Logo Artemidy
Pole Ostrężyn
Kiedy Wyjąca Łapa znalazła się już po drugiej stronie płotu, pierwszym na co się natknęła po chwili wycieczki to stado kur, które jeszcze nie za bardzo zwróciły uwagę na intruza, który nagle znalazł się na pastwisku, czując się kompletnie przez to bezpieczne i nieświadome potencjalnego zagrożenia ze strony kotki.

Wyjąca Łapa: lvl: 1 | S: 3 | Zr: 4 | Sz: 6 | Zm: 7 | HP: 65/65 | W: 35/35
✭✭✭✭

Gotta go hard (gotta go hard)
I ain't got time to waste (I ain't got time)
I gotta go high (gotta go high)
I gotta elevate (I gotta elevate)

✭✭✭✭
LVL 3 120 / 200
MedLVL 0 0 / 100
8
Siła
S
9
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Nigdy wcześniej nie widziała kur, ale nie zastanawiała się zbytnio co to za dziwne, tłuste ptaszyska, wyglądały na łatwą zwierzynę, więc może warto byłoby spróbować złapać choć jedną z nich. Taką zwierzyną być może mogłoby się najeść i więcej, niż jeden kot w klanie. Kotka wprawdzie nie miała jeszcze na swoim treningu lekcji polowania, ale postanowiła zaryzykować i podkraść się do kury znajdującej się najbliżej niej. Przypadła nisko do ziemi starając się jak najlepiej ukrywać wśród traw i innych przydatnych elementów otoczenia, a następnie powolutku ustawiając się pod wiatr i ostrożnie stawiając łapy starała się podejść możliwie jak najbliżej ptaka. Gdyby jej plan się powiódł w następnym momencie wybiłaby się mocno z łap i energicznie skoczyła na kurę usiłując łapami z wysuniętymi pazurami mocno przyszpilić ją do ziemi jednocześnie też przygniatając ciężarem własnego ciała. A gdyby i ta akcja jej się powiodła to błyskawicznie przegryzłaby swej ofierze gardło, aby szybko i sprawnie pozbawić ją życia.

◜Whatever you do◝. . . . . . . . .
. . . . . . . . . . . . .⤿ I'll do it .t o o
.
《 S H O W me everything and. T E L L me how 》
.
it. all.[ m e a n s ]. something . . .. . . . . . .
. . . . . . .. . . and yet. nothing to me

[Obrazek: RBL6C9c.gif]

I can see there's .[ s o . m u c h ]. to learn
.
It's all so c l o s e. and yet so far
.
Oh, I just know. there's something B I G G E R out there
.
»»-----------► I .W A N N A .K N O W. . . . . . .
. . . . . . .can you show me?

LVL 5 340 / 400
MedLVL 0 0 / 100
11
Siła
S
11
Zręczność
Zr
12
Szybkość
Sz
11
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Niestety, widać było, że Wyjąca Łapa nie była jeszcze doświadczona w polowaniu, gdyż zrobiła jeden z najbardziej podstawowych błędów, czyli szurała brzuchem po ziemi po tym jak przypadła do niej o wiele zbyt blisko niż to było wymagane. W tym momencie stado kur usłyszało szuranie po ziemi zanim Wyjąca Łapa zdążyła się jakoś bardziej zbliżyć i od razu rozpierzchło się, biegnąc w tylko im znaną stronę różnymi drogami, szybko znikając gromowej terminatorce z pola widzenia.
Aczkolwiek dodatkowo również problem pojawił się inny, gdyż kogut znajdował się w pobliżu i teraz uważnie rozglądał się za zagrożeniem, które przestraszyło stado, jednak jeszcze Wyjąca Łapa pozostała niezauważona i mogła ewentualnie wycofać się w jakieś bezpieczniejsze miejsce, żeby kontynuować swoją wędrówkę. Mogła też oczywiście zaatakować, to już zależało całkowicie od niej.

Wyjąca Łapa: lvl: 1 | S: 3 | Zr: 4 | Sz: 6 | Zm: 7 | HP: 65/65 | W: 35/35

Kogut: S: 13 | Zr: 11 | Sz: 8 | Zm: 6 | HP: 45/45 | W: 35/35
✭✭✭✭

Gotta go hard (gotta go hard)
I ain't got time to waste (I ain't got time)
I gotta go high (gotta go high)
I gotta elevate (I gotta elevate)

✭✭✭✭
LVL 3 120 / 200
MedLVL 0 0 / 100
8
Siła
S
9
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Cóż…to było do przewidzenia, zdecydowanie potrzebowała przerobić w najbliższym czasie polowanie ze swoim mistrzem. Wyjąca nie miała jednak czasu się nad tym zastanawiać, bo gdy tłuste ptaszyska uciekły od razu zauważyła jeszcze jednego, dużo większego od tamtych. Ten jednak nie sprawiał wrażenia łatwej zwierzyny, a groźnego przeciwnika, który z pewnością łatwo nie odpuści intruzowi na swoim terenie. Wyjąca nie lubiła walki, ale żałowała w tym momencie, że jeszcze nie miała okazji, by się jej nauczyć, poczuła się jak tchórz. Uznała jednak, że najlepszym wyjściem z sytuacji będzie natychmiastowe wycofanie się póki jeszcze ten wielki ptasior jej nie zauważył. Starała się zatem po cichutku, najciszej jak tylko mogła oddalić się z tego miejsca tam, gdzie będzie bardziej bezpiecznie i ewentualnie znajdzie jakąś kryjówkę dla ochrony przed wrogiem. Gdyby jednak mimo wszystko ją dostrzegł i rzucił się za nią w pogoń, to Wyjąca starałaby się biec jak najszybciej ze wszystkich swoich sił usiłując się jak najprędzej od niego oddalić i schować gdzieś, gdzie jej nie dopadnie.

◜Whatever you do◝. . . . . . . . .
. . . . . . . . . . . . .⤿ I'll do it .t o o
.
《 S H O W me everything and. T E L L me how 》
.
it. all.[ m e a n s ]. something . . .. . . . . . .
. . . . . . .. . . and yet. nothing to me

[Obrazek: RBL6C9c.gif]

I can see there's .[ s o . m u c h ]. to learn
.
It's all so c l o s e. and yet so far
.
Oh, I just know. there's something B I G G E R out there
.
»»-----------► I .W A N N A .K N O W. . . . . . .
. . . . . . .can you show me?

LVL 5 340 / 400
MedLVL 0 0 / 100
11
Siła
S
11
Zręczność
Zr
12
Szybkość
Sz
11
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Nie tak planował spędzić swój wieczór, ale niech będzie. Ahoj przygodo!, i takie tam tematy. Huba zawsze był mało inteligentny i nie miał szczególnie dużo instynktu samozachowawczego, więc... robił to, na co miał ochotę. Gromiak mądry po szkodzie, jak to mówili, to najwyżej coś go ugryzie w tyłek i się nauczy, gdzie nie chadzać.

Ale miał dobry powód na odejście od terytorium tak daleko. Ruszył za tropem Wilk - która, wyglądało mu na to, też sobie wyszła ot tak SAMA. A Huba choć był mysim móżdżkiem, był troskliwym starszym bratem któremu zależało na rodzeństwie, bardzo. W jego umyśle Wilk była jego maleńką siostrą którą musiał chronić.

Czy wyjście z obozu tak późną porą w poszukiwaniu zaginionej siostry było mądre? No nieszczególnie, ale to nie tak, że wyszedł sam. Miał Kokoryczkę!

Doszedłszy wraz z drugą siostrą do płotu, który ewidentnie wciąż pachniał jak jego siostra, chwilę się zawahał. - Ech, no, przeskoczyć to tego nie przeskoczymy - stwierdził po krótkiej analizie. Hm, ale może przejść pomiędzy sztachetami, lub pod płotem... tak właśnie spróbował zrobić. - Wilk?! - zawołał w otwarte pastwisko, próbując przecisnąć się przez ogrodzenie. Jeszcze jej nie widział, ale czuł. Na pewno była blisko. - Kukuryku, weź mi pomóż!
what could he do? should have been a rock star, but he didn't have the money for a guitar. what could he do? should have been a politician, but he never had a proper education. what could he do? should have been a father, but he never even made it to his twenties, what a waste, army dreamers, oh, what a waste of army dreamers
LVL 5 95 / 400
MedLVL 0 0 / 100
18
Siła
S
15
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
90
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Kokoryczka nie uznałaby się za odpowiednią obstawę dla brata na poszukiwaniach siostry, ale cel uświęcał środki i inne takie. Zresztą z pewnością pomagało, że kotka nie poświęciła ani pół uderzenia serca na zastanowienie się czy nie powinni się cofnąć do obozu po kogoś bardziej doświadczonego, po prostu podreptała przez zaspy szlakiem wydeptanym przez burego, a jeszcze wcześniej przez Wilk.

– Kokoryczka. – poprawiła odruchowo kocura pod nosem, bez większego nacisku na porzucenie Kukuryku. Po prostu nie wiedziała skąd mu się to wzięło, ok!! Ale nie traciła teraz czasu na zastanawianie się nad tym, po prostu podeszła za nim do ogrodzenia, by go podsadzić, pomóc przepchnąć tylne łapy jeśli się zaklinował, czy jakiejkolwiek innej formy pomocy by od niej nie potrzebował przy tym przedostawaniu się. – Czego ona tam szuka? – spytała tym razem nieco głośniej, samej przeciskając się na drugą stronę.
LVL 1 0 / 100
MedLVL 0 0 / 100
8
Siła
S
7
Zręczność
Zr
1
Szybkość
Sz
4
Zmysły
Zm
50
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Wyjąca Łapa nie miała większego problemu z ucieczką przed kogutem, wręcz żadnego, bo ten jej wcale nie zauważył, więc nie musiała rzucać się do ucieczki ani nic podobnego.
Grzybowa Łapa i Kokoryczkowa Łapa mieli z kolei trochę więcej kłopotów w tym momencie, przy swoim przechodzeniu przez płot trochę się namieszało. Kiedy Kokoryczkowa Łapa pomagała swojemu bratu przejść przez płot, trochę chyba pomogła mu za bardzo i sprawiła, że wpadł prosto w sidła pastucha, którym był obłożony płot na pastwisko, przez co Grzybowa Łapa wyszedł z tego całego spotkania trochę oszołomiony. Jego siostrze z kolei udało się przejść już bez żadnego uszczerbku, farciara albo nauczona doświadczeniem brata, który posłużył jej za królika doświadczalnego.

Wyjąca Łapa: lvl: 1 | S: 3 | Zr: 4 | Sz: 6 | Zm: 7 | HP: 65/65 | W: 35/35

przejście przez płot >>> parzyste - udane, nieparzyste - problematyczne

wypadło >>> 5

spadek celności o 2 na trzy tury z powodu oszołomienia

Grzybowa Łapa: lvl: 2 | S: 12 | Zr: 8 | Sz: 3 | Zm: 3 | HP: 75/75 | W: 35/35

przejście przez płot >>> parzyste - udane, nieparzyste - problematyczne

wypadło >>> 4

Kokoryczkowa Łapa: lvl: 1 | S: 8 | Zr: 7 | Sz: 1 | Zm: 4 | HP: 50/50 | W: 50/50
✭✭✭✭

Gotta go hard (gotta go hard)
I ain't got time to waste (I ain't got time)
I gotta go high (gotta go high)
I gotta elevate (I gotta elevate)

✭✭✭✭
LVL 3 120 / 200
MedLVL 0 0 / 100
8
Siła
S
9
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Zdołała uciec kogutowi, a kto wie co jeszcze może czaić się na tej groźnej i chyba jak dotąd niezbadanej przestrzeni? Do kotki dopiero teraz dotarło, że przywędrowała tutaj całkiem sama po ciemku będąc jedynie słabą i niedoświadczoną życiowo młódką. Niby nic się nie wydarzyło, ale samo nieudane polowanie i dostrzeżenie przez nią tamtego przerażającego ptaszyska wywołało w niej paniczny strach. Był on na tyle silny, że nawet mimo tego, że w obecnej chwili nic jej nie zagrażało w dalszym ciągu biegła dalej, starając się odnaleźć płot. Zdawało jej się jeżeli oczywiście znalazła się gdzieś w pobliżu, że wyczuwa zapachy swojego rodzeństwa i wówczas kierowałaby się w tamtą stronę starając się ich odnaleźć. Jeśli udało jej się znaleźć Grzybowego i Kokoryczkową przytuliłaby się do nich z płaczem trzęsąc się z przerażenia.
- Co wy tu robicie?! To miejsce jest straszne i okropne! Uciekajmy stąd jak najszybciej! – zawołałaby, a potem przymierzyła się tak jak na początku gdy tu przyszła dokładając wszelkich starań, żeby bezpiecznie przeskoczyć płot. Jeżeli ta akcja by się jej udała, to obejrzałaby się na brata i siostrę sprawdzając czy podążą za nią. Niezależnie od ich reakcji gdyby to wszystko jej się powiodło puściłaby się dalej pędem do obozu Klanu Gromu starając się jak najszybciej oddalić od niebezpiecznego miejsca. Jednym słowem Wyjąca chciała stąd po prostu zwiać do Gromowego obozu. Nie była jednak złą siostrą i gdyby Grzybowy oraz Kokoryczkowa podjęli decyzję, że oni chcą dalej łazić po tym strasznym miejscu i narażać się na niebezpieczeństwo postanowiła sobie, że jeżeli tylko uda jej się dotrzeć bezpiecznie do obozu Klanu Gromu to poprosi kogoś z bardziej doświadczonych kotów o wyruszenie z pomocą jej rodzeństwu.

[zt?]

◜Whatever you do◝. . . . . . . . .
. . . . . . . . . . . . .⤿ I'll do it .t o o
.
《 S H O W me everything and. T E L L me how 》
.
it. all.[ m e a n s ]. something . . .. . . . . . .
. . . . . . .. . . and yet. nothing to me

[Obrazek: RBL6C9c.gif]

I can see there's .[ s o . m u c h ]. to learn
.
It's all so c l o s e. and yet so far
.
Oh, I just know. there's something B I G G E R out there
.
»»-----------► I .W A N N A .K N O W. . . . . . .
. . . . . . .can you show me?

LVL 5 340 / 400
MedLVL 0 0 / 100
11
Siła
S
11
Zręczność
Zr
12
Szybkość
Sz
11
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Krok za krokiem i z pomocą Kokoryczki, Huba zdołał przecisnąć swoje grube dupsko przez sztachety płotu. I nawet nie ucierpiał!

Bzzt.

Nie wydał z siebie żadnego dźwięku, ale elektryzującą się nagle sierść było bardzo wyraźnie słychać, zwłaszcza, jak było się Kokoryczką która stała obok. Grube, długie, gęste futro Grzybowej Łapy napuszyło się co do włoska, sprawiając, że kocur wyglądał teraz jak chmurka. Wygiął kręgosłup ze dwa razy w nie tą stronę, co powinien, a gdy zdołał wydostać się z pastucha to cały dygotał. Zatoczył się kilka razy wokół własnej osi. Mógł przysiąc, że czuł jak jego własne futro się pali od napięcia elektrycznego.

Padł mordą w trawę z ogonem sztywnym, wyprostowanym i najeżonym jak iglasty krzaczek. Oszołomienie to mało powiedziane - Huba czuł się tak, jak zawsze wyobrażał sobie, że czują się przywódcy tracąc jedno z żyć. Widział Gwiezdny Klan przez kilka uderzeń serca. Gdyby znajdowali się w kreskówce to wokół najeżonego Grzybowej Łapy wciąż latałyby iskierki elektryczności.

Podniósł się dopiero, gdy usłyszał głos Wyjącej Łapy; ale wciąż był oszołomiony, ze źrenicami rozszerzonymi tak, że oczy miał prawie całe czarne. Wąsy miał wygięte, wyraz pyska zupełnie rozproszony i nieskupiony a gdy nawet namierzył zbliżającą się do niego Wilk, to przez chwilę widział ją podwójnie. - S-Szo? - wydusił z siebie, podnosząc się na cztery łapy. Zatoczył się i upadł jeszcze raz, ale tym razem szybko podniósł z powrotem. - W-Wilk, czemu jest- cię dwie? Co? Już sobie idziemy? Ale dopiero przyszliśmy... przyyszliśmy po ciebie! - zadeklarował. - Ranyyy dobra, Kokoryczka, cho, wracamy. Czuję się tak jakby mnie piorun walnął w łeb.

Widząc jednak, jak siostra panicznie chce stąd uciec... co mu zostało, jak pójść za nią? Po to z Kokoryczką tu przyszli, aby znaleźć Wilk i chyba wrócić do domu, nie? Może ponowne przejście przez płot tym razem pójdzie mi sprawniej, bez porażenia prądem.

zt?
what could he do? should have been a rock star, but he didn't have the money for a guitar. what could he do? should have been a politician, but he never had a proper education. what could he do? should have been a father, but he never even made it to his twenties, what a waste, army dreamers, oh, what a waste of army dreamers
LVL 5 95 / 400
MedLVL 0 0 / 100
18
Siła
S
15
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
90
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
***

Im dalej szedł, tym smród bagien powoli zanikał, oddając się świeżej woni na zewnątrz. Nieskażonej, wolnej, a atmosfera była tak przyjemna, że widząc lecące wysoko na niebie ptaki, kocur nie myślał o tym, że skończyłyby jako dość smaczny obiad, a poczuł nawet i nutę zazdrości, delikatnie wijącej się w jego sercu.

