Logo Artemidy
Falujące Wrzosy
#16
To nie był jej wybór. Iskra nie decydowała o tym kto jej potrzebował. Szczerze mówiąc, z każdym wschodem słońca, w burej głowie coraz wyraźniej odbijała się myśl, że Promyk w gruncie rzeczy również wcale jej nie potrzebuje. Tylko że ta myśl, jakkolwiek niewygodna, była łatwa do ignorowania. Plusy rzadkich spotkań z przyjaciółką były między innymi takie, że bura nie widziała każdego dnia jak świetnie szylkretka radzi sobie bez niej. Mogła się łudzić. Mogła mieć nadzieję, że jednak odgrywa jakąś rolę w jej życiu i to na tyle istotną, że nie dałoby rady zastąpić jej pierwszym kotem z brzegu.
Teraz jednak mogła jedynie zmarszczyć brwi. To co innego. zawisło jej na końcu języka, gdy bliźniak wspomniał o terminatorach. Jednak zdławiła w sobie ten komentarz, decydując na inny:
- Dla Baraniej Łapy istotna była relacja z Rysim Pomrukiem, nie mistrzem. Nie mogę tak po prostu przyjść i zająć jego miejsca. - wyjaśniła z ociąganiem, dopiero po fakcie zauważając, że chyba nie to Jaśniejący Płomień sugerował. No cóż.
Kolejne słowa przyjęła niechętnie, z machnięciem burej kity. Ojciec dzieci Błękitnej Łapy. Miała nadzieję, że jeśli będzie wystarczająco mocno ignorować tę kwestię to zaraz temat ucichnie, a młodemu terminatorowi szybko znudzi się ojcowanie, a sam problem zniknie. Tylko, że nic się nie zmieniało, a wraz z upływem czasu wcale nie chciało pojawić się żadne rozwiązanie. Nie podobała jej się ta sytuacja, ale sądząc po umiarkowanych reakcjach w obozie, możliwe było że bura wyolbrzymiała problem?
- Skąd to się wzięło? Czemu uważa się za ich ojca? Przecież sam jest wyrośniętym kociakiem, myśli że to zabawa? - zarzuciła Płomyka kolejnymi pytaniami, licząc na to, że będzie mieć więcej informacji w tym temacie. Trenował z Błękitną Łapą (no, nim trafiła do lecznicy), więc jeśli ktoś z ich dwójki miałby wiedzieć rzeczy to z pewnością nie była to Iskra.
[Obrazek: vKPdv6t.png]
LVL 9 25 / 500
MedLVL 3 18 / 400
23
Siła
S
19
Zręczność
Zr
14
Szybkość
Sz
16
Zmysły
Zm
100
Punkty Życia
HP
80
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#17
- Rysi Pomruk się nie sprawdził, więc zajęcie nowego miejsca może być lepszym pomysłem - mówi przyglądając się siostrze poważnie. To tylko jego prywatna opinia, poparta niczym więcej niż garstką informacji, ale będzie się jej trzymał - Baraniej Łapie przydałby się ktoś, kto by nim potrząsnął. Ciężko jednoznacznie określić, czy w rolę tego kogoś wpasuje się miękka Iskra, aczkolwiek Płomyk wierzy, że gdyby tylko chciała, dałaby radę naprostować terminatora. Cokolwiek by mu tam w środku nie siedziało. I dobrze, jeśli zdawałaby sobie z tego sprawę. - Nie sądzę, by z jego powrotu albo zastępstwa wynikłoby coś dobrego.
Skąd to się wzięło? Podobne pytanie chętnie zadałby swojej siostrze. Właśnie, co młodemu uderzyło do głowy, żeby brać się za ojcostwo? Błękitna Łapa nie jest bardzo skłonna do zwierzeń i Jaśniejący Płomień uważa, że prędzej Roziskrzona Noc wydobyłaby informacje od samego zainteresowanego, niż on od ich siostry. Ale cóż, wychodzi na to, że obydwoje muszą zadowolić się strzępkami.
- Nie mam pojęcia. - Ze zniecierpliwieniem biczuje powietrze ogonem. - Pewnie miał za dużo czasu wolnego od treningu, spodobała mu się nowa znajoma i uznał za świetny pomysł pobawić się w rodzinę. Nie wiem, jak to wygląda od strony Szałwii i czemu nie pomagają jej klanowe matki, tylko terminator. Ale może nie chodzi o samo wykorzystanie faktu, że Barania Łapa garnie się do opieki. Może chce, żeby kociaki miały ojca.
Chociaż to, że lepszy żaden ojciec niż zły, cała trójka rodzeństwa powinna wiedzieć doskonale. Czyż nie tak, Czerwony Pazurze? Czy nie pokazałeś nam tego wystarczająco dosadnie?
- Polujemy?
.
» I heard from God today «
. . . . . . . . . . . . . . . . . . . and she sounded. just 【 like me 】
What have I done? . . . . . . . . . . . . . . . .
. . . . . . . ⤷ And .w h o. have I become?
◈ I saw 【 the devil 】today and he looked a lot like me ◈

[Obrazek: T6lUq86.gif]
◈ Arms wide open... . . . . . .. . . .【 I stand alone 】◈

I'm【 no hero 】and I'm not made of stone
✦•······················•✦•······················•✦
┏ .right or wrong. ┓
┗ I can hardly tell ┛
I'm on the wrong side of Heaven . . . . . . . .
. . . . . . . . . . and the righteous side of Hell

.
LVL 8 20 / 500
MedLVL 0 84 / 100
16
Siła
S
20
Zręczność
Zr
14
Szybkość
Sz
13
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
95
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#18
Jakie nowe miejsce? - spytała marszcząc brwi. Była zbyt zmęczona tym całym dzisiejszym myśleniem, by przejmować się tym, że brzmi jakby przegrzało jej wszystkie kabelki w głowie i straciła umiejętność łączenia najprostszych informacji. Zacisnęła tylko zęby, nie chcąc reagować na kolejny komentarz. Bo patrząc na wszystkie czynniki Płomyk prawdopodobnie miał rację. No ale to co ona miała niby zrobić?
- Klanowe matki pomagają. - poprawiła bliźniaka. - Normalnie pomagają jak przy wszystkich kociętach.
Ale nic więcej nie miała do dodania. Nie rozumiała więcej niż chwilę temu. Po co Barania Łapa bawił się w ojca? Czemu nie mógł bawić się w starszego brata? No tak, jeśli rzeczywiście spodobała mu się ich siostra to wyjaśniałoby czemu wolał siebie w roli ojca niż brata siostrzeńców, ale wciąż... ciężko to było jakoś pojąć. Głównie dlatego, że Iskra wciąż pamiętała małą Brzoskwinkę, a co za tym idzie kojarzyła też małego Baranka. W wieku ich siostrzeńców. Sam dopiero co był taką małą bulwą, co on tworzył? To rzeczywiście musiała być dla niego zabawa.
- Polujemy. - potwierdziła. Bardzo chętnie oderwie się od tego chaosu i wreszcie skupi na czymś sensownym.

Ruszyła więc nieco szybszym krokiem, chcąc wyprzedzić brata. Zwilżyła językiem nos i wciągnęła powietrze w płuca, licząc na to, że wplącze się w nie jakaś ciekawa woń. Nie zamierzała polegać jedynie na węchu, więc nastawiła ciemnobrązowe uszy i truchtając przed siebie przeczesywała spojrzeniem okoliczne trawy.
[Obrazek: vKPdv6t.png]
LVL 9 25 / 500
MedLVL 3 18 / 400
23
Siła
S
19
Zręczność
Zr
14
Szybkość
Sz
16
Zmysły
Zm
100
Punkty Życia
HP
80
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#19
No i niech ktoś mu powie, że metafory, porównania i inne bzdety pomagają w komunikacji. Albo proste komunikaty, albo nie ma sensu strzępić język.
- Nowe miejsce w życiu Baraniej Łapy - mówi dobitnie. - Twoja relacja z nim nie będzie taka, jaką ma... miał z Rysim Pomrukiem i racja, nie zastąpisz mu jej. Ale nadal możesz być potrzebna. Nadal jesteś jego mistrzem.
Wzdycha krótko. Właśnie, klanowe matki pomagają. Gdyby to chociaż było niewystarczające, ale z tego co mu wiadomo, żadna z poprzednich kotek odchowujących młode nie narzekała na brak pomocy. Z tym że, z jakiegoś powodu, ta pomoc została uznana za niewystarczającą według... kogo właściwie? Błękitnej Łapy czy Baraniej Łapy? Robi się dziwniej, kiedy zda się sobie sprawę z tego, że jedną ze stałych bywalczyń kociarni jest matka nadgorliwego terminatora. Jeśli do tego dochodzą jakieś jego rodzinne konflikty to- o Gwiezdni. Jaśniejący Płomień naprawdę nie chce w to wnikać. Ale taka Lawendowa Gwiazda być może powinna.
Kiwa krótko głową i skręca w bok, nie chcąc przeszkadzać bliźniaczce w łowach. Przybiera pozycję łowiecką w ramach przygotowania się do polowania, jednocześnie sprawiając, że jego chód staje się bardziej miękki. Dba o to, żeby wiatr zawsze wiał mu prosto w oczy. Uchyla lekko pysk i wciąga powietrze. Jeszcze nim jego nos czy uszy natrafiają na ciekawy trop, wojownik czuje rosnące podekscytowanie. Polowanie to doskonały rozpraszacz od przyziemnych spraw. Byle jeszcze trafić na coś wartego uwagi.
.
» I heard from God today «
. . . . . . . . . . . . . . . . . . . and she sounded. just 【 like me 】
What have I done? . . . . . . . . . . . . . . . .
. . . . . . . ⤷ And .w h o. have I become?
◈ I saw 【 the devil 】today and he looked a lot like me ◈

[Obrazek: T6lUq86.gif]
◈ Arms wide open... . . . . . .. . . .【 I stand alone 】◈

I'm【 no hero 】and I'm not made of stone
✦•······················•✦•······················•✦
┏ .right or wrong. ┓
┗ I can hardly tell ┛
I'm on the wrong side of Heaven . . . . . . . .
. . . . . . . . . . and the righteous side of Hell

.
LVL 8 20 / 500
MedLVL 0 84 / 100
16
Siła
S
20
Zręczność
Zr
14
Szybkość
Sz
13
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
95
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#20
Miejsce, które wybrali na polowanie było ustronne i ze wszystkich stron otoczone wzgórzami. Pogoda, mimo ostatniego ochłodzenia dopisywała. Powiewał lekki wiatr, a na niebie słońce nie zostało całkowicie przykryte przez chmury. Siostra truchtała, rozglądają się uważnie, lecz niestety póki co żaden ze zmysłów nie informował jej o pojawieniu się na horyzoncie zwierzyny...

Roziskrzona Noc: lvl: 3 | S: 8 | Zr: 10 | Sz: 8 | Zm: 9 | HP: 70 | W: 50

...natomiast kawałek dalej, bardzo skupiony i podekscytowany brat wypatrzył łasicę. Dość małe, gibkie stworzonko buszowało w trawach, najlepiej widoczne miało białe podgardle. Skupione było prawdopodobnie na własnym polowaniu, więc nie dostrzegało ewentualnego zagrożenia czy możliwości konfrontacji z kocurem.

Jaśniejący Płomień: lvl: 3 | S: 8 | Zr: 8 | Sz: 9 | Zm: 8 | HP: 50 | W: 70
łasica: S: 5 | Zr: 9 | Sz: 5 | HP: 40 | W: 35
kie­dy leżę nie na­da­ję się do wsta­nia
le­że­nie za­pusz­cza ko­rze­nie
nie wie­rzę w po­ru­sza­nie się
za­wsze do wy­rwa­nia
zie­lo­ny
LVL 0 0 / MAX
MedLVL 0 0 / 100
0
Siła
S
0
Zręczność
Zr
0
Szybkość
Sz
0
Zmysły
Zm
0
Punkty Życia
HP
0
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#21
Nic. Zupełnie jakby całe życie z okolicy zostało spłoszone przez jej żenujące problemy. Jednak po to wyruszyli na polowanie by oderwać Iskrę od takiego nakręcania się, więc nawet jeśli wszechświat tego nie ułatwiał - próbowała skupić się na poszukiwaniach. Z kolejnym podmuchem wiatru nieco zmieniła kierunek swojego truchtu, tak by owiewało jej wąsy i... kontynuowała wypatrywanie zwierzyny, prosta sprawa. Jeszcze parę księżyców temu mogłaby połowę swojej uwagi poświęcić na spoglądanie pod łapy by nie nadepnąć zbłąkanej gałązki, ale teraz ciche poruszanie już za bardzo weszło w nawyk, by musieć o nim aktywnie myśleć.
[Obrazek: vKPdv6t.png]
LVL 9 25 / 500
MedLVL 3 18 / 400
23
Siła
S
19
Zręczność
Zr
14
Szybkość
Sz
16
Zmysły
Zm
100
Punkty Życia
HP
80
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#22
Nie pogardziłby myszą albo jakimś małym ptakiem na rozgrzewkę, jednak gdy jego oczom ukazuje się łasica, nie bierze kontynuowania poszukiwań pod uwagę i od razu przyjmuje wyzwanie. Zastyga w bezruchu, częściowo zakryty trawą i z tego miejsca przygląda się stworzeniu. Wygląda na zajęte swoimi sprawami, co kocur ma zamiar wykorzystać. Upewniając się, że wiatr nadal wieje wprost na niego, zakrada się bliżej, niezmiennie w pozycji łowieckiej. Wprowadza jednak niewielką modyfikację - przenosi ciężar ciała na tylne łapy, odruchowo wyciszając przy tym oddech. Nie wie, jak bardzo wrażliwy jest jego przeciwnik, ale nie ma zamiaru popełniać głupich błędów. Stara się jeszcze trochę zmniejszyć dzielący ich dystans, by pogoń nie trwała zbyt długo, aż wreszcie próbuje odbić się silnie tylnymi łapami od ziemi i z przednimi przed sobą, z wyciągniętymi pazurami rzucić na łasicę. Plan Jaśniejącego Płomienia zakłada przyduszenie jej jedną kończyną i zadanie ciosu w głowę drugą. Bez najmniejszych skrupułów.
.
» I heard from God today «
. . . . . . . . . . . . . . . . . . . and she sounded. just 【 like me 】
What have I done? . . . . . . . . . . . . . . . .
. . . . . . . ⤷ And .w h o. have I become?
◈ I saw 【 the devil 】today and he looked a lot like me ◈

[Obrazek: T6lUq86.gif]
◈ Arms wide open... . . . . . .. . . .【 I stand alone 】◈

I'm【 no hero 】and I'm not made of stone
✦•······················•✦•······················•✦
┏ .right or wrong. ┓
┗ I can hardly tell ┛
I'm on the wrong side of Heaven . . . . . . . .
. . . . . . . . . . and the righteous side of Hell

.
LVL 8 20 / 500
MedLVL 0 84 / 100
16
Siła
S
20
Zręczność
Zr
14
Szybkość
Sz
13
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
95
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#23
Między trawami Iskrząca Noc w końcu wypatrzyła zwierzynę. Nie była niespotykana. Najzwyklejszy gołąb przeciętnych rozmiarów kroczył dumnie po otoczonej wzniesieniami dolince. Sprawiał wrażenie króla wszystkich ptaków, mimo zwyczajnego, szarawego upierzenia. Czy wojowniczka sprawi, że zadowolony uśmiech zniknie mu z dzióbka?

Roziskrzona Noc: lvl: 3 | S: 8 | Zr: 10 | Sz: 8 | Zm: 9 | HP: 70 | W: 50

[rzut 1d6 na ocenę skradania się Jaśniejącego Płomienia; parzyste: przeciwnik się nie orientuje; nieparzyste: przeciwnik widzi kota]

⟶ wypada 1, łasica widzi kota

Atak Jaśniejącego Płomienia: Nieudany! -> [przerzut] -> Słaby! (50%) [(10 + 8) - (11 + 9)]*0,5 = <0
Atak łasicy: Nieudany!

Mniej więcej w tym samym czasie, w nieco innej przestrzeni Jaśniejący Płomień zdecydował się na małą bijatykę. Na samym początku skradanie szło perfekcyjnie, jednak nagle wiatr zaczął działać na niekorzyść łowcy, a łasica zorientowała się, że nadciąga niebezpieczeństwo. Zanim jednak zdążyła się ruszyć, wojownik wymierzył cios, a raczej starał się zaatakować całym sobą, po prostu ją przyduszając. Ten plan jednak nie wypalił. Kocur zwyczajnie nie trafił, opadając na grunt obok niej. Stało się tak prawdopodobnie dlatego, że nie spodziewał się zostać dostrzeżonym przed planowanym atakiem. Łasica w pierwszej rundzie, dla pocieszenia, też poniosła klęskę, niemrawo próbując dosięgnąć pyskiem, było nie było, postawnego Wichrzaka.

Jaśniejący Płomień: lvl: 3 | S: 8 | Zr: 8 | Sz: 9 | Zm: 8 | HP: 50 | W: 70 - 2 = 68 / 70
⟶ przerzuty: 1/2

łasica: S: 5 | Zr: 9 | Sz: 5 | HP: 40 | W: 35 - 1 = 34 / 35
kie­dy leżę nie na­da­ję się do wsta­nia
le­że­nie za­pusz­cza ko­rze­nie
nie wie­rzę w po­ru­sza­nie się
za­wsze do wy­rwa­nia
zie­lo­ny
LVL 0 0 / MAX
MedLVL 0 0 / 100
0
Siła
S
0
Zręczność
Zr
0
Szybkość
Sz
0
Zmysły
Zm
0
Punkty Życia
HP
0
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#24
A jednak nie spłoszyła wszystkiego co żywe. Szaroniebieskie pióra błysnęły między trawami, momentalnie przyciągając uwagę burej. Odruchowo ugięła łapy, licząc że naturalna bariera z zielska skryje ją przed ptasim wzrokiem. Chciała zakraść się do skrzydlatego od tyłu, możliwie unikając wchodzenia mu bezpośrednio w pole widzenia. Polizała ceglasty nos, by skradając się wziąć poprawkę na kierunek wiatru. Ruszyła powoli, w wyćwiczonej pozycji łowieckiej, chowając się za wyższymi kępami traw; chciała podejść możliwie jak najbliżej do gołąbka by docelowo jednym susem do niego doskoczyć, przygnieść pazurami do ziemi żeby jej przypadkiem nie odfrunął i przetrącić kłami kark.
[Obrazek: vKPdv6t.png]
LVL 9 25 / 500
MedLVL 3 18 / 400
23
Siła
S
19
Zręczność
Zr
14
Szybkość
Sz
16
Zmysły
Zm
100
Punkty Życia
HP
80
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#25
Tsk. Idzie dobrze, perfekcyjnie dopóty, dopóki wiatr nie zaczyna grać na jego niekorzyść. Jaśniejący Płomień widzi, że łasica już wie, ale nie zmienia pierwotnego planu. Tyle że jak już jeden element poszedł nie tak, to zaczyna się sypać cała reszta i nic nie wychodzi jak powinno. Nie trafia, raz na zawsze tracąc element zaskoczenia oraz szansę na zadanie poważnego ciosu bez większego ryzyka. No trudno. Łasica również nie może narzekać na nadmiar szczęścia, a on nie będzie jej ułatwiał. Udaje mu się uniknąć średnio zatrważającego ciosu. Teraz mogą spojrzeć sobie oko w oko i rozpocząć prawdziwy pojedynek. Wichrzak nie chce zbliżać się jeszcze nadto odważnie do lśniących zębów przeciwnika. Zamiast tego próbuje trzepnąć drobnego ssaka łapą po głowie, z nadzieją na trafienie go w oczy bądź wrażliwy nos, a w najgorszym przypadku na ogłuszenie. Prawdę mówiąc, po tak fatalnym początku to najgorsze będzie wystarczające.
.
» I heard from God today «
. . . . . . . . . . . . . . . . . . . and she sounded. just 【 like me 】
What have I done? . . . . . . . . . . . . . . . .
. . . . . . . ⤷ And .w h o. have I become?
◈ I saw 【 the devil 】today and he looked a lot like me ◈

[Obrazek: T6lUq86.gif]
◈ Arms wide open... . . . . . .. . . .【 I stand alone 】◈

I'm【 no hero 】and I'm not made of stone
✦•······················•✦•······················•✦
┏ .right or wrong. ┓
┗ I can hardly tell ┛
I'm on the wrong side of Heaven . . . . . . . .
. . . . . . . . . . and the righteous side of Hell

.
LVL 8 20 / 500
MedLVL 0 84 / 100
16
Siła
S
20
Zręczność
Zr
14
Szybkość
Sz
13
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
95
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#26
Niestety, początkowy pech przeszedł z brata na siostrę, niczym nieprzewidywalny wiatr, który to właśnie po raz kolejny zawinił, tym razem podczas podchodzenia zwierzyny. Kotka rozminęła się z szarym gołębiem. Gdy lądowała wśród traw, on odlatywał już w siną dal. Mógł być zadowolony z siebie, zapewne nadal się uśmiechał.

Roziskrzona Noc: S: 8 | Zr: 10 | Sz: 8 | Zm: 9 | HP: 70 | W: 50 - 2 = 48 / 50
⟶ przerzuty: 2/2

Atak Jaśniejącego Płomienia: Udany! (100%) [(13 + 8) - (12 + 9)] = 0
Atak łasicy: Nieudany!

Tak, biorąc pod uwagę choćby lśniące ząbki łasicy, można było zgodnie przyjąć, że nie jest ona z góry skazana na porażkę, a pojedynek niekoniecznie musi być jednostronny. Wydawało się, że szala zwycięstwa ma za moment przechylić się na korzyść wojownika, bo wyprowadził dobrze wymierzony cios łapą, kierując pazury prost w uzbrojoną w kiełki głowę.
Niestety, w dokładnie tym samym momencie zwierzę próbowało atakować, co skończyło się na tym, że zwyczajnie, nawet nie planując uniku, uchyliło się przed zagrożeniem. Nie zrobiło nic ponadto, jego kły bezradnie zacisnęły się wokół powietrza.

Jaśniejący Płomień: S: 8 | Zr: 8 | Sz: 9 | Zm: 8 | HP: 50 | W: 68 - 3 = 65 / 70
⟶ przerzuty: 1/2

łasica: S: 5 | Zr: 9 | Sz: 5 | HP: 40 | W: 34 - 1 = 33 / 35
kie­dy leżę nie na­da­ję się do wsta­nia
le­że­nie za­pusz­cza ko­rze­nie
nie wie­rzę w po­ru­sza­nie się
za­wsze do wy­rwa­nia
zie­lo­ny
LVL 0 0 / MAX
MedLVL 0 0 / 100
0
Siła
S
0
Zręczność
Zr
0
Szybkość
Sz
0
Zmysły
Zm
0
Punkty Życia
HP
0
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#27
Nie pozbawiła gołębia nawet jednego piórka, rozminęła się z nim w stu procentach, jak terminatorka na swoim pierwszym polowaniu. Po wylądowaniu na podłożu, machnęła sfrustrowana łapą, posyłając w powietrze grudki ziemi. Powiedzieć, że to było rozczarowujące to mało. To kompletna kompromitacja, jeśli skrzydlaty koleżka rozpowie o tym swoim braciom to równie dobrze Iskra może się już teraz przerzucić na ryby czy, jeszcze lepiej, robaczki. Ale w porządku. Dopóki nie wróci z pustymi łapami to jakoś to będzie. Parę uderzeń serca później otrzepała sierść i ruszyła dalej miękkim krokiem, szukając nowej szansy. Może po prostu do durnego ptactwa nie miała szczęścia, może powinna się skupić na bardziej naziemnych stworzonkach.
[Obrazek: vKPdv6t.png]
LVL 9 25 / 500
MedLVL 3 18 / 400
23
Siła
S
19
Zręczność
Zr
14
Szybkość
Sz
16
Zmysły
Zm
100
Punkty Życia
HP
80
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#28
Nie ma sensu owijać w bawełnę - Płomyk nie jest cierpliwy. Na nic nie ma ochoty bardziej, niż na złamanie karku łasicy już teraz, bez całej tej szopki. Niemniej, nie jest lekkomyślnym terminatorem i wie, że łasica, mimo niepozornego, chudego ciałka i nieimponujących rozmiarów, również jest drapieżnikiem. I jeżeli on straci czujność, to właśnie ona może wyjść z tej potyczki zwycięsko. Chce zgnieść jej pewność siebie. Pokazać, kto tutaj jest lepszym łowcą.
Dobrze wymierzony cios nie odnosi zamierzonego skutku, ale znów - przeciwnik nie ma więcej szczęścia, i oboje tańczą wokół siebie nie robiąc sobie nawzajem większej krzywdy. Kto wygra w tym pojedynku na wytrzymałość? Czy może jednak ta przeobrazi się w krwawą jatkę?
Jest blisko ofiary. Nie widzi potrzeby w wykonywaniu wyszukanych ataków, zresztą użycie pazurów wydaje mu się najrozsądniejsze na tym etapie walki. Z wyciągniętymi pazurami ponawia próbę uderzenia drobnego ssaka w głowę, licząc na to, że tym razem będzie szybszy.
.
» I heard from God today «
. . . . . . . . . . . . . . . . . . . and she sounded. just 【 like me 】
What have I done? . . . . . . . . . . . . . . . .
. . . . . . . ⤷ And .w h o. have I become?
◈ I saw 【 the devil 】today and he looked a lot like me ◈

[Obrazek: T6lUq86.gif]
◈ Arms wide open... . . . . . .. . . .【 I stand alone 】◈

I'm【 no hero 】and I'm not made of stone
✦•······················•✦•······················•✦
┏ .right or wrong. ┓
┗ I can hardly tell ┛
I'm on the wrong side of Heaven . . . . . . . .
. . . . . . . . . . and the righteous side of Hell

.
LVL 8 20 / 500
MedLVL 0 84 / 100
16
Siła
S
20
Zręczność
Zr
14
Szybkość
Sz
13
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
95
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#29
Falujące Wrzosy były dolinką otoczoną wzniesieniami pełnymi trawy, nie drzew, ale prawdopodobnie od strony Starego Kasztana, nadbiegła tu puchata wiewiórka. Wydawała się nieco zagubiona, niezorientowana w terenie. Skakała nerwowo między źdźbłami, prawdopodobnie próbując ustalić drogę powrotną do domu. Znajdowała się kilkanaście lisich długości ogona od wojowniczki, ale ze względu na kolor, rzucała się w oczy.

Roziskrzona Noc: S: 8 | Zr: 10 | Sz: 8 | Zm: 9 | HP: 70 | W: 48 / 50
⟶ przerzuty: 2/2

Atak Jaśniejącego Płomienia: Krytyczny! (150%) [(11 + 8) - (5 + 9)]* 1,5 = 7,5 = 8, bo krytyczny
Atak łasicy: Krytyczny! (150%) [(19 + 5) - (8 + 8)]* 1,5 = 12, bo krytyczny

No i się zaczęło. Polała się pierwsza krew, zarówno z kocura, jak i z łasicy. Pierwsze oberwało mniejsze, lecz wyraźnie rozwścieczone wcześniejszymi niepowodzeniami, stworzenie. Jaśniejący Płomień mógł być z siebie zadowolony: zaorał pazury w lekko wydłużonym pysku, ominął jednak oczy. Z czterech, długich zadrapań zaczęła sączyć się krew, ale rana widocznie podsyciła apetyt zwierzęcia do zadawania ciosów. Łasica na ślepo rzuciła się na prawą, przednią łapę wojownika i wgryzła się w nią na krótką, bolesną chwilę. Z tej rany również popłynęła krew.

