– Wcale tak. – Orion lubił uważać siebie za jedynego dorosłego w tym towarzystwie, ale niektóre odruchy były silniejsze od niego.
A czy z przytoczonego opisu potrafił bez trudu przywołać w pamięci konkretny gatunek kwiatów? Średnio, słowa były zbyt chaotyczne by zarysował mu się klarowny obraz w głowie. Czy miodunka była wyznacznikiem wielkości kwiatów? Czy kształtu przybranego przez ich płatki? Czy to było w ogóle ważne w tym momencie?
– Jak o zapasach to dotarłaś może do kwiaciarni? Tam dopiero mają zbiory zawsze. Wiesz, może nie nałapiesz jednego rodzaju ziółek by mieć spokój na pełen obieg pór, ale ich różnorodność jest zachwycająca. To równie dobre. – od mnogości barw, od intensywności zapachów potrafiło się tam zakręcić w głowie. Chociaż może ścięte rośliny nie były aż tak cenną zdobyczą, gdy często rozchodziło się o ich korzenie. – A te twoje krzewy, gdzie na nie trafiłaś?
Przewrócił ostentacyjnie oczami, gdy stwierdziła, że powietrza dochowywać nie będzie. A mogłaby!! Mogłaby idealnie wpaść w pułapkę wyraźnie oznaczoną jako pułapka.
– Nie masz żadnych przedawnionych sekretów na koncie, które udało ci się dochować? Z naciskiem na przedawnione, takie które tajemnicą już nie są, żebyś mi tu zaraz nie powiedziała, że namawiam do ich zdradzania. – mimo że pierwotnie dokładnie to robił.
Ale to nieistotne.
– W czym ufa? Że chce te ziółka tylko do ozdobienia legowiska czy że nie da się z nimi złapać? – przechylił lekko łeb. Ostatnie z pytań było banalnie proste, więc jedynie wzruszył barkami. – Podzielę się nią z tobą, nie?
[Obrazek: onyo.gif]
LVL 18 60 / 500
MedLVL 0 0 / 100
37
Siła
S
46
Zręczność
Zr
20
Szybkość
Sz
20
Zmysły
Zm
140
Punkty Życia
HP
130
Wytrzymałość
W