Długowłosy rudzielec z ciemniejszymi tygrysimi prążkami na futrze oraz znacznie jaśniejszym umaszczeniem, prawie białym, na klatce oraz łapkach. Oczy różnego koloru (heterochromia). Jedno niebieskie drugie zaś zielone.
Psotnik, lecz ambitny, choć nazbyt często chodzący z głową w chmurach i zajmujący się marzeniami, nie zaś rzeczywistym światem i związanymi z nim problemami.
Mistrz: Sokoli Cień Płeć: kocur Matka: Czajkowy Lot Ojciec: Wilgotny Nos Partner: Zaśnieżona Ścieżka
Wilk stał się większy niż ktokolwiek mógł by pomyśleć i bardziej muskularny. Dzięki długim wędrówkom od najmłodszych czasów i wspinaczkach masa mięśniowa urosła. Smoliste futro zostało na swym miejscu jednakże stało się o wiele bardziej szorstkie jak... wilcze. Wibrysy są również czarnego koloru, a jedyne co wyróżnia się i kontrastuje z ciemnym kolorytem są oczy, które od czasów młodości wyblakły i stały się jasno niebieskie, przypominające lód. Łapy umięśnione mają ślady wszelkich obdarć i zarysowań, a poduszki zgrubiałe i szorstkie również mają kolor czerni.
Śmierć brata odbiła się na Wilku. Zawsze pogodny, pełen chęci do zabaw i wszelkiego rodzaju rozrywki teraz woli spędzać czas w samotności, przebywając poza większymi skupiskami kotów, rozmawiając niewiele. Stał się bardziej ponury i mrukliwy. Ponadto przez stratę bliskiego mu kota jeszcze bardziej chce zostać wojownikiem i w jakiś sposób położyć kres śmierci i zniknięciom w klanie choć w jakiejś części. Wilk pożegnał się zatem z pozytywną stroną życia coraz bardziej zatapiając się w swoich myślach, bo Czarny ostatnim czasy rozmyśla wiele. I na każdy temat.
Lwi Zew ; Krucza Łapa; Lisica
Mysia Łapa, paczka 1, strona 3
Zajęczy Sus, paczka 9, strona 4 (tu sobie w wolnej chwili oczy przerobie)
Cóż... kiedy rozdawali co oryginalniejsze futerko, on stał w kolejce po inteligencje i niestety trafiło mu się... czarne. Niewiadomo czy to pech czy inne pieroństwo, ale jest jak jest i trzeba z tym żyć. A więc tak - półdługie, czarne futerko okrywa go całego, od uszu, przez grzbiety, po ogon, włączając w to oczywiście łapy. Wzrost również nie trafił mu się fenomenalny, mogło by być lepiej, ale nie narzeka, ważne, że mieści się w średniej. Jest za to niebywale chudy, można by powiedzieć, że wręcz chorobliwie, nie wiadomo czy jest to skutek choroby czy cecha wrodzona i tak już ma. Łapy wydają się być trochę za długie, w stosunku do reszty ciała, ogon za krótki, uszy za duże, ogólnie dojrzewanie uderzyło go z pełną mocą, choć może jedynie w jego głowie. Ni to ładne, ni to brzydkie, ale jedynym co w sobie lubi to jasnozłote oczy, bystro patrzące znad jasnoróżowego nosa jakim zakończona jest jego podłużna kufa. I kto wie, może jeszcze będzie z niego kawaler...
Po przeprowadzce, chorobie i śmierci matki, którą przeżył bardzo ciężko, kocurek wyraźnie zamknął się w sobie. Strata jednej z najważniejszych osób w jego życiu podkopała pewność i poczucie bezpieczeństwa, który stracił dawną spontaniczność. Nadal pozostał ciekawy świata, jednak teraz objawia się ona w byciu niesamowicie wyczulonym na słowa innych. Jest wprost zafascynowany opowieściami, które opowiadała mu mama i które wróciły, gdy spędzał długie godziny w lecznicy. Choć większości zmyślone, stały się ostoją wiary w dobro malucha. Dzięki nim z całej siły zapragnął zapisać się w historii Czterech Klanów jako bohater. Jest dość skryty, nie mówi dużo o sobie przy pierwszym spotkaniu, potrzebuje czasu by komuś zaufać i zbliżyć się. Dużo obserwuje, mało mówi, ale przy bliskich ujawnia się jego bystre, lekko sarkastyczne spojrzenie. Wciąż szuka tej jednej chwili, okazji, która pomoże mu zabłysnąć i strasznie zależy mu na opinii starszych wojowników. Bywa naiwny, szczególnie gdy usłyszy coś od osoby bliskiej.
Najmniejsza kotka w całej okolicy ( trust me, coś mniejszego nie byłoby w stanie się urodzić ), bardzo niska, o nieproporcjonalnie długim tułowiu i lodowobłękitnych ślepiach, w dodatku pokryta puchatą, śnieżnobiałą sierścią. Wibrysy ma lekko uniesione ku górze na samych ich końcach, uszy bardzo malutnkie, zaś nos i poduszki łap - jasnoróżowe. Natura nie mogła chyba wymyślić czegoś o bardziej urokliwym i niewinnym wyglądzie.
Radość! Radość i miłość dla wszystkich o dobrych i czystych serduszkach - czyli dosłownie dla każdego! Trzeba być miłym, nie wolno sprawiać nikomu przykrości, trzeba nawiązywać rozmowę i łączyć niemożliwe do połączenia dla większości fakty, na wszystkie zadane szybko pytania bądź też pytania, na które powinno odpowiadać się wieloma zdaniami reagując jednym gigantycznym, przepełnionym entuzjazmem głosikiem wiecznie podekscytowanej kotki. A jeśli ktoś rzuca się na cienistego, albo w ogóle na innego kota, jeśli oboje nie są cienistymi, to trzeba go zwyzywać i zagrozić mu tym, że urwie się mu ogon i wsadzi się go w jedno ucho, tak, żeby wyszedł drugim - nawet, jeśli jest jakimś tam psem, który ogona nie posiada!
No i pamiętajcie, każdemu, dosłownie każdemu, trzeba ufać, bo każdy jest przyjacielem! A już zwłaszcza cieniści!
Niebieska, pręgowana kotka z miodowymi oczami (kp)
Charakter Ringo nie uległ jakimś wielkim zmianą. Kotka nadal jest szczęśliwa i pełna optymizmu, próbująca zawsze znaleźć wyjście nawet z najtrudniejszej sytuacji. Uwielbia opowiadać wiele wymyślonych historyjek, lecz czasami są niezbyt trafne. Lubi pocieszać innym i dodawać im otuchy, przez co czasami nieświadomie zaniedbuje samą siebie. Ceni swojego ''brata'' ponad wszystko i jest zdolna wskoczyć za nim w ogień. Niezbyt lubi wspominać dawne czasy, które trochę boleśnie wspomina, ale mimo tego zależy jej na tym, aby żyć teraźniejszością, nawet jeśli może się okazać gorsza niż przeszłość. Nie przejmuje się zbytnio swoim wyglądem, dlatego często chodzi brudna, z piaskiem w swoim futerku i krwią zmieszaną z futrem swojego jedzenia między pazurami. Rzadko jej coś przeszkadza i toleruje nawet najgorsze zachowanie i dość mocną pogardę, obiecując, że się poprawi. Nie lubi wdawać się w kłótnie i bardzo często ich unika, zmieniając temat na przyjemny i wesoły. Jest nadopiekuńcza i nie potrafi mieć złego zdania o innych, stara się oceniać tylko ich dobrą stronę, reagując na wszelakie zaczepki z uśmiechem. Zawsze marzyła i do tej pory marzy o założeniu rodziny i nienawidzi samotności, dlatego obecność jej brata podnosi ją zawsze na duchu.
Kulka; Czekoladka {GK} ||
- Od Łatki - Od Róży - Od Łatki - Od Łatki (Kolor oczu się zmieni uwu) - Od Łatki
Młoda córka Zwinnej Łapy nie wyróżnia się za bardzo z tłumu - zwykła, szarobura, no. Wygląda jednak troszkę inaczej niż większość przedstawicieli jej umaszczenia, bowiem jej futerko jest bardzo jasne, szaro-beżowe, jaśniejsze na pysku, szyi, brzuchu i łapach. Pokrywają je czarne, klasyczne pręgi. Na czole znajduje się czarna prążka wyglądająca jak poziomy półksiężyc. Na piersi ma małą, białą plamkę. Jej uszy są wpisane w trójkąt, ani ostre ani zbyt okrągłe - przeciętne. Na świat spogląda oczyma w kolorze piwnym, a poduszki, nosek i środek uszu pokolorowany jest na ciemno-blady róż. Ciałko ma raczej drobne, jednak wyznacza się długimi łapami, zwinnością i szybkością.
Osobnik ten jest dosyć specyficzny. Rzadko co podejdzie do obcego sama, czy w ogóle kogoś pozna. Woli obracać się w gronie znanych jej osób, a zwykle takie są poznane we wczesnych latach życia. Mimo tego, jest czasem gadułą. No, a czasem nie, wszystko zależy od jej widzimisię, czy ma dobry dzień i czy ma o czym biadolić. Jest dosyć pewna siebie, wyraża swoje racje i zachowuje przy tym wszystkim zdrowy rozsądek - coś jest za trudne? Nie bierze się za to na żywioł. Nie wypada komentować? Stara się nic nie mówić, chociaż nie robi tego perfekcyjnie i czasem jej się wymsknie jakaś nieprzyjemna opinia. Oprócz tego jest bardzo leniwa i najchętniej nic by nie robiła, tym bardziej...dla siebie. Jeżeli obieca coś komuś lub ta osoba potrzebuje pomocy, zawsze to robi. Czasem przyznaje się do winy, ale woli szukać wymówek lub używać jej ulubionego wytłumaczenia "nie umiem się dobrze wysławiać, no sory". Oprócz tego, często patrzy na zabawy innych kociaków z chęcią robienia tego samego, ale jeżeli ich nie zna, boi się w ogóle podejść i poprosić o wspólną frajdę. Oprócz tego jest strasznie zmienna, niczym pogoda w górach, bo gdy nie może się zdecydować, ciągle o tym myśli i jednak nie, a może tak.
whenthis worldisno more ★them o o nis allwe'll see★ I'll ask youtofly awaywith me untilthe starsall falldown they emptyfrom thesky but Idon't m i n d if you'rewith me ≡theneverything'salright≡
Młoda córka Zwinnej Łapy nie wyróżnia się za bardzo z tłumu - zwykła, szarobura, no. Wygląda jednak troszkę inaczej niż większość przedstawicieli jej umaszczenia, bowiem jej futerko jest bardzo jasne, szaro-beżowe, jaśniejsze na pysku, szyi, brzuchu i łapach. Pokrywają je czarne, klasyczne pręgi. Na czole znajduje się czarna prążka wyglądająca jak poziomy półksiężyc. Na piersi ma małą, białą plamkę. Jej uszy są wpisane w trójkąt, ani ostre ani zbyt okrągłe - przeciętne. Na świat spogląda oczyma w kolorze piwnym, a poduszki, nosek i środek uszu pokolorowany jest na ciemno-blady róż. Ciałko ma raczej drobne, jednak wyznacza się długimi łapami, zwinnością i szybkością.
Osobnik ten jest dosyć specyficzny. Rzadko co podejdzie do obcego sama, czy w ogóle kogoś pozna. Woli obracać się w gronie znanych jej osób, a zwykle takie są poznane we wczesnych latach życia. Mimo tego, jest czasem gadułą. No, a czasem nie, wszystko zależy od jej widzimisię, czy ma dobry dzień i czy ma o czym biadolić. Jest dosyć pewna siebie, wyraża swoje racje i zachowuje przy tym wszystkim zdrowy rozsądek - coś jest za trudne? Nie bierze się za to na żywioł. Nie wypada komentować? Stara się nic nie mówić, chociaż nie robi tego perfekcyjnie i czasem jej się wymsknie jakaś nieprzyjemna opinia. Oprócz tego jest bardzo leniwa i najchętniej nic by nie robiła, tym bardziej...dla siebie. Jeżeli obieca coś komuś lub ta osoba potrzebuje pomocy, zawsze to robi. Czasem przyznaje się do winy, ale woli szukać wymówek lub używać jej ulubionego wytłumaczenia "nie umiem się dobrze wysławiać, no sory". Oprócz tego, często patrzy na zabawy innych kociaków z chęcią robienia tego samego, ale jeżeli ich nie zna, boi się w ogóle podejść i poprosić o wspólną frajdę. Oprócz tego jest strasznie zmienna, niczym pogoda w górach, bo gdy nie może się zdecydować, ciągle o tym myśli i jednak nie, a może tak.
Owocowa Łapa nie należy do grupy wysokich kotów w klanie, bardziej pasuje do tych o przeciętnym wzroście. Porusza się na dobrze umięśnionych łapach swym szybkim krokiem, który rzadko kiedy ustaje. Pyszczek kotki, zazwyczaj uśmiechnięty, jest długi i zdecydowanie bardzo ekspresywny, łatwo stwierdzić jakie dziś posiada humor. Ciało jej jest pokryte krótką i miękką sierścią o białym kolorze z rudymi plamami na twarzy, pysku, grzbiecie oraz na całkowicie rudym ogonie. Owalna głowa posiada różowy nos jak i dwukolorowe ślepia, lewe będąc w żółtym kolorze a prawe pozostając przy niebieskiej barwie od urodzenia.
Cierpliwa z niej sztuka, z chęcią zajmie się kociętami w kociarni jak tylko znajdzie czas na to. Zwyczajnie pląta się koło kociarni czy przy świeżo mianowanych terminatorów - nawet nikogo by to nie zdziwiło gdyby zamiast wojownikiem zostałaby matką. Z chęcią zagada do każdego, nie zależnie czy to młody czy nieco starszy kot, zawsze znajdzie miejsce na krótką rozmowę o pogodzie czy o najnowszych wieściach nawet gdyby tylko ona się zdecydowała na wygadanie się. Z natury uparta i trudno na zmianę jej idei, jak się uprze, że A to B, nikt nie ma prawa jej wmówić że prawda jest inna, chyba że się chce ją poddenerwować i wejść w dyskusję której wynik jest wiadomy zanim się zacznie.
Mistrz: Sokoli Cień Płeć: kocur Matka: Czajkowy Lot Ojciec: Wilgotny Nos Partner: Zaśnieżona Ścieżka
Wilk stał się większy niż ktokolwiek mógł by pomyśleć i bardziej muskularny. Dzięki długim wędrówkom od najmłodszych czasów i wspinaczkach masa mięśniowa urosła. Smoliste futro zostało na swym miejscu jednakże stało się o wiele bardziej szorstkie jak... wilcze. Wibrysy są również czarnego koloru, a jedyne co wyróżnia się i kontrastuje z ciemnym kolorytem są oczy, które od czasów młodości wyblakły i stały się jasno niebieskie, przypominające lód. Łapy umięśnione mają ślady wszelkich obdarć i zarysowań, a poduszki zgrubiałe i szorstkie również mają kolor czerni.
Śmierć brata odbiła się na Wilku. Zawsze pogodny, pełen chęci do zabaw i wszelkiego rodzaju rozrywki teraz woli spędzać czas w samotności, przebywając poza większymi skupiskami kotów, rozmawiając niewiele. Stał się bardziej ponury i mrukliwy. Ponadto przez stratę bliskiego mu kota jeszcze bardziej chce zostać wojownikiem i w jakiś sposób położyć kres śmierci i zniknięciom w klanie choć w jakiejś części. Wilk pożegnał się zatem z pozytywną stroną życia coraz bardziej zatapiając się w swoich myślach, bo Czarny ostatnim czasy rozmyśla wiele. I na każdy temat.
Lwi Zew ; Krucza Łapa; Lisica
Tak, to na pewno bury kociak ;)
<table><center><tr><td><img src="https://i.imgur.com/cyU3um7.png"></td><td><center>*** I look insidemyself and see my heart is black
I see my red door and must have it painted black Maybe then I'll fade away and not have to face the facts
It's not easy facing up when your whole world is black</center> </center></table>
Wygląda jak niemal idealne pomieszanie swoich rodziców, choć przeważa u niej biel futra Malinowego Nosa. Ma sylwetkę typowego Wichrzaka - smukłą, o długich łapach, a wzrost nieco większy niż przeciętny. Jej krótka, gęsta sierść jest zazwyczaj czysta i schludnie ułożona. Biel oblewa tułów, łapy i pyszczek, wchodzi też między oczy. Pomarańczowy kolor zdobi grzbiet zaczynając od barków i ciągnie się aż po koniuszek ogona. Ruda barwa sięga mniej więcej do połowy boku po obu stronach. Ten sam kolor mają jej uszy. Na pomarańczowych łatach można dostrzec ciemniejsze, klasyczne pręgi. Do tego trzeba dodać żółte oczy, w których czają się radosne iskierki oraz nos i poduszki łap w kolorze pudrowego różu. Jej grzbiet pokrywają blizny po kruczych pazurach. Pamiątką po jej przygodach poza klanem jest ślad po pazurach na prawym barku. Porusza się pewnie, z gracją. Chyba, że akurat pędzi na złamanie karku, ścigając się z wiatrem dla zabawy.
Wciąż całkiem dużo mówi, czasem co jej ślina na język przyniesie. Impulsywna, niecierpliwa, uparta - to już się raczej nie zmieni. Podobnie jak jej zapał do odkrywania nowych rzeczy, chociaż wszystkie okoliczne rzeczy zostały już odkryte. Uważa się za świetną wojowniczkę, ale bez przesady, nie jest w sobie zadufana. Czy księżyce spędzone poza klanem zmieniły jej osobowość? A gdzie tam! Pozostała tą samą radosną, przyjazną kotką, która chętnie się zakumpluje z nowo poznaną osobą. Tylko wskutek rozłąki jeszcze bardziej zdała sobie sprawę, jak ważna jest dla niej rodzina i wszyscy przyjaciele. Będzie co nadrabiać!
Back whereI ᗷEᒪOᑎG yeah I never felt so strong ? '? ????baby I feel like there'snothing that I can't try And if ??? ???? ?? put your hands high, ᴘᴜᴛ ʏᴏᴜʀ ʜᴀɴᴅs high
whenthis worldisno more ★them o o nis allwe'll see★ I'll ask youtofly awaywith me untilthe starsall falldown they emptyfrom thesky but Idon't m i n d if you'rewith me ≡theneverything'salright≡
Mistrz: Korzenny Pył Płeć: kocur Matka: Stokrotkowa Łąka Ojciec: Północny Podmuch Partner: Malinowy Nos Trwałe urazy: całkowicie zamglone oczy; cztery rozcięcia na pysku; duża, stara blizna na grzbiecie i lewej pięcie
Mistrz: Korzenny Pył Płeć: kocur Matka: Stokrotkowa Łąka Ojciec: Północny Podmuch Partner: Malinowy Nos Trwałe urazy: całkowicie zamglone oczy; cztery rozcięcia na pysku; duża, stara blizna na grzbiecie i lewej pięcie
Bardzo wysoki, atletycznie zbudowany kocur o długich łapach. Krótkowłosy, rudy, klasycznie pręgowany, z białymi znaczeniami na pysku, szyi i przednich łapach. Siwe włosy zaczynają oprószać jego pysk i grzbiet. Duże, zielone oczy coraz wyraźniej pokrywa mgła. Najbardziej widoczne blizny: rozcięcia na nosie, duża blizna na lewej pięcie i grzbiecie.
قالوا:تموتبهاحبـاًً؟قلـت:ألاآذكروهاعلـىقبـريلتحيينـي they asked:"do youloveher todeath?"
I said "speakof herover my graveand
watchhow shebringsme backtol i f e"