Odruchowo zmarszczyła nosek. Jej dusza klanowego kota cierpiała słysząc takie słowa z pyska ex-samotnika (już Askeladda czasem źle się słuchało, ale jako brat i Gromiak z krwi i kości dostawał przepustkę, jemu było wolno więcej) i w luźniejszych okolicznościach pewnie pozwoliłaby sobie na komentarz. Obecnej sytuacji daleko jednak było do powszechnej i miała ważniejsze rzeczy na głowie niż umoralnianie (które i tak odbiłoby się od jego uszu i poleciało w krzaki!!).
A jedną z tych ważniejszych rzeczy było... co teraz?! Jak powinna się zachować?? Jak reagowało się na wieść, że ktoś pośrednio przez ciebie stracił ucho i proszę, tutaj namacalny dowód, do dowolnego rozporządzenia? Co miała z tym zrobić niby, dać komu głuchemu? Zatrzymać na pamiątkę? Pochować z godnością na ziemiach Gromu jako trofeum?
– Uchh, to się będzie paskudziło – mruknęła, przypomniawszy sobie, że poza uszkiem tu, istniał jeszcze jego dawny właściciel tam. Potrząsnęła głową, kolejne kilka słów znów trafiło do niej z opóźnieniem. – Chciałabym zobaczyć, jak próbuje mnie zabić!! Widziałeś ty go? W życiu nie dałby mi rady! Nie musiałeś z nim gadać w ogóle, ja bym sobie doskonale sama z nim porozmawiała, gdyby znów mi stanął na drodze! – To najważniejsze. Gest mógł sobie być miły, ile miał ochotę, jeśli jednak u jego podstawie stało przeświadczenie, że trzeba ją chronić, to niech Orion pod ogon se schowa swoją łaskę, nie potrzebowała jej! – Ale... dzięki? No ten. Że ci się chciało znosić tę jego głupią paplaninę, bym ja nie musiała, doceniam!! Dobrze, że ci nie przyszło do głowy języka mu urywać! A tego, on nie próbował żadnych sztuczek?
Na draśniętego nie wyglądał, chociaż kto go tam wie, profesjonalnego przeglądu technicznego mu nie zrobiła.
[Obrazek: mJOQ6VS.png]
LVL 8 165 / 500
MedLVL 11 133 / 1500
20
Siła
S
22
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
24
Zmysły
Zm
95
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W