Nie poczuła się spławiona. Po prawdzie nie spodziewała się usłyszeć niczego więcej ponad zaoferowany jej wstęp, więc kiedy Orion rozwinął odpowiedź, to już wywarło na niej wrażenie. Wrażenie w pierwszej chwili przyprawiające o szybsze bicie serca, bo co zrobiłaby, gdyby nagle zaczął odpowiadać rzeczowo i bez owijania w mech? Jasne, zaspokoiłaby ciekawość, ale nie na tym jej zależało, a to nie był on. Z ulgą odnotowała, że słońce nie zaczęło nagle biec w przeciwnym kierunku; porządek świata, choć nieco zachwiany, jeszcze nie oddał się w pełni chaosowi.
– Całe szczęście, że nie utonąłeś – podsunęła niepewnie, próbując dostosować się do zaoferowanego porównania. – Były chociaż jakieś kamienie w tej wodzie?? Na których dałoby się przysiąść i odpocząć, kiedy zabolą plecy? Chyba trochę niewygodnie tak ciągle stać.
Ona takowym kamieniem definitywnie nie była. Świt prawdopodobnie też nie, Orion raczej nie pozwoliłby jej zaopiekować się nim. Ale co ona tak naprawdę wiedziała o jego relacjach? Szczególnie po tym, jak zmył się z powierzchni świata? Może pławił się w tym swoim jeziorze w najlepsze, nie potrzebując niczego innego, dopóki nie wyschło, a potem... No właśnie, tu pojawiała się ta najbardziej zagadkowa kwestia. Co było potem?
Zmrużyła oczy, a moment później westchnęła teatralnie, imitując matkę mającą do czynienia z psotliwym kocięciem, które właśnie usiłuje przekonać ją do nowego genialnego pomysłu.
– Jesteś, ale na pewno nie życzysz sobie u mnie takich przykrych dolegliwości! – wyjaśniła uprzejmie. – Nie?? To gdzie spałeś, przecież chyba nie tu! Zabrałeś legowisko Roziskrzonej Gwieździe?
[Obrazek: mJOQ6VS.png]
LVL 8 165 / 500
MedLVL 11 133 / 1500
20
Siła
S
22
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
24
Zmysły
Zm
95
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W