Logo Artemidy
Zielne Pagórki
#1
W miarę niskie pagórki stanowiące swoiste przedłużenie wyższego od nich Wrzosowego Wzgórza. Są porośnięte umiarkowaną roślinnością i mniejszą ilością kwiatów niż większość łąk na terenach Nowego Świtu. Zdarza się, że pasą się na nich niewielkie stada łagodnych sarenek albo wypasanych przez dwunogi, nie zwracających uwagi na koty, owieczek. Aczkolwiek dosyć intensywnie na pagórkach wieje.
im ciemniejsza noc, tym jaśniejszy dzień
światło ma moc i nie zgasi go cień
światło ma moc, ciemność jej nie ogarnia
choć cienie są zawsze po drugiej stronie światła
LVL 0 0 / MAX
MedLVL 0 0 / 100
0
Siła
S
0
Zręczność
Zr
0
Szybkość
Sz
0
Zmysły
Zm
0
Punkty Życia
HP
0
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#2
Tundra, zregenerowana już zarówno po chorobie, jak i po porodzie, zdecydowała się wrócić do regularnych polowań. Musiała wrócić do wyprawy, a razem z tym do pełnej sprawności. Przez chwilę rozglądała się po obozie i szybko dojrzała jedną ze swoich córek, kędzierzawą Sekwoję. Zapytała, czy ta nie chce udać się wraz z matką na polowanie. Uczennica się zgodziła i w ten sposób dwie kotki ruszyły w kierunku zielnych pagórków. Kiedy zmierzały w ich stronę, Tundra zdecydowała się wykorzystać ten czas na wprowadzenie córki w teorię walki. Będzie miała odhaczone do treningu.
Szybkie wprowadzenie do teorii walki. To jest to, co było w tej chwili Sekwoi potrzebne.
- Celuj w czułe punkty. Jeżeli to walka z jakimś zwierzakiem, jak lis, kuna, łasica czy inne dziadostwo, atakujesz obszary kluczowe do przeżycia. Gardło, kark, brzuch i szyję. Jeżeli jednak twoim celem nie jest zabicie, a dajmy na to, danie nauczki albo to kłótnia z samotnikiem na granicy, nie chcesz go zabić, tylko sprawić by się wyniósł albo pożałował tego co zrobił czy też powiedział. Celujesz wtedy w nos, oczy i resztę pyska. - omówiła szybko wrażliwe punkty na ciebie przeciwnika.
- W walce wykorzystuj otoczenie: syp przeciwnikowi w oczy piaskiem, śniegiem, czy wyrwaną trawą jeśli tylko możesz. Kieruj go pod słońce, to wszystko by zmniejszyć szansę na to, że trafi w twoje ciało ciosem, który zostawi trwałe uszkodzenia na twoim ciele. Przy większym przeciwniku staraj się nie doprowadzić do walki w zwarciu: zrób wszystko by nie dać się przycisnąć do ziemi. Jeżeli jednak to się stanie, musisz zadbać o swoje najdelikatniejsze części: szyję i brzuch. Przyciskaj uszy do czaszki, a głowę do klatki piersiowej. Tylnymi łapami kopiesz ile sił przeciwnika, będzie trudno dostać się do twojego brzucha. Możesz też drzeć japę ile sił w płucach, to nic przyjemnego mieć wrzeszczącą kulę futra zaraz przy swoim uchu - mrungęła jednym okiem - Możesz skorzystać z takiej pozycji do walki: - w tym momencie czekoladowa ugięła łapy i ustawiłą je w lekkim rozkroku, pochyliła głowę do przodu, a uszy przycisnęła do czaszki. Następnie krótko opisała ją na głos córce na wypadek, gdyby coś jej umknęło.- Każda walka to poważna sprawa, nie ważne z jak małym i niepozornym przeciwnikiem walczysz. Masz być przez cały czas skupiona i wiedzieć, że każda walka na kły i pazury, dzioby i szpony, czy cokolwiek innego, może być twoją ostatnią. Musisz nauczyć się panować nad emocjami i pod żadnym pozorem nie panikować. Nie poddawać się strachowi. Ważne jest też, żebyś potrafiła stwierdzić, kiedy sprawa jest przegrana i w takiej chwili uciec. Twoje życie ma niezmierzoną wartość. Niezmierzoną, rozumiesz? Wolę cię po przegranej walce niż martwą. - powiedziała jej, a ostatnie słowa wyrzekła dobitnie i twardo.
- Jeżeli będziesz potrzebowała pomocy, natychmiast krzycz. Jakakolwiek walka by cię czekała, wolał mnie. Przybiegnę. - mówiła do niej stanowczo, by podkreślić jak ważne jest, by uczeń który nie przeszedł podczas treningu nauki walki, wolał o pomoc, jeżeli taka walka się przytrafi. Bardzo istotne. Ważniejsze niż cokolwiek innego tego dnia.
Skinęła jej głową i rozdzieliły się. Tundra rozglądała się w poszukiwaniu zwierzyny.
LVL 5 285 / 400
MedLVL 0 94 / 100
15
Siła
S
19
Zręczność
Zr
5
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
90
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#3
Sekwoja nie od razu zgodziła się na propozycje Tundry, najpierw pytając czy matka na pewno doszła już do siebie po porodzie i chorobie. Sposoby wychowawcze Tundry najwyraźniej nie zmieniły się zbytnio przez ostatnie księżyce i znowu spędza więcej czasu wypełniając obowiązki, niż opiekując się swoimi dziećmi. Sekwoja starała się jednak tego nie oceniać, bo ufała że matka wie co robi. No przynajmniej nie mówiła nic głośno bo zawsze mogła mieć swoje zdanie. Ale kto wie, może szybciej się dzięki temu usamodzielnią, jak ona i Tsunami. No cóż, tak czy siak, na pewno nie zostały zostawione same sobie i zajmuje się nimi któraś z piastunek. Najlepiej Ła3k, bo chociaż Zroszony Listek taka najgłupsza nie była, to jednak sama ledwo wychowała swoje kocięta, a co dopiero zająć się cudzymi.
- Rozumiem. Jak chcę zabić to gardło, kark, brzuch i szyja, a jak chce tylko spuścić łomot to nos, oczy i reszta pyska - powtórzyła by lepiej zapamiętaj ale i po to by pokazać Tundrze ile zrozumiała. Tak właściwie gardło, kark i szyja znaczyły dla Sekwoi praktycznie to samo, bynajmniej były na tyle blisko siebie że wymienianie ich jako oddzielnych części, było trochę bezsensowne. W końcu jeżeli szyja to czuły punkt, to oczywiste jest to że karki gardło też. Jak by tak nie było to w tedy by się przydało to podkreślić, a nie w tedy kiedy jest na odwrót.
- Co to znaczy walka w zwarciu i dlaczego mam do niej nie doprowadzić? - dopytała. Nie łapała zbytnio przesadnie skomplikowanych słów, więc nie lubiła ich. Jak się do niej mówi to tak by mogła to zrozumieć, a nie się bawić w jakieś napompowane słówka. Ble.
Przyjrzała się pozycji którą pokazywała jej Tundra. Zmierzyła ją od góry do dołu zwracając uwagę na szczegóły. Zwykle, nie poświęcała im zbyt dużej uwagi, ale tym razem wydawały jej się ważne. Trochę jak przy pozycji łowieckiej, to drobiazgi były ważne, układ wszystkich części, tylko w tym wypadku nie był to sztywny układ i nie jedyny właściwy.
Na wzmiankę o uciekaniu lekko przewróciła oczami. Tundra zaczęła gadać jakby była przynajmniej z co najmniej dwadzieścia księżycy starsza niż była w rzeczywistości. Całkiem miło jej się jednak zrobiło gdy matka stwierdziła że woli by Sekwoja stchórzyła niż by leżała gdzieś martwa. No sory, ale nie, Sekwoja nie zamierzała uciekać, nie będzie tchórzem. Chociaż pomocą by nie pogardziła, ale to tylko tak w razie czego. - Dobrze Tundro, zawołam cię jeżeli będzie coś się działo -
Na pożegnanie skinęła jej głową, życzyła powodzenia i ruszyła na poszukiwanie zwierzyny.
Don't care what you say
Don't care how you feel
Get out of my way
'Cause I got a heart of steel
LVL 3 120 / 200
MedLVL 0 0 / 100
9
Siła
S
8
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
45
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#4
To zawsze dobrze, kiedy pojawiają się pytania. Zawsze. To oznaczało dla niej, że uczeń jej słucha i wyciąga samodzielne wnioski.
- To walka w zbliżeniu, kiedy przeciwnik jest w zasięgu twoich zębów. I ty w jego zasięgu. - wyjaśniła szybko, by ostatecznie zakończyć rozmowę na ten temat. - A masz do niej nie doprowadzać dlatego, że z takiej pozycji bardzo łatwo jest cię przygnieść, powalić, wywrócić, a także zwyczajnie dystans do zadawania ciosów jest mniejszy, więc jest łatwiej wykonać je celnie. - dodała. Kocica machnęła ogonem i ruszyła w swoją stronę. Na pożegnanie rzuciła jeszcze przelotne spojrzenie przez ramię na swoją kędzierzawą córkę.
Kiedy oddaliła się od niej kawałek, zaczęła rozglądać się powoli, szukając zwierzyny.
Kotki zapolowały krótko i wróciły do obozu.

//ztx2
LVL 5 285 / 400
MedLVL 0 94 / 100
15
Siła
S
19
Zręczność
Zr
5
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
90
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#5
Kiedy usłyszał o nowym wysypie ciekawych rzeczy od razu pomyślał o powiększeniu swojej kolekcji. Jego natura zbieracza nie pozwoliła mu przepuścić takiej okazji. Dlatego kiedy miał chwilę wolnego postanowił wybrać się na poszukiwania. Dla innych mogły być to śmieci, ale dla niego były to najciekawsze rzeczy na świecie. Artem kolekcjoner ledwo potrafił wysiedzieć w obozie kiedy doszła do niego wiadomość.
W końcu jednak udało mu się znaleźć chwilkę i teraz ciemnobrązowy point chodził sobie po Zielnych Pagórkach, rozglądając się za nietypowymi znaleziskami. Raczej nie ciężko będzie wypatrzeć specyficzne przedmioty Dwunogów, jeśli jakiś się akurat napatoczy. Do dziczy one przecież zupełnie nie pasowały, co sprawiało że były raczej proste do odróżnienia od czegokolwiek innego, które kotom było znane.

//MG
✩✪✩


Są takie rzeczy, których nie chcesz robić, przysięgasz, że ich nie zrobisz, zabraniasz sobie, a potem to nagle dzieje się samo.

Nie da się ich nawet przeanalizować, nie podlegają procesom myślowym.

Dzieją się i już, pozostaje tylko patrzeć na siebie ze zdziwieniem i zapewniać, że nie ma w tym twojej winy, po prostu samo się stało.


✩✪✩
LVL 5 30 / 400
MedLVL 4 299 / 500
15
Siła
S
13
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
11
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#6

W porze nagich drzew szybko się ściemniało, słońca było coraz mniej a koty nie mając możliwości zapalenia ot tak światła były skazane na przebywanie w półmroku, ale czy aby na pewno? Przed znachorem pojawiła się szansa aby choć trochę rozjaśnić życie członków Nowego Świtu. Parę długości lisich ogonów przed kocurem powoli coś mrugało roztaczając wokół siebie delikatne, żółtawe światło. Gdyby podszedł bliżej mógłby przyjrzeć się dokładniej dziwnemu metalowemu pudełku z dziurkami w przeróżne kształty. Wewnątrz znajdował się ogień, ale nie taki ciepły i parzący! Co prawda świecił, ale był zimny i pachniał sztucznie, z pewnością kolejny genialny wynalazek dwunogów.

Artem: lvl: 3 | S: 10 | Zr: 9 | Sz: 8 | Zm: 9 | HP: 70 | W: 50


LVL 4 165 / 300
MedLVL 0 24 / 100
15
Siła
S
12
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#7
Artem ożywił się kiedy w zasięgu jego wzroku coś się pojawiło. Coś co świeciło dziwnie, ale jednakowoż przyjemnie. Ciemnobrązowy point od razu podszedł do znaleziska i obejrzał je z każdej strony. Co prawda nie miał pojęcia co to jest, ale to nie znaczy, że nie mógł sobie spróbować dopisać do tego przedmiotu jakiegoś zastosowania. Artem dotknął ostrożnie tego przedmiotu, jednak kiedy z uciechą zauważył, że nie jest on gorący to zaczął szukać sposobu jak go podnieść i zabrać ze sobą. Jeśli ten miał jakiś uchwyt to ciemnobrązowy point złapał go w pysk właśnie za niego i wziął ze sobą w dalsze poszukiwania, jeśli nie to dalej szukał sposobu na podniesienie go.
✩✪✩


Są takie rzeczy, których nie chcesz robić, przysięgasz, że ich nie zrobisz, zabraniasz sobie, a potem to nagle dzieje się samo.

Nie da się ich nawet przeanalizować, nie podlegają procesom myślowym.

Dzieją się i już, pozostaje tylko patrzeć na siebie ze zdziwieniem i zapewniać, że nie ma w tym twojej winy, po prostu samo się stało.


✩✪✩
LVL 5 30 / 400
MedLVL 4 299 / 500
15
Siła
S
13
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
11
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#8
Kocurowi udało się znaleźć metalowy uchwyt, tak więc ruszył chwilę później z lampionem w pyszczku, który oświetlał mu drogę. Pewnie gdyby zauważył to jakiś dwunożny to zrobiłby tego dużą sensację, zaczął coś krzyczeć, robić dziwne pstryknięcia i próbował złapać niczemu winnego Artema. Na szczęście żadnego dwunoga nie było, ale też żadne skarby nie wpadły w oko kocurowi.


