Fajna ta dzisiejsza interakcja, taka nie za komfortowa. Orion jednak prędzej zjadłby własny ogon niż zdradził, że wewnętrznie to go dalej trochę skręcało i że prawdopodobnie już będzie musiał uniknąć jedzenia do najbliższego wschodu słońca, bo nieważne czy to sierść czy piórka dotkną jego podniebienia, wywołają równie mocny odruch wymiotny. Ale Nurcik proszę bardzo, niech odskakuje jak przed nośnikiem dżumy, a nie niegroźnym uszkiem. Nie spodziewałby się po niej przecież bardziej entuzjastycznej reakcji na jakiekolwiek ze swoich poczynań, w tym przypadku już w ogóle nie było co się oszukiwać.
– Tak załatwiona, że porozmawialiśmy sobie kulturalnie, według jego definicji kulturalnej rozmowy, gdy niedawno przypadkiem na mnie wpadł. Wyjaśniliśmy sobie grzecznie, że się średnio zachował i że lepiej dla wszystkich będzie jeśli faktycznie będzie trzymał się z dala, taka historia. Wszyscy żyli długo i szczęśliwie. – zrelacjonował pokrótce spotkanie z ciemnofutrym, chyba odpowiadając na natłok niekonkretnych pytań. – No, prawie wszyscy. Oprócz uszka. Które samo odpadło, tak jakoś.
[Obrazek: onyo.gif]
LVL 18 60 / 500
MedLVL 0 0 / 100
37
Siła
S
46
Zręczność
Zr
20
Szybkość
Sz
20
Zmysły
Zm
140
Punkty Życia
HP
130
Wytrzymałość
W