Księżyce: 142 Mistrz: Rysi Pomruk Płeć: trans kocur Zaimki: on/jego Matka: Jodłowa Igła [*] Ojciec: Czerwony Pazur [*] Trwałe urazy: blizny po gadożerach na przednich łapach, blizny po borsuku na prawym boku, po ugryzieniu psa na prawej tylnej łapie, po ugryzieniu jenota na lewej przedniej łapie
Księżyce: 142 Mistrz: Rysi Pomruk Płeć: trans kocur Zaimki: on/jego Matka: Jodłowa Igła [*] Ojciec: Czerwony Pazur [*] Trwałe urazy: blizny po gadożerach na przednich łapach, blizny po borsuku na prawym boku, po ugryzieniu psa na prawej tylnej łapie, po ugryzieniu jenota na lewej przedniej łapie
powyżej przeciętnego wzrostu; długowłosy (o lejącej się sierści); bury o pręgowaniu ticked; białe znaczenia na przednich łapach, brodzie, gardle i nosie; lewe oko niebieskie, prawe zielone
mój przywódca to fanatyk wędkarstwa. pół obozu zawalone wędkami najgorsze. średnio raz w miesiącu ktoś wdepnie w leżący na ziemi haczyk czy kotwicę i trzeba wyciągać w lecznicy, bo mają zadziory na końcu. w swoim dwudziestoksiężycowym życiu już z 10 razy byłem na takim zabiegu. tydzień temu przyszedłem z bólem brzucha to pajka w ziołowym wzgórzu jak mnie zobaczyła to kazała stopy pokazywać XD bo myślała że znowu hak w nodze ~rolka
Czy ucieszyła się widząc kolejne ptaszysko? I tak i nie. Nie - bo przecież z ptactwem miała same problemy, zaczynające się gdzieś przy pisklętach gadożera, a ciągnące się aż do chwili obecnej. Tak - bo dwukolorowym oczom ukazał się wypasiony bażant. Takie dorodne ptaszysko, będące w stanie wykarmić kilka kotów, jeśli tylko uprzejmie da się złapać.
A sytuacja była nieco niekorzystna. Skrzydlaty kręcił się przy krzewach, jednak przestrzeń między nim, a wojowniczką była pozbawiona większych kęp trawy. Czysty grunt w połączeniu z ptasim wzrokiem nie nastrajał optymistycznie, ale nie było czasu na zastanawianie się nad takimi głupotkami. Bura kotka ruszyła w pozycji łowieckiej, starając się podejść bażanta od tyłu - powoli, bez gwałtownych ruchów, a ilekroć dostrzegła minimalny ruch głowy, to zastygała w miejscu, by jak najdłużej dyniowe ptaszysko nie zorientowało się, że coś się zbliża. Chciała w jednym susie doskoczyć do piszczki, celując kłami najpierw w jedno ze skrzydeł, a dopiero potem w ciemną szyję.
Mała, smukła kotka o drobnej budowie i dużych, zielonkawych oczach. Ślepia zdają się wręcz emanować ciepłem, wewnętrznym spokojem, życzliwością, w jej przypadku całkowicie odzwierciedlając duszę. Szaro-bura, raczej krótsza, niż dłuższa sierść przeplatana jest ciemniejszym futerkiem, tworzącym tygrysie pręgi. Najwyraźniejsze na mordce, ozdabiają ją wraz z wąsami. Jaśniejszy odcień szarości przyjmują końcówki łapek, podbrzusze oraz pyszczek. Spośród innych może wyróżniać ją lewe, ciemniejsze ucho, dzięki któremu łatwo rozpoznać jej sylwetkę z daleka.
Zmienna. To słowo powie o niej najwięcej. Trzyma się jednak ustalonych przez siebie zasad, podążając od dawna znaną ścieżką. Bez względu na wszystko pozostanie lojalna, szczera, lecz nie do bólu i ciepła, chociaż czasem tylko w głębi serca. Bywa zdystansowana, ironiczna, chociaż to jedynie pozory. Wynikają z faktu, że kotka jest nieufna i nie chce zostać zraniona. Często 'gra' kogoś innego, zazwyczaj, gdy przebywa wśród obcych. W obozie jest po prostu sobą - oddana, pomocna, ale pozostająca na uboczu. Woli słuchać niż się wypowiadać, częściej milczy, odpływając w świat własnych przemyśleń. Zdecydowanie można na niej polegać, wiedząc że dotrzyma danego słowa.
Mętna Łapa [krz], Mała Łapa vel Huba [kw]
1d6 [parzyste; drapie, a nieparzyste; nie drapie], wypada 5, czyli nie drapie.
No i szczur złapany. Nie próbował się wyrywać, nie drasnął wojownika. Był zaskoczony. Ciało wiotczeje w szczękach.
Kotce bażant ucieka spod paszczy. Może źle, że nie próbowała atakować najpierw pazurami? W każdym razie spasiony zwierz nie przesunął się daleko, więc wojowniczka może go gonić.
odrobinę wyższy niż przeciętny kot; smukła budowa ciała; umaszczenie bure ticked; zawsze ułożone i czyste, długie futro; białe znaczenia na pysku, brodzie i kawałku szyi; białe skarpetki na przednich łapach; lewe oko zielone, prawe niebieskie; ciemnoczerwony nos
Szczury to nie jego preferowane jedzenie, jednak zapach krwi i ciepłej zwierzyny pobudza ślinianki... oraz apetyt. Płomień powstrzymuje chęć na przystanek i posilenie się; gryzoń nie kusi aż tak, zresztą jedzenie podczas polowania nie zawsze dodaje siły, tak jak by się tego chciało. Zanosi ciało pod drzewo, gdzie ukrywa je pod warstwą ziemi i trawy. Drobny głód wzmaga głód polowania. Kocur żwawym truchtem rusza dalej, węsząc wiejący mu prosto w nos wiatr i rozglądając się uważnie.
.
»IheardfromGodtoday« . . . . . . . . . . . . . . . . . . . and shesounded.just【 like me 】 WhathaveIdone?. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . ⤷ And.w h o.haveIbecome? ◈ I saw 【 the devil 】today and he lookeda lotlike me◈ ◈Arms wide open... . . . . . .. . . .【 I stand alone 】◈
I'm【 no hero 】and I'm notmade ofstone ✦•······················•✦•······················•✦
┏ .rightorwrong. ┓ ┗ I can hardly tell ┛ I'm on the wrong side of Heaven. . . . . . . . . . . . . . . . . . and the righteous side of Hell
Księżyce: 142 Mistrz: Rysi Pomruk Płeć: trans kocur Zaimki: on/jego Matka: Jodłowa Igła [*] Ojciec: Czerwony Pazur [*] Trwałe urazy: blizny po gadożerach na przednich łapach, blizny po borsuku na prawym boku, po ugryzieniu psa na prawej tylnej łapie, po ugryzieniu jenota na lewej przedniej łapie
Księżyce: 142 Mistrz: Rysi Pomruk Płeć: trans kocur Zaimki: on/jego Matka: Jodłowa Igła [*] Ojciec: Czerwony Pazur [*] Trwałe urazy: blizny po gadożerach na przednich łapach, blizny po borsuku na prawym boku, po ugryzieniu psa na prawej tylnej łapie, po ugryzieniu jenota na lewej przedniej łapie
powyżej przeciętnego wzrostu; długowłosy (o lejącej się sierści); bury o pręgowaniu ticked; białe znaczenia na przednich łapach, brodzie, gardle i nosie; lewe oko niebieskie, prawe zielone
mój przywódca to fanatyk wędkarstwa. pół obozu zawalone wędkami najgorsze. średnio raz w miesiącu ktoś wdepnie w leżący na ziemi haczyk czy kotwicę i trzeba wyciągać w lecznicy, bo mają zadziory na końcu. w swoim dwudziestoksiężycowym życiu już z 10 razy byłem na takim zabiegu. tydzień temu przyszedłem z bólem brzucha to pajka w ziołowym wzgórzu jak mnie zobaczyła to kazała stopy pokazywać XD bo myślała że znowu hak w nodze ~rolka
No więc bura rzuciła się za bażantem w pościg, bo póki ptaszysko nie uciekało w powietrze to jeszcze miała jakieś szanse je dogonić. Chciała na nie skoczyć, przygnieść do ziemi i dopiero wtedy uśmiercić szybkim ruchem szczęk. Najwyraźniej kilkupunktowe plany działania przerastały jej intelekt.
