I gdy ona zwróciła uwagę na jeden szczegół, jemu również coś się przypomniało.
– A w Gwiezdnych to się wierzy? Czym niby są Gwiezdni jak nie duchami po zmarłych kotach? Gwiezdni są nierealni? – jak dla niego jak najbardziej ich istnienie można było poddać wątpliwościom. Ale czy Nurt wypadało? Medyczce, która miała robić za ten klanowy łącznik z trupkami? Przynajmniej Orionowi wydawało się, że nawet jeśli osobiście nie wierzyła to dobrze by było, gdyby zachowała jakieś pozory przed resztą. Nawet udzieli jej tej rady całkowicie za darmo w takim wypadku.
Coś twardo odmawiała przejęcia opieki nad uchem, a cynamonowy point przecież nie mógł się nim z nią przerzucać jak rozżarzonym węgielkiem. Ale nawet jeśli sytuacja była przegrana, nie musiał tego pręgusce ułatwiać.
– No niby mam trochę dalej, ale same brzydkie tereny przy drodze, jestem pewny że ty na swojej krótkiej trasie znajdziesz adekwatniejsze miejsca do pochówku. Dużo lepsze niż rów. Więc w imię wyższego dobra się z nim rozstanę już teraz, darując sobie ostatnie pożegnanie. – ciągnął dalej, myślami już zastanawiając się czy jak podrzuci je wronom, to czy ptaszyska załapią co z tym zrobić, czy będzie się tak rozkładało do roztopów.
[Obrazek: onyo.gif]
LVL 18 60 / 500
MedLVL 0 0 / 100
37
Siła
S
46
Zręczność
Zr
20
Szybkość
Sz
20
Zmysły
Zm
140
Punkty Życia
HP
130
Wytrzymałość
W