Logo Artemidy
Pole Ostrężyn
#16
Jaskółka nie odpuszczała i cały czas łaskotała małą Wróbelek, nie dając jej nawet chwili na oddech. Niech sobie maleństwo nie myśli, że odsłanianie brzuszka przy mamusi to dobry pomysł! Wszędzie czają się łaskotkowe potwory i nigdy nie wiadomo kiedy zaatakują!
Kocica była tak zaabsorbowana zabawą z jedną z córeczek, że nawet nie zauważyła gdy druga z nich się oddaliła i weszła do jakiejś nory. Dopiero by bura koteczka skończyła zabawę, wówczas młoda matka dostrzegła że jednego z maluchów brakuje. Jej serce momentalnie przyspieszyło, a Jaskółka poczuła, jak oblewa ją zimny pot. Czuła zapach Bogatki, ale jej nie widziała. Gdzie ona mogła być?
Dobrze, że na straży stała Wróbelek, która pomogła spanikowanej matce i wskazała na jakąś norkę, do której najpewniej weszła niesforna córeczka. Samotniczka podeszła więc do niej i zaczęła mówić.
- Bogatko, kochanie! Bogatko, wyjdź proszę, mamusia się tam nie zmieści, nie ma jak się z tobą pobawić i jej bardzo przykro - powiedziała drżącym od przerażenia głosem. A co jeśli jej tam nie będzie? Co wtedy? Od początku wiedziała, że nie nadaje się na matkę. Nie potrafi nawet upilnować własnych kociąt!
b i r d s .flying .high . you know how I feel
sun . in . the . s k y . you know how I feel
breeze driftin' on by . you know how I feel

it's a new dawn
it's a new d a y
it's a n e w life
- ̗̀ FOR ME ̖́-
LVL 3 60 / 200
MedLVL 0 0 / 100
6
Siła
S
9
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#17
Otaczała ją ciemność nory, jedynie nikła poświata z tyłu, pochodząca z otworu do którego wcześniej wpadła, sprawiając że nie do końca widziała, na co stawia łapki... aż nagle postawiła jedną na czymś okrągłym i dziwnie pachnącym. Oparła się na tym i przystawiła do tego nosek. Niuch, niuch... to pachniało trochę jak to co mama jadła, ale tak jakoś inaczej...
Wtedy usłyszała wołania Wróbelka i głos Mamy. Mama wołała, pewnie martwiła się że ją zgubi! Ale jej się nic nie działo, musiała pokazać mamie to coś co znalazła! Przytykając pyszczek do rzeczy znalazła po chwili coś na tyle cienkiego i wystającego, żeby złapać za to ząbkami i zacząć to ciągnąć. Ale ciężko się ciągnęło! Ale jakoś się przesuwało i już za chwilę Jaskółka mogła zobaczyć w wyjściu do nory sylwetkę córeczki... która wychodziła tyłem! I dopiero gdy światło wyjścia było nad nią, obróciła się, wywlekając na widok swojej mamy... czaszkę jakiegoś, pewnie kiedyś sporego, ptaka, z krótkim dziobem. Może był to jakiś bażant?
-Ma-a! - Bogatka zawołała wesoło, unosząc wzrok na Jaskółkę. Zobacz co znalazłam!
Wyciągnęła łapki do góry ale nie sięgała do brzegu nory, więc tylko oparła się przednimi o ścianę wylotu. Była za niska żeby sama się stamtąd wydostać, i na pewno nie podciągnęła by się, miała za mało siły w swych młodych łapkach. Czy Mama pomoże?
<table>
<tr>
<td>

» E v e r y o n e' s pushing «
Everyone's fighting
STORMS are approaching

There's n o w h e r e to hide

If I s a y the WRONG thing
OR I wear the wrong outfit
They'll t h r o w me right over the side
</td><td>[Obrazek: 17d435Y.png]</td>
</tr>
</table>
LVL 2 45 / 150
MedLVL 0 0 / 100
5
Siła
S
7
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
55
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#18
Patrzyłam z zaciekawieniem na norkę, w której to najprawdopodobniej ukryła się moja wspaniała siostrzyczka. Ruszałam nerwowo ogonem w rytm dudniący dzięki wiatrowi i czasami spoglądałam na mamę. Wiedziałam, że Bogatka tam jest - siostrzana miłość mi podpowiadała. Nie dopuszczałam do siebie myśli, że może być gdzie indziej, albo że coś jej się stało.
Gdy mamusia zaczęła wołać piaskową koteczkę rozglądałam się na boki. Może byłoby coś w stanie jej pomóc. Na przykład jakaś fajna gałązka albo choćby mocny liść. Zrezygnowałam jednak, gdy mała wyłoniła się. Ciągnęła jednak coś dziwnego, na co momentalnie się zdrygnęłam.
- C--co to? - spytałam cichutko, idąc parę kroków w tył, finalnie wpadając też na łapę rodzicielki. Co to miało być!? Wyglądało niebezpiecznie, co wcale mi się nie podobało! Miałam nadzieję, że mamusia zaraz wyłowi mą rówieśniczkę i wrócimy do tego bezpiecznego miejsca, gdzie przeważnie leżymy. Tam jest o wiele spokojniej niż tutaj. Zresztą przekąsiła bym coś! - Eść! - krzyknęłam, spoglądając na Jaskółkę. Mamusiu, brzuszek mi burczy!
LVL 3 15 / 200
MedLVL 0 0 / 100
12
Siła
S
7
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
40
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#19
Jaskółka uważnie obserwowała norę, czując jak jej serce nie chce zwolnić ani na sekundę. Bała się o swoją córkę, bała się, że znajdzie tam jakiegoś drapieżnika, jakąś łasicę czy nie wiadomo co i stanie jej się krzywda, a ona jako matka nie będzie w stanie pomóc. Można sobie zatem wyobrazić jaką poczuła ulgę, gdy dojrzała swoje maleństwo idące tyłem, by zaraz potem zobaczyć, co ze sobą targa. Początkowo kocica wzdrygnęła się, nie wiedząc za bardzo co to jest, jednak rozpoznawszy czaszkę, nieco się uspokoiła, by za moment znowu wpaść w panikę. Skoro w tej norze była czaszka, w dodatku dość sporych rozmiarów, oznaczało to, że iż właścicielem był jakiś drapieżnik. Musiały się stąd jak najszybciej przemieścić, jednak był pewien mały feler - Bogatka nie potrafiła sama wyjść. Niewiele się zastanawiając, rasowa kotka włożyła do nory ogon.
- Złap się mocno zębami, skarbie. Mamusia cię stamtąd wyciągnie - poleciła, licząc na to, że to zadziała.
b i r d s .flying .high . you know how I feel
sun . in . the . s k y . you know how I feel
breeze driftin' on by . you know how I feel

it's a new dawn
it's a new d a y
it's a n e w life
- ̗̀ FOR ME ̖́-
LVL 3 60 / 200
MedLVL 0 0 / 100
6
Siła
S
9
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#20
Widząc opuszczony do nory ogon mamusi od razu sięgnęła do niego łapką, żeby spróbować go złapać, choć w sumie to nie dlatego że desperacko chciała się wydostać z norki, bardziej dlatego że łapanie maminego ogona było dobrą zabawą!
Z początku jednak tylko go trąciła, wtedy zaś doszedł do jej uszek głos jej mamy. Miała złapać jej ogonek zębami? Ale czemu? To bolało jak ktoś komuś ugryzł ogon, tego się już zdążyła nauczyć we wczesnych dniach życia z rodzeństwem, gdy nie widzieli, nie słyszeli i jedyny sposób poznawania rzeczy wokół nich to było wąchanie lub łapanie ich w świeżo wyżynające się mleczne ząbki.
Choć z drugiej strony, jeśli mama tak mówiła, to chyba powinna się jej posłuchać?
-Ie ce ole-ć? - Zapytała mamusię, przekrzywiając lekko główkę, by rozwiać swoje wątpliwości, po czym złapała ogonek mamusi w ząbki i... zacisnęła je, mając nadzieję że nie zrobi tym mamusi krzywdy, bo nie chciała żeby jej się działa krzywda.
<table>
<tr>
<td>

» E v e r y o n e' s pushing «
Everyone's fighting
STORMS are approaching

There's n o w h e r e to hide

If I s a y the WRONG thing
OR I wear the wrong outfit
They'll t h r o w me right over the side
</td><td>[Obrazek: 17d435Y.png]</td>
</tr>
</table>
LVL 2 45 / 150
MedLVL 0 0 / 100
5
Siła
S
7
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
55
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#21
Upadłszy na łapę mamy poczułam nasilający się ból w okolicach brzucha, przechodzące też do żeber w postaci uczucia wbijających się małych igiełek; co śmieszne, nie było to spowodowane do końca upadkiem, a po prostu głodem, który dotykał mnie coraz bardziej, a ja jeszcze mocniej czułam, że niedługo nie wytrzymam. Pozostawała jednak akcja ratunkowa siostrzyczki, więc nie chcąc kotkom przeszkadzać – wstałam na równe łapy i biorąc głęboki oddech, oddaliłam się parę kroków, w stronę tego dziwnego stworzenia, które mama nazwała drzewem.
Gdy już znalazłam się obok, przejechałam językiem po jego korze, a poczuwszy niezbyt dobry smak, odskoczyłam gwałtownie.
Fuj – cisnęło mi się na język, ale nie chciałam być dla rośliny niemiła! Więc po prostu posłałam kreaturze dziwaczne spojrzenie przekręcając główkę, a po chwilę zwinnym susem ruszyłam w stronę rodzicielki i rówieśniczki. Jednak widok mnie załamał, bowiem nie zanosiło się na to, by mamusia szybko siostrunię wyjęła.
– Syciej! – krzyknęłam, marszcząc nosek w niezadowoleniu. Naprawdę nie chciałam im przeszkadzać, ale głód był coraz to intensywniejszy. Położyłam się na brudnej ziemi i spoglądałam na kotki kątem oka. Postarajcie się szybciej, proszę!
Czując zimny wiatr mierzwiący mą gładką sierść zadrżałam lekko. Pogoda co prawda była piękna, ale jednak co jaki czas otulona zostawałam lodowatym podmuchem. Scisnęłam łapkami mocniej ziemię, by po chwili ciepło wróciło wraz z odejściem wichury. Westchnęłam cicho, gdy siostra ugryzła mamę w ogon. Nie zapowiadało się na to, żeby ratunek szybko się skończył.
LVL 3 15 / 200
MedLVL 0 0 / 100
12
Siła
S
7
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
40
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#22
// przepraszam że tak zamulam, obiecuję poprawę :(

- Nie kochanie, nie będzie boleć - mruknęła spokojnie, czekając aż maluszek chwyci swoimi ostrymi jak małe igiełki ząbkami ogon. Nie było to najprzyjemniejsze uczucie na świecie, ale w porównaniu do porodu, ból był praktycznie nieistniejący. - Trzymaj się mocno - poleciła, po czy czym powoli wyciągnęła kitę na powierzchnię, razem z Bogatką oczywiście.
Jaskółka odetchnęła z ulgą, widząc że córeczce nic nie jest, że mimo wszystko jest cała i zdrowa. Polizała ją czule po główce, po czym spojrzała na Wróbelek.
- I o co tyle krzyku? Trochę cierpliwości, córeczko - w końcu akcja ratunkowa wcale nie trwała tak długo! Oczywiście, nikt nie powiedział, że udało się od razu i możliwe jest, że kilka razy się nie powiodło, ale nie mam siły, żeby to opisywać więc przepraszam, ale ostatecznie się udało i nie trwało to tak długo! - Gdzie ci się tak spieszy? Chcesz już wracać? - zapytała burą córkę. Skąd ten pośpiech.
b i r d s .flying .high . you know how I feel
sun . in . the . s k y . you know how I feel
breeze driftin' on by . you know how I feel

it's a new dawn
it's a new d a y
it's a n e w life
- ̗̀ FOR ME ̖́-
LVL 3 60 / 200
MedLVL 0 0 / 100
6
Siła
S
9
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#23
Zapewnienie mamy że nie będzie boleć pocieszyło ją i ośmieliło do mocniejszego złapania ogonka. Trzymała się mocno, kiedy Mama zaczęła ją podnosić na ogonie. Próbowała też łapać się drobnymi pazurkami, i odpychać od ścianki wyjścia nory w celu "ułatwienia" mamie wyciągnięcia jej na górę... czy to faktycznie ułatwiało? To już Jaskółka jedna wie, jej ogon był obciążony!
W końcu gdy udało się małą wygramolić z dołka, i została polizana po czółku, uśmiechnęła się promiennie do mamy.
-Maa-a, a co to? - Zapytała jak tylko potrafiła, wesołym głosikiem, podchodząc ponownie do brzegu norki skąd dalej widziała w wejściu swoje tajemnicze znalezisko. Ale jego już mama raczej ogonkiem nie wyciągnie, w końcu to coś jakieś nieruchawe było, to może chociaż powie małej co to jest? Spojrzała też na Wróbelka. Siostrzyczka wyglądała jakby się jej tu nie podobało. Bogatka nie rozumiała jednak dlaczego, gdyż z tej całej przygody dała radę jakoś zapomnieć o głodzie który w innym wypadku z całą pewnością by ją już dopadł. Podreptała więc do siostrzyczki i otarła się przyjaźnie o jej futerko chcąc poprawić jej humor
-Obze uz! - Zapewniła siostrzyczkę śmiesznym, piskliwym głosikiem. Bo może miała taki grymasik na twarzy bo zmartwiła się tak jak mama tym że wpadła do wielkiej dziury w ziemi?
<table>
<tr>
<td>

» E v e r y o n e' s pushing «
Everyone's fighting
STORMS are approaching

There's n o w h e r e to hide

If I s a y the WRONG thing
OR I wear the wrong outfit
They'll t h r o w me right over the side
</td><td>[Obrazek: 17d435Y.png]</td>
</tr>
</table>
LVL 2 45 / 150
MedLVL 0 0 / 100
5
Siła
S
7
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
55
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#24
Leżałam tak dłuższą chwilkę, gdy mamusia starała się wyciągnąć Bogatkę. Grzebałam w tym czasie łapką w ziemi, robiąc na niej najróżniejsze szlaczki; od kółek do dziwnych zygzaków pazurkami. Jasna sprawa, może akcja ratunkowa nie trwała za długo — trzeba jednak przyznać, że dla małego kociaka nawet parę uderzeń serca spędzonych bezczynnie na nic nierobieniu jest udręką, toteż co chwilę ziewałam. Kiedy jednak siostrzyczkę udało się wyciągnąć, podbiegłam do kotek koślawo i otarłam się o tę młodszą. Nie umiałam sobie wyobrazić co by się stało, gdyby Bogatki nie udałoby się uratować.
— Go...dna jśtem — mruknęłam niezadowolona w stronę mamusi w celu odpowiedzi na zadane przez nią pytanie. W brzuszku burczało mi coraz bardziej. Gdy leżałam ból zaćmiony został o zimną podłogę, a teraz, gdy tak stoję, nic nie jest w stanie zapanować nad tym nieprzyjemnym uczuciem. Miałam nadzieję, że rodzicielka szybko coś zaradzi, choćby w postaci tej czaszki na dole.
— Weeem! — tym razem odpowiedziałam siostrzyczce, a potem odwzajemniłam jej gest. Zaczynało mi jej brakować! Jak dobrze być już razem, we trójkę. A tak w zasadzie, co u Mchu i Modrzewia? Czyżby zostali sami.
LVL 3 15 / 200
MedLVL 0 0 / 100
12
Siła
S
7
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
40
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#25
Wróbelek chyba się odbraziła tak szybko jak się obraziła. Podeszła do wyciągniętej Bogatki właściwie od razu po zakończeniu akcji ratunek i się o nią otarła, co Jaskółka skomentowała uśmiechem. Cieszył ją widok kochających się kociąt. Dobrze, że się o siebie martwiły, a nie darły ze sobą, hehe, koty, zwłaszcza ze ich sytuacja nie była najlepsza i nie mogli sobie pozwolić na jakiekolwiek spory między sobą.
- Nie wiem. Pewnie jakaś własność właściciela nory - odpowiedziała, niespecjalnie chcąc tłumaczyć dzieciom, że to czaszka jakiegoś martwego zwierzątka. Były jeszcze za małe, żeby słuchać o takich rzeczach.
- To wracajmy do naszego legowiska i tam sobie zjecie, dobrze? Coś wam po drodze upolować, czy może wolicie jeszcze mleczko? - zapytała. Kociaki co prawda czasem próbowały mięsa, ale częściej wybierały mleko. Wolała się jednak upewnić, na co tym razem mają ochotę, by nie okazało się, że po powrocie od razu będzie musiała iść polować.
b i r d s .flying .high . you know how I feel
sun . in . the . s k y . you know how I feel
breeze driftin' on by . you know how I feel

it's a new dawn
it's a new d a y
it's a n e w life
- ̗̀ FOR ME ̖́-
LVL 3 60 / 200
MedLVL 0 0 / 100
6
Siła
S
9
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#26
-Ooo - odpowiedziała tonem który wyrażał nagłe oświecenie w kwestii znalezionej rzeczy. Czyli może nie powinna była tego zabierać bo właściciel norki się zeźli jak te mróweczki wcześniej? Dobrze że nie wyciągnęła jej całkiem, może nie będzie zły jak wróci, kimkolwiek był!
Uśmiechnęła się radośnie do Wróbelek gdy ta odwzajemniła jej gest i zamruczała do siostrzyczki. Tak było jej dobrze z ukochaną rodzinką! Nie była wcale a wcale świadoma że ich sytuacja nie była najlepsza w tym świecie, miała kochającą mamusię, fajne rodzeństwo, tych dwóch miłych kocurów którzy przynosili jedzenie... czego mogłaby malutka chcieć więcej jako kocię?
Wtedy mama zaproponowała powrót do legowiska. Mała na początku miała na pyszczku wyraz rozczarowania, no bo, już, tak szybko? to tylko dwie przygody na jeden spacer. Ale ten wyraz zniknął z jej ekspresji tak szybko jak się pojawił kiedy usłyszała o jedzonku. Właśnie uświadomiła sobie, kiedy mama o tym wspomniała, jak bardzo jest głodna. Chciała jedzonka, tak samo jak Wróbelek, tylko taka była podekscytowana przygodą że o tym wcześniej zapomniała!
-Taa- leecko! - Miauknęła entuzjastycznie z uradowanym wyrazem pyszczka w odpowiedzi na pytanie Mamy, unosząc się lekko na tylne łapki by zaraz opaść na ziemię, w niedorobionym jeszcze podskoku dziecięcej radości. Nie mogła już się doczekać pysznego mleczka!
<table>
<tr>
<td>

» E v e r y o n e' s pushing «
Everyone's fighting
STORMS are approaching

There's n o w h e r e to hide

If I s a y the WRONG thing
OR I wear the wrong outfit
They'll t h r o w me right over the side
</td><td>[Obrazek: 17d435Y.png]</td>
</tr>
</table>
LVL 2 45 / 150
MedLVL 0 0 / 100
5
Siła
S
7
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
55
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#27
Och, oczywiście, że kocham siostrę! Zresztą nie zdawałam sobie nawet sprawy z naszej kryzysowej sytuacji, toteż cieszyłam się każdą chwilą, przekonana co do naszego szczęścia i doskonałości w każdej niedoskonałości.
Przekręciłam główkę, słysząc odpowiedź mamy na pytanie Bogatki. Właściciela nory? A któż by chciał mieszkać w takich ciemnych, przerażających dziurach? Poza tym to dziwne kolekcjonować czaszki, które mimo że dla mnie jeszcze nie do końca były jasne, w rzeczywistości były przerażające i mroczne, a ja przekonam się o tym, gdy tylko rozpocznę swoje pierwsze nauki polowania!
— Koo es aścicielem nooory? — spytałam. Ten ktoś musiał być naprawdę odważny, jeśli spał w takiej dziwnej, otoczonej przez szarość wyrwie. Nie wiem czy ja bym się podjęła tego, no chyba, że dla mamusi! Bo dla mamy wszystkoo!
— Co das! — uśmiechnęłam się do rodzicielki. Mnie to tam lotto czy zjem teraz mleko czy może jednak coś wymagającego interwencji większej ilości zębów, choć — przyznam szczerze — wolałam, żeby mama została tu z nami, zamiast polować. Na szczęście Bogatka podjęła za nas wybór.
Kiedy zaczęłyśmy iść, a siostrunia skakała szczęśliwa, postanowiłam się z nią trochę podroczyć, więc wleciałam prosto na nią, łapkami obejmując jej szyję. Cóż, może trochę się zachwiałam, ale lekki upadek na plecki nie zrobił na mnie większego wrażenia!
LVL 3 15 / 200
MedLVL 0 0 / 100
12
Siła
S
7
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
40
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#28
- Niestety, nie wiem czyja to nora, ale pewnie jakiegoś drapieżnika, który mógłby nam zrobić kuku, dlatego chodźmy stąd jak najszybciej - odparła na pytanie córki, po czym jak najszybciej wzięła łapy za pas i ruszyła w stronę ich legowiska. Szła oczywiście na tyle wolno, by maluchy były w stanie ją dogonić, ale też na tyle szybko by potencjalny lokator nory nie był w stanie ich dopaść i skrzywdzić.
Gdy odeszły już na bezpieczną odległość, młoda motka mogła w spokoju nakarmić młode, toteż położyła się ostrożnie na ziemi i przystawiła córki do brzucha.
- Tyle się wyczekałyście, to spróbujcie proszę nie wypić wszystkiego, dobrze? Zostawcie trochę dla braci - mruknęła, uśmiechając się do koteczek. Co prawda mleko nie zamierzało jej się kończyć póki co, ale musiała zacząć przyzwyczajać je do mięsa. Lada moment może przecież przestać dawać pokarm i co wtedy? Terapia wstrząsowa?
b i r d s .flying .high . you know how I feel
sun . in . the . s k y . you know how I feel
breeze driftin' on by . you know how I feel

it's a new dawn
it's a new d a y
it's a n e w life
- ̗̀ FOR ME ̖́-
LVL 3 60 / 200
MedLVL 0 0 / 100
6
Siła
S
9
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#29
-Coo too dla-pez-ik? - Malutka od razu zapytała, zaczynając dreptać za mamą, która nagle zdecydowała się iść bardzo szybko i nie dać im jedzonka teraz już. Czy mama się bała tego drapieżnika? Dlaczego? Bogatka nie rozumiała że istnieją stworzenia które mogłyby im zrobić krzywdę znacznie większą niż obita łapka po wywrotce czy rozgniewane mróweczki. I że zrobiłyby im tę krzywdę tak po prostu, bo mogły, a nie dlatego że się nie uważało, albo je zaczepiło.
Człapała i człapała za mamą, oglądając się co chwila też na Wróbelek, czy nadąża, do chwili kiedy mama się zatrzymała. Z otwartym pyszczkiem Bogatka zaczęła cichutko sapać, takiego szybkochodu jeszcze nie trenowała na swych młodych łapkach! Gdy jednak uspokoił jej się oddech uśmiechnęła się wesolutko do mamy.
-Dobzee! - Pisnęła twierdząco, gdy Jaskółka poprosiła dwie siostrzyczki żeby zostawiły trochę mleczka dla braci. Z resztą w mamie na pewno trochę zostanie, prawda? bo mama zawsze miała mleczko! A następnie dossała się do maminego brzuszka i zaczęła napełniać swój. Czyż było coś smaczniejszego od maminego mleka? Mięso niby mogło być, ale to już nie to samo!
A gdy już się najadła, cóż, jak to kocię, zrobiła się śpiąca... więc zawinęła się w kłębek koło ciepłego ciałka siostrzyczki i mamusi... i przysnęła.

// zt, chyba że ją obudzicie :')
LVL 2 45 / 150
MedLVL 0 0 / 100
5
Siła
S
7
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
55
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#30
Uśmiechnęła się do mamy, gdy wyjaśniła swoim pociechom czyja to nora. To znaczy... nie do końca wyjaśniła, bo nie wiedziała kto jest jej właścicielem, ale Wróbelek wiedziała, że mama była dobrej chęci i gdyby miała takie umiejętności - na pewno powiedziałaby swoim córeczkom każdą, najdrobniejszą ciekawostkę świata.
Gdy w końcu Jaskółka się zatrzymała i użyczyła dziewczynkom swojego mleczka, bura czym prędzej zaczęła je pić. Bez wątpienia był to jej ulubiony pokarm, nawet jeśli nie znała jeszcze mięsa. Uwielbiała mamine danie, zawsze była po nim pełna i gotowa do snu. Teraz nie było inaczej i podobnie jak siostra - gdy tylko zjadła na tyle dużo, by jej brzuszek był pełen, ułożyła się obok piaskowej koteczki i położyła na niej swój łebek. Ten dzień był bez wątpienia pełen wrażen i Wróbelek miała nadzieję, że jeszcze odkryje kim jest gospodarz tajemniczej nory!

zt
[Obrazek: emo0uSQ.png]


LVL 3 15 / 200
MedLVL 0 0 / 100
12
Siła
S
7
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
40
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości