Logo Artemidy
Wysokie Drzewa
Oczywiście, jak to na początku, nie byłam w stanie zlokalizować niczego, co mogłoby mi się przydać. Nie oznaczało to jednak, że zamierzałam się poddawać, co to, to nie. Szłam dalej, wytężając wszystkie zmysły, licząc na to, że niebawem znajdę to, czego mi potrzeba. W szczególności liczyłam na jałowiec, gdyż to tego medykamentu potrzebowałam najbardziej. Nie mogłam pozwolić na to, żeby byle biały kaszel doprowadził do epidemii w klanie, bądź co gorsza - fali śmierci.
[Obrazek: Podpis.png]
LVL 7 265 / 500
MedLVL 13 11 / 1500
15
Siła
S
18
Zręczność
Zr
12
Szybkość
Sz
26
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Miała szukać roślinek, a znalazła dwa spore ptaki. Gawrony. Tylko dwa. Barwna Ścieżka rozejrzała się uważnie mrużąc oczy, ale nie dostrzegła żadnych innych ptaszysk, chyba że są gdzieś pochowane. Oby nie. Z dnia na dzień robiło się coraz zimniej, jedzenia jest coraz mniej, a Lśniąca Sadzawka będzie musiała jej wybaczyć chwilę "przerwy". Kotka przypadła do ziemi i starała się podkraść na ugiętych łapach do dwóch ptaszysk, żeby zyskać element zaskoczenia i przewagę. Zamierzała zajść gawrona z numerkiem 1 od tyłu, wyskoczyć na niego i zatopić kły w jego karku, a pazury wbić w ciało, zwłaszcza w skrzydła. Przy odrobinie szczęścia zabije go w ułamku chwili.
[Obrazek: IgPkPlV.png]
LVL 5 185 / 400
MedLVL 0 0 / 100
21
Siła
S
11
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Początki bywają trudne, ale Lśniąca Sadzawka tak łatwo nie rezygnowała – na szczęście. W końcu jaki byłby z niej medyk, gdyby zniechęciła się w pierwszej chwili poszukiwań? Posucha nie trwała długo, bowiem kotka w swoim skupieniu nieopatrznie otarła się łapą o coś lekko… parzącego. Nie robiło to jej żadnej poważnej krzywdy, a sprawcą była zielona roślina, lekko tylko przyschnięta, o łodydze trochę wyższej, niż wzrost Lśniącej Sadzawki. Z łodygi odchodziły ułożone naprzeciwlegle ząbkowane listki. Kocica mogła też zauważyć niepozorne, zielone kwiaty, zebrane w groniaste kwiatostany.

Lśniąca Sadzawka: S: 8 (11) | Zr: 12 (16) | Sz: 7 (10) | Zm: 11 (15) | HP: 75/75 | W: 65/65
» lecząca się rana 1. stopnia: lekkie ugryzienie na szyi → statystyki obniżone o 1/4
» wykorzystane przerzuty: 0/4
» wykorzystane przerzuty na kwiatki: /2

Powodzenie skradania się Barwnej: rzut 1k6, parzyste – powodzenie, brak reakcji przeciwnika w tej turze; nieparzyste – niepowodzenie.
Gawron 1: wypada 2
Gawron 2: wypada 3.

Atak Barwnej: nieudany (0%), przerzut (1/2) → udany (100%) → (15+16)-(14+6)=11

Atak gawrona 2: krytyczny! (150%) → (20+4)-(6+8)=10 → 10x1.5=15

Barwna Ścieżka postanowiła podejść poszukujące pokarmu ptaszyska z zaskoczenia. Prawie by wyszło, gdyby nie to, że jeden z nich – ten, którego nie obierała na ten moment za cel – był nieco bardziej czujny i zdążył zauważyć kolorową kotkę, zamachać skrzydłami i wydać z siebie niezbyt głośne krakanie. Niestety, to nie wystarczyło, by gawron 1 mógł zareagować na atak wojowniczki, która skoczyła na niego i pochwyciła go… mniej więcej tak, jak chciała, chociaż ani nie ugryzła go jakoś mocno, ani nie wbiła mu bardzo głęboko pazurów. Polała się jednak krew: wojowniczka poczuła ją na zębach, splamiły się nią także jej pazury.
W tym czasie drugi z ptaków zdążył wzbić się w powietrze i natychmiast zaatakować za pomocą szponów, którymi przejechał dotkliwie po lewej łopatce Barwnej Ścieżki, rozrywając skórę i zostawiając zaskakująco głębokie, krwawiące zadrapania.

Barwna Ścieżka: S: 16 | Zr: 8 | Sz: 5 | Zm: 4 | HP: 70-15=55/70 | W: 36-3=33/50
» rana 2. stopnia: długie, głębokie zadrapania na lewej łopatce, krwawi (w następnej turze -3 HP, w kolejnych po -2 HP)
» wykorzystane przerzuty: 1/2
» wykorzystane przerzuty na kwiatki: 0/1
» od następnej tury celność obniżona o 2 (spadek W)

Gawron 1: S: 4 | Zr: 6 | Sz: 3 | HP: 25-11=14/25 | W: 15
» rana 1. stopnia: lekkie ugryzienie na karku i zadrapania na bokach, krwawi (od następnej tury po -1 HP)

Gawron 2: S: 4 | Zr: 6 | Sz: 3 | HP: 25 | W: 15-4=11/15
LVL 8 400 / 500
MedLVL 0 0 / 100
14
Siła
S
21
Zręczność
Zr
16
Szybkość
Sz
11
Zmysły
Zm
100
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Oj, nie poszło to po jej myśli. Jedno z ptaszysk nie zdołało jej się odwinąć, za to drugie zostawiło jej dotkliwą ranę. Barwna Ścieżka poczuła się zaskoczona, nie spodziewała się tak silnego ciosu po takim zwykłym ptaku. Teraz już i tak za późno żeby się wycofać. Kotka ponowiła swój atak i znów spróbowała zatopić zęby w karku ofiary i powiększyć krwawiącą ranę, a przy okazji go zatłuc. Drugiego spróbowała uderzyć na oślep łapą z wysuniętymi pazurami. Może się uda i nie przysporzy medyczce dodatkowej roboty.
[Obrazek: IgPkPlV.png]
LVL 5 185 / 400
MedLVL 0 0 / 100
21
Siła
S
11
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Dość szybko oddaliłam się od Barwnej Ścieżki, skupiona na poszukiwaniach, jednak wierzyłam że dotrze do mnie jej wołanie, gdy się na coś natknie. Szłam więc dalej, poszukując jałowca, aż znalazłam... cóż, pokrzywę. Zdecydowanie nie było to to, czego oczekiwałam, ale nie zamierzałam zmarnować okazji. Każdy medykament był na wagę złota. Zaczęłam od nasion. Ostrożnie starałam się zebrać jak największą ich ilość, po czym przeszłam do liści. Starałam się urywać je z dokładnością i precyzją, uszkadzając możliwie jak najmniej. Na szczęście miałam ich w składziku dość dużo, więc nic się nie stanie, jeśli przypadkowo omsknie mi się łapa, ale starałam się jednak takich sytuacji uniknąć.
[Obrazek: Podpis.png]
LVL 7 265 / 500
MedLVL 13 11 / 1500
15
Siła
S
18
Zręczność
Zr
12
Szybkość
Sz
26
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Kocica znalazła łącznie 8 nasionek i 11 liści. Być może byłoby więcej, ale reszta była w dość opłakanym stanie: albo już mocno przyschnięta, albo poniszczona, albo na tyle krucha, że rozpadły się w czasie zbierania.

Lśniąca Sadzawka: S: 8 (11) | Zr: 12 (16) | Sz: 7 (10) | Zm: 11 (15) | HP: 75/75 | W: 65/65
» lecząca się rana 1. stopnia: lekkie ugryzienie na szyi → statystyki obniżone o 1/4
» wykorzystane przerzuty: 0/4
» wykorzystane przerzuty na kwiatki: /2

+70 MedExp


Atak Barwnej: udany (100%) → (18+16)-(6+6)=22
Atak Barwnej na ślepo: słaby (50%) → (5+16)-(6+6) → 8x0.5=4

Atak gawrona 2: udany (100%) → (13+4)-(8+8)=1

O ile rana Barwnej Ścieżki zaczęła dość mocno krwawić… o tyle gawron, którego wciąż atakowała, nie tylko krwawił. Nie był w stanie nic zrobić, bo wojowniczka działała bardzo szybko. Tym razem kocica ugryzła go na tyle mocno, że ptak praktycznie zaliczył zgon na miejscu: padł w bezruchu na ziemię i szybko się wykrwawił, oddychając płytko i szybko bardzo krótką chwilę. Jednocześnie drugi gawron przemieścił się, usiłując dziobnąć ją w bok głowy (co tylko leciutko zabolało), i znalazł się nieco bliżej zasięgu łap wojowniczki, która wyrwała mu parę piór ze skrzydła.

Barwna Ścieżka: S: 16 | Zr: 8 | Sz: 5 | Zm: 4 | HP: 55-1-3=51/70 | W: 33-4=29/50
» rana 2. stopnia: długie, głębokie zadrapania na lewej łopatce, krwawi (w tej turze -3 HP, w kolejnych po -2 HP)
» rana 0. stopnia: lekkie, malutkie obicie na boku głowy
» wykorzystane przerzuty: 1/2
» wykorzystane przerzuty na kwiatki: 0/1
» celność obniżona o 2 (spadek W)

Gawron 1: S: 4 | Zr: 6 | Sz: 3 | HP: 14-22-1=ŚMIERĆ/25 | W: 15
» rana 1. stopnia: lekkie ugryzienie na karku i zadrapania na bokach, krwawi (po -1 HP) → rana 2. stopnia: głęboka rana od zębów na karku i zadrapania na bokach, krwawi, śmierć

Gawron 2: S: 4 | Zr: 6 | Sz: 3 | HP: 25-4=21/25 | W: 11-3=8/15
» rana 0. stopnia: wyrwane pojedyncze pióra z prawego skrzydła
» od następnej tury celność obniżona o 2 (spadek W)
LVL 8 400 / 500
MedLVL 0 0 / 100
14
Siła
S
21
Zręczność
Zr
16
Szybkość
Sz
11
Zmysły
Zm
100
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Nie było aż tak źle. Udało mi się zebrać osiem nasion i jedenaście liści, co, zważywszy na porę roku było całkiem w porządku wynikiem. Mimo to, nie była to jednak rzecz, której potrzebowałam i poszukiwałam. Przybyłam tutaj po nasiona jałowca i bez nich nie zamierzałam wracać do obozu. Spakowałam więc to co zdobyłam do zawiniątka z liści i ruszyłam na dalsze poszukiwania, licząc na znalezienie tego, po co tak naprawdę tutaj przyszłam. Liczyłam też na to, że lada moment zawoła mnie Barwna Ścieżka, której uda się znaleźć cokolwiek z roślin, które jej opisałam.
[Obrazek: Podpis.png]
LVL 7 265 / 500
MedLVL 13 11 / 1500
15
Siła
S
18
Zręczność
Zr
12
Szybkość
Sz
26
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Zabicie jednego z przeciwników przypłaciła dziobnięciem w głowę. Mimowolnie syknęła, a gwałtowny ruch zagwarantował silniejszym bólem w zranionej łopatce. Wojowniczka była zła na siebie, że tak słabo to rozegrała i pozwoliła jednemu z ptaków się tak dotkliwie dziabnąć. Powinna bardziej uważać. Barwna Ścieżka wypuściła trupa, który opadł na ziemię i wyskoczyła na drugiego, znacznie żywszego gawrona. Zamierzała zatopić pazury w jego skrzydle, rozerwać je na strzępy jeśli tylko jej szczęście dopisze, i przygwoździć czarnopióre diabelstwo do ziemi. Wtedy już nic jej nie zrob
[Obrazek: IgPkPlV.png]
LVL 5 185 / 400
MedLVL 0 0 / 100
21
Siła
S
11
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Wołanie ze strony Barwnej Ścieżki nie nadchodziło – i na razie nie nadchodziło też nic innego. Lśniąca Sadzawka znowu mijała jedynie mało istotne chwasty, a wokół panowała cisza, przerywana okazjonalnym ćwierkaniem ptaków wysoko w koronach drzew.

Lśniąca Sadzawka: S: 8 (11) | Zr: 12 (16) | Sz: 7 (10) | Zm: 11 (15) | HP: 75/75 | W: 65/65
» lecząca się rana 1. stopnia: lekkie ugryzienie na szyi → statystyki obniżone o 1/4
» wykorzystane przerzuty: 0/4
» wykorzystane przerzuty na kwiatki: /2


Atak Barwnej: udany (100%) → (21+16)-(8+6)=23

Tym razem gawron nie zdążył nawet się szarpnąć, chociaż wyglądało, jakby zamierzał znowu zaatakować. Barwna Ścieżka dopadła do niego z takim impetem i siłą, że po pierwsze zostawiła mu głębokie, krwawiące rany… i usłyszała trzask w skrzydle, za które tak mocno chwyciła. Jednocześnie ściągnęła ptaka na ziemię i ten w zasadzie od razu zemdlał, po czym się wykrwawił.

Barwna Ścieżka: S: 16 | Zr: 8 | Sz: 5 | Zm: 4 | HP: 51-2=49/70 | W: 29-4=25/50
» rana 2. stopnia: długie, głębokie zadrapania na lewej łopatce, krwawi (po -2 HP)
» rana 0. stopnia: lekkie, malutkie obicie na boku głowy
» wykorzystane przerzuty: 1/2
» wykorzystane przerzuty na kwiatki: 0/1
» celność obniżona o 2 (spadek W)

+30 exp

Gawron 1: S: 4 | Zr: 6 | Sz: 3 | HP: 14-22-1=ŚMIERĆ/25 | W: 15
» rana 1. stopnia: lekkie ugryzienie na karku i zadrapania na bokach, krwawi (po -1 HP) → rana 2. stopnia: głęboka rana od zębów na karku i zadrapania na bokach, krwawi, śmierć

Gawron 2: S: 4 | Zr: 6 | Sz: 3 | HP: 21-23=ŚMIERĆ/25 | W: 8/15
» rana 0. stopnia: wyrwane pojedyncze pióra z prawego skrzydła
» rana 2. stopnia: głębokie rany od pazurów na skrzydle (krwawi), złamanie kości w skrzydle
» celność obniżona o 2 (spadek W)
LVL 8 400 / 500
MedLVL 0 0 / 100
14
Siła
S
21
Zręczność
Zr
16
Szybkość
Sz
11
Zmysły
Zm
100
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Nic. Nie spodziewałam się jednak niczego innego - dopiero co dostałam w swoje łapy pokrzywę, rzadko kiedy zdarza się tak, by medykamenty rosły obok siebie. Nie przejmowałam się więc chwilowym brakiem potrzebnych roślin i szłam dalej, poszukując jagód jałowca. Nie mogłam wrócić bez nich do obozu.
[Obrazek: Podpis.png]
LVL 7 265 / 500
MedLVL 13 11 / 1500
15
Siła
S
18
Zręczność
Zr
12
Szybkość
Sz
26
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Jeden trup, drugi trup i po wszystkim. Szkoda że początek okazał się taki kiepski, bo mogłaby ruszyć od razu przed siebie, a tak... Z niezadowolonym fuknięciem ukryła dwa martwe ptaki pod stertami opadniętych liści, dla pewności przysypała je jeszcze trochę ziemią i kulejąc, po zapachu i śladach ruszyła w stronę Lśniącej Sadzawki.
- Lśniąca Sadzawko, masz coś na zatamowanie krwawienia? Wpadłam na gawrony i jeden mnie dziabnął - zapytała kotkę, nadstawiając swoją zranioną łopatkę, by ta mogła szybko ocenić jej stan. Może uda jej się wyczarować skądś pajęczynę, która wystarczy żeby pomóc ranie się zasklepić. Z krwawiącą, otwartą raną nie mogła chodzić, tylko zwabiłaby kolejne lisy i inne bydlęta.
[Obrazek: IgPkPlV.png]
LVL 5 185 / 400
MedLVL 0 0 / 100
21
Siła
S
11
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Szłam i szłam, a do moich uszu w pewnym momencie dotarł głos Barwnej Ścieżki. Oczywiście pierwsze o czym pomyślałam, to to, że coś znalazła, ale szybko zostałam wyprowadzona z błędu. Chciałam powiedzieć, żeby wróciła do obozu i zaraz tam przyjdę, ale byłoby to skrajnie nieodpowiedzialne, dlatego, nieco niechętnie, zboczyłam z kursu i ruszyłam w stronę wojowniczki. Gdy już do niej dotarło, okazało się, że rana jest poważniejsza niż przypuszczałam i dalsze kontynuowanie wyprawy było niemożliwe. Odłożyłam na ziemię zawiniątko z liści, abym mogła mówić.
- Przy sobie nie. Mam tylko pokrzywę. Wracajmy więc, trzeba to szybko opatrzyć - poleciłam, po czym zgarnęłam zebrane medykamenty i ruszyłam w stronę obozu. To nie była dobra wyprawa, ale może był to znak od Gwiezdnych? Może wychodzenie z obozu w trakcie ciąży nie było najlepszym pomysłem, hm.

zt XD
[Obrazek: Podpis.png]
LVL 7 265 / 500
MedLVL 13 11 / 1500
15
Siła
S
18
Zręczność
Zr
12
Szybkość
Sz
26
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Barwna Ścieżka poczuła zdziwienie. Nie spodziewała się, że to zadraśnięcie wcale zadraśnięciem nie jest, tylko czymś znacznie gorszym. Sądziła, że Lśniąca Sadzawka machnie na to łapą i zasklepi to szybko jakąś pajęczynką, i będą mogły iść dalej, ale okazało się, że oberwała bardziej niż się spodziewała. W pierwszej chwili chciała protestować, że przecież da sobie radę, wytrzyma i ten ból to nic, jest w stanie go znieść, po prostu zaciśnie zęby. Jednakże nawet do niej dotarło, że będzie to skrajnie nieodpowiedzialne i może źle się skończyć. Córka Pomarańczowej Skórki wróciła się tylko po tamte dwa gawrony; wszak trzeba je zanieść na stos zwierzyny, a później podreptała w stronę obozu.

zt
[Obrazek: IgPkPlV.png]
LVL 5 185 / 400
MedLVL 0 0 / 100
21
Siła
S
11
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Pora Nagich Drzew...Pora...która była najgorszą z możliwych pór, które spotykały cztery Klany. Szczególnie gdy zaczynało brakować zwierzyny. Jak na razie jeszcze takiej sytuacji kryzysowej nie mieli, ale już niebawem, trzeba było robić zapasy. Niektóre z drzew już praktycznie wszystkie swoje liście zgubiły. Teraz tylko czekać na mroźniejsze dni i na biały puch, który niebawem miał spaść. Przypominając sobie Porę Nagich Drzew, przypominała mu się Krzykliwa Mewa i rozmowa ze starszą kocicą, która przeszła już na tamten świat. Szkoda, poczciwa była z niej staruszka i aż szkoda, że poznał ją tak późno.
Tego dnia wybrał się na przechadzkę z dużą większą chęcią niż kiedykolwiek wcześniej od momentu zaistniałej sytuacji z samotnikiem. To nie tak, że już całkowicie zapomniał o tym, co wtedy się zdarzyło. Wręcz przeciwnie. Blizna widniejąca na jego pysku, każdego dnia przypominała mu, jak bardzo zawiódł swój klan, nie potrafiąc poradzić sobie z głupim samotnikiem, który bawił się nim i jego życiem. Cudem go zostawił...powoli wykrwawiającego się na Bylicowych Łąkach. Gdyby nie Barwna Ścieżka, Irysowy Zmierzch czy, czy Zajęczy Sus...umarłby tam, wykrwawiłby się i przeszedł na tamten świat. Może tak by było lepiej? Przynajmniej Klan zostałby pozbawiony pasożyta.
Wywlókł się z obozu, kierując się do Wysokich Drzew. Czemu akurat tam? Nie wiem i pewnie sam Imbirowy Pył nie wiedział. Po prostu łapy zawlokły go w tamto miejsce. Wspiął się na jedną z gałęzi porastających tam drzew by...ujrzeć z góry tereny Klanu Wichru, jego klanu. Westchnął ciężko, zatapiając wzrok w widoku.

[Owsiana Łapa]

Fallen in too deep
I can’t see what’s in front of me
I’m so far out of reach
Broke me piece by piece
Told me that you would never leave
Why did I believe?


Will I ever make it out?
Tell me what I gotta do now?
Am I going to see tomorrow?
Can’t swallow this sorrow
LVL 3 155 / 200
MedLVL 0 0 / 100
12
Siła
S
8
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Owsiana Łapa połował, próbując zająć czas. Jeszcze mało brakowało do zakończenia jego treningu. Ostatnie dni ćwiczeń i powinien stać się już wojownikiem. Kiedy nie polował spędzał czas patrolując samotnie granice, ewentualnie leżąc w swojej norze pod jedną z Ciepłych Skałek i wymyślając wojowniczkę imiona.
Miał powoli wracać do obozu z królikiem i badylarką, kiedy to zauważył Imbirowego Pyła. Od dawna miał ochotę z nim porozmawiać o Gęsiej Łapie. Chociaż dawno z nią nie rozmawiał, to nadal pamiętał o niej. A Imbir, jak dobrze pamiętał był jej drugim ochroniarzem. Ale teraz ani on ani Owies nie mieli przed czym jej bronić niż przed światem. Iskry nie było już w Klanie, mogła być spokojniejsza.
- Imbirowy Pyle - przywitał się ze starszym wojownikiem skinieniem głowy. Zastanawiał się, czy kocur coś wie o jego Kwiatuszku. Oby tak, bo co ciekawe kocur się o nią martwił.
  • <table><td><p align="left">XXXXXXXXXX[Obrazek: midnight_kitter_by_paw_kitten-dbmj5kd.png]
    iXXw a sXXm e a n tXXt oXXb eXXy o u r s!
    • we. were meant to be .one
      i.. can't. make .this ..alone
      finish.. what we've ..begun
      you were meant to be mine
      i am.. all.. that ..you ..need
      You carved. open .my heart
      can't just leave me to bleed
    </p></td>
    <td> <p align="right">[Obrazek: 2p7veQc.png]</p></td></table>
LVL 3 60 / 200
MedLVL 0 0 / 100
10
Siła
S
10
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
4
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości