31.03.2024 14:11
Orion był prawdziwym mistrzem w swoim fachu, jeśli chodziło o ignorowanie problemów ciążącym zwykłym kotom. Przeciekający przez palce czas średnio go ruszał, gdy sam był w ciągłym ruchu. Teraz jednak wszystko stało w miejscu, pobyt w Wichrze już dawno przedłużył się ponad granice krótkich wakacji, a nie niósł ze sobą żadnego postępu. Oriental zaczynał czuć się jak w klatce pozbawionej jakichkolwiek urozmaiceń. Nie należał jednak nigdy do kotów, które poddawały się przytłaczającym nastrojom, więc próbował spojrzeć na swoje więzienie z nowej perspektywy, znaleźć tunel ukryty za plakatem i te sprawy.
Tunelu nie było, za to ukryty pod głazem składzik przywódczyni jak najbardziej. Z braku lepszych zajęć, Orion przejrzał jej niezbyt imponujący dobytek i już miał uznać ten czas za stracony, gdy dokopał się do kolorowej szmatki i skitranych w niej ziół o zachęcającym zapachu. Bez większego zastanowienia zgarnął zawiniątko, niedbale chowając resztę rzeczy pod głaz, a następnie ruszył do wyjścia z obozu.
Od kiedy Nurt odkryła istnienie gniazda niedaleko Rzecznych terenów, okazało się, że łatwiej dorwać ją tam niż odwiedzając bezpośrednio Gromowe granice. I jemu to było na łapę, akurat na brak szczęścia nigdy w życiu nie narzekał, więc nie spodziewał się, żeby były wysokie szanse na rozmijanie w nieskończoność. By nie czekać bezczynnie, zajął się wyrzucaniem najbardziej przesuszonych i tracących barwę roślin. Kolorowe zawiniątko leżało obok.
Tunelu nie było, za to ukryty pod głazem składzik przywódczyni jak najbardziej. Z braku lepszych zajęć, Orion przejrzał jej niezbyt imponujący dobytek i już miał uznać ten czas za stracony, gdy dokopał się do kolorowej szmatki i skitranych w niej ziół o zachęcającym zapachu. Bez większego zastanowienia zgarnął zawiniątko, niedbale chowając resztę rzeczy pod głaz, a następnie ruszył do wyjścia z obozu.
Od kiedy Nurt odkryła istnienie gniazda niedaleko Rzecznych terenów, okazało się, że łatwiej dorwać ją tam niż odwiedzając bezpośrednio Gromowe granice. I jemu to było na łapę, akurat na brak szczęścia nigdy w życiu nie narzekał, więc nie spodziewał się, żeby były wysokie szanse na rozmijanie w nieskończoność. By nie czekać bezczynnie, zajął się wyrzucaniem najbardziej przesuszonych i tracących barwę roślin. Kolorowe zawiniątko leżało obok.
![[Obrazek: onyo.gif]](https://sig.grumpybumpers.com/host/onyo.gif)
37
Siła
S
46
Zręczność
Zr
20
Szybkość
Sz
20
Zmysły
Zm
140
Punkty Życia
HP
130
Wytrzymałość
W