Jaśniejący Płomień: S: 8 | Zr: 8 | Sz: 9 | Zm: 8 | HP: 50 - 12 = 38 / 50 | W: 65 - 3 = 62 / 70
⟶ przerzuty: 1/2
⟶ rana 1. stopnia: głębokie, nierozległe ugryzienie prawej, przedniej łapy; od następnej tury -1 HP aż do końca walki.

łasica: S: 5 | Zr: 9 | Sz: 5 | HP: 40 - 8 = 32 / 40 | W: 33 - 4 = 29 / 35
⟶ rana 1. stopnia: gęste zadrapanie z całej łapy na pysku; od następnej tury -1 HP aż do końca walki.
kie­dy leżę nie na­da­ję się do wsta­nia
le­że­nie za­pusz­cza ko­rze­nie
nie wie­rzę w po­ru­sza­nie się
za­wsze do wy­rwa­nia
zie­lo­ny
LVL 0 0 / MAX
MedLVL 0 0 / 100
0
Siła
S
0
Zręczność
Zr
0
Szybkość
Sz
0
Zmysły
Zm
0
Punkty Życia
HP
0
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#30
W czasie, gdy jej brat walczył o życie w starciu z łasicą, Roziskrzona Noc szukała czegoś nie-skrzydlatego, co przychylniej spojrzy na jej plan zapełnienia wichrowego stosu ze zwierzyną. Do wojowniczki najpierw doleciała woń wiewiórki, ale nie minęło nawet uderzenie serca nim namierzyła rude futerko. Przyczajona wśród traw, przejechała językiem po pysku, próbując sobie przypomnieć jak w ogóle polowało się na te stworzonka. Miała długi ogon, nie uszy, więc to chyba nie słuch był jej największym atutem (i zarazem zmorą biednych, polujących kotków)? Na ptaka też nie wyglądała. Dzieląca je odległość również nie napawała optymizmem, szczególnie, że piszczka już teraz była niespokojna. Upewniwszy się, że wiatr wciąż owiewa jej pyszczek, ruszyła powoli przez zarośla, z brzuchem tak blisko ziemi jak tylko się dało bez szurania kłakami. Głowa, grzbiet, ogon tworzyły jedną linię. Ostrożnie stawiała kolejne kroki, pilnując by nieplanowanym hałasem nie zaalarmować przedwcześnie wiewióreczki. Starała się pilnować by to tylne łapy utrzymywały większą część jej ciężaru, bo jeśli dobrze pamiętała to właśnie drgania podłoża były w tej chwili jej największym wrogiem. Chciała podejść możliwie jak najbliżej, może na jedną lisią długość, może coś koło tego, chociaż napięte mięśnie były gotowe na pogoń. Bo ta wydawała się w obecnej sytuacji nieunikniona, bura mogła tylko liczyć, że uda jej się zmniejszyć dystans dzielący ją od ofiary na tyle by pościg trwał możliwie jak najkrócej, idealnie byłoby w paru susach unieruchomić wiewiórkę pazurami i szarpnąć zębami karczek raz a porządnie. No ale nie nie nastawiała się na to jakoś zbytnio, bo ten dzień już zdążył udowodnić, że jest daleki od idealnego.
[Obrazek: vKPdv6t.png]
LVL 9 25 / 500
MedLVL 3 18 / 400
23
Siła
S
19
Zręczność
Zr
14
Szybkość
Sz
16
Zmysły
Zm
100
Punkty Życia
HP
80
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości