Jego głośny śmiech nie przestraszył jej, byłby jej nawet dość obojętny, gdyby nie fakt, że… wywołał go jej własny, wypowiedziany w zasadzie mimochodem żart. Z zaskoczeniem uznała, że to całkiem przyjemne uczucie. Dlaczego? Tego już córka Owcy nie była w stanie zrozumieć. Uśmiechnęła się bardzo delikatnie, a coś w jej oczach poweselało. 

Tak więc Skruszona Łapa. Imię było nieco dziwne, ale nie do tego stopnia, by koteczka uznała, że musi to komentować. W zasadzie, po chwili zastanowienia uznała, że słyszała ich już tyle, o kotach żyjących i umarłych, że to akurat jej nie dziwi. Ulżyło jej również, kiedy kocur dał jej znać, że sam również nie rozpoznaje jej klanu po samym zapachu. 

- Z Wichru - odpowiedziała tonem dość obojętnym, nie czując szczególnej dumy ani przywiązania do klanu, do którego Kurza Łapa przyciągnął ją i jej rodzeństwo, bo wiedział, że sam nie poradzi sobie z wychowaniem kociąt. - A Ty? I czemu się tak obracasz ciągle? - rzuciła Szybko dwoma pytaniami, nie zdejmując jednak spojrzenia ze swojego szylkretowego rozmówcy.
[Obrazek: zwinna.gif]
When you wake up next to him in the middle of the night
With your head in your hands, you're nothing more than his wife
And when you think about me, all of those years ago
You're standing face to face with "I told you so"
You know I hate to say, "I told you so"
LVL 1 35 / 100
MedLVL 0 0 / 100
3
Siła
S
11
Zręczność
Zr
3
Szybkość
Sz
3
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
40
Wytrzymałość
W