Płeć: kocur Matka: Wydrza Łapa [*] Ojciec: Płonący Las
Niski, chudy o tygrysio-pręgowanym szorstkim, burym futrze i niewyrobionych jeszcze niebieskich oczach kocur.
Aż zbyt miły, aż zbyt pewny siebie, aż zbyt bardzo dostosowuje się do innych, aż zbyt przyjemny. Zawsze tam gdzie potrzebny, choć niewidoczny gołym okiem dla żadnego kota. Nie rozumie, że już pożegnał ten świat i zrozumieć nie ma zamiaru.
jak myślałem że mam na niego plan tak chyba nie umiem go spełnić na kanciarzu, więc adios
odpocznę od kotków, pomyślę co chcę i ewentualnie zrobię nową postać :]
Ja jestemuczciwy - daję ludziom tylkoto, czego chcą. A to, że często pragną rzeczy niegodziwych, to wyłącznie wina ichzgniłejnatury.
Dość rosły kocur o długim, złotym futrze z charakterystycznym czarnym nalotem ciągnącym się od końca grzbietu aż do łap. Nalot przechodzi również na jego puchaty, długi ogon, który mimo, że nieco ciemniejszy, jest biały od spodu. Ma dość mocno bursztynowe oczy. Posiada biel ciągnącą się od nosa i "rozlewającą się" w kryzę. Nieco niżej ma również kolejną plamę bieli, która zakręca aż na tył jego przednich łapek. Po matce odziedziczył dość długie wąsy, natomiast po ojcu, charakterystyczną "M-kę" z pręg na czole. Ma pręgowanie ticked.
Zdecydowanie ogranicza mówienie, szczery do bólu. Ma dość duże ambicje i wymagania wobec siebie, dodatkowo często się przepracowuje. Mimo bycia raczej typem samotnika umie docenić towarzystwo innych. Oddany rodzinie, a tym samym klanowi ponad życie. Dość mocno wierzy w klan gwiazdy i rygorystycznie trzyma się ich zasad.
Słonecznik/Apollo [KW], Gremlin [NŚ], Barwa [KR]
Jesion -> zaginieni
Ostatnie księżyce spędził ciągle przebywając w lecznicy, więc kiedy tylko wydarzyła się okazja wyskoczył z obozu żeby rozprostować łapy. Niestety dość szybko zgubił się i nie znając terenów nie potrafił wrócić do domu.
Barwa -> adopcja
bardzo przepraszam za takie nagłe porzucenie ale nie wyrabiam ostatnio z kotkami, nie mam prawie w ogóle ochoty na pisanie i czuję jakbym się wypaliłx a ta dwójka cierpi na tym najbardziej. chciałxm sobie zostawić tylko Słonecznika ale dam Kunie jeszcze jedną szansę, bo nie chcę tak wszystkich zostawiać
jeśli będę czuć się lepiej to postaram się wrócić Jesionem ale na razie nie chcę nic obiecywać
You gotwhatyoubeenaskingfor ★【Yourfantasywheels andeverything you think 】★ Andeverythinkyoufeel ♡⸻ Isalright,alright,ALRIGHT,ALRIGHT,A L R I G H T ⸻♡
Księżyce: 53 Mistrz: kamienisty brzeg [*] Płeć: kocur Matka: ostry kwiat [*] Ojciec: polny chwast (gwiazda) [*] Trwałe urazy: spora blizna po wyrwanym płacie skóry na karku; ślady po lisich zębach na prawej tylnej łapie; odgryziona połowa lewego ucha; długa blizna na szyi; drobna blizna na lewym łuku brwiowym; postępująca zaćma w lewym oku
Księżyce: 53 Mistrz: kamienisty brzeg [*] Płeć: kocur Matka: ostry kwiat [*] Ojciec: polny chwast (gwiazda) [*] Trwałe urazy: spora blizna po wyrwanym płacie skóry na karku; ślady po lisich zębach na prawej tylnej łapie; odgryziona połowa lewego ucha; długa blizna na szyi; drobna blizna na lewym łuku brwiowym; postępująca zaćma w lewym oku
Dość przeciętnych rozmiarów osobnik, niezbyt wysoki, będący gdzieś w okolicach standardowej kociej wielkości. Dzięki regularnym patrolom i polowaniom wyrobił sobie mięśnie i jego sylwetka przestała być tak nijaka, wyraźnie przybierając na masywności. Sierść jest mlecznobiała, upstrzona jaskrawymi, rudymi plamami, na których rysują się tygrysie pręgi. Najwięcej owych plam znajduje się na jego lewym boku, w postaci czterech nieregularnych owali, na prawym boku natomiast rudy wkrada się tylko w okolicy łopatki i na zadzie, zalewając w całości puszysty ogon, na głowie pojawia się na karku, uszach, łukach brwiowych i skroniach. Kolor jego oczu oscyluje gdzieś pomiędzy żółcią i zielenią, w zależności od światła, poza tym odziedziczył po ojcu wystającą między palcami sierść i dość małe, okrągło zakończone uszy.
Nikt tak naprawdę nie wie, co chodzi mu po głowie, z pewnością jednak można stwierdzić, że jest… inny. Często pojawiający się uśmiech zniknął z pyska wojownika i pojawia się okazyjnie, dość słabo w dodatku. Wciąż pozostał jednak wierny obowiązkom i nie zaniedbuje ich, ba, można by rzec, że narzuca na siebie coraz więcej, bo stara się udowodnić, że radzi sobie ze wszystkim, co go spotyka i nie daje się złamać następną życiową tragedią, bo prawdziwi mężczyźni przecież nie płaczą, a już na pewno nie załamują się i nie narzekają na swoje życie. Być może jest to zwykłe okłamywanie samego siebie, ale Niedźwiedź, przekonany o swoim wiecznym pechu, nie potrafi działać inaczej, w końcu jego bratu, Psu, udało się zajść w życiu wysoko, jego starszej siostrze również, dlaczego więc on jest inny? Dlaczego jemu nie dane jest dostąpić podobnych zaszczytów? Być może po prostu na nie nie zasługuje i nigdy nie zasłuży, ale dobrze jest wierzyć, że może być inaczej, nawet, jeśli każdy kolejny dzień daje mu z liścia w pysk. Mnóstwo podobnych myśli przebiega mu przez głowę i nie daje odpocząć, ale iskra nadziei z beztroskich czasów wciąż gdzieś tam się tli i utrzymuje całe jestestwo Niedźwiedzia w ryzach.
postacie kociąt nie są chyba dla mnie, a odnalezienie się w Rzece idzie mi ciężej niż myślałam i nie sądzę, że to się zmieni w najbliższej przyszłości, więc chyba zostanę przy Cieniu. Buczek niech trafi na kogoś, kto będzie chciał go poprowadzić jak tylko zechce, plus, no, kogoś, kto będzie chciał grać jako dzieciątko Skry <D
przepraszam rodziców, że pomimo dania mi szansy tak to wyszło
KLESZCZE, WĘŻE, SZERSZENIE na suche, spękane serce rozkołysz te myślina wietrze NOWYPUŚĆJEWRESZCIE
「 ja wiem jak ciężko zapomnieć 」 wykastrować głowę ze wspomnień musisz to wyżuć i wypluć za siebie ZANIM TO WYŻUJE I WYPLUJE CIEBIE
Smukły, osadzony na długich łapach kocur stał się się bardziej puszystym osobnikiem. Zdecydowanie jest troszkę niższy od reszty, jednak uparcie trzyma się wersji, że to przez jego wiek. Nie było chwili, godziny ani dnia, żeby nie dbał o swój wygląd. Nie chciał zbytnio chudnąć lub przytyć, by nie stracić na swojej puchatowości i nie zyskać na wyglądaniu jak chodzący trup czy jedna wielka kulka futra (którą czasem zaskakująco dobrze udaje). Jego mocne łapy zdobią dość dobrze zbudowane mięśnie, pokazujące, że nie warto z nim zadzierać oraz zgrabnie ukryte pod futrem blizny po zaciętych walkach z cięższymi przeciwnikami. Jego kształt pyszczka wywodzi się zapewne od nieznanych rodziców jego matuli, gdyż jest on zadziwiająco krótki, aby nie powiedzieć, że płaski - choć z pewnością nie przypominający tego persowego. Owa mordka zakończony jest ciemnoróżowym, podchodzącym pod brąz, noskiem, a od bladego, puszystego futra odbija się również para bystrych oczu o pięknej lazurowej barwie.
Czy ktokolwiek kiedykolwiek powiedział, że Niebo jest poważnym kocurem patrząc tylko na jego wygląd? Oczywiście. Tylko jak ten 'ktoś' sromotnie się mylił! W tym wojowniku za grosz nie ma kota, który powoli powinien iść już na 'emeryturę' do legowiska starszyzny! Jego pyszczek nigdy nie zamyka się w innym celu niż zaczerpnięcie tchu na dalsze bombardowanie rozmówcy potokiem słów. Energia rozpiera go non stop - z tego powodu siedzenie, leżenie czy stanie w miejscu jest dla niego wręcz męczarnią. Wystarczy, aby choć ogon się ruszał do poprawy samopoczucia. Z tego powodu od razu przegrywa w zabawach z kociakami, w których trzeba się nie ruszać. A jak to jest ze spaniem? Łatwo zasnąć - w kilka sekund, najwyżej kilka minut & łatwo wstać - najczęściej o wczesnych porach. Nieważne czy obudzi się po pięciu, siedmiu czy dziesięciu godzinach - zazwyczaj jest wyspany, a jego energia w pełni zregenerowana i gotowa do ponownego wykorzystania. Wszelkie hupanie, siupanie i turlanie jest na porządku dziennym. Istnieje legenda, że choć raz był smutny i szczerze trzeba powiedzieć, że szansa jeden do miliona, iż właśnie takiego go zastaniesz. Większe prawdopodobieństwo jest takie, że będzie zmęczony, troszkę bardziej poważny czy przewrażliwiony. W taki własnie sposób działają na niego jego dzieci, lecz czego nie zrobiłoby się dla swoich ukochanych kluseczek?
Kąsający Kieł [KC] || Nagietkowy Prześwit, Wydrza Łapa i in. [Z] || dawno temu: Deszczowa Noc [GK], Sójcza Łapa [KG/NPC], Kukułcza Łapa [KC/NPC], Motyla Łapa [S] i in.
Mrówcza Łapa -> zaginieni
Mrówka tylko czekała na okazję, by zawinąć się z obozu, a otrzymanie tak sztywniackiej mistrzyni przypieczętowało odkładaną w czasie decyzję. Niedługo po mianowaniu Mrówka... przepadła jak kamień w wodę. Taki paskudny wybryk, zaplanowana akcja? Czy jednak wypadek? Nikt nie wie.
na pewno jeszcze wrócę Mrówką do gry, ale na razie niestety nie mam czasu ani sił, by ją prowadzić – takie rozwiązanie wydawało się bardziej niż odpowiednie <3 i trzymajmy kciuki, by wróciła w jednym kawałku
- ̗̀ O tak! Ty i ja! Zawsze będziemy razem, prawda? ̖́- Zawsze na zawsze. Po śmierci w Gwiezdnym Klanie i jeszcze dłużej
Księżyce: 100 Mistrz: Zmierzchająca Nadzieja Płeć: kocur Matka: Księżycowe Jezioro Ojciec: Skrzące Słowo
Duży, masywny kocur. Jego mięśni nie jest w stanie ukryć nawet długie, puszyste futro. Jest ono koloru niebieskiego srebrnego, przecinane ciemnymi, wchodzącymi w czerń pręgami klasycznymi. Biel również zajmuje sporą część jego sierści - pojawia się na pysku, piersi, brzuchu i wszystkich czterech łapach, na których ciągnie się od samych palców przez całe nogi aż do podbrzusza. Duże łapy o ostrych niczym ciernie pazurach mają różowe poduszki, tak samo ubarwiony jest też nos kota. Cierń urósł, zmienił się odkąd zniknął z terenów Klanu Rzeki, jednak pewna rzecz pozostała bez zmian - jego szeroki uśmiech, a nad nim para intensywnie żółtych oczu.
Nie zmienił się bardzo w kwestii charakteru, choć od kocięcych księżyców minęło już trochę czasu. Wciąż jest tym mocno ciekawskim, wiecznie uśmiechniętym kotem. Jest towarzyski, zależy mu na relacjach z innymi… i bardzo, bardzo zależy mu na tym, by każdy wokół niego postępował według zasad i wiedział, że Gwiezdny Klan ma ich w opiece. Gwiezdny Klan! Cierń bierze go bardzo na poważnie i stara się nawrócić każdego, kto ma nieco inne podejście do tego tematu. Jest przy tym bardzo dociekliwy, naciska i upiera się, ale sam uważa siebie za kota uprzejmego i idealnie ułożonego. A w każdym razie stara się taki być. Jest lojalny, a także opanowany, a to drugie może nawet z przesadą.
Cierń planował wrócić do Klanu Rzeki, jednak spotkanie i wymiana zdań z Tojad musiała nim mocno wstrząsnąć... bo zawrócił. I zniknął bez śladu, ponownie.
wygląda na to, że powroty zaginionymi postaciami nie są dla mnie </3 przepraszam po raz kolejny
Dear Wise One, am I worthy? is it okay to be weak sometimes? will You laugh with me and forgive me?
Księżyce: 117 Mistrz: Jaśniejący Płomień Płeć: kocur Zaimki: on/jego Matka: Błękitna Łapa Ojciec: nieznany Partner: Jodłowa Gałązka Trwałe urazy: brak znacznej części ogona, uraz lewej tylnej łapy (źle zrośnięta po złamaniu), blizna po operacji; blizny po prawej stronie nosa po pazurach
Księżyce: 117 Mistrz: Jaśniejący Płomień Płeć: kocur Zaimki: on/jego Matka: Błękitna Łapa Ojciec: nieznany Partner: Jodłowa Gałązka Trwałe urazy: brak znacznej części ogona, uraz lewej tylnej łapy (źle zrośnięta po złamaniu), blizna po operacji; blizny po prawej stronie nosa po pazurach
Średniej wysokości kocur o delikatnie przysadzistej budowie. Nie posiada nadprogramowych kilogramów, ale widać, że jest dobrze odżywiony. Krótkie futro Pszenicy ma jednolicie liliową barwę, na którą w kilku miejscach nachodzi biel. Na przednich łapach tworzy króciutkie skarpetki, sięgające niewiele ponad paluszki, na tylnych natomiast biel sięga aż do stawu skokowego. Biała sierść znajduje się również na grzbiecie nosa, po prawej stronie mordki, brodzie oraz szyi i brzuchu. Futro kocurka często bywa przykurzone albo zmierzwione, a najczęściej można zauważyć oba te stany jednocześnie! Porusza się pewnym krokiem, a ogon zakończony białą plamką często jest wysoko uniesiony. Na czubku okrągłego łebka znajduję się para trójkątnych, szpiczastych uszu zakończonych małymi pędzelkami, różowy nosek i długie białe wąsiki. Jego oczy mają bladożółtą barwę.
Wojownik jest bardzo przyjaźnie nastawiony do wszystkich i wszystkiego, w każdym widząc przyjaciela. Wierzy w wewnętrzne dobro, które znajduje się w sercu każdego kota, przez co może wydawać się dość naiwny. Z łatwością odnajduje pozytywy w różnych sytuacjach i nie poddaje się łatwo. Należy do tych, którzy najpierw robią, a później myślą – z pominięciem tej części o myśleniu. Dość swobodnie podchodzi do życia, ale troszczy się o swoich bliskich oraz klan.
Kolczasty Grzbiet, Słoneczna Łapa
Pokrzywa -> martwi
Różana Łapa -> zaginieni
DZWONILIod rana, że • W NOCY • mam【 LOT 】 że toBARDZOpilnei właśniemnieCHCĄ • RAKIETA •jużczeka,【 człowieka 】im brak człowiekazgitarą»toWSZYSTKOco MAM
⋆⭒˚.⋆ 🪐 ⋆⭒˚.⋆
Na• ORBICIE •dźwiękprzeszywałNICOŚĆ, agitarygryfbyłMI【 KOTWICĄ 】nadnie i choć na dole ŚWIATto byłŻART toW TYM【 mrowisku 】gdzieś• DALEKO •tam
Księżyce: 108 Mistrz: Kamienne Serce Płeć: kotka Matka: Drobny Płatek Ojciec: Krzywy Skok Trwałe urazy: delikatna blizna ciągnąca się od czoła do nosa kotki; małe blizny ukryte pod futrem na łapie i boku; brak połowy lewego ucha oraz brak połowy prawego ucha;
Księżyce: 108 Mistrz: Kamienne Serce Płeć: kotka Matka: Drobny Płatek Ojciec: Krzywy Skok Trwałe urazy: delikatna blizna ciągnąca się od czoła do nosa kotki; małe blizny ukryte pod futrem na łapie i boku; brak połowy lewego ucha oraz brak połowy prawego ucha;
Potężnej budowy długowłosa czarna szylkretka pozbawiona całkowicie bieli. W miejscach gdzie widoczny jest rudy kolor można dostrzec pręgowanie ticked. Największe rude plamy znajdują się na prawej stronie pyska, oraz na grzebiecie. Ślepia kotki przybrały kolor żółty. Krok Lisicy mimo wszystko nie należy do ociężałych. Porusza się dość zgrabnie, pochylając często przy tym łeb.
Ciekawa świata kotka, nie bojąca się zadawania pytań. Uwielbia rozmawiać i nie ma problemu z dostosowaniem się do rozmówcy, mimo tego jednak często jedno mówi, a drugie robi i myśli. Nie wie co to posłuszeństwo. Dlatego też nie zamierza wierzyć, w takie bujdy jak Gwiezdni..
Bez wątpienia można ją określić mianem inteligentnej, o czym niewątpliwie można się już przekonać w pierwszych chwilach rozmowy z nią.
w każdym z przypadków wyglądało to jak... zwyczajne zaginięcie. Kot jest i nagle z dnia na dzień nie ma. Trop urywa się przy granicach Klanu.
Melodia była sobą, kto znał ją choć trochę byłby w stanie uwierzyć że naiwna poszła za jakimś samotnikiem, bądź pognała za motylem a następnie w stronę słońca w poszukiwaniu kolejnych drobnostek.
Bluszcz za to była sobą, odkąd jej kociaki podrosły coraz częściej opuszczała obóz w ten sposób skupiając się nie tylko na pracy ale też odpoczynku. Najbliższe otoczenie na pewno zdziwiło to że zostawiła własne dzieci - w końcu była okropnie troskliwa i przewrażliwiona na ich punkcie.
Jad - znikł krótko po Bluszcz, może ruszył w poszukiwania za nią? A może coś go porwało gdy przypadkowo wyszedł poza obóz...
Księżyce: 84 Mistrz: Skaliste Zbocze Płeć: Kocur Matka: Księżycowe Jezioro Ojciec: Skrzące Słowo
Wysoki, czarny srebrny pręgowany tygrysio, długowłosy. Żółte oczy
Księżyce, które musiał spędzić w lecznicy mocno na niego wpłynęły. Nie uważa tego za "nic wielkiego", jest to dla niego jak kompleks, który mocno mu przeszkadza. Jednak dzięki jego ambicji, którą wykazuje od samego początku, postanowił obrócić tą słabość w zaletę i zamiast rozpaczać, jest podwójnie zmotywowany by udowodnić ile naprawdę jest warty. Nie zachowuje się jakby miał się za lepszego od innych, jednak samo zasugerowanie, że może być gorszy, jest dla niego jak nadepnięcie na odcisk i nie zamierza prowokować losu by ktokolwiek mógł tak o nim pomyśleć. W relacjach z innymi jest ekstrawertykiem. Lubi rozmawiać i poznawać nowych znajomych, jednak zna granice i potrafi uciszyć się w odpowiednim momencie czy też nie poruszać niewygodnych tematów. Dużo obserwuje otoczenie, nie tylko po to by zaspokoić ciekawość o świecie, ale też móc uczyć się na błędach nie tylko swoich, ale też i kotów dookoła niego. Rodziców uważa za wzór godny i warty naśladowania, zależy mu by byli oni z niego dumni.
Prawdopodobnie zjadł coś niedobrego i z zatruciem trafił do Królikarni.
Bardzo, bardzo przepraszam rodziców i pozostałe rodzeństwo. Stres związany z wybieramy życiowymi niczego nie ułatwia, a na samego Błotko nie mam ostatnio weny. Prawdopodobnie kiedyś bym nim wróciła, ale nie chcę odstawiać go na półkę na niewiadomo ile, skoro może mieć szansę gry z nowym właścicielem. Tym bardziej, że raczej sam nie miałby psychy wyjść z obozu. A nóż będzie jeszcze w adopkach kiedy odzyskam na niego chęci. Dziękuję rodzicom za możliwość grania w miocie i za sesję jakie na nim miałam <33
Księżyce: 122 Mistrz: Płomykówkowy Lot Płeć: kocur Matka: Kukułcze Jajo Ojciec: Chrzanowy Korzeń Trwałe urazy: blizna po wyrwanym płacie skóry z lewego uda; blizna na boku po ugryzieniu przez lisa; długa blizna z tyłu głowy po pazurach; słabo widoczna, przykryta futrem blizna po zębach na gardle
Księżyce: 122 Mistrz: Płomykówkowy Lot Płeć: kocur Matka: Kukułcze Jajo Ojciec: Chrzanowy Korzeń Trwałe urazy: blizna po wyrwanym płacie skóry z lewego uda; blizna na boku po ugryzieniu przez lisa; długa blizna z tyłu głowy po pazurach; słabo widoczna, przykryta futrem blizna po zębach na gardle
Szczupły, wysoki, niebieski, tygrysio-pręgowany kocur o długim futrze, z białymi znaczeniami i zawsze wypielęgnowaną sierścią. Posiada złote, chłodne oczy, obserwujące wszystko dookoła.
Zazwyczaj jest chłodny, zdystansowany, niezdradzający po sobie zbyt wiele. Jego odpowiedzi są w głównej mierze krótkie i rzeczowe, nie jest to kot do luźnych pogawędek, już nie wspominając o tym, że najczęściej nie podejdzie do ciebie popchnięty własną ciekawością. Ma bardzo ograniczone tematy rozmów, nie jest kreatywny pod żadnym względem. Porażki przyjmuje bardzo źle, nie poddaje się i nigdy nie przyznaje się do błędów. Często kłamie.
Płeć: kocur Matka: Wydrza Łapa [*] Ojciec: Płonący Las
Niski, chudy o tygrysio-pręgowanym szorstkim, burym futrze i niewyrobionych jeszcze niebieskich oczach kocur.
Aż zbyt miły, aż zbyt pewny siebie, aż zbyt bardzo dostosowuje się do innych, aż zbyt przyjemny. Zawsze tam gdzie potrzebny, choć niewidoczny gołym okiem dla żadnego kota. Nie rozumie, że już pożegnał ten świat i zrozumieć nie ma zamiaru.
Ciepły Wiatr -> martwi/gwiezdni
wyszedł bez Pająka ani Rożek i zagryzł go pies. Dla dramatu niech nawet będzie że walczyli i uciekał, więc zostało w okolicy pełno śladów boju. [ https://artemida.webd.pl/thread-4198-pos...#pid449686 ]
sorki :(
Ja jestemuczciwy - daję ludziom tylkoto, czego chcą. A to, że często pragną rzeczy niegodziwych, to wyłącznie wina ichzgniłejnatury.
