Logo Artemidy
Skalne Misy
#1
W niektórych miejscach Świtających Skał dostrzec można zaokrąglone wgłębienia różnej wielkości. Niektóre są drobne i pomieszczą co najwyżej kocięcą łapkę. Inne natomiast osiągają większe rozmiary i dorosły kot może nawet zrobić sobie z nich legowisko. Mają one jednak to do siebie, że po opadach deszczu gromadzą w sobie wodę, która utrzymuje się tam nieco dłużej niż na sąsiadujących powierzchnach skał.
[Obrazek: AUZz40B.png]
LVL 1 70 / 100
MedLVL 0 0 / 100
5
Siła
S
7
Zręczność
Zr
5
Szybkość
Sz
3
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
40
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#2
Wczorajszej nocy Mirabelka doświadczyła swojej pierwszej w życiu burzy. Było to na prawdę jednocześnie niezwykłe i przerażające. Deszcz nie był dla niej nowością, chociaż tym razem był bardziej gwałtowny niż zwykle. Błyski i pajęczyny którymi usiane było niebo były na prawdę niebywałe! Patrzyła na nie jak zaczarowana. Huki które po nich następowały, sprawiały jednak żę mocniej wtulała się w futerko mamy. Ah, na prawdę nie mogła się zdecydować czy burze są piękne czy straszne.
Gdy wyszła dziś rano, wszędzie było dość mokro. Widziałą jak niektóre koty syczą na kałóże z niesmakiem, ona jednak uznała za świetną zabawę taplanie się w nich i skakanie z jednej do drugiej. Skacząd całą drogę, trafiła w pobliże Skalnych Mis, które były wręcz idealnym placem zabaw w takiej okolicznośći. Ah, gdyby tylko mieć jakieś towarzystwo...


/Zaza, moja towarzyszko zabaw <3

//wygasła
[Obrazek: GcAEdZL.png]
LVL 1 60 / 100
MedLVL 0 0 / 100
4
Siła
S
6
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
4
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
40
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#3
Muza bardzo chciała dołączyć do Nowego Świtu, jej "marzenie" spełniło się. Ale tak długo nie miała styczności z taką grupą kotów, że poczuła się strasznie nieswojo. Tyle nowych zapachów, głosów, futerek. Aż nie wiedziała co zrobić. Dlatego póki co nie narzucała się społeczeństwu Nowego Świtu, a trzymała się na uboczu. Jednak na takim uboczu, by się nie chować przed kimś. Lepiej by była widoczna i nie uważano, że chowa się jak tchórz, a tak chciała dołączyć. W milczeniu obserwowała życie grupy. Było tu... Na swój sposób spokojnie, ale kotka z pewnością przez najbliższe dni nie będzie mogła się zrelaksować. W dziwnej formacji skalnej znalazła trochę wody. Nie boi się jej, nie boi się zamoczyć futra. To też zamoczyła trochę ogon, usiadła obok i mokrym ogonem lekko otarła o swój bok by potem starannie wylizać futerko.

/ Mirabelka <3
LVL 2 50 / 150
MedLVL 0 50 / 100
6
Siła
S
7
Zręczność
Zr
4
Szybkość
Sz
9
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#4
Ostatnimi czasy Mirabelka żadko przebywała w tej części obozu - za bardzo przypominał jej o Oazie. To właśnie tutaj często odbywały się ich zabawy. Z całego ich miotu to właśnie szylkretka była jej najbliższa... A teraz znikła bez śladu, bez znaku, bez pożegnania. Ból ściskał ją w piersi na myśl o tym że nie wie czy dane jej jeszcze będzie ją kiedykolwiek zobaczyć. Starała się być silna, dla rodziny, dla stada. Musiała być tutaj dla nich, musiała być ich wsparciem.
Przyszła tu zatem zarówno aby zmierzyć się z własnym bólem jak i zobaczyć czy aby ktoś nie potrzebował pomocy. I oto jak znalazł, zobaczyła nową twarz. Czyżby najnowszy członek stada? tak czy siak, jeśli ruda kotka nie poznała pyszczka nieznajomej to znaczy że jeszcze się nie znały a to było wręcz niedopuszczalne. Zdecydowała więc od razu że podejdzie aby się przedstawić. Ale gdzie jej maniery, przecież przydałby się jakiś podarek. Mirabelka rozejrzała się po okolicy aż jej wzrok padł na śliczy zółty kwiatuszek. Stwierdziła że będzie pasował idealnie do futerka nieznajomej.
Z kwiatkiem w pyszczku podeszła do czarnej kotki.
- Cześć, jestem Mirabela, córka Tsunami - przedstawiła się składając kwiat przed kotką. - A ty? Jesteś tu nowa?
[Obrazek: GcAEdZL.png]
LVL 1 60 / 100
MedLVL 0 0 / 100
4
Siła
S
6
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
4
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
40
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#5
Spodziewała się, że w najbliższym czasie może mieć przy sobie mnóstwo towarzystwa. W końcu, nowe futro w obozie, które trzeba poznać. Nie przeszkadzało jej to, w zasadzie. Powinna poznawać członków tej grupy. W końcu dołączyła tutaj i głupio by było nikogo tutaj nie znać. Dostrzegła na horyzoncie zbliżającą się rudą koteczkę. Miała uroczo rozchodzącą się biel na mordce, zwłaszcza na nosie. Przedstawiła się również uroczo ale... Nawet nie kojarzyła Tsunami, ani z imienia. Bo Aura nic o niej nie wspominał... Co nie?
— Cześć - powiedziała spoglądając na kotkę zostawiając dymne futro w spokoju. — Jestem Muza i tak, jestem nowa. Niedawno dołączyłam. A w ogóle ładny kwiatek - zwróciła uwagę na kwiatek, który właśnie kotka przyniosła. Coś jej świtało, że mógłby być dla niej, ale nie chce postawić kotkę w niezręcznej sytuacji jeśli nie jest dla niej.
LVL 2 50 / 150
MedLVL 0 50 / 100
6
Siła
S
7
Zręczność
Zr
4
Szybkość
Sz
9
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#6
Gdyby tylko Mirabelka wiedziała że Muza zna Aurę to przedstawłaby się zaraz jako jego młodsza siostra, wtedy może kotka o niesamowitym futerku czułaby się nieco lepiej w jej obecności. Ale kotki nie czytają w myślach więc młoda koteczka będzie musiała inaczej zyskać sobie sympatię nowo poznanej.
Muza... cóż za piękne imię! Ciekawe co mogło oznaczać? Brzmiało tak... inaczej ale niezwykle przyjemnie dla ucha. Ale czy to oznaczało że była kiedyś ona samotniczką? Tak samo jak Artem? Na samą myśl Mirabelka ogromnie się podekscytowała. Miała niebywałą słabość do samotników przeżywających przygody i odkrywających różne zakamarki których jej jeszcze nie dane było zobaczyć.
- Ogromnie miło mi cię poznać Muzo. Witaj w Nowym Świcie - Mirabelka zaczęła od powitania. - Mogę spytać skąd przybywasz? Masz niezwykłe imię.[.b]
Ucieszyła się ogromnie że kwiatek spodbał się Muzie, w końcu był on podarkiem właśnie dla niej. Mirabelka była tak zadowolona z tego jak przebiegało to niespodziewane spotkanie, że aż promieniała niemal jak ta wielka jasna plama na niebie która tak parzyła Omena. Gdyby koty mogły świecić, ta mała futrzasta kulka oślepiałaby każdego na swojej drodze.
- [b]Cieszę się że ci się podoba, jest dla ciebie, jako prezent powitalny
- podsunęła kwiatek delikatnie bliżej w stronę Muzy.
LVL 1 60 / 100
MedLVL 0 0 / 100
4
Siła
S
6
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
4
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
40
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#7
Kotka by pewnie wyjaśniła Mirabelce to imię tak, że nic by nie zrozumiała. Wie, co ono oznacza, ale nie potrafiła by tego ubrać w słowa. Ważne, że ona sama na jego znaczenie. Mirabela może z czasem zrozumie. Kiedy Mirabela pochwaliła jej imię, kotka (nawet i nieświadomie) uśmiechnęła się i wymruczała cicho, ale wdzięcznie "Dziękuję". Potem potrząsnęła głową by otrzepać się z jakiegoś kurzu, o ile go miała.
— Jestem z osiedla. To jest bardzo daleko stąd, możesz nie kojarzyć - wyjaśniła krótko i uniosła łapę by ją szybko wylizać. Dba o swoje futro. Jest w ciekawym umaszczeniu, przynajmniej dla niej, i chce, aby takie pozostało. By widzieli, że nie jest nudną, czarną kocicą z białymi łatkami, ale ma też coś innego. Ale przestała, kiedy Mirabela powiedziała, że przyniesiony kwiatek jest dla niej. Przyjrzała się mu uważnie i podniosła go delikatnie kładąc go na łapie.
— Dziękuję, jest naprawdę śliczny. Tylko ja nawet nie wiem, gdzie go położę, aby nie ucierpiał - była naprawdę oczarowana prezentem. Niby zwykły kwiatek, ale to prezent dla niej!
[Obrazek: UF7HupG.png]
_________________
[Obrazek: z3Eeim9.gif]
I wanna sing a song, that’d be just ours
But I sang ‘em all to another heart
And I wanna cry, I wanna fall in love


But all my tears have been used up
On another love, another love
All my tears have been used up

On another love, another love
All my tears have been used up, up

_________________

[Obrazek: MrjHugK.png]
LVL 2 50 / 150
MedLVL 0 50 / 100
6
Siła
S
7
Zręczność
Zr
4
Szybkość
Sz
9
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#8
Tak, futro Muzy było na prawdę piękne i wyjątkowe jak i sama kotka którą młoda Mirabelka była wręcz oczarowana. Jej sposobem bycia, tym jak się nosiła sama ze sobą, pewnego rrodzaju energią jaką roztaczała. Tak, gdyby Mirabelka wiedziała czym są czary, zdcydwanie to było by to. W Nowym Świcie było dużo różnordnych i cieawych kotów z róznych stron, choćby Artem opowiadający jej o tajemniczych kotach pojawiających się zniąd, rozdających podarki. Ale mimo to żadne z nich nie było takie magnetyczne jak Muza.
Osiedle brzmiało bardzo osobliwie. Mirabelka nigdy dotąd nie łysała o tym miejscu ale chciła. Chciała aby Muza opowiedziała jej wszystko.
Poprosiła ją zatem robiąc przy tym, świadomie lub nie, najbardziej maślane, duże błyszczące oczy jakie tylko mogła. Tak na prawdę Mirabelka nie była pewna czy chodziło o samo osiedle czy po prosu możliwość dalszej rozmowy z Muzą.
Gdy Muzie spodobał się kwiatek który jej podarowała, nie mogła bardziej się cieszyć. Miła wtedy ochotę dać jej wszystkie kwiatki jakie tylo znajdzie. Może jeszcze będzie miała okazję.
- Może wplotę ci go w futro? jestem pewna żże tam będzie bezpieczny - zasugerowała uśmiechając się jak to miała w zwyczaju.
[Obrazek: GcAEdZL.png]
LVL 1 60 / 100
MedLVL 0 0 / 100
4
Siła
S
6
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
4
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
40
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#9
Więc raczej niepotrzebnie stresowała się przyjściem do Nowego Świtu. Sekwoja była jaka była, ale są tu koty, które przytrzymują Muzę przy swojej decyzji. Mirabelka była niezwykle uroczą kotką, zwłaszcza jej prezent był świetny. Nic wielkiego, a jednak zachwycił on kocicę. Kiedy Mirabelka zaoferowała pomoc z wpleceniem kwiatka w futro, spojrzała zamyślona na podarunek.
— A wiesz co? Zgoda - powiedziała i ostrożnie nosem podsunęła kwiat w jej kierunku, aby mogła zrobić swoje. — Gdzie radzisz?
[Obrazek: UF7HupG.png]
_________________
[Obrazek: z3Eeim9.gif]
I wanna sing a song, that’d be just ours
But I sang ‘em all to another heart
And I wanna cry, I wanna fall in love


But all my tears have been used up
On another love, another love
All my tears have been used up

On another love, another love
All my tears have been used up, up

_________________

[Obrazek: MrjHugK.png]
LVL 2 50 / 150
MedLVL 0 50 / 100
6
Siła
S
7
Zręczność
Zr
4
Szybkość
Sz
9
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#10
Pora Nagich Drzew na dobre zawitała do lasu. Obóz Nowego Świtu doszczętnie skrył się pod białą pierzyną. Dla Obieżego był to pierwszy śnieg w życiu. Musiał przyznać, że uczucie zimnego puchu pod łapami nie należało do najprzyjemniejszych, ale przynajmniej śmiesznie skrzypiał jak się na niego stawało. Co więcej, spowity bielą krajobraz był warty podziwiania, a sam śnieg błyszczał niczym gwiazdy na niebie.
Jednak w tym momencie to nie śnieg znalazł się w centrum jego zainteresowania, a jego własne odbicie. W jednym z dołków powstał lód, zapewne jako pozostałość wody, która pod wpływem zimna wręcz zamarzła. Natknął się na niego przypadkiem, po prostu się poślizgnął, a jego nos znalazł się bezpośrednio na lodowatej strukturze.

//Zmierzch!
LVL 2 80 / 150
MedLVL 0 0 / 100
9
Siła
S
9
Zręczność
Zr
4
Szybkość
Sz
4
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
35
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#11
Może i dla Obieżego był to pierwszy śnieg w życiu, ale dla Zmierzch był to PIERWSZIEJSZY śnieg w życiu! Miała lekką ochotę rzucić się w te zaspy, sprawdzić jak bardzo puchaty i zimny jest, jednak jej duma nie mogła pozwolić na to. Musiała powstrzymywać te kocięce impulsy, jeśli chciała wybić się ponad rodzeństwo. Tak więc ograniczyła się spacerowania i po prostu podziwniania tego wyjątkowego bialuśkiego krajobrazu.
- Nos ci przymarzł czy cóż się stało, że tak leżysz? - Rzuciła od razu, gdy tylko podczas spaceru dostrzegła brata patrzącego w zmarzniętą kałużę jakby był zahipnotyzowany. Aż sama z ciekawości się nachyliła nad nią i oprócz swojego oczywiście jakże cudnego odbicia nic wartego uwagi nie dostrzegła. Czyli serio nos mu przymarzł? Będzie musiała się wysilić i iść poprosić medyka by go odkleił? Świeetnie.
‧₊˚❀༉‧₊˚.
well, you're only bothered 'cause you're staringx
xxxxxxxxxxand you'll never talk me into caring
xxxxxxx'cause it's my own, and I'll keep owning it
xxx
I'ma do just what I want on the regularxxxxxxxxxx
and it's really not my fault if you're scared of axx
sweet, little, unforgettable thing
♡
LVL 6 80 / 500
MedLVL 0 0 / 100
16
Siła
S
19
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#12
Mimo, że w obecnej pozycji lód odbijał jedynie część powyżej szarego noska, musiał przyznać, że jego pyszczek był widokiem, który zdecydowanie warto oglądać. Nawet jeśli niepełny. Całe to podziwianie, przerwane zostało przez niespodziewanego gościa. Zmierzch. Dawno jej nie widział, dlatego też poczuł wewnętrznie jakiegoś rodzaju ciepło. I choć nie wiedział, skąd ono pochodziło, tak pewny był, że w tym momencie powinien podnieść się jak najszybciej, żeby jego ślepia mógłby poraz kolejny podziwiać siostrzany urok. Był tylko jeden problem. Jego nos jakby nie chcąc z nim współpracować, nie chciał opuścić lodowatego uścisku. Wyglądało to tak, jakby słowa Zmierzch miały magiczne zdolności, i jakby to właśnie ona doprowadziła do obecnej sytuacji.
- A co powiesz, jeśli odpowiem, że tak? -Zapytała czysto teoretycznie, ze spokojem. Póki co nie widział powodu do paniki, zamiast tego przycisnął łapki do nosa, mając nadzieję, że w ten sposób jakoś uda mu się uratować go z opresji. W sekrecie liczył na to, że Zmierzch zdecyduje się mu pomóc, nawet mimo złośliwych komentarzy. Jeśli nie to jedyne co mu pozostało, to znaleźć sposób na egzystencję w tej pozycji do końca jego dni.
LVL 2 80 / 150
MedLVL 0 0 / 100
9
Siła
S
9
Zręczność
Zr
4
Szybkość
Sz
4
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
35
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#13
Młoda patrzyła, jak jej brat próbuje bezowocnie podnieść głowę, a z jej pyszczka wymknęło się tylko krótkie parsknięcie. Cóż za komedia! I oczywiście nawet w pół żartach młoda miała rację, bo jakże mogłoby być inaczej. Z satysfakcją obserwowała ten piękny widok, aż pyszczek Obieżego się nie otworzył - No nie wiem… Mogłabym pójść po medyka albo kogoś starszego kto by cię ocalił, ale czy mi się chce… - odpowiedziała z teatralnym westchnieniem na końcu. - Nie próbowałabym też odrywać go na siłę. Kawałek nosa może ci zostać na lodzie i co wtedy? - dorzuciła, by zmusić go do myślenia, że jego los rzeczywiście zależy od dobroci Zmierzch. No bo gdyby ot tak się wydostał, wyszłaby na idiotkę! W międzyczasie kotka zdążyła usiąść przed nim, z gracją owijając ogon dookoła swoich przednich łap. No dalej, niech błaga, prosi czy cokolwiek. Inaczej niech się nie łudzi, że siostra kiwnie nawet palcem, hmpf!
