31.03.2018 15:27
![]() DRUCIK Samotnik |
Płeć: Kocur Partner: — Najczęściej przebywa: W pobliżu terenów klanu Wichru; czasem Wietrzne Wziesienia Wygląd: Kocur nie jest zbyt imponujący. Standardowej wielkości, o masywnych nogach i grubym ogonie. Samotnictwo nie wpłynęło za bardzo na jego posturę czy wagę, wciąż prezentuje się schludnie. Futerko ma krótkie, zadbane, białe na brzuchu, szyi i pyszczku. Ma też skarpetki nie do pary na łapach, jedna sięga do nadgarstka, lewa obejmuje całą łapę, a obie tylne znajdują się jedynie na paluszkach. Grzbiet, czoło, uszy i ogon pokrywa czerń. Oczy są niewielkie, żółto-zielonej barwy, choć większą uwagę zwraca mocno różowy nos. Trwałe urazy: ¾ ogona odgryzione (rzekomo w szczękach szczupaka) Charakter: Drucik to poszukiwacz przygód, uwielbiający kopanie dziur w poszukiwaniu skarbów, chociaż częściej znajduje stare pudełka niż klejnoty. Jest lekkomyślny i nieodpowiedzialny, ale serce ma ze złota i zawsze jest gotowy pomóc innym. Lubuje się w plotkach, czasami zmieniając ich znaczenie dla większego efektu. Jako bajarz, czerpie inspirację z prawdziwych historii, często korzystając z opowieści z Klanów, ale nie zawsze myśli o konsekwencjach swoich słów i działań. Mioty: pierwszy, drugi Historia: Nieznana. |
![]() KAPUŚNIACZEK Samotnik |
Płeć: Kotka Partner: — Najczęściej przebywa: Wszędzie Wygląd: Kapuśniaczek, już od najmłodszych księżyców, sprawiała wrażenie najbardziej pokrzywdzonej przez los istoty. Krótka, czarna mordka jest wiecznie skrzywiona w smutną podkówkę, co tylko podkreśla jej ruda bródka. Złote, owalne oczy, mimo szlachetnej barwy, są pozbawione blasku i są idealnym dopełnieniem dołującego obrazka. Szylkretka jest przeciętnego wzrostu, chociaż długie, gęste futerko robi co może by dodać jej objętości. Paluszki prawej przedniej łapy ma rude. Na uwagę zasługuje także łatka na gardle, ale tak poza tym w szacie Kapuśniaczka przeważają ciemne barwy. Czarne futro w wielu miejscach rozjaśniają płomienne włoski, ale nie tworzą konkretnych kształtów. Trwałe urazy: — Charakter: W zestawieniu ze swoją siostrą, Kapuśniaczek przypomina cień. Wiernie podążająca za Kostrzewą i przystająca na każdy z jej świetnych pomysłów, tworzy nierozerwalną część duetu. Choć regularnie tłumi w sobie żądzę mordu spowodowaną chroniczną głuchotą siostry, która uniemożliwia jej przyjęcie do wiadomości odmiennego zdania i spojrzenie na nie dwie inaczej, niż jak na posiadaczki wspólnego mózgu, w gruncie rzeczy docenia rolę biernego naśladowcy. Przywykła do tego, że nie musi decydować za siebie, a siłą napędową w jej życiu jest Kostrzewa - bez niej byłaby jak kocię we mgle, pozbawiona kierunkowskazu. Zresztą, jeżeli czegoś nie znosi bardziej od uparcie powtarzającej się gadki o wspólnym zdaniu, jest to samotność. I tak jak cień, Kapuśniaczek nieszczególnie zwraca na siebie uwagę. To flegmatyczna, małomówna, spokojna obserwatorka, często traktowana jako dodatek a nie dopełnienie towarzyszki. Nierzadko wzbudza zaskoczenie, jak ktoś taki jak ona odnajduje się w tym narzuconym jej, chaotycznym trybie życia. Mało kto wie, że w istocie chaos jest jak tlen, którym kotka oddycha. Ona wręcz uwielbia, gdy coś się dzieje, chętnie dokłada swoją łapę do pomysłów siostry i czerpie ze wspólnych psikusów równie wiele radości, co ona, nawet jeśli sposobowi, w jaki to pokazuje, brakuje żywiołowości. Mioty: — Historia: Urodzona w Klanie Wichru, jako córka Księżycowego Wzgórza i Słonecznego Brzegu. (puste konto z adopcji zmienione na postać NPC). Uciekła wraz siostrą Kostrzewą z Wichru, by siać chaos wśród innych klanów. |
![]() KOSTRZEWA Samotnik |
Płeć: Kotka Partner: — Najczęściej przebywa: Wszędzie Wygląd: Kostrzewa ma mordkę z kategorii tych, które kochać może tylko matka. Pomarańczowe oczy są nieco wyłupiaste, a różowy nosek bardzo stara się wcisnąć w czaszkę na tyle by być z nimi na jednej linii. Uszy wraz z przyległościami pokrywa szara sierść, wyraźnie oddzielając się od kremowego wokół oczu i na policzkach. Sam pyszczek jest biały, wraz z szyją koteczki. Na reszcie jej ciała przeważają cieplejsze barwy, a niebieski powraca jedynie w formie nieregularnych plamek, których największe natężenie jest na puchatym ogonie. Masywne łapy są białe, w zasadzie na całej długości. Długie futro jest wiecznie roztrzepane, jakby kotka dopiero co wybudziła się z drzemki. Trwałe urazy: — Charakter: Gdyby należało opisać ją jednym słowem, zarówno przez tych mniej, jak i bardziej spostrzegawczych obserwatorów niechybnie zostałaby okrzyknięta przymiotnikiem intensywna. Jest jej dużo, jest głośna i, wydawać by się mogło, jest wszędzie naraz, napędzana nieskończonymi zapasami ciekawości świata oraz kreatywności. W głowie Kostrzewy pomysły pojawiają się samoistnie i w ilości mnogiej, tak, że zaczynają nachodzić jeden na drugi, a drugi na pięćdziesiąty. Nie ma czemu się dziwić, że z takim natłokiem myśli skupia się na wsłuchiwanie we własne wnętrze, a nieco mniej uwagi poświęca otoczeniu czy swojej siostrze, która chciałaby od czasu do czasu wtrącić coś od siebie. To jednak nie problem, bowiem nie od dziś wiadomo, że ona zawsze wie lepiej, czemu dowodzi fakt, że pod koniec konwersacji jej racja zwykle leży na wierzchu... najczęściej jako jedyna rozważana przez nią racja. Wiadomo również, że z Kapuśniaczkiem łączy ją więź niemalże odblokowująca telepatię - siostra w zasadzie nie musi nic mówić, rozumieją się jej słowami. Co by się nie działo, Kapuśniaczek przecież zawsze się z nią zgadza. Pomysłowości i chęci do działania nie da się Kostrzewie odmówić, trudno natomiast byłoby zarzucić jej wytrwałość w dążeniu do celu bądź wzniosłość intencji. Realizowanie pomysłów jest świetne, dopóki wszystko idzie zgodnie z planem, a realizacja zwykle oznacza robienie psikusów nieświadomym zasadzki duszyczkom. Zawsze w towarzystwie swojej wiernej partnerki w zbrodni, oczywiście. Drugiej części światłego mózgu, jaką nie może być nikt inny, jak jej rodzona siostra. Mioty: — Historia: Urodzona w Klanie Wichru, jako córka Księżycowego Wzgórza i Słonecznego Brzegu. (puste konto z adopcji zmienione na postać NPC). Uciekła wraz siostrą Kapuśniaczek z Wichru, by siać chaos wśród innych klanów. |
![]() WŁÓCZYKIJ Samotnik |
Płeć: Kocur Partner: — Najczęściej przebywa: W pobliżu terenów klanu Rzeki; Królicze Nory Wygląd: Jest kotem postawnym, dobrze zbudowanym, czego nie ukryje nawet długa sierść. Mimo, że ciało zdobi kilka blizn, kocur zawsze dobrze się prezentuje, nie musząc się nawet za bardzo starać. A trzeba przyznać, że do wyglądu nigdy nie przykuwał uwagi. Puszyste futro jest rudej, płomiennej barwy, upstrzonej ciemniejszymi cętkami na bokach. Gardło i palce wszystkich łap pokrywają białe znaczenia. Trwałe urazy: — Charakter: Nigdy nie należał do kocurów o usposobieniu nadmiernie czy też nawet przeciętnie radosnym – dziecięcą wesołość przedwcześnie zastąpił spokój i zdeterminowanie, których nie sposób było odnaleźć u jego rówieśników i które sprawiły, że szybko stał się niezależny i zupełnie odporny na wpływy otoczenia, a przez to również samotny. W kociętach zazwyczaj budzi strach – ze względu na oschłość i upór, który zestalił się w jego głosie, szorstkim i surowym, nawet kiedy wypowiadane nim słowa nie wymagają chłodu ani okrucieństwa – ci, którym udało się poznać go lepiej, zapewniają jednak o jego odwadze i ciepłym, troskliwym sercu, ukrytym głęboko pod gęstym futrem i zabliźnioną skórą. Kocur ma wprawdzie spojrzenie ciężkie, ale nie złe – jedynie stwardniałe, przystosowane do ciała, które nauczyło się rozprawiać ze swoim smutkiem jak z wrogiem, kimś, kogo należy ujarzmić i poskromić. Być może dlatego, a być może ze względu na upór, z jakim utrzymuje się przy życiu, sprawia wrażenie starszego, niż w rzeczywistości – wprawdzie przetrwał już wiele, świadomy swoich pragnień i skory, aby samemu po nie sięgnąć. Obecnie woli pozostawać na uboczu, pełniąc rolę cichego obserwatora, niżeli angażować się z zgiełk codziennych rozmów. Mioty: pierwszy Historia: Nieznana. |
![]() KINGSMAN Samotnik |
Płeć: Kocur Partner: — Najczęściej przebywa: Wszędzie Wygląd: Kocur nie jest typowym samotnikiem, którego da spotkać się wszędzie, jego eleganckie usposobienie sprawia wrażenie byłego pieszczocha, jednak nie daje on nigdy poznać swoich korzeni. Tajemnicze spojrzenie zielono-żółtych oczu, poważny i zachęcający wyraz pyska, a dodatkowo wyprostowana postawa. Wszystkie te cechy należące do jednego kota. Kingsman jest dumnym posiadaczem mięśni, które uwydatnione są na czekoladowym krótkim futerku, a ewidentnie nie stroniący od wysiłku fizycznego kocur jest jednak w pełni świadomy jak bardzo prezencja jest ważne, nie da się go zauważyć brudnym. Klinowata głowa, lekko zakrzywiony nos dodający mu uroku, a samym kolorem nie różniący się nijak od futra, jedynie posiadając białe wibrysy odstające od reszty. Trwałe urazy: — Charakter: Opanowany, inteligentny oraz pewny siebie osobnik, który w rozmowie zawsze dominuje jako strona mówiąca. Charyzma wylewa się z niego, ale nie można mu zarzucić bycia słabym słuchaczem, poza tym empatia to jego drugie imię, dlatego tak dobrze wczuwa się w sytuacje innych kotów. Kot idealny z wyglądu i z charakteru. Jeśli Kingsman nie zdołał jednak zaślepić swoim czarującym flirtem lub przepiękną mową czasami można wyłapać pewne rysy na jego zniewalającym obyciu. Nie jest to wielka skaza, ale ewidentnie kocur potrafi mówić jakby był zakochany w sobie samym, a jeśli poczuje się wystarczająco bezpiecznie - zacznie plotkować o poprzednich partnerach i partnerkach. Mioty: pierwszy, drugi Historia: Nieznana. |
![]() WABIK Samotnik |
Płeć: Kocur Partner: — Najczęściej przebywa: Na starych terenach Nowego Świtu, blisko Samotnej Wierzby; blisko terenów klanu Rzeki Wygląd: Kocur zarzeka się, że jest przeciętnego wzrostu, chociaż można by przypuszczać, że wypada nieco poniżej przeciętnej. Jednak muskularna sylwetka i duże, masywne łapy zachęcają inne koty do zachowania tego spostrzeżenia dla siebie. Z daleka Wabik potrafi wyglądać dość onieśmielająco, jednak czar pryska, gdy podejdzie bliżej. Znaczy nie żeby był brzydki – krótka sierść jest zawsze zadbana, a owalna mordka o oliwkowych oczach nie jednemu kotu przypadła do gustu – po prostu daleko mu do postrachu kociąt za jaki niektórzy go mają. Czerń i biel rozkładają się dość szarmancko, jako że na głowie Wabika można zaobserwować ciemną czapeczkę, która zasłania mu uszy i przechyla się lekko na prawą stronę, sięgając oka i połowy policzka. Czarny, niedbale narzucony na grzbiet, płaszczyk miejscami jest poszarpany wzdłuż kręgosłupa, a ponadto jest pozbawiony kołnierza – szyję kocura pokrywa biała sierść. Tak samo jak łapy, na całej długości oraz brzuch. Ogonek - krótki od urodzenia - dodaję mu natomiast uroku, również w kolorach czerni narzucanej przez metaforyczny płaszczyk. Trwałe urazy: krótki ogon od urodzenia; Charakter: Samotnik jest kotem pełnym cierpliwości, nic w tym jednak dziwnego skoro jego ulubionym zajęciem jest łowienie ryb i odpoczywanie pośród jeziornych zarośli. Wabikowi się nigdy nigdzie nie spieszy, a do życia podchodzi w sposób wyluzowany i bez większego parcia na szkło. Usposobieniem przypomina raczej starego pryka, niż młodego kocura z werwą, dlatego w opowieściach może wydawać się kompletnie inny, niż na żywo. Nie można mu jednak zarzucić braku poczucia humoru czy nieprzyjemnego charakteru, chociaż na pierwszy rzut oka może właśnie tak wyglądać. Uwielbia przytaczać historie z życia, w których to łowi największego suma, czy jak kradnie ryby z portów, ale najbardziej cieszy go wspólne spędzanie czasu nad wodą i pogawędki pomiędzy wyławianiem zdobyczy. Myśliciel z niego jednak żaden, mimo elokwentnego dobierania słów i pokaźnego słownictwa, jest bardzo prostolinijny, czasami nawet za bardzo. Nie znosi rozmów o niestworzonych rzeczach, jednak jeśli dobrze się go podejdzie chętnie zacznie snuć hipotezy i teorie na przeróżne tematy - to w końcu prawdziwe zajęcie, naukowe takie. Mioty: — Historia: Nieznana. |
![]() SEKRETARIAT Samotnik |
Płeć: Kocur Partner: — Najczęściej przebywa: Siedlisko Koni Wygląd: Dla kotek mieszkających w okolicach Siedliska Koni, Sekretariat nie jest obcą postacią. Wręcz przeciwnie – bywa powracającym bohaterem przewodnim w ich snach. Z czego wynika fenomen kocura? Trudno powiedzieć. W opowieściach główną przyczyną są jego soczysto zielone oczy i ta odbijająca w nich pogarda do świata, która ma ustępować szczerej czułości, gdy spojrzy na tę jedyną kotkę, która wzbudziła jego zainteresowanie. Spotykając go na żywo, można się rozczarować. Zagadkowy nieznajomy okazuje się całkiem zwykłym jegomościem o trójkątnej, kanciastej głowie i niewielkich uszach. Czarna, gęsta, długa sierść padła ofiarą częstych kąpieli słonecznych. Dla obeznanych z procesem brązowienia sierści, nie jest tajemnicą, że Sekretariat spędził wiele bezchmurnych dni leżąc brzuchem do góry i korzystając z życia pozbawionego zobowiązań. I chociaż ciężko nazwać go brudasem, nie traci czasu na wyskubywanie każdego paprocha czy rozplątywanie każdego kołtuna. Trwałe urazy: — Charakter: Imię dostał po koniu, bo w sumie po czym innym mógł dostać stajenny kocur? Czy posiadał jednak jakąkolwiek cechę tak nagradzanego osiągnięciami konia? Ani trochę. Sekretariat jest tym typem, który kocha wylegiwać się w słońcu, znikać na pół dnia w stogach siana i wybierać sobie w ludziach, którzy będą godni pogłaskać mu najedzony brzuszek. Nie ma w sobie za wiele z uwodziciela, czy romantyka, ale na pewno szczerość i dobre oko do prezentów jest jego atutem, bowiem Sekretariat jest kotem towarzyskim. Sam kontaktu nie zainicjuje, ale na pewno lubi wiedzieć rzeczy z samego faktu, by je wiedzieć, a dobre relacje z innymi na pewno przy tym pomagają. Małomówność, chęć wysłuchania każdego kto akurat się zatrzyma przy jego leniwym ciałku oraz bardzo otwarte usposobienie to również bardzo dobra zachęta na snucie fantazji. Gburowatość widoczna z odległości nie zmienia się jednak po poznaniu kocura, jest raczej jego nieodłącznym elementem. Sam ton głosu i sposób mówienia wskazywałby jednak na to, że kocur zawsze jest wyluzowany. Szczególnie jak spotka się go akurat po dobrej ilości kocimiętki. Mioty: — Historia: Nieznana. |
![]() SIKORKA Samotnik |
Płeć: Kotka Partner: — Najczęściej przebywa: Dzika Plaża, Szuwar Turzycy Wygląd: Niektórzy powiedzą, że Sikorka obserwuje świat przez różowe okulary, ale to nieprawda. Kotka żadnych takich gadżetów nie nosi, a piękno krajobrazu ogląda jedynie przez swoje okrągłe, jasnobrązowe oczy. Często towarzyszy im wesoły błysk, a resztę mordki rozświetla ciepły uśmiech. Różowy nosek i powykręcane wąsy dodają koteczce uroku, tak samo jak kędzierzawe kłaczki okalające policzki. Sikorka jest delikatnej budowy, chociaż nie jest chudzinką. To księżyce spędzone na Osiedlu, w wygodzie ludzkiego domostwa, sprawiły, że jej sylwetka ma łagodne, miękkie rysy. Widać na pierwszy rzut oka, że nie należy do surowego świata leśnych zwierzątek. A śnieżnobiała, kręcona sierść nie dość, że łatwo zbiera paprochy w puchaty ogon, to jeszcze sprawia, że Sikorka jeszcze bardziej odstaje od okolicznego krajobrazu. Trwałe urazy: — Charakter: Dziecinka znalazła się na tym świecie, by pokazywać się z gracją i napawać wszystkich wokoło uśmiechem… Tak przynajmniej widzieli ją jej właściciele, którzy chcieli zrobić z niej gwiazdę Instagrama. Sama kotka miała jednak kompletnie inne podejście do świata, bo może i jej łatwowierność, ciekawska natura czy wesołe oczka napawały serca innych radością. Tak z gracją nie miała nic wspólnego. Sikorka nie dbała o to jak chodzi, pozuje czy mówi dając sobie jak i swoim słowom zawsze płynąć jak chciały. Nic dziwnego więc, że najlepsze słowo do opisania kotki to - gaduła. Kocha rozmawiać, poznawać, zwiedzać i wiedzieć. Najlepiej dużo! Zawsze jest wszystkim podekscytowana, nie dając sobie czasu na odpoczęcie między jedną, a drugą emocją, dlatego też zdarza jej się nie wymawiać “r” podczas słowotoku. Wrodzony optymizm (choć niektórzy nazwaliby to naiwnością) sprawił, że zamiast skupiać się na swoim nieszczęśliwym rozdzieleniu z właścicielami, z błyskiem w oczach zaczęła poznawać nowy, nieznany świat. I jakkolwiek życie w lesie jest bardziej wymagające, Sikorka wcale nie narzeka, a nawet z rozbawieniem opowiada innym kotom o kontraście obecnego i dawnego życia. Mioty: — Historia: Urodzona na Osiedlu, przez nieszczęśliwy wypadek w trakcie spaceru przy Dzikiej Plaży została rozdzielona ze swoimi właścicielami. |
![]() ŚPIEWAJĄCY RANIUSZEK Samotnik |
Płeć: Kotka Partner: Biały Kruk Najczęściej przebywa: Siedlisko Koni Wygląd: Niziutka i niezwykle puchata, z nieco krótszym pyszczkiem od przeciętnego kota. Uszy ma małe, jakby tonące w reszcie sierści, a ostry wzrok co chwila lustruje przechodzące koty. Wielkie, czarujące ślepia na chwilę obecną niebieskie, z wiekiem nabiorą koloru przygaszonej, ciepłej zieleni. Całość pyszczka przyozdabiają białe wąsy. Raniuszek ma piękne, długie, czarne, gęste dymne futerko, z rozjaśnieniami od dołu, w którym nigdy nie znajdziesz nieproszonego śmiecia, ani odstającego kłaczka. Wyjątkiem może być śmieszny czubek z tyłu głowy, jak u ptaszka. Reszta jest zawsze nienagannie wyczyszczona. Rudy pojawia się na pyszczku i całej reszcie ciała, w losowych momentach, w tym na grzbiecie i ogonie. Nie można zapomnieć również o bieli, robiącej za mini skarpeteczki, oraz okalającej szyję, połowę pyszczka, brzuch, oraz ogon i boki w jakimś stopniu, a na tylnych łapach jest go zdecydowanie więcej. Kotka posiada tygrysie pręgi. Na uszach zobaczyć można mini pędzelki, których równie dobrze mogłoby nie być. Trwałe urazy: — Charakter: Raniuszek to córeczka tatusia. Problem w tym, że w przeciwieństwie do Orlego Szponu ona pozwala sobie na o wiele więcej i przede wszystkim nie leży w jej interesie latanie za poleceniami władzy w takim stopniu, w jakim robi to Orli. Niemniej i tak stara się mu jak najbardziej przypodobać, szczególnie zdobyć uznanie i pochwałę, a nie tylko chłodne spojrzenia. Kotka jest uparta, umie postawić na swoim, a gdy jej się coś nie podoba i wie, że nie poniesie większych konsekwencji, będzie mówić jasno i wyraźnie co w niej siedzi, co się nie podoba i bez większych ceregieli spyta, dlaczego ktoś jest takim przegrywem. Nie przepada za brudem, jednak nie jest jej on straszny i wykona polecone jej zadanie, zwyczajnie z czystego obowiązku, chociaż będzie po tym marudna, a futro zaraz wyczyści. W przeciwieństwie również do rodziciela, uwielbia plotkować. Przekazywać dalej, rozsiewać, patrzeć, jak się dzieje chaos tylko dlatego, że zwyczajnie ktoś jej nie przypadł do gustu. Sprowokowana bardzo często może doprowadzić do słownej jatki. Nie przepada za rękoczynami, jednak jeśli już do czegoś dojdzie, te małe pazurki będą walczyć zaciekle, choćby jej futro miało być całe zdarte. To urodzona aktorzyna, która dla swojego celu, wykorzystując coś nie winny wygląd, będzie grać w swoje gierki, słodząc zmieniając się rolami, jakby zmieniała rękawiczki. Nie będzie przesadą, jeśli nazwiemy ją kotem o poglądach zakrawających na konserwatywne. Odnajduje się w swoich zadaniach, wie co ma robić i z łatwością idzie jej pokierowanie czyimiś zadaniami, już w żłobku rozdzielając role do odegrania, patrząc na to, kto się do jakiej roli by nadawał, często spotykając przez to niezadowolenie... Sama kotka marzy o podjęciu roli lidera, uważając, że coś większego jest po prostu jej pisane, a ona ma zamiar dotrzeć do tego wyklepaną przez siebie drogą. Mioty: pierwszy Historia: Córka Zwiędłej Łodygi i Orlego Szpona (jej biologicznym ojcem jest Grad). Historię życia można przeczytać w Karcie Postaci (Śpiewający Raniuszek była odgrywaną postacią, znajduje się obecnie w grupie NPC). Wygnana z Klanu Cienia za złamanie Kodeksu Wojownika (pomoc w zabiciu innego Wojownika). |
![]() BIAŁY KRUK Samotnik |
Płeć: Kocur Partner: Śpiewający Raniuszek Najczęściej przebywa: Siedlisko Koni Wygląd: Kocur duży, postawny i szeroki w barkach, ale nie ociężały. Dodatkowo posiada długie, gęste futro, które dodaje mu objętości i powoduje, że zwraca na siebie uwagę tam, gdzie się pojawia. Jest ono śnieżnobiałe na całej powierzchni jego ciała, bez chociażby jednej plamki innego koloru. Biały Kruk ma dwukolorowe oczy, lewe brązowe a prawe niebieskie, z niewielką brązową plamką. Jego pysk natomiast jest szeroki i płaski, wyróżniający się na tle większości jego towarzyszy. Uszy ma niewielkie i zaokrąglone a ogon długi, puszysty, z opadającym futrem. Wojownik chodzi z wysoko uniesioną głową, uważnie zwracając uwagę na otaczający go świat, nie pozwalając, by cokolwiek umknęło jego uwadze. Trwałe urazy: — Charakter: Trudno go rozgryźć. Zdecydowanie jest bardzo inteligentny i uważny, obserwuje otaczające go koty i analizuje ich zachowanie. Dodatkowo jest charyzmatyczny i zawsze wie co i komu powiedzieć by przekonać kogoś do swoich racji i do swojej osoby. Nie jest jednak łatwo określić, czy Biały Kruk jest manipulatorem, na ile jest szczery w swoim zachowaniu i jak dużo z tego, co mówi, to szczera moralność dążącego do sprawiedliwości idealisty a na ile jest to maska, którą przybrał i którą utrzymuje. Bowiem kocur jest sprawiedliwy i brzydzi się złem i okrucieństwem, twardo stojąc po stronie tego, co uznaje za dobro i przestrzegając swoich własnych zasad. Nie jest prosty do rozszyfrowania, ale sprawia wrażenie kogoś, kogo lepiej mieć jako swojego sprzymierzeńca aniżeli wroga. Mioty: pierwszy Historia: Wygnany z Klanu Cienia za złamanie Kodeksu Wojownika (zabicie innego Wojownika). |
![]() GAJUS BONUS Samotnik |
Płeć: Kocur Partner: — Najczęściej przebywa: Siedlisko Koni, Łan Rzepaku Wygląd: Mama czasem nazywała go swoim najpiękniejszym synem. Mały Gajus zawsze się wtedy śmiał i mówił jej, że przecież jest jej jedynym synem. Po jego słowach zapadała cisza. Gdy dorósł, z brzydkiego kaczątka wcale nie powstał piękny łabędź. Chociaż kolor się zgadza, krótka, kręcona sierść jest z natury biała. Chociaż Gajus nie może poszczycić się najbujniejszą okrywą, szczególnie na mordce, gdzie na grzbiecie nosa i dookoła oczu prześwituje różowa skóra. Długa, klinowata mordka wyróżnia się nie tylko nietoperzymi uszyskami, ale również wysuniętą lekko szczęką. Brudnozielone oczy są zwykle delikatnie zmrużone. Ale tak jak można opowiadać o jego różowym nosku, wykręcających się we wszystkie strony wąsach, tak to wszystko to są szczegóły. Gajusa Bonusa, w tłumie innych kotów, wyróżnia przede wszystkim jego wzrost. Daleko mu przy tym do delikatnego, smukłego stworzenia; sylwetkę ma adekwatną do samotniczego stylu życia. I jakkolwiek nie może poszczycić się najpiękniej zarysowanymi mięśniami na lokalnej plaży, tak lepiej dwa razy się zastanowić przed wejściem mu w drogę. Trwałe urazy: — Charakter: Można powiedzieć, że Gajus Bonus od zawsze miał wiele na głowie. Chociaż w ostatnim czasie jego głównym zmartwieniem jest Sikorka. A dokładniej, od momentu w którym przyszedł w odwiedziny i nie zastał siostry u jej Dwunogów. Poszukiwania koteczki spędzają mu sen z powiek, ale bądźmy szczerzy – nadmiernie się o nią martwił nawet, gdy siedziała bezpieczna w czterech ścianach. A jaki jest Gajus, gdy akurat nie snuje czarnych scenariuszy na temat tego co się mogło stać Sikorce? Otóż stanowi nie najgorsze towarzystwo. W pozostałych aspektach jest całkiem wyluzowany, potrafi rzucić żartem, czasem nawet ten żart okaże się zabawny. Nie ma problemu z wejściem w rolę słuchacza, ale równie chętnie aktywnie udziela się w rozmowie. Z reguły jest przyjaźnie nastawiony do świata, chociaż potrafi długo chować urazy. Lubi rozmawiać o ziołach i różnych technikach leczenia, ale raczej na zasadzie wymiany wiedzą niż altruistycznego mentorowania nieznajomym. Sam nie zdobył swojej wiedzy na piękny uśmiech, więc uważa, że inni również powinni włożyć w to odrobinę wysiłku. Mioty: — Historia: Przybył w okolice w wyniku poszukiwań swojej młodszej siostry, Sikorki. |
![]() RUDA Samotnik |
Płeć: Kotka Partner: — Najczęściej przebywa: Wszędzie Wygląd: Ruda jest tym typem kota, na którego widok warto zatrzymać się na moment, by sprawdzić, czy aby na pewno jest prawdziwa. Kotka emanuje pewnością siebie, co widać w kroku i swobodzie, z jaką się nosi po okolicy, jak i po ostrym spojrzeniu, jeśli zwróci się jej uwagę. Długie, płomiennorude futro w eleganckie, klasyczne pręgi jest zawsze doskonale ułożone wzdłuż ciała, zadbane do ostatniego włoska, niezależnie od pogody i pory dnia. Elegancji dodaje jej jaśniejsza kryza, tworząca duży, puszysty szal wokół jej głowy, który podbija piękno jej pyska, równie bardzo co kontrastujące, zielone oczy kotki. Trwałe urazy: bezpłodność (kastracja), sporo drobnych blizn wokół szyi, przykrytych przez sierść Charakter: Darząca siebie samą pełnym zaufaniem, Ruda zawsze doskonale wie czego chce i bez problemu to zdobywa. Niekiedy po trupach. Jest cyniczna i wygadana, podważa nakazy, ignoruje zakazy, łamie zasady i lubuje się w towarzystwie kotów z problemami - twierdzi, że takich łatwiej zmanipulować. Bywa zimna i ostra, gdy skonfrontowana, choć zwykle jest to zaledwie maska, zakrywająca zbolałą duszę. Grzeszy inteligencją, jest niezwykle pojętna i uczy się na błędach, zdaje sobie sprawę z własnych słabości i ich nie okazuje. Małoufna, o fantastycznych umiejętnościach aktorskich, pewna siebie i zadziorna, a w dodatku potrafiąca posługiwać się słowem jak nikt inny, sprawiając, że nie jest kotem, którego chciałoby się mieć za wroga. Czasami objawia się w niej wielkoduszność, choć bywa to tylko wtedy, gdy jest w stanie z kimś empatyzować. Głównym motywatorem w jej życiu jest jej własne dobro i dostatek. Mioty: — Historia: Nieznana. |
![]() MOCZYDÓŁ Gang Południowego Przystanku |
Płeć: Kocur Partner: — Najczęściej przebywa: Całe Osiedle Wygląd: Wysoki, umięśniony i pokryty bliznami. Owe blizny przysłania jednak długie, białe futro. Jest ono szorstkie, a właściciel sierści nie przykłada szczególnej uwagi do dbania o nie. Moczydół ma heterochromię. Lewe oko jest żółte, a prawe niebieskie. Również nie słyszy na prawe ucho. Trwałe urazy: Blizny pod futrem; głuchota w prawym uchu Charakter: Jest jednym z tych, który jeszcze w tym towarzystwie się uśmiecha. Twierdzi, iż widział już tyle, że grymas na pysku nie jest mu potrzebny. Postrzegany jest więc jako idealny rozmówca, ma maniery i nie pogardzi dobrymi plotkami. Żeby jednak nikogo nie zwiodły pozory, Moczydół potrafi mocno przyłożyć, gdy sytuacja tego wymaga, a słowa nie podołają. Respektuje swojego przyjaciela - Wiewióra, nawet jeśli ten zniknął z gangu. Pomaga zachować porządek i jest tym, który najbardziej wypytuje o wieści o rudym przyjacielu. Mioty: — Historia: Porzucone kocie w reklamówce. Znalazł go sam Wiewiór, gdy jeszcze liczył 10 księżyców. Stali się przyjaciółmi, a Moczydół oczywiście dołączył do gangu. |
![]() PRALKA Gang Południowego Przystanku |
Płeć: Kotka Partner: — Najczęściej przebywa: Całe Osiedle Wygląd: Pralka to kotka niska, acz bardzo umięśniona. Krótkie futro idealnie podkreśla mięśnie kotki, informując tylko, iż ta tutaj - jeśli tylko zechce - może położyć delikwenta jedną łapą. Pralka jest szylkretką, a czerń miesza się z rudym (pręgowanym tygrysio) na całym jej ciele. Ustępują jednak bieli na szyi i lewej stronie pyska. Każda z łap ma również białą skarpetkę, która sięga do nadgarstków i kostek Pralki. Pysk kotki wykrzywiony jest w wiecznym grymasie i oceniającym spojrzeniu i zapewne nie jednego zmroziła już wzrokiem zielonych oczu. Trwałe urazy: — Charakter:Opryskliwa i nieuległa. Pracując na ulicy z krętaczami nauczyła się, że nie przetrwałaby tutaj długo z miękkim charakterem. Pralka trzyma się terminów, dotrzymuje słów i wymaga by inni również się do tego stosowali. Pierw rozmawia, kiedy jednak rozmówca przekroczy cienką granicę, ta bierze sprawy we własne łapy i wyjaśnia delikwenta mową przemocy. Nie wysyłają jej w końcu na pokojowe rozmowy, miłe przypomnienia o kończącym się terminie spłaty haraczu... od tego są inni! Ona idzie, gdy dłużnik nie współpracuje, by sprawnie przekazać mu, iż czas dobiega końca. Pralka lubi rozmawiać, acz trzeba liczyć się, iż miłego słowa się od niej nie usłyszy. Ton ma opryskliwy, a sposób bycia mija się z ciepłem i komfortem. Rozmowa z Pralką wygląda więc jak dobrowolne wejście na boso w klocki Lego. Niby klocki się lubi... ale bolą bardziej niż cokolwiek innego. Mioty: — Historia: Została znaleziona przy kontenerach na śmieci... w pralce! Stąd jej imię. Przygarnięta do gangu przez Żyletę. |
![]() WYWROTKA Gang Południowego Przystanku |
Płeć: Kotka Partner: — Najczęściej przebywa: Całe Osiedle Wygląd: Niska, ale tęga. W górę może i nie wystrzeliła, ale w bok jak najbardziej, masa na brzuchu jak siedzi od kociaka tak została do teraz i zejść nie chce. Może na pierwszy rzut oka wydawać się, że to oznacza brak mięśni, jednak ktokolwiek kto chciałby sprawdzić zdziwiłby się mocnym plaskaczem. Bura i klasycznie pręgowana, krótka sierść sprawia wrażenie nijakiej, wydaje się też, że przez to Wywrotka nie byłaby do rozpoznania pomiędzy mnóstwem innych kotów, a mimo to cecha szczególna nie daje jej zginąć. Blizna po pazurach na jej czole od razu zdradza z kim ma się do czynienia, a jeśli oliwkowe oczy patrzą z żądzą krwi to lepiej szybko się przeżegnać. Wywrotka zawsze skacze prosto do gardła. Trwałe urazy: blizna po pazurach na czole Charakter: Pyszczek nieprzyjemny, głos głęboki i z ciągłą chrypką, jakby nigdy nie wyzbyła się kaszlu; oprócz tego chód mocny, pewny siebie, któż inny jak nie Wywrotka? Kotka nie ma w sobie za grosz gracji, ale na pewno nie ma to nic wspólnego z jej tęgim wyglądem, zwyczajnie delikatność nie jest jej mocną stroną. Względem reszty gangu jest w stanie pokazać się od bardziej spokojnej i weselszej strony, jednak na ogół wygląda na niezadowoloną ze wszystkiego. Ganguska jest wygadana, lubi gadać o byle czym (chociaż manierę ma typową dla blokowiska); dość inteligentna, więc sekretów gangu nigdy nie zdradzi; no i przede wszystkim zaradna: nie potrzebuje żeby ktoś jej wskazał łapą co ma zrobić. Jest gotowa wykonać każdy rozkaz bez mrugnięcia okiem. Mięśnie to jej zaleta, a ktokolwiek zna Wywrotkę również wie, że nie boi się ich użyć; gotowa zbierać haracz po dobroci jak i po sile. Najczęściej jednak dba o sprzedaż smakołyków dla okolicznych kotów. Mioty: — Historia: Wyrzucono ją z domu ludzi w wieku 8 księżyców, kiedy to za dużo razy nasikała nie w tym miejscu co powinna i podarła o jedną poduszkę za dużo. Trafiła do gangu jakoś niedługo potem, gdzie szybko nauczyła się życia by przetrwać. |
![]() MONTE CHRISTO Pieszczoch |
Płeć: Kocur Partner: — Najczęściej przebywa: Domki Jednorodzinne Wygląd: Przeciętnego wzrostu kocur o masywnej budowie i krótkiej, gęstej sierści. Gdy leży jak koci chlebek, fałda na szyi wygląda niemal imponująco, jak lwia grzywa po dość mocnym strzyżeniu, dopóki obserwujący nie przypomni sobie, że przecież fałdę tworzy tłuszczyk. Szeroka mordka o krótkim nosie, pełnych policzkach i lekko wypukłym czole nie nadaje się do straszenia niegrzecznych kociąt. Okrągłe, oliwkowe oczy nadają Monte Christo sympatycznego wyrazu, chociaż nierzadko obserwują świat ze znudzeniem. Czarna, złota szata o dzikim pręgowaniu raczej mało kiedy prezentuje się dziko. Samotnik może nie marnuje czasu na wyskubywanie najmniejszych paprochów, ale nie pozwala sobie na jawne zaniedbanie. Trwałe urazy: — Charakter: Gdzieś na początku swojego życia, Monte Christo usłyszał frazę “co możesz zrobić dziś, zrób pojutrze, będziesz mieć dwa dni wolnego” i zdecydował się uczynić z niej swoje motto. Gdy jest głodny, zakręci się koło Siedliska Koni i skubnie coś z misek, w lepszy dzień zapoluje, jeśli okazja sama wepchnie mu się pod łapy. Niczym się nie przejmuje, uważa, że co ma być to będzie, więc wszelkie zmartwienia nie mają co liczyć na przyjemny kącik w złotej głowie. Monte Christo kroczy przez życie nieśpiesznie, nie ma przed sobą żadnego celu, do którego by dążył, a przynajmniej twierdzi, że nie ma. Chętnie obserwuje świat całymi dniami, w samotności bądź towarzystwie. A gdy pogoda przestaje sprzyjać leniwemu wylegiwaniu się, z kocura wychodzi filozof. Ale tak jak czasem udaje mu się zarzucić intrygującą myślą, tak nie ma chęci zgłębiać żadnej z nich, gdy tylko zaczynają wymagać odrobiny wysilenia mózgu. Mioty: pierwszy Historia: Były samotnik trzymający się Leśnych Ostępów i Siedliska Koni. Został złapany przez Dwunogów i zabrany do ich domu. |
![]() KUDŁATY Pieszczoch |
Płeć: Kocur Partner: — Najczęściej przebywa: Osiedle "Sielski Zakątek"; Domki Jednorodzinne Wygląd: Najbardziej przeciętny, zwykły “burek” z osiedla. Nie imponuje wzrostem ale za to, jak na pieszczocha dwunogów, nie jest wcale tak spasiony a objętości dodaje mu raczej gęste futro. Niezbyt zadbane, miejscami skołtunione, jednak niezwykle miękkie w dotyku - o szarym zabarwieniu, od spodu jasne, przecinane wzdłuż całego ciała tygrysimi, cienkimi pręgami. Kocur zdaje się ciemnieć na mordce, grzbiecie i ogonie… a właśnie, ogonie! Jedyna cecha charakterystyczna Kudłatego, to, po czym rozpoznaje go każdy na osiedlu i w okolicach. Krótki, włochaty ogon, wizytówka jego rasy. Każdy bobtail ma krótką kitę ale, hej, o tym już nikt nie musi wiedzieć, skoro można wmówić, że ogon został odgryziony w heroicznej walce z borsukiem, prawda? Mocne łapy z ciemnymi poduszkami, ceglany nos a tuż nad nim wiecznie przymrużone, złociste oczy; mina na pysku pieszczocha często pozostaje niezmieniona, bo przez większośc czasu widnieje tam zawadiacki, pełen pewności siebie uśmiech. Trwałe urazy: — Charakter: Chyba ze względu na to, że jest rasowym, rodowodowym kotem z przywilejami i patrząc na to, w jakich warunkach i przekonaniach został wychowywany Kudłaty jest takim a nie innym typem kota. Królewicz któremu wydaje się, że wszystko mu wolno i wszystko mu się wręcz należy. Jest narcyzem który myśli o sobie jak o pępku całego świata, niezwykle pewny siebie i igrający z ogniem niebywale często. Z natury jednak, jak chyba większość pieszczochów, leniwy i nonszalancki, co po nim widać. W rozmowach z innymi kotami potrafi być absurdalnie charyzmatyczny i dramatyczny, jeśli tylko jego dramaturgia postawi go w jak najlepszym świetle. Paskudnie dwulicowy i sztuczny, traktuje życie jak swoją… scenę, na której liczy się tylko on i nikt inny.. Lubi robić dobre pierwsze wrażenie na swoich rozmówcach i testować granice, patrzeć, kiedy się sparzy, a gdy zaczyna stąpać po faktycznie grząskim gruncie i gdy czuje, że zatraca go pod łapami - po prostu ucieka od wszelkich zobowiązań i problemów jakich sobie narobił po drodze, nie przyznając się do niczego. Mioty: pierwszy Historia: Nieznana. |
![]() ŚRODA Pieszczoch |
Płeć: Kotka Partner: — Najczęściej przebywa: Domki Jednorodzinne, Park Miejski Wygląd: Środa jest czarnym, pręgowanym tygrysio buraskiem o standardowej wielkości ciała, nieco pulchniejsza niż powinna być i z krótkim włosiem. Uwielbia zjadać resztki kurczaka z obiadu i wieczorami pieczonego łososia ze swoją właścicielką, więc co się dziwić? Biel rozkłada jej się na pyszczku w formie trójkąta od czoła po brodę, jako kołnierzyk przechodzący krawacik, jako plama na dolnej części klatki piersiowej, na brzuchu oraz na palcach u łap. Na lewo od nosa, na pyszczku, jest bura plamka, krzyżująca plany bieli na to, aby zawładnąć tym miejscem całkowicie. Oczyska ma zielono-żółte. Trwałe urazy: — Charakter: Ciocia Środa - ciepła, miła, gadatliwa i otwarta praktycznie na wszystkich. Nie obchodzi jej jak się nosisz, jak o sobie mówisz, możesz uznawać siebie za traktor, a ona i tak pokocha cię jak członka rodziny. Uwielbia opowiadać innym o swoich doświadczeniach życiowych i wskazywać na odpowiednią drogę, dawać rady i patrzeć jak inni się rozwijają. Dobroduszna, kochana duszyczka, która oddałaby swoją kolację innemu kotu, byle nie przymierał głodem. W chwilach zagrożenia wyciąga pazury i nie patrzy na swoje życie, tylko innych. Wyznaje też zasadę "oko za oko, ząb za ząb", chowając urazę aż uda jej się zemścić. Nienawidzi kłamców, ponieważ przez łgarzy nie wiadomo potem komu ufać, a kogo kopnąć w zad. Jest też bardzo humorystyczną osobliwością, rozbawioną wieloma rzeczami, wesołą i pozytywnie nastawioną do życia. Uwielbia zwiedzać, eksplorować, kopać dziury w ziemi i zbierać różne drobiazgi. Mioty: — Historia: Historię życia można przeczytać w Karcie Postaci (Środa była odgrywaną postacią, znajduje się obecnie w grupie NPC). |
![]() ORFEUSZ Pieszczoch |
Płeć: Kocur Partner: — Najczęściej przebywa: Na Siedlisku Koni, czasami w Leśnych Ostępach. Wygląd: Orfeusz jest kotem w zasadzie idealnym. Szlachetny profil, atletyczna budowa o smukłej sylwetce i mocnych nogach. Wysoki, silny i poruszający się z gracją, o której wiele kotów mogłoby tylko pomarzyć. Na dodatek może poszczycić się egzotycznie wyglądającymi rozetami na bokach oraz pajęczyną czarnych pręg na szyi i pysku, które okalają i podkreślają urodę zielonych, charyzmatycznych oczu. Magnetyzujący uśmiech będący w stanie rozbić kilka serc, przyjemny głos o anielskiej barwie i to hipnotyzujące spojrzenie. Czego chcieć więcej? Trwałe urazy: — Charakter: Romantyk jakich mało. Wierzy w miłość od pierwszego wejrzenia, przy czym zakochany Orfeusz to nie dający spokoju Orfeusz. Kocur lubi uszczęśliwiać innych, ale nie znawszy powiedzenia o dobrych chęciach, zwykle wychodzi to wszystkim gorsze. Myślenie to też nie jego działka, z każdego problemu wyciąga nieodpowiednie wnioski, a rozwiązań szuka z głową w chmurach, posuwając się do ostateczności, które w jego słowniku figurują zaledwie jako plan B. Uwielbia się bawić i średnio przejmuje się obowiązkami, co sprawia że doskonale dogaduje się z kotami młodszymi od siebie. Urwany jak ze starego romansu, mówi kwieciście i gotów jest polecieć po gwiazdkę z nieba dla kotów dla siebie ważnych. Rozkapryszone dziecko szczęścia, lubi wszystko mieć na już, a jeśli nie jest w stanie, znajdzie swój własny sposób na osiągnięcie celu, co może być zgubne dla niego i dla jego środowiska. Mimo z pozoru łagodnego, i dość oddanego charakteru, Orfeusz nie rozumie słowa “nie” i słabo znosi odrzucenia. Zwykle wtedy popada w głęboki smutek, co skutkuje zaszyciem się samotnie w stadninie by spędzić czas z okolicznymi końmi. W gorszych przypadkach dopada go złość i momentami nawet agresja, bywa wtedy natarczywy i potrafi obdarować innych bukietem nieprzyjemnych słów. Cóż za romantyk… Mioty: — Historia: Nieznana. |
0
Siła
S
0
Zręczność
Zr
0
Szybkość
Sz
0
Zmysły
Zm
0
Punkty Życia
HP
0
Wytrzymałość
W


