Mała, smukła kotka o drobnej budowie i dużych, zielonkawych oczach. Ślepia zdają się wręcz emanować ciepłem, wewnętrznym spokojem, życzliwością, w jej przypadku całkowicie odzwierciedlając duszę. Szaro-bura, raczej krótsza, niż dłuższa sierść przeplatana jest ciemniejszym futerkiem, tworzącym tygrysie pręgi. Najwyraźniejsze na mordce, ozdabiają ją wraz z wąsami. Jaśniejszy odcień szarości przyjmują końcówki łapek, podbrzusze oraz pyszczek. Spośród innych może wyróżniać ją lewe, ciemniejsze ucho, dzięki któremu łatwo rozpoznać jej sylwetkę z daleka.
Zmienna. To słowo powie o niej najwięcej. Trzyma się jednak ustalonych przez siebie zasad, podążając od dawna znaną ścieżką. Bez względu na wszystko pozostanie lojalna, szczera, lecz nie do bólu i ciepła, chociaż czasem tylko w głębi serca. Bywa zdystansowana, ironiczna, chociaż to jedynie pozory. Wynikają z faktu, że kotka jest nieufna i nie chce zostać zraniona. Często 'gra' kogoś innego, zazwyczaj, gdy przebywa wśród obcych. W obozie jest po prostu sobą - oddana, pomocna, ale pozostająca na uboczu. Woli słuchać niż się wypowiadać, częściej milczy, odpływając w świat własnych przemyśleń. Zdecydowanie można na niej polegać, wiedząc że dotrzyma danego słowa.
Mętna Łapa [krz], Mała Łapa vel Huba [kw]
Szczur, sztuki dwie, złapane, zakopane. Teraz czas na starcie z jaszczuro-wężem, na szczęście nie w typie tych, grasujących przy Czterech Dębach. W trawie miota się padalec.
odrobinę wyższy niż przeciętny kot; smukła budowa ciała; umaszczenie bure ticked; zawsze ułożone i czyste, długie futro; białe znaczenia na pysku, brodzie i kawałku szyi; białe skarpetki na przednich łapach; lewe oko zielone, prawe niebieskie; ciemnoczerwony nos
Jako że udało mu się upolować solidną ilość zwierzyny i wie, że przynajmniej kilka kotów wykarmi się jego dzisiejszymi łupami, Jaśniejący Płomień pozwala sobie na umiarkowany entuzjazm, gdy kolejną napotkaną piszczką jest dżdżownica w zestawie powiększonym. Padalec wije się w trawie w najlepsze i chyba nie przewiduje zagrożenia; nierozważnym byłoby poddać się osobistej niechęci i nawet nie podjąć się próby upolowania go. Do tej pory Płomyk miał szczęście, zwierzyny było w bród. Teraz by sobie odpuścił ten jeden, jedyny raz i do końca dnia nie zobaczył niczego choćby w połowie jadalnego. Tak działa ironia losu. Nie ma głupich, do tego nie dopuści.
Nim rozpoczyna powolne zbliżanie się do żywego celu, sprawdza raz jeszcze kierunek wiatru. Następnie przybiera pozycję łowiecką, wycisza oddech oraz kładzie ciężar ciała na tylnych łapach. Zakrada się do beznogiej jaszczurki, dopóki dzieląca ich odległość nie pozwala na bezpośredni skok na nią. Wtedy Jaśniejący Płomień próbuje wybić się, aby znalazłszy się przy (na?) niej, potraktować ją falą ciosów z ostrych pazurów; nie chce zmasakrować piszczki, jednak zabić jak najprędzej - to i owszem.
.
»IheardfromGodtoday« . . . . . . . . . . . . . . . . . . . and shesounded.just【 like me 】 WhathaveIdone?. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . ⤷ And.w h o.haveIbecome? ◈ I saw 【 the devil 】today and he lookeda lotlike me◈ ◈Arms wide open... . . . . . .. . . .【 I stand alone 】◈
I'm【 no hero 】and I'm notmade ofstone ✦•······················•✦•······················•✦
┏ .rightorwrong. ┓ ┗ I can hardly tell ┛ I'm on the wrong side of Heaven. . . . . . . . . . . . . . . . . . and the righteous side of Hell
Księżyce: 142 Mistrz: Rysi Pomruk Płeć: trans kocur Zaimki: on/jego Matka: Jodłowa Igła [*] Ojciec: Czerwony Pazur [*] Trwałe urazy: blizny po gadożerach na przednich łapach, blizny po borsuku na prawym boku, po ugryzieniu psa na prawej tylnej łapie, po ugryzieniu jenota na lewej przedniej łapie
Księżyce: 142 Mistrz: Rysi Pomruk Płeć: trans kocur Zaimki: on/jego Matka: Jodłowa Igła [*] Ojciec: Czerwony Pazur [*] Trwałe urazy: blizny po gadożerach na przednich łapach, blizny po borsuku na prawym boku, po ugryzieniu psa na prawej tylnej łapie, po ugryzieniu jenota na lewej przedniej łapie
powyżej przeciętnego wzrostu; długowłosy (o lejącej się sierści); bury o pręgowaniu ticked; białe znaczenia na przednich łapach, brodzie, gardle i nosie; lewe oko niebieskie, prawe zielone
mój przywódca to fanatyk wędkarstwa. pół obozu zawalone wędkami najgorsze. średnio raz w miesiącu ktoś wdepnie w leżący na ziemi haczyk czy kotwicę i trzeba wyciągać w lecznicy, bo mają zadziory na końcu. w swoim dwudziestoksiężycowym życiu już z 10 razy byłem na takim zabiegu. tydzień temu przyszedłem z bólem brzucha to pajka w ziołowym wzgórzu jak mnie zobaczyła to kazała stopy pokazywać XD bo myślała że znowu hak w nodze ~rolka
Bażant zniknął, Roziskrzona Noc była rozczarowana, a ciemna powierzchnia Grzmiącej Ścieżki wydawała się wyjątkowo miękka i kusząca w tym momencie.
... chwila, co?
Bura potrząsnęła łbem, pozbywając się niepokojących myśli i ruszyła na dalsze poszukiwania, starając się skupić na wypatrywaniu zwierzyny.
Mała, smukła kotka o drobnej budowie i dużych, zielonkawych oczach. Ślepia zdają się wręcz emanować ciepłem, wewnętrznym spokojem, życzliwością, w jej przypadku całkowicie odzwierciedlając duszę. Szaro-bura, raczej krótsza, niż dłuższa sierść przeplatana jest ciemniejszym futerkiem, tworzącym tygrysie pręgi. Najwyraźniejsze na mordce, ozdabiają ją wraz z wąsami. Jaśniejszy odcień szarości przyjmują końcówki łapek, podbrzusze oraz pyszczek. Spośród innych może wyróżniać ją lewe, ciemniejsze ucho, dzięki któremu łatwo rozpoznać jej sylwetkę z daleka.