‧₊˚❀༉‧₊˚.
well, you're only bothered 'cause you're staringx
xxxxxxxxxxand you'll never talk me into caring
xxxxxxx'cause it's my own, and I'll keep owning it
xxx
I'ma do just what I want on the regularxxxxxxxxxx
and it's really not my fault if you're scared of axx
sweet, little, unforgettable thing
♡
LVL 6 80 / 500
MedLVL 0 0 / 100
16
Siła
S
19
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#14
Domyślał się, że z perspektywy trzeciej musiało wyglądać to conajmniej komicznie. Kociak z pyszczkiem przyklejonym do podłoża. Miał więc duże szczęście, że Zmierzch zamiast szydzić z sytuacji, zdecydowała się mu doradzić. Nie chciał panikować, i rzeczywiście tego nie zrobił, ale wspomnienie o nosie nieco wybiło go z rytmu.
- Hmm. To zależy. Czy dalej uznawałabyś mnie za swojego brata, nawet gdybym nie miał nosa? -Bez nosa wyglądałby conajmniej dziwnie, i zapewne miałby problem z oddychaniem, ale za najgorszą w tym wypadku uważał możliwość odrzucenia. Szczególnie ze strony rodziny. To co dla niego nie do końca byłoby oszpeceniem, dla innych mogło nim być. Owinął ogonem swój bok, robiło się zimniej, i w miarę możliwości spojrzał na siedzącą na przeciwko siostrę. Mógłby jej popsuć wizerunek, gdyby ubyło mu nosa.
LVL 2 80 / 150
MedLVL 0 0 / 100
9
Siła
S
9
Zręczność
Zr
4
Szybkość
Sz
4
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
35
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#15
To odpowiedź brata wybiła ją z rytmu. Miał prosić o pomoc, a nie zadawać takie wyciągnięte ze srebrnej skórki pytania. Bez nosa rzeczywiście wyglądałby głupio, ale tylko dla osób co znałyby pełną historię. Wszystkim innym mógłby wciskać kit, że go stracił w zwycięskiej walce z drapieżnikiem i wtedy ta na pozór głupia blizna wydawałaby się oznaką męstwa. No ale męstwo było jednym z ostatnich słów, które nadawałyby się do opisania niebieskiego - Będziesz moim bratem nie ważne co ci się stanie. Mógłbyś zostać najbardziej szpetym kotem w stadzie, a nawet na świecie i tak nie zrobiłoby to różnicy, w końcu rodziny się nie wybiera. - Bo gdyby się wybierało, to młoda już księżyce temu wyrzuciłaby z niej Czarta. Rodzina to koty powiązane krwią i nic więcej. No ale mimo to słowa Obieżego coś w niej… poruszyły. Może pójście po pomoc było głupim pomysłem? Gdyby brat się ośmieszył to ona, jako jego siostra, po części też. Kotka westchnęła, no niech straci.
Ostrożnie położyła się na lodzie, tak by opuszkami łap nie dotykać zimnej powierzchni. Ostatnie czego chciała, to utknięcie wraz z nim. Łapkami z obu stron zasłoniła pyszczek obieżego, a swoją mordkę przybliżyła bliżej, by następnie delikatnie zacząć chuchać ciepłym powietrzem. No dalej odczep się…
‧₊˚❀༉‧₊˚.
well, you're only bothered 'cause you're staringx
xxxxxxxxxxand you'll never talk me into caring
xxxxxxx'cause it's my own, and I'll keep owning it
xxx
I'ma do just what I want on the regularxxxxxxxxxx
and it's really not my fault if you're scared of axx
sweet, little, unforgettable thing
♡
LVL 6 80 / 500
MedLVL 0 0 / 100
16
Siła
S
19
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości