06.07.2026 16:29
Nie chciał dzielić się tymi rozważaniami z Nurt sam z siebie, nie chciał także, gdy został bezpośrednio spytany. Jej pytanie zostawiało niewiele przestrzeni na prześlizgnięcie się obok tak by się nie sparzyć. Szczególnie jeśli nie chciał by odniosła wrażenie, że ją zbywał.
– Nie ma na to prostej odpowiedzi – przyznał na wstępie. W ruchu kościstych barków był cień rezygnacji. – Ten kaprys, skubany, udawał taki grzeczny, ułożony, zupełnie pod kontrolą. Ale starczyło, że odwróciłem się na moment i ot, rewolucja, a luźne pożegnanie i odejście w dowolnej chwili przestało być opcją – przedstawił obrazowy zarys na wstępie. – Nie mam pojęcia kiedy i jak się wymknął. Pewnego dnia pojawiła się świadomość, taka z poślizgiem, że och, to jednak jest poważniejsze. Hm, wiesz, wyobraź sobie, że wchodzisz do jeziora, którego głębokość się zwiększa bardzo powoli. Idziesz przed siebie i wydaje ci się, że jesteś blisko brzegu, bo woda nie sięga ci nawet do brzucha, ale gdy się odwrócisz to okazuje się, że jesteś już kilka solidnych lisich długości od lądu. Nie było czegoś takiego, że robisz dwa kroki i jesteś po szyję w wodzie. Rozumiesz? Nie potrafię określić kiedy się aż tak oddaliłem od brzegu i jak do tego doszło – zakończył, zerkając kontrolnie na popielatą. Czy to ją w jakikolwiek sposób satysfakcjonowało, czy czuła się spławiona?
Pozwolił sobie odetchnąć z rozbawieniem, gdy wspomniała o zawale. Uwolnił barki od części ciężaru, ppd którym pękały.
– Mówisz, że nie jestem warty malutkiego zawału? – odbił z lustrzanym oburzeniem i łapą przyłożoną do serca. Poniekąd odruch bezwarunkowy, księżyce podobnych rozmów, coś co przychodziło naturalnie. Dzisiaj było w tym także ryzyko, bo każde zwątpienie mogło go przebić jak strzała. Cóż. To dobrze, że lubił balansować na granicy śmierci, czyż nie? – Uwierz mi, zapachy nie są żadnym problemem. Przynajmniej faktycznie, całkiem szczerze, można je nazywać zapachami. A nie jedynie z uprzejmości. Chociaż co do chrztu bojowego w Wichrze to hmm... wiesz, że nigdy nie spałem ani u terminatorów, ani wojowników? – zaoferował skrawek swojej historii w zamian za zaproszenie do lecznicy, nie tylko do klanu.
– Nie ma na to prostej odpowiedzi – przyznał na wstępie. W ruchu kościstych barków był cień rezygnacji. – Ten kaprys, skubany, udawał taki grzeczny, ułożony, zupełnie pod kontrolą. Ale starczyło, że odwróciłem się na moment i ot, rewolucja, a luźne pożegnanie i odejście w dowolnej chwili przestało być opcją – przedstawił obrazowy zarys na wstępie. – Nie mam pojęcia kiedy i jak się wymknął. Pewnego dnia pojawiła się świadomość, taka z poślizgiem, że och, to jednak jest poważniejsze. Hm, wiesz, wyobraź sobie, że wchodzisz do jeziora, którego głębokość się zwiększa bardzo powoli. Idziesz przed siebie i wydaje ci się, że jesteś blisko brzegu, bo woda nie sięga ci nawet do brzucha, ale gdy się odwrócisz to okazuje się, że jesteś już kilka solidnych lisich długości od lądu. Nie było czegoś takiego, że robisz dwa kroki i jesteś po szyję w wodzie. Rozumiesz? Nie potrafię określić kiedy się aż tak oddaliłem od brzegu i jak do tego doszło – zakończył, zerkając kontrolnie na popielatą. Czy to ją w jakikolwiek sposób satysfakcjonowało, czy czuła się spławiona?
Pozwolił sobie odetchnąć z rozbawieniem, gdy wspomniała o zawale. Uwolnił barki od części ciężaru, ppd którym pękały.
– Mówisz, że nie jestem warty malutkiego zawału? – odbił z lustrzanym oburzeniem i łapą przyłożoną do serca. Poniekąd odruch bezwarunkowy, księżyce podobnych rozmów, coś co przychodziło naturalnie. Dzisiaj było w tym także ryzyko, bo każde zwątpienie mogło go przebić jak strzała. Cóż. To dobrze, że lubił balansować na granicy śmierci, czyż nie? – Uwierz mi, zapachy nie są żadnym problemem. Przynajmniej faktycznie, całkiem szczerze, można je nazywać zapachami. A nie jedynie z uprzejmości. Chociaż co do chrztu bojowego w Wichrze to hmm... wiesz, że nigdy nie spałem ani u terminatorów, ani wojowników? – zaoferował skrawek swojej historii w zamian za zaproszenie do lecznicy, nie tylko do klanu.
![[Obrazek: onyo.gif]](https://sig.grumpybumpers.com/host/onyo.gif)
37
Siła
S
46
Zręczność
Zr
20
Szybkość
Sz
20
Zmysły
Zm
140
Punkty Życia
HP
130
Wytrzymałość
W