoki? – zapytał wreszcie, z jednej strony by uniknąć bezpośredniego komentowania całej opowieści (czy poszczególnych jej fragmentów), a z drugiej... faktycznie morderstwo byłoby uzasadnione w tym przypadku. Dlatego też zaoferował, mimo swojej niechęci względem tego typu wysiłku. – Jeśli jeszcze dalej gdzieś leżą to mogę pomóc ci się ich pozbyć.
Może i faktycznie posiadanie notesu byłoby zbawieniem w tym momencie, tak samo jak możliwość udawania, że jest profesjonalistą, któremu płacą za słuchanie żali innych. Gdy słuchał w roli znajomego pojawiała się konieczność, okropność, odpowiedniej reakcji. Gdy wziąć pod uwagę, że Nurt obecnie przeżywała sytuację to raczej miło by było się powstrzymać z typowymi reakcjami, bo mu jeszcze tu eksploduje na miejscu i usyfi wypielęgnowane gniazdo flakami. Więc ogólnie można by powiedzieć, że sytuacja była dość... niezręczna. Znaczy nie dla niego, dla niego była... taka, ale wśród wszystkich znanych mu słów brakowało tego jednego, zgrabnego określenia.
Czy musiał komentować wszystko? Skoro nie wypadało zaczynać dyskusji o tym, że między ciekiem, a ściekiem faktycznie była różnica (przecież każdy ściek był ciekiem, ale nie każdy ciek był ściekiem), to miał nadzieję, że pręguska oczekiwała raczej wysłuchania. Ale gwiazdy mu świadkiem, to było niewyobrażalne poświęcenie z jego strony, tak trzymać język za zębami w imię przyjaźni. No, do pewnego momentu, bo jak większość opowieści, tak po prawdzie, wchodziła jednym uchem i wychodziła drugim (ot, Nurcik będąca Nurcikiem, piekliła się o głupotki), tak w pewnym momencie skończył się brak koncentracji. Nastawił przyduże uszy, a na białej plamce na czole pojawiło się zagrożenie dla jego pięknej, wiecznie młodej mordki – to jest zmarszczka wywołana ściągnięciem brwi.
Czy rozumiał coś z tego? Niestety aż zbyt wiele.
– To gdzie w takim razie zakopałaś jego zwłoki? – zapytał wreszcie, z jednej strony by uniknąć bezpośredniego komentowania całej opowieści (czy poszczególnych jej fragmentów), a z drugiej... faktycznie morderstwo byłoby uzasadnione w tym przypadku. Dlatego też zaoferował, mimo swojej niechęci względem tego typu wysiłku. – Jeśli jeszcze dalej gdzieś leżą to mogę pomóc ci się ich pozbyć.
![[Obrazek: onyo.gif]](https://sig.grumpybumpers.com/host/onyo.gif)
37
Siła
S
46
Zręczność
Zr
20
Szybkość
Sz
20
Zmysły
Zm
140
Punkty Życia
HP
130
Wytrzymałość
W