25.05.2024 16:31
– Najlepszy do wyhodowania pszczół w głowie. – uzupełnił, bo ewidentnie Nurt urwała swoją deklarację w połowie. – Nie słyszałaś nigdy, że to stąd wzięło się to powiedzenie? Od kotów, które spędzały za dużo czasu w obozie, więc ten szum im zostawał w głowie, nawet gdy znajdowali się sami. I im dalej w las tym bardziej wariowali od tego ciągłego hałasu w głowie, mówili innym o tym nieustającym szumie, brzęczeniu jak pszczół, więc ktoś szybko wysnuł teorię, że po prostu pszczoły im się zalęgły w mózgu, bo gdzie obozowy hałas mógłby przyczynić się do czegokolwiek złego. Dawne czasy, ale stąd to się wzięło. Nie z powietrza. – pokiwał łbem z powagą. Zawsze była dobra pora na wciskanie takiego kitu. – Więc nie, dzięki. Wolę się nie przekonywać do czegoś, co ma historię niszczenia kocich umysłów.
Inna sprawa miała się z kocimiętką, rzecz jasna. Ona przynajmniej jakoś wynagradzała ewentualne konsekwencje.
– Mmm, życie czy życie w klanie? Może próbowała kocim zielem uciszyć te pszczoły panoszące się jej po głowie. – zamyślił się karykaturalnie, bo Cebula wydawała się idealną ofiarą do podkreślenia, że jego teoria miała ręce i nogi. Znaczy nie teoria, zasłyszana historia, od duchów starszyzny wciąż obecnych w chropowatej korze jego prywatnej willi. Nie, wróć. Skręcony Pień nie był nawiedzony. Bo żarty żartami, ale na koniec dnia Orion zamierzał wrócić do legowiska starszyzny i się tam wyspać, a nie budzić na każdy świst wiatru. Odpadało też zapraszanie towarzystwa do siebie, bo nie upadł tak nisko by prosić kogokolwiek ze znajomych o wprowadzenie do niego. A jedyne akceptowalne towarzystwo nie chciało z nim spędzać czasu nawet za dnia.
Zresztą to by nie rozwiązywało problemu budzenia się na najmniejszy szmer, bo mimo wszystkich deklaracji i zapewnień orientala odnośnie swoich uczuć względem rdzawego, wciąż spodziewał się obudzić z pazurami na gardle. Czyli słabe warunki do spokojnie przespanej nocy.
– Nie tym razem. – zapewnił, kręcąc przecząco łbem. Chociaż na język cisnęło się a w życiu, lepiej sprawdzić mogło się szczere stwierdzenie. Czasami żartował, ale nie w tej sytuacji. – Wolałbym obejść się bez żadnych oskarżeń, dziękuję. Ale zastanów się. Szanse, że zrobi z tego aferę na cały klan są nikłe, bo raczej nie jest to powszechna wiedza, że posiada takie ziółka. Nie może więc wszcząć wielkiego śledztwa, bo więcej na tym straci niż zyska. – spojrzał uważnie na Nurt. Rozumiała co miał do przekazania czy będzie musiał jej przedstawić pełne kulisy tego rozumowania? – Zresztą nie wiem czy używa, czy tylko posiada. Nie wydaje mi się bym widział u niej podejrzane już na pierwszy rzut oka zachowania, ale... jakich zachowań należałoby się u niej dopatrywać twoim zdaniem? Biorąc poprawkę na to, że to przywódczyni i pewnie stara się zachować większą dyskrecję.
Inna sprawa miała się z kocimiętką, rzecz jasna. Ona przynajmniej jakoś wynagradzała ewentualne konsekwencje.
– Mmm, życie czy życie w klanie? Może próbowała kocim zielem uciszyć te pszczoły panoszące się jej po głowie. – zamyślił się karykaturalnie, bo Cebula wydawała się idealną ofiarą do podkreślenia, że jego teoria miała ręce i nogi. Znaczy nie teoria, zasłyszana historia, od duchów starszyzny wciąż obecnych w chropowatej korze jego prywatnej willi. Nie, wróć. Skręcony Pień nie był nawiedzony. Bo żarty żartami, ale na koniec dnia Orion zamierzał wrócić do legowiska starszyzny i się tam wyspać, a nie budzić na każdy świst wiatru. Odpadało też zapraszanie towarzystwa do siebie, bo nie upadł tak nisko by prosić kogokolwiek ze znajomych o wprowadzenie do niego. A jedyne akceptowalne towarzystwo nie chciało z nim spędzać czasu nawet za dnia.
Zresztą to by nie rozwiązywało problemu budzenia się na najmniejszy szmer, bo mimo wszystkich deklaracji i zapewnień orientala odnośnie swoich uczuć względem rdzawego, wciąż spodziewał się obudzić z pazurami na gardle. Czyli słabe warunki do spokojnie przespanej nocy.
– Nie tym razem. – zapewnił, kręcąc przecząco łbem. Chociaż na język cisnęło się a w życiu, lepiej sprawdzić mogło się szczere stwierdzenie. Czasami żartował, ale nie w tej sytuacji. – Wolałbym obejść się bez żadnych oskarżeń, dziękuję. Ale zastanów się. Szanse, że zrobi z tego aferę na cały klan są nikłe, bo raczej nie jest to powszechna wiedza, że posiada takie ziółka. Nie może więc wszcząć wielkiego śledztwa, bo więcej na tym straci niż zyska. – spojrzał uważnie na Nurt. Rozumiała co miał do przekazania czy będzie musiał jej przedstawić pełne kulisy tego rozumowania? – Zresztą nie wiem czy używa, czy tylko posiada. Nie wydaje mi się bym widział u niej podejrzane już na pierwszy rzut oka zachowania, ale... jakich zachowań należałoby się u niej dopatrywać twoim zdaniem? Biorąc poprawkę na to, że to przywódczyni i pewnie stara się zachować większą dyskrecję.
![[Obrazek: onyo.gif]](https://sig.grumpybumpers.com/host/onyo.gif)
37
Siła
S
46
Zręczność
Zr
20
Szybkość
Sz
20
Zmysły
Zm
140
Punkty Życia
HP
130
Wytrzymałość
W