#73
– Kuhuhu. No... – Podążyła za jej spojrzeniem do małej, srebrnej rybki. Ryjącej Łapie wcale nie wydawała się ona niedostateczna czy mało imponująca, wręcz przeciwnie – korciło ją, żeby podejść i obejrzeć. Musiała się jednak skupić na czymś innym. – Wszystko jedno, raczej tak? Tak myślę? Którą ci wygodniej. A, możesz też zamoczyć końcówkę ogona, ale ja tego nie robię, bo... no. – Bezwiednie zamerdała kitką. – Nie mam.
Nadchodził ważny moment. Co jeśli Mrówczy Szlak rzeczywiście zdecyduje się wykorzystać tę metodę, a tu akurat ryby wsiąkną gdzieś i przestaną brać? Może pomyśli, że Ryjąca Łapa zwodzi ją, albo... kto tam wie, co jeszcze może sobie pomyśleć, ale w każdym razie coś niepochlebnego dla niej. Niedobrze byłoby szczególnie, gdyby koleżance nie szło wcale, a jej z jakiegoś powodu tak – wtedy wyglądałoby to, jakby Mrówczy Szlak robiła coś nie tak, co przecież nie mogło być prawdą, albo jakby Ryjąca Łapa zwodziła ją i to perfidnie, zachowując dla siebie jakieś kluczowe szczegóły po to, żeby udowodnić swoją wydumaną wyższość, co byłoby nieporozumieniem tym bardziej dramatycznym, że ona tak właściwie nie wiedziała nawet dobrze, co robi, był to jej pierwszy dzień na rybach i w ogóle nie stała nigdy w życiu obok uprawnień do udzielania porady wędkarskiej.
Oczywiście to nie tak, żeby była zdolna do prześledzenia wszystkich tych możliwości w przeciągu dwóch czy trzech uderzeń serca. Niemniej to, do czego doszła, wystarczyło, aby przeczuła z niepokojem jakąś komplikację – a potem Mrówczy Szlak podeszła bliżej i wszystkie pączkujące plany, by tym razem zastosować w polowaniu jej metodę – byłoby równo, sprawiedliwie, bezpieczniej – spaliły na panewce.
A przynajmniej zorientowała się o tym po chwili, bo z początku wpatrzyła się po prostu w kotkę, nie rozumiejąc do końca, czemu zawdzięcza wizytę na swoim spłachetku brzegu.
– A, no, tak, na przykład. – Odwróciła się pośpiesznie z powrotem do wody i ostrożnie włożyła do niej czubek jednej z łap. Teraz to lepiej by było, gdyby ryba jednak przypłynęła... Szczęśliwe wyniki zmieniające się z minuty na minutę, Gwiezdni, czemu to wszystko takie pokomplikowane! Stresują ją te rzeczy na każdym kroku.
LVL 6 105 / 500
MedLVL 0 12 / 100
14
Siła
S
13
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
13
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W