Ah. Gdyby tylko sam mógł odczuć taką wolność.

Jednak i na ptaki kiedyś czekały ostre kły, które wsiąkną w ich istnienie i zakończą je w jednym, gładkim ruchu. On przynajmniej miał jeszcze trochę czasu w swoim życiu.

Burofutry rozejrzał się wokół - póki co okolica wyglądała na pustą... nie będzie miał nic przeciwko temu, by tak pozostało. Znalazł sobie wygodne miejsce pod jednym z drzew i pod nim przysiadł, na moment zamykając jasnoniebieskie oczy; mięśnie wciąż jednak miał napięte, a oddech zszargany. Wciąż był za blisko terenów Cienia, a jednocześnie nie mógł wychylić się poza nie jeszcze bardziej, dusząc się na niewidzialnym łańcuchu, który zaciskał się na jego gardle im dalej odchodził od Syczącego Dołu, a błoto za nic w świecie nie chciało zejść z jego łap.

Co za udręka.


// brzuzia <3
ta niedziela jest jak film, tani klasy „b”
facet się pałęta w nim w nieciekawym tle
scenarzysta forsę wziął, potem zaczął pić
i z dialogów wyszło dno, zero, czyli nic

wszyscy święci balują w niebie
złoty sypie się kurz
a ja włóczę się znów bez ciebie
i do piekła mam tuż
LVL 3 95 / 200
MedLVL 0 0 / 100
11
Siła
S
12
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
4
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
40
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
###

Dzisiejszy dzień... był. James zdawał się mieć lepszy okres z gorszymi dniami, nie na odwrót. Ten poranek odbiegał od normy - obudził się z niezwykle parszywym humorem, gdzie niemal od razu poczuł jak żołądek się mu ściska i sprawia, że nie mam ochoty siedzieć w jednym miejscu dłużej, niż kilka uderzeń serca.
Przeszedł się nieco dalej, mając nadzieję że spacer go rozluźni i przeczyści umysł. Czy tak się stanie czy nie... jeszcze nie wiedział. Póki co miał tak parszywy humor jak po pobudce. Szedł, kopiąc w jakiś kamień, póki co usiłując się skupić na tym.

[konduktor!]
LVL 3 65 / 200
MedLVL 0 0 / 100
7
Siła
S
14
Zręczność
Zr
5
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Rzadko przychodziło mu spacerować po tych bardziej leśnych terenach. Niby wciąż znajdował się blisko Siedliska Koni, które przecież nie było dzikie, ale wciąż czuł pod sierścią namiastkę ekscytacji, która wynikała z eksploracji wśród zieleni.
Przechadzał się tak beztrosko, to patrząc na przelatującego obok motyla, to na pszczołę, aż w końcu zza pobliskiego drzewa przyszło mu zobaczyć kota. O. Najprawdziwszy samotnik z dziczy.
- Dzień dobry. -Miauknął nieco podniesionym, ale raczej przyjacielskim tonem, żeby zwrócić uwagę nieznajomego. Zaraz potem zaczął dreptać w jego stronę z wysoko uniesionym ogonem.- Mogę zająć chwilę? -
LVL 2 10 / 150
MedLVL 2 0 / 300
8
Siła
S
8
Zręczność
Zr
5
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
40
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Bardzo oficjalnie. Spojrzał na kocura, mierząc go wzrokiem. Śmiesznie wyglądał, biel na mordzie ułożyła mu się jak jakiś siwy wąs, co dodawało mu wieku a w rzeczywistości był najpewniej ledwo nieco starszy od Jamesa. A, no tak, wypada odpowiedzieć!
- Cześć - mniej oficjalnie. Nie widział powodów do zachowania tak wielkiej kultury przy kocie, którego pewnie zostawi za sobą jedynie jako wspomnienie. Chociaż, z drugiej strony, jak na razie niemal każdy kogo spotkał, widywał się z nim później... - Ja-- pewnie. Coś się stało?
James nie miał tak wesołej, otwartej postawy. Naturalnie wyglądał smutno i marnie. Teraz nie było wielce inaczej!
LVL 3 65 / 200
MedLVL 0 0 / 100
7
Siła
S
14
Zręczność
Zr
5
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości