17.05.2025 22:10
Niech będzie i tak, zgodnie z życzeniem publiczności. Chociaż do tego tematu będą musieli wrócić jeszcze w przyszłości. Te myśli popielatej były z reguły trudną do wypielenia zarazą, a oriental był zmotywowany do przypilnowania, żeby nie został ani jeden najmniejszy zarodnik. Niech Nurcik będzie głupia i naiwna, od tego była, z katastroficznymi poglądami nie było jej do twarzy.
– Powiedziałbym, że same ciekawe rzeczy, których ty nie docenisz i powiesz mi zaraz, że ciebie zanudzam. I nie wiem jak bym zniósł tak okrutny komentarz od ciebie, chyba bym miał problemy z zaśnięciem w swoim luksusowym, jednoosobowym legowisku. Wielkie marnotrawstwo takiego przywileju, więc pozwól, że się zastanowię jakie opowieści by mogły uzyskać chociaż odrobinę aprobaty z twojej strony. – przybrał zamyśloną minę dla wyższego celu. Końcówką długiego ogona malował bezwiednie wzorki na szarej sierści. – Roziskrzona Gwiazda się nade mną znęca. Uważa, że mam za dużo wolnego czasu, więc podrzuca mi terminatorów jak jakaś kukułka paskudna. Ja nie wiem, w klanie tyle kotów chętnych do przekazywania wiedzy, a ona się uparła. Myślisz, że to pora zacząć im wmawiać istnienie nieistniejącej rangi? Coś jak pomocnik medyka, tylko oczywiście jeszcze bardziej zapomniane. A takie ważne! Chociaż nie wiem czy podczas kontrolowania wiedzy Krzyk by się zorientowała, że ci terminatorzy głupoty gadają, czy by pomyślała, że mądrzejsi od niej, tajemne rangi znają. Obawiam się, że to całkiem prawdopodobna opcja... O. Ale wiem co by ciebie mogło zainteresować. Świt została matką. Oczywiście taką z rangi, młodociane ciąże jej nie grożą, jest przecież bardzo rozsądnym dzieckiem. Ale wolałem sprecyzować, żeby nie było wątpliwości w czym rzecz. Technicznie problem zażegnany, a Świt świetnie się bawi opiekując kociętami, kolejne zwycięstwo, jest bezpieczna. Znaczy nie jestem do końca przekonany czy wie, że występuje w Splątanych Korzeniach w roli opiekunki maluchów, a nie koleżanki, ale trudno. Na pewno w jakiś sposób pomaga Żbikopręgiej, nawet jeśli czasem ta ma jedno, wyrośnięte kocię więcej do pilnowania. – mógł ciągnąć dalej, eksperymentalnie przejść w pewnym momencie z opowieści bliskich świata realnego, w stronę chmur, żeby zobaczyć po jakim czasie Nurt się zorientuje, że jej znowu jakiś kit wciska, a nie grzecznie relacjonuje co tam u niego. Ale mógł też pociągnąć jeden z zarzuconych dotychczas tematów, jeśli wyrazi zainteresowanie. Bo jak już zostało wspomniane, przedstawienie było interaktywne i to nie od Oriona zależało w jaką stronę się potoczy.
– Powiedziałbym, że same ciekawe rzeczy, których ty nie docenisz i powiesz mi zaraz, że ciebie zanudzam. I nie wiem jak bym zniósł tak okrutny komentarz od ciebie, chyba bym miał problemy z zaśnięciem w swoim luksusowym, jednoosobowym legowisku. Wielkie marnotrawstwo takiego przywileju, więc pozwól, że się zastanowię jakie opowieści by mogły uzyskać chociaż odrobinę aprobaty z twojej strony. – przybrał zamyśloną minę dla wyższego celu. Końcówką długiego ogona malował bezwiednie wzorki na szarej sierści. – Roziskrzona Gwiazda się nade mną znęca. Uważa, że mam za dużo wolnego czasu, więc podrzuca mi terminatorów jak jakaś kukułka paskudna. Ja nie wiem, w klanie tyle kotów chętnych do przekazywania wiedzy, a ona się uparła. Myślisz, że to pora zacząć im wmawiać istnienie nieistniejącej rangi? Coś jak pomocnik medyka, tylko oczywiście jeszcze bardziej zapomniane. A takie ważne! Chociaż nie wiem czy podczas kontrolowania wiedzy Krzyk by się zorientowała, że ci terminatorzy głupoty gadają, czy by pomyślała, że mądrzejsi od niej, tajemne rangi znają. Obawiam się, że to całkiem prawdopodobna opcja... O. Ale wiem co by ciebie mogło zainteresować. Świt została matką. Oczywiście taką z rangi, młodociane ciąże jej nie grożą, jest przecież bardzo rozsądnym dzieckiem. Ale wolałem sprecyzować, żeby nie było wątpliwości w czym rzecz. Technicznie problem zażegnany, a Świt świetnie się bawi opiekując kociętami, kolejne zwycięstwo, jest bezpieczna. Znaczy nie jestem do końca przekonany czy wie, że występuje w Splątanych Korzeniach w roli opiekunki maluchów, a nie koleżanki, ale trudno. Na pewno w jakiś sposób pomaga Żbikopręgiej, nawet jeśli czasem ta ma jedno, wyrośnięte kocię więcej do pilnowania. – mógł ciągnąć dalej, eksperymentalnie przejść w pewnym momencie z opowieści bliskich świata realnego, w stronę chmur, żeby zobaczyć po jakim czasie Nurt się zorientuje, że jej znowu jakiś kit wciska, a nie grzecznie relacjonuje co tam u niego. Ale mógł też pociągnąć jeden z zarzuconych dotychczas tematów, jeśli wyrazi zainteresowanie. Bo jak już zostało wspomniane, przedstawienie było interaktywne i to nie od Oriona zależało w jaką stronę się potoczy.
![[Obrazek: onyo.gif]](https://sig.grumpybumpers.com/host/onyo.gif)
37
Siła
S
46
Zręczność
Zr
20
Szybkość
Sz
20
Zmysły
Zm
140
Punkty Życia
HP
130
Wytrzymałość
W