– Jeju, głupoty od razu, okrutne z twojej strony, że od razu tak kwalifikujesz moje opowieści. – jojczał jak na prawdziwą ofiarę tej rozmowy przystało. Chociaż do pytania o istnienie powodów zupełnym przypadkiem nijak się nie odniósł. – Aha, a jakbym sobie darował to byś uwierzyła? Byś potraktowała jak kolejną historię o duchach pewnie i tyle. – bo mogła sobie mówić, że nieważne już i w ogóle, ale były samotnik się z tym nie zgadzał. Akurat uważał, że to szalenie istotne by przyznała, że faktycznie bez namacalnego dowodu nie uwierzyłaby samym jego słowom. Bo wcale nie zwariował zabierając ze sobą ucho z miejsca zbrodni, to było konieczne, skoro już znaleźli się w takiej sytuacji. Spojrzał krótko na uszko, kalkulując swoje opcje. Żałośnie ograniczone. – Na pewno nie chcesz? Nie wiem, zrobić mu pogrzebu. Czy coś. Może wrzucić do rzeki w drodze powrotnej, masz bliżej i po drodze.
[Obrazek: onyo.gif]
LVL 18 60 / 500
MedLVL 0 0 / 100
37
Siła
S
46
Zręczność
Zr
20
Szybkość
Sz
20
Zmysły
Zm
140
Punkty Życia
HP
130
Wytrzymałość
W