LVL 4 165 / 300
MedLVL 0 24 / 100
15
Siła
S
12
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#9
Nawet jeśli jeszcze nie udało mu się znaleźć nic nowego to i tak był całkiem zadowolony ze swojego pierwszego znaleziska. Było ono całkiem ciekawe i przyjemnie rozświetlało ciemność swoim ciepłym światłem. Na pewno będzie ono świetnym dodatkiem do jego Ukrytego Tunelu, który znajdował się w obozie Nowego Świtu. Ale za długo rozmyślać nie mógł. Musiał się skupić na szukaniu innych skarbów skoro już udało mu się ruszyć dalej w drogę. Tak więc Artem dalej rozglądał się za jakimiś ciekawymi znaleziskami, żeby ich przypadkiem nie przegapić.
✩✪✩


Są takie rzeczy, których nie chcesz robić, przysięgasz, że ich nie zrobisz, zabraniasz sobie, a potem to nagle dzieje się samo.

Nie da się ich nawet przeanalizować, nie podlegają procesom myślowym.

Dzieją się i już, pozostaje tylko patrzeć na siebie ze zdziwieniem i zapewniać, że nie ma w tym twojej winy, po prostu samo się stało.


✩✪✩
LVL 5 30 / 400
MedLVL 4 299 / 500
15
Siła
S
13
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
11
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#10
Szedł, maszerował ale niczego nie był w stanie dostrzec, może wszystkie skarby wyparowały gdy Artem znalazł metalowe coś? A może tylko szukał w nieodpowiednim miejscu, albo po prostu miał pecha i tyle. Tyle dobrego, że z nowym znaleziskiem wydawało się być choć trochę cieplej w ten zimowy dzień.


LVL 4 165 / 300
MedLVL 0 24 / 100
15
Siła
S
12
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#11
Artem nie był kotem, który szybko się poddaje. Zanim zrobi mu się kompletnie zimno to miał jeszcze trochę czasu, więc postanowił go wykorzystać na szukanie. Jak nic nie znajdzie jeszcze przez jakiś czas to po prostu zabierze ze sobą metalowe coś i tyle, bo do obowiązków trzeba wrócić. I tak wyprawa nie była całkiem bezowocna skoro miał COŚ. No, ale na razie tak jak postanowił, szukał dalej dziwacznych przedmiotów.
✩✪✩


Są takie rzeczy, których nie chcesz robić, przysięgasz, że ich nie zrobisz, zabraniasz sobie, a potem to nagle dzieje się samo.

Nie da się ich nawet przeanalizować, nie podlegają procesom myślowym.

Dzieją się i już, pozostaje tylko patrzeć na siebie ze zdziwieniem i zapewniać, że nie ma w tym twojej winy, po prostu samo się stało.


✩✪✩
LVL 5 30 / 400
MedLVL 4 299 / 500
15
Siła
S
13
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
11
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#12

Cierpliwość chyba mu się opłaciła bo chwilę później do jego nozdrzy dotarł niezwykle kuszący zapach, jakby mięsa ale znacznie bardziej apetyczniejszy. Jeśli poszedł za nim mógł znaleźć dziwne pudełko, raczej płaskie a z jednej strony miało delikatne dziurki układające się w kwadraciki. Jeśli Artem miał ochotę to naliczyłby ich 24. Sam karton lekko śmierdział dwunożnymi, ale zapach ze środka zdawał się mówić, że jeśli kocur spróbuje to zniszczyć to spotka go dobra nagroda.


LVL 4 165 / 300
MedLVL 0 24 / 100
15
Siła
S
12
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#13
Artem był kotem cierpliwym. Wiedział że cierpliwość popłaca. Zawsze utwierdzał się w tym przekonaniu. Zwłaszcza teraz kiedy udało mu się znaleźć kolejną rzecz do swojej kolekcji. Chociaż jedna rzecz go w sumie nie za bardzo pocieszała. Na szukaniu tej drugiej stracił dość sporo czasu i przydałoby się raczej wracać do obozu. Ciemnobrązowy point zastanowił się chwilę. Nie mógł wziąc tych dwóch rzeczy na raz. W takim razie będzie musiał zrobić dwie rundki. No trudno. Najpierw zaniesie to co miał teraz w pysku a potem wróci się po pachnącą rzecz z okienkami. Otworzy ją sobie później w Ukrytym Tunelu. Na razie musi się sprężyć, żeby donieść wszystko do obozu.

//zt
✩✪✩


Są takie rzeczy, których nie chcesz robić, przysięgasz, że ich nie zrobisz, zabraniasz sobie, a potem to nagle dzieje się samo.

Nie da się ich nawet przeanalizować, nie podlegają procesom myślowym.

Dzieją się i już, pozostaje tylko patrzeć na siebie ze zdziwieniem i zapewniać, że nie ma w tym twojej winy, po prostu samo się stało.


✩✪✩
LVL 5 30 / 400
MedLVL 4 299 / 500
15
Siła
S
13
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
11
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości