W jej spojrzeniu brakowało przekonania, kiedy mówił o hipotetycznych próbach kombinowania z wczepieniem sobie ucha z powrotem. Nie ulegało wątpliwości, że pod kopułą zębatego samotnika nie zachodziły wielce skomplikowane mechanizmy, ale czy serio stanowiłby dla siebie zagrożenie, gdyby zostawić mu jego własność? Raczej nie większe niż zwykle!
Później z kolei sceptycyzm przeobraził się w – któż by zgadł – rozdrażnienie. Jak pierwszy powód mogła jeszcze jakoś przyjąć, tak drugi godził w jej dobre imię i generalnie obarczał ją winą... niby tylko za przytarganie ucha tutaj, ale gdyby się Orion rozpędził, to zaraz uznałby, że całe to mordobicie wynikło przez nią!
– Może jakbyś nie gadał głupot, to bym nie musiała być nieufna!! – fuknęła. – Chyba nie powiesz, że nie mam powodu??? Ale ucho mogłeś sobie darować...! Zresztą, nieważne, zobaczyłam, wierzę, nie potrzebuję go zatrzymać! Możesz z nim zrobić... coś.
Bo im dłużej na nie patrzyła, tym gorzej jej się robiło. Jakby serio to ona była prowodyrką całego zdarzenia.
[Obrazek: mJOQ6VS.png]
LVL 8 165 / 500
MedLVL 11 133 / 1500
20
Siła
S
22
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
24
Zmysły
Zm
95
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W