Logo Artemidy
Ptasie Krzewy - zachód
- Możliwe - mruknęła na jej wniosek. Nie wiedziała, czy wypowiedź zastępczyni uznać jako ostrzeżenie czy też może wręcz przeciwnie - pewnego rodzaju groźbę. Może było to i jednym i drugim? Nie zamierzała tego roztrząsać.
Zachodzące Światło również miała swoje ambicje. Nigdy nie była tak blisko aby je osiągnąć i... szczerze liczyła, że Ćma, kiedy zostanie już liderką w Klanie Rzeki, weźmie pod uwagę ich wspólną relacje, a dzięki temu zdobędzie... wymarzone stanowisko zastępczyni. One dwie mogłyby rządzić razem.
Ćma miała sympatię kotów, ona tego nie posiadała. Miała za to cięty język i nie zmieniała zdania, co było chyba jednymi z niewielu jej atutów.
- Tak więc nic nie mów. Mogę poczekać - miauknęła, kierując zielone ślepia na mniejszą kotkę. Następnie, niemalże niezauważalnie dla oczu, przejechała ogonem po boku czarnej kocicy.
- Jak się czujesz - zapytała - choć raczej powiedziała - po chwili, nadal znajdując się obok Ćmiego Zmierzchu, dalej dotrzymując jej kroku. Można powiedzieć, że chciała się po prostu nacieszyć tym, że czarna córka Czerwonej Gwiazdy jest obok... i że ona mogła być obok niej.
She, Queen of the Kings
Broken
her cage, threw out the keys
She will be
the warrior of North and Southern seas

[Obrazek: dby3krs-92cc2bae-6e19-4788-b42a-8f5e9df0...ccxeEKMrjo]
LVL 5 280 / 400
MedLVL 0 0 / 100
13
Siła
S
13
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Ćma była zmęczona i smutna. A przynajmniej tak sugerował ton jej głosu. Nie dziwiła się. Nie dość, że była zastępczynią i miała dużo obowiązków na głowie, to pewnie borykała się również ze zbliżającą się śmiercią matki. Sama Zachód niezbyt wiedziała co kocica mogła odczuwać ani jak mogłaby jej jakoś pomóc. Śliwkowa Gałązka odeszła szybko, dla niej niespodziewanie. Pamiętała, że wtedy czuła rozpacz, ponieważ się tego nie spodziewała. Co jednak czuł kot, który musiał przyglądać się śmierci kogoś bliskiego i wiedzieć, że może to nastąpi już niedługo?
Zachodzące Światło nie lubiła Czerwonej Gwiazdy. Stara kocica działała jej na nerwy i właściwie myśl, że odchodzi przyjmowała ze spokojem.
- Będziesz dobrą przywódczynią, Ćmo - miauknęła, delikatnie machając ogonem. Przy okazji musiała nieco wyżej podnieść łapę, aby znowu nie wdepnąć w paćkowaty śnieg - Będziesz mogła liczyć na moje wsparcie. Moje i pewnie również Kornika - dodała po chwili, pozwalając sobie nawet na przejechanie językiem po uchu zastępczyni. Tak... po przyjacielsku. Chociaż było to dla niej nieco niezręczne.
She, Queen of the Kings
Broken
her cage, threw out the keys
She will be
the warrior of North and Southern seas

[Obrazek: dby3krs-92cc2bae-6e19-4788-b42a-8f5e9df0...ccxeEKMrjo]
LVL 5 280 / 400
MedLVL 0 0 / 100
13
Siła
S
13
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Rodowód Ćmiego Zmierzchu był naprawdę... ciekawy. Paskudziła go tylko gromowa i cienista część rodziny. Mimo to w tej gromowej i cienistej części również znajdowały się Gwiazdy. Można więc było dojść do wniosku, że taki los był po prostu czarnej pisany. Dopełniała pewnej nieoficjalnej tradycji rodzinnej. Jednocześnie również mogła spełnić cel do którego dążyła. Wspaniały układ.
- Sprostasz. Przygotowywałaś się do tego całe życie i według mnie, będziesz tą lepszą Gwiazdą w swojej rodzinie - mruknęła, kierując zielone ślepia w stronę rzecznej zastępczyni. Zachód miała to do siebie, że mówiła to co myślała na głos. Nie kłamała o ile to nie miało wpłynąć negatywnie na nią samą. Przy Ćmie jednak kłamać nie musiała. Nie widziała takiej potrzeby. Czarna kotka była bowiem jednym z dwóch kotów, którym ufała. I akurat tych dwóch kotów nie chciała stracić.
Jej zielone ślepia nadal spoczywały na drobnej sylwetce czarnej kotki. Czekoladowa córka Śliwkowej Gałązki czuła, jak przez moment jej serce zabiło nieco szybciej. Delikatnie zamachała biczowatym ogonem, po chwili kierując zielone ślepia przed siebie. Nic jednak nic nie powiedziała. Po prostu szła obok.
She, Queen of the Kings
Broken
her cage, threw out the keys
She will be
the warrior of North and Southern seas

[Obrazek: dby3krs-92cc2bae-6e19-4788-b42a-8f5e9df0...ccxeEKMrjo]
LVL 5 280 / 400
MedLVL 0 0 / 100
13
Siła
S
13
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Rybia Łapa potrafiła już polować i jak jej obowiązek nakazuje, łapała zwierzynę codziennie zanim miała zjeść prosiłek. Dzisiaj udała się akurat ze Zboże, bo już dawno umówili się na taki wypad. Oczywiście dołączył do nich Słony Wiatr tak jak nakazywała mistrzyni. Dla bezpieczeństwa.
- Udanych łowów - powiedziała w stronę rodzeństwa i ojca.
Rozdzielili się następnie by już zacząć polować.
Rybka kierowała się pod wiatr i ugięła już lekko łapki. Na razie nie przyjmowała pozycji łowieckiej. Po prostu poszukiwała zdobyczy.
//Zboże i potem mg
x
|

·•● ☀ ●•·
|the sky'd be falling and I'd hold you tight
and there wouldn't be a reason why
we would even have to say goodbye
|if the world was ending
you'd come over, right?
|★ right? ★
|if the world was ending
you'd come over, right?
|r i g h t ?
✦

Obrazek

6e6cf0 ⟶ ➛
LVL 2 5 / 150
MedLVL 0 0 / 100
5
Siła
S
8
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
W sumie to Zboże nigdy wcześniej tak rodzinnie nie polowało, to cieszyło się na taką okazję. A jak jeszcze Rybka wyszła z takim planem to już w ogóle! Wciąż było jej wstyd za własne zachowanie, czego wieczną pamiątką było naderwane ucho, ale bardzo, bardzo, bardzo starało się o tym nie pamiętać.
- Powodzenia! - rzuciło, gdy tata i Rybka ruszali w swoją stronę.
Odeszło od nich kawałek i zwróciło się pod wiatr. Przyjęło pozycję łowiecką i ruszyło przed siebie, szukając czegoś do upolowania. Miało nadzieję na coś takiego.... Na rodzinny posiłek, o! Jakiś zając, albo duży ptak byłyby fajne, ale w sumie to nie wiedziało, czy dałoby radę takie coś upolować. Ale w sumie to cokolwiek znajdzie to będzie!
MY DRESS IS ON FIRE
⭑ ⭑ ⭑ ⭑

and I hurl myself, I heal myself, I drag myself
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxlike a rug in the rain
and my S A I N T she is dancing
as every step I choose to take begins to
begins to set the world aflame
LVL 5 195 / 400
MedLVL 0 41 / 100
15
Siła
S
11
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
Odpowiedz

Rybka z brzuszkiem przy ziemi śmigała między kępami ledwo zaczynających zielenić się zarośli, ale nie znalazła żadnego zwierzęcia, ani wyłapała żadnego użytecznego tropu.
Rybia Łapa: lvl: 1 | S: 4 | Zr: 5 | Sz: 6 | Zm: 5 | HP: 55 | W: 45

Zboże krążyło po okolicy, przeszukując każdy zakamarek. Nie znalazło niczego.
Zbożowa Łapa: lvl: 2 | S: 6 | Zr: 7 | Sz: 8 | Zm: 5 | HP: 55 | W: 55
[Obrazek: ECvOgTJ.png]
LVL 3 155 / 200
MedLVL 5 171 / 700
13
Siła
S
12
Zręczność
Zr
3
Szybkość
Sz
10
Zmysły
Zm
55
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Zboże nie traciło nadziei. Mimo wszystko czaiło, że takie polowanie to nie jest prosta sprawa, nawet jeśli na treningu poszło jej zaskakująco łatwo. No i przyszło z rodziną, nie mogło sobie pozwolić na poddanie się tak bez niczego, nie?
Parło dalej przed siebie, trochę w sumie zdziwione jak łatwo jej szło skupienie się na tym zadaniu. Musiała pamiętać o dużej ilości rzeczy, o tym by dobrze trzymać ciało, być cicho, odpowiednio oddychać, iść pod wiatr, i szereg innych czynników, i to jakoś tak sprawiało, że dało się radę skupić na głównym zadaniu, jakim było no właśnie szukanie zwierzyny. No więc szukało. I miało zamiar znaleźć.
MY DRESS IS ON FIRE
⭑ ⭑ ⭑ ⭑

and I hurl myself, I heal myself, I drag myself
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxlike a rug in the rain
and my S A I N T she is dancing
as every step I choose to take begins to
begins to set the world aflame
LVL 5 195 / 400
MedLVL 0 41 / 100
15
Siła
S
11
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Rybka zdawała sobie sprawę z tego, że polowania trwają długo i często zwierzyna nie chce się pokazać. Nie traciła więc od razu nadziei. Przeszła już jakiś kawałek, ale mogła oczywiście iść dalej. Kierowała się więc pod wiatr węsząc dokładnie. Obserwowała otoczenie najlepiej jak potrafiła w poszukiwaniu celu. Polowania były bardzo dobrym testem skupienia. Uważnie więc miała postawione uszy i szukała dalej.
x
|

·•● ☀ ●•·
|the sky'd be falling and I'd hold you tight
and there wouldn't be a reason why
we would even have to say goodbye
|if the world was ending
you'd come over, right?
|★ right? ★
|if the world was ending
you'd come over, right?
|r i g h t ?
✦

Obrazek

6e6cf0 ⟶ ➛
LVL 2 5 / 150
MedLVL 0 0 / 100
5
Siła
S
8
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz

Wzrok szylkretki przyciągnął nagły ruch - dobre kilkanaście lisich długości od niej kulił się w trawie płowy zając. Jego ślepia były szeroko otwarte i wypatrywały niebezpieczeństwa.
Rybia Łapa: lvl: 1 | S: 4 | Zr: 5 | Sz: 6 | Zm: 5 | HP: 55 | W: 45

Pomimo nieustających starań, otoczenie Zboża wydawało się zupełnie martwe. Zupełnie puste.
Zbożowa Łapa: lvl: 2 | S: 6 | Zr: 7 | Sz: 8 | Zm: 5 | HP: 55 | W: 55
[Obrazek: ECvOgTJ.png]
LVL 3 155 / 200
MedLVL 5 171 / 700
13
Siła
S
12
Zręczność
Zr
3
Szybkość
Sz
10
Zmysły
Zm
55
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
No jeśli Zboże było w otoczeniu, to otoczenie nie dawało rady być martwe - Zboże było na to zbyt żywe.
No i trochę się udało Zbożu zupełnie wywalić z głowy dowolne myśli i skupić tylko na ruchu. Zupełnie fizyczne, mechaniczne, idealnie bezmyślne - zupełnie jakby miało już dużą wprawę w polowaniu! Chociaż w sumie aż tak dużej nie miało. No ale w sumie w szukaniu nie było nic trudnego. Tylko iść przed siebie pod wiatr i trzymać odpowiednią postawę. No i nasłuchiwać i wypatrywać, ale to tam też była drobinka.
No nie zważając na nic Zboże szło przed siebie, szukając dalej czegoś co mogło upolować.
MY DRESS IS ON FIRE
⭑ ⭑ ⭑ ⭑

and I hurl myself, I heal myself, I drag myself
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxlike a rug in the rain
and my S A I N T she is dancing
as every step I choose to take begins to
begins to set the world aflame
LVL 5 195 / 400
MedLVL 0 41 / 100
15
Siła
S
11
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Nagle coś się poruszyło i pierwsza potencjalna zdobycz ukazała się jej oczom. Zając. Coś zdecydowanie niespodziewanego jak dla szylkretki. Nigdy go nie widziała do tej pory na żywo. Jedynie okazjonalnie widywała go martwego na stosie. Płowy zwierz wydawał się być bardzo czujny, więc póki była w bezpiecznej odległości ukryła się nieco za krzewem. Tam ugięła łapy, tak by brzuch był tuż nad ziemią. Łeb i ogon zrównała z linią grzbietu i ruszyła po woli pod wiatr. Stawiała cicho kroki uważając by na nic nie nadepnąć. Spłyciła oddech by nie było jej w żaden sposób słychać. Zakradła się bliżej zająca by w odpowiednim momencie wyskoczyć w celu złapania płowego. Teraz tylko mieć nadzieję, że wszystko pójdzie dobrze.
x
|

·•● ☀ ●•·
|the sky'd be falling and I'd hold you tight
and there wouldn't be a reason why
we would even have to say goodbye
|if the world was ending
you'd come over, right?
|★ right? ★
|if the world was ending
you'd come over, right?
|r i g h t ?
✦

Obrazek

6e6cf0 ⟶ ➛
LVL 2 5 / 150
MedLVL 0 0 / 100
5
Siła
S
8
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz

Rybia Łapa ostrożnie zbliżała się do zająca, gdy ten poderwał się nagle do biegu. Kotka mogła być niemal pewna, że zwierzę nie uciekało przed nią, bo jego ślepia zwrócone były ku niebu. Płowa zwierzyna prędko zniknęła z pola widzenia Rybki... za to dostrzegła ona długi cień kładący się po ziemi tuż przed nią.
Rybia Łapa: lvl: 1 | S: 4 | Zr: 5 | Sz: 6 | Zm: 5 | HP: 55 | W: 45-2=43/45

Między suchymi źdźbłami zeszłorocznych chaszczy Zboże dostrzegło nieoczekiwaną plamę czerwieni. To była głowa bażanta. Rdzawobrązowy ptak dreptał między kępami roślin, raz po raz uderzając dziobem o glebę. Szukał pożywienia.
Zbożowa Łapa: lvl: 2 | S: 6 | Zr: 7 | Sz: 8 | Zm: 5 | HP: 55 | W: 55
[Obrazek: ECvOgTJ.png]
LVL 3 155 / 200
MedLVL 5 171 / 700
13
Siła
S
12
Zręczność
Zr
3
Szybkość
Sz
10
Zmysły
Zm
55
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Zboże zamarło w miejscu i zastrzygło uchem, ucieszone widokiem. Dobra, dobra, dobra, to teraz jak się podchodziło do ptaków? Zacznijmy od sprawdzenia czy postawa poprawna - głowa, ogon i kręgosłup na jednej linii, nogi ugięte, ciało nisko, ale nie szurając brzuchem po ziemi, no i ciężar ciała przeniesiony na tylne nogi. Do tego dochodzi ciche oddychanie, iście pod wiatr, no i jeszcze uważanie czy na nic się nie następuje - to wszystko Zboże miało ogarnięte i robiło. Co dalej? A, tak, ptaki mogą cię zauważyć. Dlatego podchodząc do bażanta Zboże starało się chować za krzakami i zastygać w miejscu jak tylko ptak wydawał się patrzeć w jej stronę.
Jak już podejdzie wystarczająco blisko to planowało skoczyć na ptaka i zacząć od połamania skrzydeł własnym ciężarem by nie bardzo miał jak uciekać, oraz wgryźć się w gardło, by pozbawić bażanta życia.
MY DRESS IS ON FIRE
⭑ ⭑ ⭑ ⭑

