Logo Artemidy
Pole Ostrężyn
#46
Oho, ktoś idzie. Samotnik, tyle dobrego, kocur, też może być. Ogólnie ważne, że był samotnikiem, i to chyba takim starszym od niej. Nie wyczuwała zapachu żadnego klanu. Czyżby już od dawana był samotnikiem? To dobrze. Nawet bardzo.
- Dzień Dobry! - odpowiedziała z uśmiechem. Dla takiego samotnika to nawet przyjemnie jest być miłym. Wskazała na miejsce obok siebie i przysunęła nornicę do nowego kota. Nie wydawał się groźnie nastawiony. A więc mogła być dla niego milej nastawiona, ot co. - Mrok - przedstawiła się jeszcze, bo zapowiadał się na rozmowę, a Mrok wolała znać imię swojego rozmówcy. Kocur wydawał się silny i duży, a to ogromny plus. W końcu gdyby taki ktoś dołączył do gwardii, to Śliwka nawet okiem by nie mrugnęła, a już padłaby na ziemię z rozerwanym gardłem. I taka wersja jej się podoba. Martwa Śliwka to dobra Śliwka.
- Od dawana jesteś samotnikiem? - zapytała jeszcze, chcąc się upewnić czy jej przypuszczenia są słuszne.
[Obrazek: NNUbiDJ.png]
LVL 4 75 / 300
MedLVL 0 0 / 100
12
Siła
S
8
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#47
Nie wiedział zupełnie, co sobie roiła w głowie, ale gdyby był tego świadom, z całą pewnością dawno po prostu odszedłby z tego miejsca. Nie był mordercą i nie planował niczego takiego, więc zdecydowanie trafiła pod zły adres, w końcu Toń wybierał zupełnie inne ścieżki, inne drogi i wędrował nimi z zadowoleniem, czując się właściwie całkowicie spełniony. Nie potrzebował zemsty, czy czegoś podobnego, co więcej, takie zachowanie uważał za po prostu poniżej pewnego poziomu. Ponieważ jednak nie wiedział zupełnie, co czaiło się w jej głowie, przystanął, kiedy mu się przedstawiła, wyczuwając jednocześnie, ze kocica ma ochotę na rozmowę. Mógł poświęcić jej nieco czasu, aczkolwiek faktycznie marzył o tym, żeby zobaczyć znowu konie i przekonać się, jak sprawy mają się po tej stronie Grzmiącej Ścieżki.
- Toń - odparł na to lekko, a później poruszył lekko uszami, gdy zadała mu pytanie. Zamrugał, nieco zdziwiony, bo było to nieco dziwne sformułowanie, ale ostatecznie wzruszył tylko barkami. - Tak, już dość dawno, może z dwa obiegi pór? Nie jestem nawet pewien - stwierdził i przysiadł w pewnej odległości, ale za posiłek podziękował, nie był zupełnie głodny, chyba że wrażeń, jakie mógł mieć jeszcze tego dnia.
[Obrazek: hWuzYF6.png]
SEE THE WORLD IN GREEN AND BLUE
see China right in front of you
see the canyons broken by cloud
see the tuna fleets clearing the sea out
see the Bedouin fires at night
see the oil fields at first light

[Obrazek: TLFqTpa.png][Obrazek: TLFqTpa.png][Obrazek: TLFqTpa.png]
LVL 6 90 / 500
MedLVL 3 160 / 400
9
Siła
S
11
Zręczność
Zr
18
Szybkość
Sz
14
Zmysły
Zm
90
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#48
Toń. Toń kojarzył się dla Mrok z otchłanią. Z takim... Mrokiem. A ciemność jest dobra. Straszna ale i za razem ciekawa. Idealna. To już dwa plus dla których miałaby zaproponować mu miejsce. A na dodatek od dawna jest samotnikiem... Idealny kocur. Takiego własnie potrzebowała.
- Odeszłeś od Klanu czy urodziłeś się jako pieszczoch? - zapytała jeszcze. Wolała mieć pewność, że rozmawia z dobrym kotem. Bo raczej wszystko wskazywał na to, że albo go wygnali albo sam odszedł. I to bardzo dobrze, gdyby go wygnali. Miałby chęć zemsty. A raczej najprawdopodobniej ma chęć zemsty. - Masz jakieś zainteresowania? -zapytała chcąc lepiej poznać kocura. Może lubi walczyć i zabijać? Wtedy byłby to kocur najlepszy, lepszy od samej Jaskółki, a może i Mrok. Chociaż raczej nie byłby aż tak idealny. Bo w końcu za dobrze też nie może być. I tak Gwiezdni dali jej za dobrego kota pod łapy.
[Obrazek: NNUbiDJ.png]
LVL 4 75 / 300
MedLVL 0 0 / 100
12
Siła
S
8
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#49
Jemu samum toń nigdy nie kojarzyła się z czymś strasznym. Och, może poza tym krótkim okresem, gdy naprawdę bał się wody i był święcie przekonany, że w każdej chwili może wyskoczyć z niej bóbr i znowu go skrzywdzić. Teraz kojarzyło mu się to z piękną wodą, cudownym jeziorem, gdzie nie widać dna, a słońce kryje się tam każdego wieczoru, by przespać aż do rana. Nie był również kotem, który pielęgnowałby w sercu zemstę, wręcz przeciwnie, chciał iść naprzód, czynić dobro, cieszyć się tym, co miał. A, co zadziwiające, miał naprawdę wiele, z każdym kolejnym dniem wydawało mu się zaś, że jest tego więcej i więcej, że został naprawdę obdarzony najróżniejszymi łaskami Gwiezdnego Klanu, co przyjmował z uśmiechem i wdzięcznością. Teraz zaś zamrugał, kiedy zdał sobie sprawę, że jego rozmówczyni rzuca dość szczegółowymi i intymnymi pytaniami, chociaż ledwo wypluła swoje imię. To wydawało mu się nieco niekulturalne i dość dziwne, bo inaczej, gdy to wychodziło w rozmowie, a inaczej, kiedy brzmiało jak jakieś przesłuchanie.
- Należałem kiedyś do Klanu - odparł zatem i wzruszył nieznacznie barkami, bo nie była to żadna wielka sprawa. Nawet nie wiedział, czy kiedyś naprawdę czuł gniew, uważał, że jeśli ktoś miał ponieść karę, to na pewno już ją poniósł i nie zamierzał rzucać się z motyką na słońce. - A ty? Żyłaś kiedyś w Klanach, czy może od zawsze jesteś samotniczką? - spytał zatem, by pociągnąć rozmowę, jednocześnie starając się zmyć to poczucie bycia przesłuchiwanym, które wcale mu się nie podobało. Nie mówił również nic o swoich zainteresowaniach, bo o czym miał opowiadać? O wycieczkach z Lawendą u boku? Zresztą, to było dość niefortunne pytanie i wolał na razie, powiedzmy, zatrzymać je dla siebie. Chwilowo pierwsze wrażenie nie było zbyt dobre, ale oczywiście, mógł się mylić.
[Obrazek: hWuzYF6.png]
SEE THE WORLD IN GREEN AND BLUE
see China right in front of you
see the canyons broken by cloud
see the tuna fleets clearing the sea out
see the Bedouin fires at night
see the oil fields at first light

[Obrazek: TLFqTpa.png][Obrazek: TLFqTpa.png][Obrazek: TLFqTpa.png]
LVL 6 90 / 500
MedLVL 3 160 / 400
9
Siła
S
11
Zręczność
Zr
18
Szybkość
Sz
14
Zmysły
Zm
90
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#50
Och, odszedł od klanu. Teraz to już był najlepszym kandydatem jakiego spotkała. Jeszcze gdyby odszedł od Rzeki... Nie, na to nie było szans. Zwyczajnie, Gwiezdni nie byliby aż tak dobrzy, aby zesłać jej kogoś pod łapy taki idealnego jak Toń. Chociaż może.. Nie, nie było szans. Czy tak czy siak, zaczynała się zastanawiać, czy Gwiezdni też nie chcą zobaczyć zagładę Śliwki. Zawsze coś. Nie zsyłaliby jej aż tak dobrego chętnego. Nie był co prawda chętny, ale Mrok miała wrażenie, że po dłuższej rozmowie kot da się przekonać. Trzeba go tylko odpowiednio podejść. A to, jeżeli bliżej się poznają nie będzie stanowiło problemu. Chyba.
- Ja? - zapytał delikatnie, zdziwiona, ze ktoś o nią zapytał. - odeszłam od pewnego Klanu - odparła. Nie chciała na razie podawać nazwy Klanu. Zawsze istnieje mała możliwość, że Gwiezdni jej nie lubią i chcą zesłać jej zdrajcę, który wyda jej położenie dla Rzeki. A z całym Klanem sobie nie poradzi. Może uciekać, ale czy tak czy siak Czerwia ja dorwie.
[Obrazek: NNUbiDJ.png]
LVL 4 75 / 300
MedLVL 0 0 / 100
12
Siła
S
8
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#51
Przekonać do zemsty? Nic z tego, to nie było coś, co Toń chciał robić, brzydził się podobnym postępowaniem i dawno wyrósł z tak niemądrych, dziecinnych imaginacji, które do niczego po prostu nie prowadziły. Na razie jednak zupełnie nie wiedział, o co może chodzić kocicy, chociaż nie był zbyt zadowolony ze sposobu, w jaki z nim rozmawiała, coś nie do końca mu leżało, nie do końca mu pasowało i dało się to odczuć. Był jednak miły i raczej układny, toteż postanowił przystanąć na tę pogawędkę, dla niego to również mogła być miła chwila, bo nie musiał spędzać czasu samotnie i miał kogoś, z kim mógł na spokojnie podyskutować. Co prawda nie sądził, by trwało to jakoś szczególnie długo, ale też nie zamierzał się od tego wykręcać.
- Rozumiem. Mam nadzieję, że nie naruszam twoich terenów? Szedłem do Siedliska Koni, zobaczyć, co się tam zmieniły w ostatnim czasie, trochę mnie tutaj nie było i to mnie mocno ciekawi - powiedział spokojnie, najwyraźniej w dużej mierze ignorując to, skąd właściwie Mrok pochodziła. Spotkał już sporo kotów, które miały za sobą klanowe życie, ale wyrósł już raczej z dopytywania, jak to się stało, skupiając się w dużej mierze na czasie współczesnym, bo on wydawał mu się ważniejszy. Póki napotkane koty nie rzucały mu się do gardła, nie miał też powodów do niepokoju.
[Obrazek: hWuzYF6.png]
SEE THE WORLD IN GREEN AND BLUE
see China right in front of you
see the canyons broken by cloud
see the tuna fleets clearing the sea out
see the Bedouin fires at night
see the oil fields at first light

[Obrazek: TLFqTpa.png][Obrazek: TLFqTpa.png][Obrazek: TLFqTpa.png]
LVL 6 90 / 500
MedLVL 3 160 / 400
9
Siła
S
11
Zręczność
Zr
18
Szybkość
Sz
14
Zmysły
Zm
90
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#52
- Nie - odpowiedziała spokojnje. - Moje tereny są na Osiedlu Dwunogich - dodała. Aż tak daleko nie miała zamiaru rozpościerać swoich terenów. Lubiła swoje chaszcze i na pewno nie zamieniłabh ich na inne tereny, a tym bardziej nie chciałaby mieszkać blisko koni. Jej tereny był najlepsze ze wszystkich. Chaszcze miały niedaleko siebie świetne tereny łowieckie, a czasami jej się poszczęściło i znajdowała norniczkę. Chociaż od dawna nie widziała już nic żywego na swoich terenach. Cóż, widocznie wszystko się skończyło. Zwierzyny wiecznie nie mieszka w jednej norze, zwłaszcza kiedy tuż przy wyjściu czekają pazur białej lub otwartą płaszcza pełna kłów. Ciekawa była czy samotnik mieszka tutaj, przy koniach. Aż roi się tu od Dwunogów, co na pewno poskutkowało by porwaniem za którymś razem. A może Goń jest pieszczooszkiem? Nie, na pewno nie. Waliło by od niego bezwłosymi i tym okropnym jedzeniem którymi są karmione kotki z obróżką.
- Muszę już iść -
//zt bo czaso
[Obrazek: NNUbiDJ.png]
LVL 4 75 / 300
MedLVL 0 0 / 100
12
Siła
S
8
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#53
Zupełnie niedawno spotkała tutaj niespecjalnie przyjaznego wojownika z Klanu Gromu, który koniecznie chciał się dowiedzieć, gdzie znajdowały się konie. Nie pozostawiło to jej specjalnie pozytywnego wrażenia na temat zarówno tej nieprzyjemnej jednostki, jak i ogółu Gromiaków; mimo to, bardziej z nudów niż z jakiegokolwiek innego powodu postanowiła odwiedzić te okolice po raz kolejny. A nuż okaże się, że ten kocur postanowił jednak brawurowo wleźć do stajni i został porwany przez Dwunożnych? Byłoby całkiem śmiesznie.

Nie bez trudu znalazła się aż tutaj; zmarznięta, obolała i dość głodna przysiadła sobie w pobliżu jednego z pni. Dzisiaj już raczej nie dotrze na Osiedle (a szkoda, bo po jakimś czasie można było się przyzwyczaić do dziwacznego w smaku jedzenia Dwunożnych i nawet je całkiem polubić, zwłaszcza, że okazywało się bardzo sycące). No nic, trzeba będzie zatem przenocować gdzieś w pobliżu, może faktycznie w Stajni, bo tam przynajmniej ma szansę na kilka myszy.

// Kłoda!

Ś W I A T stał się plamą
życie złym gestem
trup oczy zamknął
krzyknął - ̗̀ nic jestem ̖́-
LVL 2 135 / 150
MedLVL 2 103 / 300
5
Siła
S
4
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
13
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#54
Cóż, to nie owy Gromowy Wojownik postanowił dzisiaj zawitać na Siedlisko Koni. A kto za to zawitał? Grubaśna Szlajaczka, która zawędrowała aż tutaj, prosto z podwórka jej Stodoły.
Czemu przyszła akurat tutaj? Nie wiedziała, gdyż poszła zwyczajnie tam, gdzie ją łapy zaprowadzą. I tak jakoś udało jej się tu dotrzeć, a że jak sama nazwa mówi, na Siedlisku Koni są konie, to czemu by ich nie poobserwować? W życiu nie widziała koni, więc te zwierzęta biegające po polu za płotem wyglądały dla niej całkiem interesująco.
Teraz przechodziła dość szybkim krokiem po drewnianym płocie, obserwując z zaciekawieniem owe zwierzęta, gdy nagle kątem oka zauważyła coś innego. Mignęło jej krótkie, czarne, kocie futerko, siedzące w pobliżu jakiegoś pnia.
Strzepnęła lekko uchem, przenosząc wzrok na córkę Złotookiej, po czym zeskoczyła z płotu i podbiegła szybkim krokiem i z wesołym uśmiechem w stronę kotki. - Cześć! - Przywitała się z krótkowłosą Samotniczką, gdy była już kilka lisich długości od niej. - Co tu robisz? Pierwszy raz Cię tu widzę... Chociaż w sumie sama pierwszy raz tu jestem, więc nie wiem. O, może wiesz co to są za zwierzęta? - Zagadała, zatrzymując się dwie długości ogona od kotki, siadając, wbijając w nią wzrok i ruchem głowy wskazując na grupkę koni, znajdującą się dalej.
LVL 2 70 / 150
MedLVL 0 0 / 100
6
Siła
S
7
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
40
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#55
No masz. Gdzie się trzeba w tych czasach udać, by choć przez pięć minut być samemu? Nieważne, dokąd się udasz, zawsze ktoś przychodzi i jest gotów zadręczać cię csczą gadaniną..
Przymrużonym okiem spojrzała na przemawiającą do niej samotniczkę - i nie dopatrzyła się w niej również niczego znajomego. Na pewno nie pochodziła z okolic Osiedla, gdzie zazwyczaj kręciła się Pomurnik - chocisż i tam było tak tłoczno, że trudno było poznać każdego choćby z imienia. Może była miejscowym pieszczochem?

- Cześć. Robię to, na co wyglądam - marznę - odpowiedziała na powitanie kocicy. Ta natychmiast rozwiała jej wszelkie wątpliwości - nje pochodziła z tych okolic. Hm, skąd zatem mogła być? - Na litość, co wszyscy mają z tymi bydlakami? To konie, Dwunożni przychodzą tutaj, żeby na nie wsiadać i kazać im chodzić w koło. Wyglądają imponująco, ale nie radzę się do nich zbliżać, bo jednym kopniakiem mogą wysłać na sam szczyt Srebrnej Skórki - ten głupi Podgarycznik, z którym parę księżyców temu się spotkała, był na to martwym dowodem. Idiota utrzymywał, że jest dosyć szybki i zwinny, by uchronić się przed koniem! A mówiła, przestrzegała, że to zły pomysł, ale nie - ten pajac odstawił ostatnie przedstawienie w roli latającej machiny. Trzeba było się jej słuchać!

Ś W I A T stał się plamą
życie złym gestem
trup oczy zamknął
krzyknął - ̗̀ nic jestem ̖́-
LVL 2 135 / 150
MedLVL 2 103 / 300
5
Siła
S
4
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
13
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#56
- Ojej, jak to marzniesz? To czemu nie znajdziesz sobie jakiejś miejscówki do odpoczynku? Przecież w pobliżu na pewno są jakieś domy albo o, tamten budynek. - Miauknęła lekko zmartwiona, wskazując nosem na stajnie, po krótkim rozejrzeniu się po okolicy. Do stodoły raczej zaprosić jej nie mogła, bo nie wiedziała, czy kotka będzie w ogóle chętna na tak długą drogę, z resztą mogła być zmęczona, więc nigdy nie wiadomo.
- Wszyscy? - Powtórzyła po kotce, przechylając głowę w bok ze zdziwieniem. Czyżby przed nią dużo osób interesowało się końmi? - Srebrnej Skórki? - Po dłuższej chwili wyłapała kolejne słówka, z czego te dwa były dla niej dość dziwne. Srebrna Skórka? Co to takiego? Jakaś góra, skoro szczyt? Kto wie, kto wie.
- A tak swoją drogą, jestem Kłoda. A Ty? - Przedstawiła się po chwili, uśmiechając się szeroko w stronę kotki, czekając na jej odpowiedź.
LVL 2 70 / 150
MedLVL 0 0 / 100
6
Siła
S
7
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
40
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#57
- Tam? Dziękuję, wolę już marznąć... kręci się tam sporo Dwunogów - kto jak kto, ale Pomurnik nie chciała ponownie dać się zakuć w dzwoniącą obróżkę, tylko po to, by po kilku księżycach znowu ktoś wyrzucił ją z potwora gdzieś na obrzeża lasu. To nie było specjalnie przyjemne doświadczenie i kocica nie miała najmniejszej ochoty go powtarzać, a doskonale wiedziała, czym może skończyć się wlezienie prosto w ręce Bezwłosych. - Nie dalej jak parę wschodów słońca temu leżałam tu w okolicy, kiedy przylazł jakiś kot i ni z gruchy, ni z pietruchy zapytał mnie, gdzie są konie. Co takiego jest w tych zwierzętach? Żeby to się chociaż dało zjeść, albo jakoś na nich skorzystać... - dziwiła się. Gdyby wszystkie te zwierzęta zniknęły z powierzchni ziemi, Pomurnik nie zrobiłoby to większej różnicy.

- Ach, prawda. Srebrna Skórka to takie wierzenie Klanowych kotów. Jak się pokażą gwiazdy, to będę Ci mogła ją wskazać na niebie; koty wierzą, że umarli się tam udają - sprawa wiary Pomurnik była dosyć skomplikowana. Nie zaprzeczała istnieniu Gwiezdnego Klanu, ale i nie była jego fanatyczną wyznawczynią; jakoś niewiele widziała w swoim życiu przejawów jego faktycznej działalności. - Pomurnik.

Ś W I A T stał się plamą
życie złym gestem
trup oczy zamknął
krzyknął - ̗̀ nic jestem ̖́-
LVL 2 135 / 150
MedLVL 2 103 / 300
5
Siła
S
4
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
13
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#58
Spojrzała się lekko zdziwiona na kruczoczarną kocicę, poruszając delikatnie białymi wibrysami.
- Serio? Oh, no trudno. Ale nie wszystkie Słomiaki są nie do zniesienia. Ale Twój wybór. - Odparła, wzruszając ramionami, podczas gdy z jej pyszczka nie znikał przyjazny uśmieszek. Spojrzała się na kotkę przepraszająco, słysząc słowa odnośnie koni. Po chwili jednak zwróciła wzrok w stronę owych zwierząt, przemierzając je chwilę wzrokiem.
- Wiesz, jeśli ktoś widzi je po raz pierwszy, to chyba u większości kotów to normalne, że się nimi interesują. O! To tak, jakby mały kociak po raz pierwszy zobaczył śnieg. Chociaż dla mnie śnieg był bardziej ekscytujący, nie wiem, nie wiem. - Wymruczała po chwili, strzygąc lekko uszami.
Srebrna Skórka... Umarli idą na Srebrną Skórkę? Niemożliwe. Przecież widziała, jak jej opiekunka - Pajęczyna umierała. I nigdzie nie poszła. Po prostu, jej ciało zaczęło się robić zimne i przestało się poruszać. Więc jak niby miała iść do gwiazd? Czy to może tylko owe Klanowe koty miały tam wstęp? Jeśli tak, to trochę dziwne.
- Eh... Mi tam brzmi jak jakaś bajka, ale cóż. - Odpowiedziała, marszcząc lekko brwi i wzruszając ramionami. Chociaż musiała przyznać, że te Klanowe koty miały ciekawe wierzenia. Tylko ciekawe, skąd wzięli taki pomysł jak to, że koty idą do gwiazdek na ową Srebrną Skórkę... Ale to już zapewne będzie musiała zapytać jakiegoś faktycznego Klanowego kota.
- Miło mi Cię poznać! - Miauknęła, uśmiechając się szeroko i spoglądając radośnie na Pomurnik.
LVL 2 70 / 150
MedLVL 0 0 / 100
6
Siła
S
7
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
40
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#59
Słomiaki? To jakieś nowe określenie na Dwunożnych? No, niech będzie. Nie gorsze to od Bezwłosych, Bezogoniastych, Człowieków czy Niekotów, które to słowa słyszała jeszcze na Osiedlu.

- No, mnie jakoś nie lubią. Już raz mnie wyrzucili z potwora. Pewnie to tylko jednostkowe przypadki, ale wiesz... nie chcę ryzykować - nadal dobrze, że trafiła na obrzeża lasu, a nie na środek Grzmiącej Ścieżki, bo wyglądałaby jeszcze gorzej, niż teraz. No tak, jakiś czas przedtem ocalili jej życie, a przynajmniej pomogli jej go nie stracić, ale mimo to ostatecznie zrzekli się jej i pozbyli. - Pewnie tak. Wszystko może być interesujące, kiedy widzi się to pierwszy raz w życiu - chociaż trudno było zaprzeczyć temu, że śnieg był bardziej interesujący od koni. Przynajmniej dla niektórych, w tym Pomurnik i Kłody. - No tak, to może być bajka - wzruszyła ramionami. Naoglądała się śmierci przez te wszystkie dni spędzone w lecznicy, ale nie pojawił się nigdy żaden dowód na to, że koty nie odchodzą tak całkowicie.

Ś W I A T stał się plamą
życie złym gestem
trup oczy zamknął
krzyknął - ̗̀ nic jestem ̖́-
LVL 2 135 / 150
MedLVL 2 103 / 300
5
Siła
S
4
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
13
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#60
Spojrzała się na kotkę z przerażeniem. Jak to wyrzucili ją z potwora? W ogóle czym jest potwór? Ale co najważniejsze, jak to ją wyrzucili?
- Czym jest potwór? I... Jak to Cię wyrzucili? Oni nie mają serca? Jeju... Ale spokojnie, nie wszystkie Słomiaki takie są. - Odpowiedziała, wzdychając cicho i wypuszczając parę z pyska, która szybko rozpłynęła się w powietrzu. Słysząc wyrzucili, zrozumiała bardziej tak, że Pomurnik musiała być kiedyś kotem Hodowlanym - Pieszczoszkiem. I zrozumiała tak, że ją wyrzucili z domu, aby mieszkała na własną łapę. Okrutne! Niby Kłoda też mieszkała na głównie własną łapę, ale Słomiaki, do których też należała jej Stodoła, tacy nie byli. Więc pierwsze słyszała, aby istniały takie okrutne Słomiaki.
- No, dokładnie! - Śnieg był według Kłody całkiem ciekawy. Taki biały puszek opadający na ziemię. Co prawda zimny i szybko się topi, ale dla zabawy fajny!
Przytaknęła lekko łbem na słowa zielonookiej. - A tak w ogóle, to te Klanowe koty mieszkają w lesie, tak? Może się je zapytam o tą Srebrną Skórkę, bo brzmi jak bajka, ale też brzmi całkiem ciekawie. - Stwierdziła.
LVL 2 70 / 150
MedLVL 0 0 / 100
6
Siła
S
7
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
40
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości