#14
Odcisk dość szybko ulotniła się, a więc zostali sami. Kotka nie przedstawiła mu żadnych wyjątkowych informacji... Jaki mieli plan? Jeśli kotka chociaż trochę mówiła prawdę, to może w tym powinien szukać wskazówek? Nigdzie nie było Lucyfera, a to on przecież był głównym umysłem w gangu. Może to była jakaś wskazówka? Może?
Niewiele myślał. Po cichu udał się w kierunku kliniki Lucyfera. Szedł ze spuszczonym łbem, powoli do przodu. Czy kocimiętka zaczęła już działać? Było jej pełno w kałuży, a skoro ten cały przywódca się z niej napił, lada moment powinien zacząć widzieć jednorożce i inne kolorowe stworzenia. Czy mieli czas? Oby. On sam brał trochę w młodości, więc był wyrobiony i miał większą odporność, jednak... Czy tak duża dawka nie wpłynie też na niego?
Po krótkim spacerze doszli wreszcie do kliniki. Alikorn zatrzymał się przed domkiem, tak, by dobrze było go widać z okien. Nie miał ambitnego planu. Chciał, by ludzie Lucyfera wzięli go do siebie i przegnali Noc... Albo i wzięli Noc ze sobą? Nie ma znaczenia.
- To tutaj - wskazał łapą na dom. - Mam nadzieję, że będzie tutaj. On się lubi przemieszczać - wymamrotał. - PAAAAAAAAAAAAAASTUUUUUUUCH! - Wydarł się na całe gardło licząc, że ludzie go usłyszą i przyjdą mu na ratunek.
Obrazek
LVL 4 70 / 300
MedLVL 2 0 / 300
13
Siła
S
14
Zręczność
Zr
5
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W