06.10.2025 22:46
- Możliwe że mi wypadło. Tyle czasu a nie pamiętam wszystkich kotów za dobrze. Ale... przykro mi. - Zaoferowała, jedyna reakcja o jakiej pomyślała w odpowiedzi na znikające rodzeństwo Ryjącej. A potem przytaknęła na pytanie o swoje kocięce imię, i dokładnie zanotowała w głowie poprzednie imię drugiej szylkretki. Warchlak. Hm. Śmiesznie. Ciekawe czy dostała je przed czy po odkryciu swojej miłości do kopania?
Jej lewa łapa przecięła wodę, pazury zahaczyły o rybę, w wodzie pojawiła się krew. Ryba nie była duża ale z obiema łapami w wodzie Szlak miała nie lada zadanie żeby utrzymać równowagę i nie wpaść razem z ofiarą do rzeki. Ostatecznie szarpnęła łapy do siebie, a szarawa ryba wynurzyła się razem z nimi. Przez kilka uderzeń serca siedziała tak z nią w łapach, patrząc na swój łup i nie dowierzając w skuteczność tej metody łowienia.
- Wow... - Powtórzyła i delikatnie odłożyła rybę na stosik, koło tych wyłowionych jako żywe. - Ty faktycznie taka sama! Jakieś drapieżne! - Zachichotała razem z drugą kotką, zadowolona z wyników polowania. W odpowiedzi na pytanie obróciła się bokiem do tafli wody a przodem do ryb na brzegu, oceniając ich ilość.
- Chyba damy radę? Ja wezmę wszystkie te co były zdechłe, ty weź te żywe... Te co były żywe. Jak ich będzie jednak za dużo to zostawimy te podejrzane gdzieś po drodze i zapytamy w obozie co z nimi, tak myślę. - Poruszyła wąsami w zastanowieniu. - Może ktoś będzie wiedział czy nadają się do jedzenia.
Jej lewa łapa przecięła wodę, pazury zahaczyły o rybę, w wodzie pojawiła się krew. Ryba nie była duża ale z obiema łapami w wodzie Szlak miała nie lada zadanie żeby utrzymać równowagę i nie wpaść razem z ofiarą do rzeki. Ostatecznie szarpnęła łapy do siebie, a szarawa ryba wynurzyła się razem z nimi. Przez kilka uderzeń serca siedziała tak z nią w łapach, patrząc na swój łup i nie dowierzając w skuteczność tej metody łowienia.
- Wow... - Powtórzyła i delikatnie odłożyła rybę na stosik, koło tych wyłowionych jako żywe. - Ty faktycznie taka sama! Jakieś drapieżne! - Zachichotała razem z drugą kotką, zadowolona z wyników polowania. W odpowiedzi na pytanie obróciła się bokiem do tafli wody a przodem do ryb na brzegu, oceniając ich ilość.
- Chyba damy radę? Ja wezmę wszystkie te co były zdechłe, ty weź te żywe... Te co były żywe. Jak ich będzie jednak za dużo to zostawimy te podejrzane gdzieś po drodze i zapytamy w obozie co z nimi, tak myślę. - Poruszyła wąsami w zastanowieniu. - Może ktoś będzie wiedział czy nadają się do jedzenia.
10
Siła
S
19
Zręczność
Zr
14
Szybkość
Sz
17
Zmysły
Zm
90
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W