Zmienna. To słowo powie o niej najwięcej. Trzyma się jednak ustalonych przez siebie zasad, podążając od dawna znaną ścieżką. Bez względu na wszystko pozostanie lojalna, szczera, lecz nie do bólu i ciepła, chociaż czasem tylko w głębi serca. Bywa zdystansowana, ironiczna, chociaż to jedynie pozory. Wynikają z faktu, że kotka jest nieufna i nie chce zostać zraniona. Często 'gra' kogoś innego, zazwyczaj, gdy przebywa wśród obcych. W obozie jest po prostu sobą - oddana, pomocna, ale pozostająca na uboczu. Woli słuchać niż się wypowiadać, częściej milczy, odpływając w świat własnych przemyśleń. Zdecydowanie można na niej polegać, wiedząc że dotrzyma danego słowa.
Mętna Łapa [krz], Mała Łapa vel Huba [kw]
Na tym etapie można już było stwierdzić, choć może nie wypada chwalić polowania przed jego końcem, że wojownik miał szczęście. Od razu, sprawnie zabił beznogą jaszczurkę, która zawisła w jego szczękach.
A u jego siostry... znowu ptak. Drozd, śpiewający. Barwa ciepłobrązowa i plamki, ale kotce pewnie zrobiło się gorąco na jego widok. W dodatku siedział na drzewie, na jednej z wyższych gałęzi. Najpierw go usłyszała, potem wypatrzyła na prawie bezlistnym, cienkim drzewie. Brzozie?
odrobinę wyższy niż przeciętny kot; smukła budowa ciała; umaszczenie bure ticked; zawsze ułożone i czyste, długie futro; białe znaczenia na pysku, brodzie i kawałku szyi; białe skarpetki na przednich łapach; lewe oko zielone, prawe niebieskie; ciemnoczerwony nos
Mimo początkowej niechęci do obślizgłego zwierza, kiedy zwisa już ono z jego szczęk, kocur nie potrafi nie poczuć właściwej drapieżnikom satysfakcji z udanego polowania. Nie trwa ona długo; wichrzak nie zamierza przecież zebrać wszystkich zdobyczy i wracać do obozu. Jeszcze nie. Zanosi padalca w mniej odsłonięte miejsce, pod jedno z wielu okolicznych drzew nieopodal upolowanego ostatnio szczura, i tam go zakopuje. A później, no cóż - stara śpiewka. Szukanie, wypatrywanie, gorliwe węszenie.
.
»IheardfromGodtoday« . . . . . . . . . . . . . . . . . . . and shesounded.just【 like me 】 WhathaveIdone?. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . ⤷ And.w h o.haveIbecome? ◈ I saw 【 the devil 】today and he lookeda lotlike me◈ ◈Arms wide open... . . . . . .. . . .【 I stand alone 】◈
I'm【 no hero 】and I'm notmade ofstone ✦•······················•✦•······················•✦
┏ .rightorwrong. ┓ ┗ I can hardly tell ┛ I'm on the wrong side of Heaven. . . . . . . . . . . . . . . . . . and the righteous side of Hell
Księżyce: 142 Mistrz: Rysi Pomruk Płeć: trans kocur Zaimki: on/jego Matka: Jodłowa Igła [*] Ojciec: Czerwony Pazur [*] Trwałe urazy: blizny po gadożerach na przednich łapach, blizny po borsuku na prawym boku, po ugryzieniu psa na prawej tylnej łapie, po ugryzieniu jenota na lewej przedniej łapie
Księżyce: 142 Mistrz: Rysi Pomruk Płeć: trans kocur Zaimki: on/jego Matka: Jodłowa Igła [*] Ojciec: Czerwony Pazur [*] Trwałe urazy: blizny po gadożerach na przednich łapach, blizny po borsuku na prawym boku, po ugryzieniu psa na prawej tylnej łapie, po ugryzieniu jenota na lewej przedniej łapie
powyżej przeciętnego wzrostu; długowłosy (o lejącej się sierści); bury o pręgowaniu ticked; białe znaczenia na przednich łapach, brodzie, gardle i nosie; lewe oko niebieskie, prawe zielone
mój przywódca to fanatyk wędkarstwa. pół obozu zawalone wędkami najgorsze. średnio raz w miesiącu ktoś wdepnie w leżący na ziemi haczyk czy kotwicę i trzeba wyciągać w lecznicy, bo mają zadziory na końcu. w swoim dwudziestoksiężycowym życiu już z 10 razy byłem na takim zabiegu. tydzień temu przyszedłem z bólem brzucha to pajka w ziołowym wzgórzu jak mnie zobaczyła to kazała stopy pokazywać XD bo myślała że znowu hak w nodze ~rolka
Kolejny ptak. A niech Gwiezdni go sobie wsadzą pod ogon, dopiero co umknął jej grubiutki bażant, nie będzie się pchać na drzewo po takiego wypłosza. Prychnęła pod nosem, machnęła burą kitą i ruszyła dalej, oczekując jakiejś godniejszej potencjalnej ofiary.
Mała, smukła kotka o drobnej budowie i dużych, zielonkawych oczach. Ślepia zdają się wręcz emanować ciepłem, wewnętrznym spokojem, życzliwością, w jej przypadku całkowicie odzwierciedlając duszę. Szaro-bura, raczej krótsza, niż dłuższa sierść przeplatana jest ciemniejszym futerkiem, tworzącym tygrysie pręgi. Najwyraźniejsze na mordce, ozdabiają ją wraz z wąsami. Jaśniejszy odcień szarości przyjmują końcówki łapek, podbrzusze oraz pyszczek. Spośród innych może wyróżniać ją lewe, ciemniejsze ucho, dzięki któremu łatwo rozpoznać jej sylwetkę z daleka.
Zmienna. To słowo powie o niej najwięcej. Trzyma się jednak ustalonych przez siebie zasad, podążając od dawna znaną ścieżką. Bez względu na wszystko pozostanie lojalna, szczera, lecz nie do bólu i ciepła, chociaż czasem tylko w głębi serca. Bywa zdystansowana, ironiczna, chociaż to jedynie pozory. Wynikają z faktu, że kotka jest nieufna i nie chce zostać zraniona. Często 'gra' kogoś innego, zazwyczaj, gdy przebywa wśród obcych. W obozie jest po prostu sobą - oddana, pomocna, ale pozostająca na uboczu. Woli słuchać niż się wypowiadać, częściej milczy, odpływając w świat własnych przemyśleń. Zdecydowanie można na niej polegać, wiedząc że dotrzyma danego słowa.
Mętna Łapa [krz], Mała Łapa vel Huba [kw]
No i znów mamy coś obślizgłego, ale jednak pewien płodozmian, bo, w błocie oczywiście, tapla się żaba. W oddali, kocur musi przejść spory kawałek, tak około długości drzewa, by ją dopaść, a przynajmniej spróbować.
Chyba nikogo już nie zdziwi, że gdy Roziskrzona Noc minęła brzozę z ptakiem, wpadła na ptaka. Tyle że ten dziobał coś w błocku. I była to świetnie już rozpoznana, jaskółka.
odrobinę wyższy niż przeciętny kot; smukła budowa ciała; umaszczenie bure ticked; zawsze ułożone i czyste, długie futro; białe znaczenia na pysku, brodzie i kawałku szyi; białe skarpetki na przednich łapach; lewe oko zielone, prawe niebieskie; ciemnoczerwony nos
Bure uszo drga, tak jakby to ono pierwsze wychwyciło obecność żaby, a nie oczy. Na ruch ucha odpowiada końcówka ogona kocura, podrygująca w napięciu. Czy naprawdę wystarczy odrobinę oddalić się od granicy Wichru, by zacząć napotykać piszczki rodem z Klanu Cienia? No i oczywiście błoto nie daje o sobie zapomnieć. Ledwie skorzystał z komfortu polowania na trawie, to już zostaje spychany z powrotem w śliski, pluskający grunt.
Wzdycha krótko, acz uderzenia serca później na pysku wojownika kształtuje się skupienie. Źrenice rozszerzają się, wibrysy delikatnie wysuwają się do przodu. Wchodzi w pozycję łowiecką, odruchowo wycisza oddech i truchtem podąża ku płazowi. Porusza się dość szybkim tempem, przynajmniej początkowo, gdy odległość między nimi jest tak odległa, zawczasu stawiając ciężar ciała na tylnych łapach. Zwalnia kilka lisich długości przed potencjalną ofiarą nie tylko w obawie przed byciem zauważonym, ale też z uwagi na błoto. Wreszcie podejmuje się próby pojmania żaby, przyspieszając gwałtownie i usiłując dopaść ją w łapy.
.
»IheardfromGodtoday« . . . . . . . . . . . . . . . . . . . and shesounded.just【 like me 】 WhathaveIdone?. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . ⤷ And.w h o.haveIbecome? ◈ I saw 【 the devil 】today and he lookeda lotlike me◈ ◈Arms wide open... . . . . . .. . . .【 I stand alone 】◈
I'm【 no hero 】and I'm notmade ofstone ✦•······················•✦•······················•✦
┏ .rightorwrong. ┓ ┗ I can hardly tell ┛ I'm on the wrong side of Heaven. . . . . . . . . . . . . . . . . . and the righteous side of Hell
Księżyce: 142 Mistrz: Rysi Pomruk Płeć: trans kocur Zaimki: on/jego Matka: Jodłowa Igła [*] Ojciec: Czerwony Pazur [*] Trwałe urazy: blizny po gadożerach na przednich łapach, blizny po borsuku na prawym boku, po ugryzieniu psa na prawej tylnej łapie, po ugryzieniu jenota na lewej przedniej łapie
Księżyce: 142 Mistrz: Rysi Pomruk Płeć: trans kocur Zaimki: on/jego Matka: Jodłowa Igła [*] Ojciec: Czerwony Pazur [*] Trwałe urazy: blizny po gadożerach na przednich łapach, blizny po borsuku na prawym boku, po ugryzieniu psa na prawej tylnej łapie, po ugryzieniu jenota na lewej przedniej łapie
powyżej przeciętnego wzrostu; długowłosy (o lejącej się sierści); bury o pręgowaniu ticked; białe znaczenia na przednich łapach, brodzie, gardle i nosie; lewe oko niebieskie, prawe zielone
mój przywódca to fanatyk wędkarstwa. pół obozu zawalone wędkami najgorsze. średnio raz w miesiącu ktoś wdepnie w leżący na ziemi haczyk czy kotwicę i trzeba wyciągać w lecznicy, bo mają zadziory na końcu. w swoim dwudziestoksiężycowym życiu już z 10 razy byłem na takim zabiegu. tydzień temu przyszedłem z bólem brzucha to pajka w ziołowym wzgórzu jak mnie zobaczyła to kazała stopy pokazywać XD bo myślała że znowu hak w nodze ~rolka
Przekalkulowała swoje opcje. W porządku, ptak na ziemi lepszy niż ptak na drzewie. Mogła dać skrzydlatym ostatnią szansę na zrehabilitowanie się, więc zamiast splunąć w stronę jaskółki, opadła do pozycji łowieckiej i ruszyła powoli. Kryła się przed jej wzrokiem za kępami przydrożnych traw, zastygała w bezruchu ilekroć ptaszyna odrywała się od aktualnego zajęcia. Chciała zbliżyć się wystarczająco by jednym susem doskoczyć do jaskółki, wgnieść łapami w błoto i ugryźć karczek.
Mała, smukła kotka o drobnej budowie i dużych, zielonkawych oczach. Ślepia zdają się wręcz emanować ciepłem, wewnętrznym spokojem, życzliwością, w jej przypadku całkowicie odzwierciedlając duszę. Szaro-bura, raczej krótsza, niż dłuższa sierść przeplatana jest ciemniejszym futerkiem, tworzącym tygrysie pręgi. Najwyraźniejsze na mordce, ozdabiają ją wraz z wąsami. Jaśniejszy odcień szarości przyjmują końcówki łapek, podbrzusze oraz pyszczek. Spośród innych może wyróżniać ją lewe, ciemniejsze ucho, dzięki któremu łatwo rozpoznać jej sylwetkę z daleka.
Zmienna. To słowo powie o niej najwięcej. Trzyma się jednak ustalonych przez siebie zasad, podążając od dawna znaną ścieżką. Bez względu na wszystko pozostanie lojalna, szczera, lecz nie do bólu i ciepła, chociaż czasem tylko w głębi serca. Bywa zdystansowana, ironiczna, chociaż to jedynie pozory. Wynikają z faktu, że kotka jest nieufna i nie chce zostać zraniona. Często 'gra' kogoś innego, zazwyczaj, gdy przebywa wśród obcych. W obozie jest po prostu sobą - oddana, pomocna, ale pozostająca na uboczu. Woli słuchać niż się wypowiadać, częściej milczy, odpływając w świat własnych przemyśleń. Zdecydowanie można na niej polegać, wiedząc że dotrzyma danego słowa.
Mętna Łapa [krz], Mała Łapa vel Huba [kw]
Cóż, jednak nie wypada chwalić polowania przed jego zakończeniem, a fortuna toczona jest przez Wicher. Żaba umyka spod łap wojownika tak zwinnie, że ten nie jest w stanie jej gonić. Ba, nie ma nawet pojęcia gdzie, bulgocząc, odskoczyła.
Za to u kotki zła ptasia passa przerwana. Jaskółka upolowana śpiewająco. Rewelacyjny skok i cała akcja, można klaskać ogonem. Problem polega na tym, że wojowniczka powoli czuje się wyczerpana. Będzie mniej skuteczna.
+ 15 EXP
Roziskrzona Noc: S: 10 | Zr: 12 | Sz: 9 | Zm: 10 | HP: 75 | W: 38 - 2 = 36 / 55
> przerzuty: 3/3
⟶ celność spada od następnej tury o -2, ze względu na spadek W do ⅔.
kiedy leżę nie nadaję się do wstania
leżenie zapuszcza korzenie
nie wierzę w poruszanie się
zawsze do wyrwaniazielony
odrobinę wyższy niż przeciętny kot; smukła budowa ciała; umaszczenie bure ticked; zawsze ułożone i czyste, długie futro; białe znaczenia na pysku, brodzie i kawałku szyi; białe skarpetki na przednich łapach; lewe oko zielone, prawe niebieskie; ciemnoczerwony nos
Utrata żaby go nie boli. Boli go rzucanie się w błoto nadaremnie. Dobre tyle, że się nie poślizgnął podczas tej nieudanej pogoni i łapy oraz długie futro na brzuchu to najbardziej poszkodowane elementy jego ciała. Płomień otrzepuje się - chyba tylko dla zasady, bo efekt jest mierny - po czym rusza dalej, preferując trawiaste okolice rowu, ale nie ograniczając się do nich. Po takim czasie to bez znaczenia, i tak czeka go długa sesja wyczyszczania futra. To po powrocie do obozu. Obecnie koncentruje się na parciu pod wiatr i szukaniu zwierzyny.
.
»IheardfromGodtoday« . . . . . . . . . . . . . . . . . . . and shesounded.just【 like me 】 WhathaveIdone?. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . ⤷ And.w h o.haveIbecome? ◈ I saw 【 the devil 】today and he lookeda lotlike me◈ ◈Arms wide open... . . . . . .. . . .【 I stand alone 】◈
I'm【 no hero 】and I'm notmade ofstone ✦•······················•✦•······················•✦
┏ .rightorwrong. ┓ ┗ I can hardly tell ┛ I'm on the wrong side of Heaven. . . . . . . . . . . . . . . . . . and the righteous side of Hell