15.07.2025 20:09
A Orion zjechał razem z nią, jak przyczepiony magnesem, żeby dalej miała koło siebie względnie miły bok, a nie kościste łapy. Uniósł brew, gdy wspomniała o łowieniu karpi. To brzmiało niesamowicie prawdopodobnie jak na Donośny Krzyk, więc odnotował jako temat na później, albo na inne spotkanie. Albo lepiej, mógł skonfrontować samą zastępczynię, zadać niewinne pytanie o postępy w połowach, to też była opcja oczywiście. Ale póki co sam opowiadał i kątem oka widział jak poważna, szanowana medyczka przysypia jak małe kocię.
– A to widzisz, nie mów nikomu, to trochę tajemnica, ale pokrewieństwo z przywódcą ma swoje plusy. Nie jest tak rozliczana z wypełniania obowiązków jak inne koty. Więc udało się, może wędrować kiedy tylko ma na to ochotę. Utrudnia to trochę pilnowanie jej, ale na pewno jest lepsze niż gdyby obowiązkowo wychodziła na patrole i polowania. Jednak luźne spacery po kwiatki z reguły cechują się dużo niższym stopniem zagrożenia. – i może jeszcze coś zaczął opowiadać odnośnie Świt, odnośnie podarków, które przyniosła z ostatniego spaceru, ale urwał w trakcie, gdy zorientował się, że odległość między kolejnymi wdechami brzmiała w sposób zbliżony dla śpiących kotów. Odetchnął lekko, tak by nagły ruch nie zbudził popielatej i ostrożnie, nieco szczelniej, otulił ją puchatą kitą żeby nie zmarzła. Bo potrzebowała tego snu, a Orion nie był potworem aby ja teraz budzić i wyganiać do obozu. Mógł z nią tu poczekać aż się wyśpi. Sam jednak starał się pozostać przytomny – dawno już nawet nie drzemał w tej okolicy, więc nie mógł być w pełni pewny jakich intruzów można było się spodziewać.
z.t
– A to widzisz, nie mów nikomu, to trochę tajemnica, ale pokrewieństwo z przywódcą ma swoje plusy. Nie jest tak rozliczana z wypełniania obowiązków jak inne koty. Więc udało się, może wędrować kiedy tylko ma na to ochotę. Utrudnia to trochę pilnowanie jej, ale na pewno jest lepsze niż gdyby obowiązkowo wychodziła na patrole i polowania. Jednak luźne spacery po kwiatki z reguły cechują się dużo niższym stopniem zagrożenia. – i może jeszcze coś zaczął opowiadać odnośnie Świt, odnośnie podarków, które przyniosła z ostatniego spaceru, ale urwał w trakcie, gdy zorientował się, że odległość między kolejnymi wdechami brzmiała w sposób zbliżony dla śpiących kotów. Odetchnął lekko, tak by nagły ruch nie zbudził popielatej i ostrożnie, nieco szczelniej, otulił ją puchatą kitą żeby nie zmarzła. Bo potrzebowała tego snu, a Orion nie był potworem aby ja teraz budzić i wyganiać do obozu. Mógł z nią tu poczekać aż się wyśpi. Sam jednak starał się pozostać przytomny – dawno już nawet nie drzemał w tej okolicy, więc nie mógł być w pełni pewny jakich intruzów można było się spodziewać.
z.t
![[Obrazek: onyo.gif]](https://sig.grumpybumpers.com/host/onyo.gif)
37
Siła
S
46
Zręczność
Zr
20
Szybkość
Sz
20
Zmysły
Zm
140
Punkty Życia
HP
130
Wytrzymałość
W