and I hurl myself, I heal myself, I drag myself
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxlike a rug in the rain
and my S A I N T she is dancing
as every step I choose to take begins to
begins to set the world aflame
LVL 5 195 / 400
MedLVL 0 41 / 100
15
Siła
S
11
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Szylkretka została bez zająca. Płowy zwierzak uciekł daleko w rzeczne tereny. Jego oczy jednak nie były skierowane na nią. Coś... było nie tak. Zając zdecydowanie patrzył się wcześniej w niebo. Terminatorka patrzyła jeszcze jakiś czas na dziwne widowisko po czym przed swoimi łapami... dostrzegła niesamowicie długi cień. Nastroszyła się przerażona i skoczyła do przodu by ujrzeć co rzuca tak wielki czarny ślad. Obawiała się... wielu rzeczy. W końcu Wiewiórczy Skok opowiadała jej o drapieżnikach.
x
|

·•● ☀ ●•·
|the sky'd be falling and I'd hold you tight
and there wouldn't be a reason why
we would even have to say goodbye
|if the world was ending
you'd come over, right?
|★ right? ★
|if the world was ending
you'd come over, right?
|r i g h t ?
✦

Obrazek

6e6cf0 ⟶ ➛
LVL 2 5 / 150
MedLVL 0 0 / 100
5
Siła
S
8
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz

Ten skok na otwarty teren mógł ją kosztować życie, ale nie wydawała się być tego świadoma.
Gdy zadarła łeb, by spojrzeć w niebo, ciężka kropla krwi uderzyła w jej czoło, prędko spływając do jej lewego oka. Ponad sobą widziała biały, brunatnie nakrapiany kształt olbrzymiego ptaka. Jego skrzydła były szerokie na dobre cztery królicze skoki, jego szpony... zaciskały się na bezwładnym ciele. Zasnute bielmem ślepia ofiary patrzyły prosto na Rybkę. Nie było widać w nich bólu, lecz były pełne szoku. Kot? Chyba. To chyba był kot.
Rybia Łapa: lvl: 1 | S: 4 | Zr: 5 | Sz: 6 | Zm: 5 | HP: 55 | W: 43/45

Zboże zwinnie podkradło się do bażanta... aż grunt pod jego łapą zapadł się. Sylwetka wybitego z rytmu kota mimowolnie zachwiała się, generując trochę niepokojącego szelestu. Gdy Zboże spróbowało podnieść kończynę, ziemia wydała z siebie dziwny dźwięk podobny trochę do kruszonego lodu, ale zbyt mokry. Plastikowa butelka. Bażant był już daleko i nie zamierzał się zatrzymywać.
Zbożowa Łapa: lvl: 2 | S: 6 | Zr: 7 | Sz: 8 | Zm: 5 | HP: 55 | W: 55-3=52/55
[Obrazek: ECvOgTJ.png]
LVL 3 155 / 200
MedLVL 5 171 / 700
13
Siła
S
12
Zręczność
Zr
3
Szybkość
Sz
10
Zmysły
Zm
55
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości