31.08.2026 12:11
W bardzo krótkim czasie wydarzyło się bardzo wiele.
Nocna Gwiazda prawdopodobnie został otruty - Ważka połączyła w głowie ten fakt, ale nie miała czasu się nad nim zastanowić. Tak samo nie zdążyła pomyśleć o tym, jak poradzą sobie z Samotnikiem i całą tą sytuacją bo nagle pojawili się Dwunodzy. Nic dziwnego, w końcu byli na Osiedlu, ale biała kotka pierwszy raz miała okazję widzieć ich z tak bliska. W dodatku nie byli bierni - próbowali ich... zaatakować? Złapać? Przywódca mimo kiepskiego stanu zareagował szybko i rzucił komendę do ucieczki. Mała kotka również rzuciła się pędem - w końcu najlepiej było biec stadem. Najbezpieczniej wtedy się bronić. Gdyby dwunodzy ich dogonili, zawsze jedno mogłoby spróbować odwrócić ich uwagę, pomóc sobie wzajemnie. W końcu była ich cała piątka. Chwila... raz, dwa, trzy, cztery. Jeszcze raz, może źle policzyla w biegu? Raz, dwa, trzy, cztery. Liczyłam siebie czy nie? Raz, dwa, trzy, cztery...
- WIESIOŁEK! - krzyknęła nagle i zaczęła się intesywnie rozglądać na boki, tak jakby termiantor miał wyskoczyć zza najbliższego krzaka. Nic takiego jednak się nie wydarzyło. - Ja... wrócę się go poszukać, nie może zostać tam sam! - krzyknęła. Miała nadzieję, że dwójka wojowników poradzi sobie z ucieczką i ewentualną ochroną Przywódcy, no cóż na pewno mają większe szanse niż jeden terminator zostawiony na pastwę losu na Osiedlu... wracała się więc biegnąc ile sił w łapach, chociaż przez adrenalinę w ogóle nie czuła zmęczenia. Starała się tylko wytężać wzrok i jak najszybciej zlokalizować kocura - oby udało mu się uniknąć Dwunogów, może gdzieś tu biegnie, a może się schował? Gdy tylko go zobaczy, zaciągnie go do Obozu choćby siłą, na pewno go tu nie zostawi!
Nocna Gwiazda prawdopodobnie został otruty - Ważka połączyła w głowie ten fakt, ale nie miała czasu się nad nim zastanowić. Tak samo nie zdążyła pomyśleć o tym, jak poradzą sobie z Samotnikiem i całą tą sytuacją bo nagle pojawili się Dwunodzy. Nic dziwnego, w końcu byli na Osiedlu, ale biała kotka pierwszy raz miała okazję widzieć ich z tak bliska. W dodatku nie byli bierni - próbowali ich... zaatakować? Złapać? Przywódca mimo kiepskiego stanu zareagował szybko i rzucił komendę do ucieczki. Mała kotka również rzuciła się pędem - w końcu najlepiej było biec stadem. Najbezpieczniej wtedy się bronić. Gdyby dwunodzy ich dogonili, zawsze jedno mogłoby spróbować odwrócić ich uwagę, pomóc sobie wzajemnie. W końcu była ich cała piątka. Chwila... raz, dwa, trzy, cztery. Jeszcze raz, może źle policzyla w biegu? Raz, dwa, trzy, cztery. Liczyłam siebie czy nie? Raz, dwa, trzy, cztery...
- WIESIOŁEK! - krzyknęła nagle i zaczęła się intesywnie rozglądać na boki, tak jakby termiantor miał wyskoczyć zza najbliższego krzaka. Nic takiego jednak się nie wydarzyło. - Ja... wrócę się go poszukać, nie może zostać tam sam! - krzyknęła. Miała nadzieję, że dwójka wojowników poradzi sobie z ucieczką i ewentualną ochroną Przywódcy, no cóż na pewno mają większe szanse niż jeden terminator zostawiony na pastwę losu na Osiedlu... wracała się więc biegnąc ile sił w łapach, chociaż przez adrenalinę w ogóle nie czuła zmęczenia. Starała się tylko wytężać wzrok i jak najszybciej zlokalizować kocura - oby udało mu się uniknąć Dwunogów, może gdzieś tu biegnie, a może się schował? Gdy tylko go zobaczy, zaciągnie go do Obozu choćby siłą, na pewno go tu nie zostawi!
✨ i can't relate to desperation ✨
![[Obrazek: 5ySwpbA.png]](https://i.imgur.com/5ySwpbA.png)
![[Obrazek: 5ySwpbA.png]](https://i.imgur.com/5ySwpbA.png)
5
Siła
S
12
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W