Nie twierdził tak? W oczach Nurtu wyglądało co najmniej, jakby wyraźnienie to sugerował! I nawet jeśli jej głodny dramatyczności mózg wyjątkowo nie wyolbrzymiał niecności intencji orientala (po którym głównie takich należało się spodziewać!!) ponad skalę, to bez przesady, by miała beztrosko uwierzyć w krystalicznie czyste chęci bycia miłym. Nie ma tak, że nie każe jej zapłacić ceny przynajmniej kilku wbitych igiełek! Idąc tym tokiem myślenia, dałoby się powiedzieć, że zębaty samotnik był miły, bo gdyby odjąć cały stek przewinień, to w gruncie rzeczy chciał dobrze: przyszedł podziękować, nie??
Nieufnie łypnęła na Oriona; na przekór własnym odczuciom, jego słowa kazały zrobić krok w tył i nabrać odrobinę wstrzemięźliwości, nim zacznie się na nim wyładowywać. Może serio głupio na niego naskoczyła (tylko po części, o ile w ogóle, wina leżała po obu stronach!). Może tak właśnie pokazuje wsparcie. Po orionowemu.
Przekonania w niej było tyle, co nic, jednak nie chciała ryzykować kolejnym tego dnia wydarzeniem.
– Dziwnie okazujesz bycie miłym – wytknęła burkliwie, ale wyraźnie spokojniejsza. Zjechała na przednich łapach na trawę i oparła na nich łebek. Co za okropny dzień. – Niech ci będzie. A dla niego lepiej, żeby nie wracał!
Westchnęła. Nie minęło kilka uderzeń serca, jak na powrót uniosła łeb i spojrzała w cynamonowy pysk.
– Pomógłbyś mi w pozbyciu się zwłok?? – spytała tonem, jakby wcześniejsza wypowiedź dopiero do niej dotarła i fala zaskoczenia właśnie w nią uderzyła.
[Obrazek: mJOQ6VS.png]
LVL 8 165 / 500
MedLVL 11 133 / 1500
20
Siła
S
22
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
24
Zmysły
Zm
95
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W