Księżyce: 22 Mistrz: :/ zawilcowy gej Płeć: kotka Matka: księżycowe jezioro Ojciec: skrzące słowo Partner: kodeks wojownika Trwałe urazy: blizna na brodzie, przecina wargę; cienkie, płytkie blizny na lewym policzku
Księżyce: 22 Mistrz: :/ zawilcowy gej Płeć: kotka Matka: księżycowe jezioro Ojciec: skrzące słowo Partner: kodeks wojownika Trwałe urazy: blizna na brodzie, przecina wargę; cienkie, płytkie blizny na lewym policzku
chaotyczna, dużo krzyczy, lubi się bić, kocha rywalizację z rodzeństwem, gwiezdny klan i uwagę ojca
barwna woda, szalejąca łapa, bród [rzeka]
dębowy bór - gk
zmarła walcząc z większym psem na terenach klanu rzeki; patrol znalazł ją martwą uwieszoną na gardle psa. zginęli oboje
przepraszam przede wszystkim łatkę :( i całe rodzeństwo. i elliota. wybaczcie ziomeczki, ale chyba jednak nie dam rady nią pisać, a z klanu ot tak by sobie nie zniknęła
but my wordsaregrowin stronger and mylegs keepgettin l o n g e r im likenobody else
Rudy tygrysio pręgowany kocurek z bielą idącą od noska (między oczami) rozciągając się na pyszczek i policzki, ciągnąc się przez pierś i brzuszek. Pyszczek rudzielca jest dość owalny i drobny. Jego uszy są za to większe i trójkątne. Biel występuje także na łapkach tworząc skarpetki. Na przednich łapach sięga trochę powyżej palców. Na tylnych natomiast sięga kostek. Jego oczy są bursztynowe i owalne, aczkolwiek lekko skośne.Futerko Rudzika jest długie, a kocurek zbudowany jest dość lekko. Ma długie łapki i jest szczupły, przy czym elegancki. Posiada długi, puchaty ogon, który swoim wyglądem przypomina ten u wiewiórki. Rudzik ma dość drobną posturę, wydaje się delikatny i niepozorny. Co mu odpowiada, bo nie jest kotem, który szuka konfliktów. Jego wąsy są długie, czasem wydają się lekko zawinięte w dół przy końcu. Jeżeli chodzi o futerko kocurka, to jest ono miękkie i puchate. Kocurek bardzo starannie dba o higienę i stara się prezentować względnie dobrze.
Sposób w jaki Rudzik patrzył na świat diametralnie się zmienił. Nie przejmuje się teraz kompletnie naukami ojca, czy też kogokolwiek. Pamięta co nieco interakcje z nimi, ale jego punkt widzenia zmienił się. Nie ma ambicji jeżeli chodzi o zostanie jakimś super dobrym wojownikiem, jeżeli kiedykolwiek mu się to uda. Swoją prezentacja też się nie przejmuje. Jednakże jego przeżycia sprawiły, że ma problemy z zaufaniem. W końcu w pewnym momencie zaufał swoim porywaczom, których wtedy uważał za wybawców, a ci znudzili się nim i wyrzucili go w lesie. Fakt, wrócił do domu, ale nie może powstrzymać się od zastanawiania się, czy to on przypadkiem nie był problemem. Rudzik stara się unikać konfrontacji, niekiedy pozwalając po sobie deptać innym. Boi się odrzucenia i ma coś w postaci lęku separacyjnego jeżeli zwiąże się z kimś emocjonalnie. Boi się podejmować ryzyko, gdyż nie chce popełniać błędów. Rudzik mimo wszystko stara się być dość pogodnym kotem. Lubi żartować i stara się być dumny z tego co robi. Nie zawsze się mu to jednak udaje. Każdą porażkę bierze do siebie. Dąży do szczęścia, a nie do wielkich osiągnięć. Jest troskliwy i opiekuńczy. Bywa temperamentny i najczęściej kieruje się emocjami.
No to przychodzę z dwiema ofiarami, a mianowicie:
- Listek -> gwiezdni, natknęła się na psy, niewiele z niej zostało ( sorka wszystkim, którzy mieli ze mną na niej wątek, ale myślałam, że mam na nią plan, ale aktualnie wysysa ona moją całą wenę i pisanie nią mnie męczy)
- Skowronek -> mogę go oddać do adopcji w dobre ręce, jak nie to pieszczoch, znalazł kochający dom
Księżyce: 135 Mistrz: Gęsiopióry, Wiosnek Płeć: afab Matka: Kwiatowa Przełęcz Ojciec: Kwitnący Jar Trwałe urazy: Trzy ślady na szyi po przejechaniu po okruchach skalnych.
Księżyce: 135 Mistrz: Gęsiopióry, Wiosnek Płeć: afab Matka: Kwiatowa Przełęcz Ojciec: Kwitnący Jar Trwałe urazy: Trzy ślady na szyi po przejechaniu po okruchach skalnych.
Niebieski szynszylowy, niski i drobny kot pokryty dużą ilością bieli. Jego długie futro jest bardzo zadbane, a złociste oczy są duże i okrągłe. Na szyi widnieją trzy blizny.
fajny
Gwiezdna Łapa [KRz], Śniąca Łapa [KW]
hhhhh
apersonwhothinksallthetime hasnothingtothinkaboutexceptthoughts so,he losestouchwith reality and lives in aworldofillusions
Dość rosły kocur o długim, złotym futrze z charakterystycznym czarnym nalotem ciągnącym się od końca grzbietu aż do łap. Nalot przechodzi również na jego puchaty, długi ogon, który mimo, że nieco ciemniejszy, jest biały od spodu. Ma dość mocno bursztynowe oczy. Posiada biel ciągnącą się od nosa i "rozlewającą się" w kryzę. Nieco niżej ma również kolejną plamę bieli, która zakręca aż na tył jego przednich łapek. Po matce odziedziczył dość długie wąsy, natomiast po ojcu, charakterystyczną "M-kę" z pręg na czole. Ma pręgowanie ticked.
Zdecydowanie ogranicza mówienie, szczery do bólu. Ma dość duże ambicje i wymagania wobec siebie, dodatkowo często się przepracowuje. Mimo bycia raczej typem samotnika umie docenić towarzystwo innych. Oddany rodzinie, a tym samym klanowi ponad życie. Dość mocno wierzy w klan gwiazdy i rygorystycznie trzyma się ich zasad.
Słonecznik/Apollo [KW], Gremlin [NŚ], Barwa [KR]
Kunie Gardło - martwi
Kunie Gardło nigdy nie dawał sobie ani chwili na odpoczynek. Szczególnie teraz, po jego głupim wybryku z psem, starał się odpracować cały wstyd, który sobie przyniósł. Nie zważając na swoje zdrowie, omijając lecznicę aby znowu nie być tam uziemionym na kolejne księżyce, finalnie sam się wykończył. Skradając się do zwierzyny, ze względu na zmęczenie, nie zauważył wystającego korzenia, potknął się i już nie wstał. Jego serce zatrzymało swoją pracę dając ciału tak długo wyczekiwany odpoczynek.
Kolejna postać, której nie umiem sobie odpuścić porzucenia, chociaż i tak powinno już ono wejść w życie dawno temu. Strasznie przepraszam wszystkich, z którymi miałem jakieś plany. Może pozostanie z tylko jedną postacią pomoże mi wrócić do jakkolwiek aktywnej gry.
You gotwhatyoubeenaskingfor ★【Yourfantasywheels andeverything you think 】★ Andeverythinkyoufeel ♡⸻ Isalright,alright,ALRIGHT,ALRIGHT,A L R I G H T ⸻♡
||| czarne futro z przebarwieniami | przeciętnego wzrostu | barczysty i spory | bursztynowe oczy | przerośnięte górne kły | pionowa blizna idąca przez lewe oko | oderwane prawe ucho | lśniąca, zadbana sierść |||
Mimo wielu księżyców spędzonych w ludzkim gnieździe, Szczerbatek jest dość barczysty i solidnie zbudowany, niekoniecznie gruby, zwyczajnie spory, wdając się w ojca. Ma zadbane, czarne futro, dobrze odżywione i lśniące, gładko okalające ciało. Kły ma nieco stępione, choć nadal dumnie prezentujące się na brodzie, za to bursztynowe oczy odznaczają się nieco większą obojętnością niż kiedyś. W ogólnym rozrachunku prezentuje się dobrze, całkiem harmonijnie i dumnie, mimo dość zmarnowanego kroku i postawy.
Wydaje się być nieco bardziej zobojętniały, a jednocześnie na nowo lękliwy. Gdzieś we wnętrzu jeszcze kryje się jego naturalna złośliwość, ale zasłonięta maską doświadczenia nabytego przez księżyce, przez co potrafi hamować swoje odzywki, mądrzej dobierać słowa. Wiedziony melancholią, ponowną tęsknotą za rodzimymi stronami. Może być oschły albo nieprzyjemny, choć on sam argumentuje to raczej ograniczoną rotacją towarzystwa.
struga - zaginieni?
PRZEPRASZAM wszystkich, z którymi miałam sesję, dzieciak jest cool do pisania ale mnie strasznie bije w psychę fakt, że jest i ja nim chętnie wrócę ale może jak będzie starszy...jeśli się nadaje, to bym go chciała rzucić do zaginionych pod pretekstem jakiejś choroby albo się stał strasznie aspołeczny i po prostu unikał życia w klanie
a jak za młody/za mało postów etc to chyba do adopcji miejsce po nim?