Data wysłania: 31.03.2018, 02:40
  Wygląd: Dość duży choć szczupły, lekko zbudowany kocur o gładkiej sierści. Oczy zadziwiające, niezwykłe, o głęboko orzechowej barwie. Lekko postrzępione prawe ucho i cienka długa blizna ciągnąca się po prawym boku od kręgosłupa, poprzez żebra aż do brzucha. Wyraźne oznaki siwizny widoczne na pyszczku i świadczące o zaawansowanym wieku kota przed śmiercią. Futro miedziano rude poprzecznie prążkowane czarnym pigmentem. Wierzch głowy, grzbiet oraz pyszczek wyraźnie ciemniejsze- czarna pręga wzdłuż kręgosłupa oraz końcówka ogona. Spód ciała nieco jaśniejszy.
  Karta Postaci:
  Trwałe urazy:
Jeśli uznacie, że nie jesteście w stanie grać dalej którąś ze swoich postaci, ale nadal pozostajecie na forum, to temat dla was. Nie należy niestety do najradośniejszych, ale przynajmniej nie mówi o waszym ostatecznym odejściu.

Prosimy o poinformowanie co ma się stać dalej z waszą postacią - czy ma trafić do adopcji, czy przekazujecie ją jako postać NPC, czy po prostu ma zniknąć lub umrzeć. By zapobiec pochopnym decyzjom postaci uśmiercone/oddane w tym temacie zostają uznane za zmarłe/zaginione lub dodane do puli kont do adopcji po upływie tygodnia od podjętej decyzji.
im ciemniejsza noc, tym jaśniejszy dzień
światło ma moc i nie zgasi go cień
światło ma moc, ciemność jej nie ogarnia
choć cienie są zawsze po drugiej stronie światła
Statystyki - lvl: 0 | S: 0 | Zr: 0 | Sz: 0 | Zm: 0 | HP: | W: | EXP:
Stat. Med. - lvl: 0 | MED.EXP:

Data wysłania: 01.04.2018, 18:51
  Wygląd: Sycząca zawsze była, jest i będzie dumna z tego skąd pochodzi i kim jest. I widać to w każdym calu jej osoby. Widać to w tym jak chodzi, jak siedzi, jak patrzy bursztynowymi oczami. I chwali się dumnie tymi kilkoma, wcale nie dużymi bliznami, jakie na jej boku zostawiło spotkanie z dwunogami i ich kłopotliwymi zabawkami. Podobnie jak jej matka ma dość krótkie łapy, oraz sporo krągłości. Kolor jej futra to kolaż rudego, czarnego i białego, z przewagą czerni. Biel właściwie ogranicza się tylko do jednej dużej łaty na piersi oraz niewielkich skarpetek na przednich łapach. Dość charakterystyczna jest dla niej czarna łata pokrywająca praktycznie całą prawą stronę pyszczka i oboje uszu. Cała reszta to nieregularna siatka plam i plamek, czasami bardziej czarnych, czasami bardziej rudych, aż do ogona, który jest długi i całkowicie czarny.
  Karta Postaci: http://www.artemida.webd.pl/warriorcats/viewtopic.php?p=196101#196101
  Trwałe urazy:
Chciałabym zawiesić Syczącą Łapę. Ciężko jej było odnaleźć tereny Klanu Gromu gry była tuż obok nich, i jako że nie wróciła na czas do domu, to nie była w stanie podążyć za swoimi i się odnaleźć. Pewnie dalej gdzieś tam krąży po okolicach, może wróciła do miasta, ale definitywnie powraca do grupy nieaktywnych.

Przepraszam wszystkich którym obiecałam sesję, czy sam fakt powrotu nią, ale wyszło tak a nie inaczej. Kiedyś pewnie spróbuję ponownie, ale to jeszcze nie jej czas. :dymek:
Każda kraina posiada swoje ???????
Których blask zgasił ? ? ? ?
Gromadzą się one w konstelacje podupadłych
- ̗̀ N??ę??????? ?ł????? ????? ???? ̖́-
[Obrazek: f2u_moon_by_lacedjewel-db1e4cw.png]
Statystyki - lvl: 2 | S: 10 | Zr: 6 | Sz: 5 | Zm: 5 | HP: 50 | W: 60 | EXP: 0/150
Stat. Med. - lvl: 0 | MED.EXP:

Data wysłania: 02.04.2018, 00:53
  Wygląd: Zmieniła się, nie jest już niewielką kotką, ale wyrośniętą o długich łapach i zgrabną sylwetce kocicą. Mimo że mięśnie nie są tak widoczne, jak u niektórych rzeczniaczek Różany Kolec do chuderlaków nie należy, można śmiało powiedzieć, że jest czymś pomiędzy nie zbyt wiotka, ale i nienapakowana. Ślepia, oczy. Na pewno można powiedzieć to, że nabrały barwy, stając się teraz bardziej pomarańczowo-rdzawe niż złote. Jeśli chodzi o jej umaszczenie, to samo białe futro, które z biegiem czasu jakby nieco urosło, dodając kotce jeszcze więcej urody i wdzięku. Uszy stały się bardziej szpiczaste, a ogon bardziej sprężysty, przez co jest bardziej giętki.
  Karta Postaci: http://www.artemida.webd.pl/warriorcats/viewtopic.php?p=176800#176800
  Trwałe urazy:
Wiem, że chciałam przywrócić Hiacynt, ale czuję, że na razie nie widzę się w roli postaci, która jest samotnikiem, więc niech zostanie, jak jest - nieaktywna. Sójka natomiast.... Można ją uznać za zmarłą. Jakiś pies mógł ją dopaść podczas szukania sobie domu na osiedlu, Łatka i tak już jej raczej nie odwiedzi, a dalsze męczenie tej postaci chyba nie ma sensu. Kwestię przydzielenia Sójki po śmierci zostawiam w łapkach administracji.
[Obrazek: 2QBvDoR.png]
~ Głos ~
Statystyki - lvl: 3 | S: 11 | Zr: 8 | Sz: 7 | Zm: 7 | HP: 60 | W: 60 | EXP: 50/200
Stat. Med. - lvl: 0 | MED.EXP:

Data wysłania: 02.04.2018, 13:16
  Wygląd: Wyrosła na najniższego kota z rodzeństwa, aczkolwiek jej krótka sierść nabrała blasku i zgęstniała , stając się miękka. Odkąd sama zaczęła się uczyć polować musiała się przyzwyczaić do całodziennej pracy, przez co jej mięśnie stały się wyraźne. Sylwetka szczupła pozwalała na nie przejmowanie się za dużą porcją jedzenia. Błyszczące bursztynowe ślepia patrzą na świat z odwagą. Futro przybrało kolor kremowo niebieski. Wygląda jakby ktoś na niebieskim płótnie zaczął malować różne łaty beżową barwą w losowych miejscach. Na brzuchu zaś ma małą białą plamę
  Karta Postaci: http://www.artemida.webd.pl/warriorcats/viewtopic.php?p=276090&highlight=#276090
  Trwałe urazy:
Hej, niestety, ale nie wczułam się w to forum, dlatego chciałabym oddać Oddech do adopcji.
Pa!
[Obrazek: note_by_8_bitspider-d9k855m.gif]
i t ' sx m yx l i f e
and it's now or never
i ain't gonna live forever
i just want to live while i'm alive
i t ' sx m yx l i f e
Statystyki - lvl: 1 | S: 6 | Zr: 6 | Sz: 4 | Zm: 4 | HP: 60 | W: 40 | EXP: 75/100
Stat. Med. - lvl: 0 | MED.EXP:

Data wysłania: 02.04.2018, 19:51
  Wygląd: Drobna i żylasta, o krótkim, szorstkawym futrem w kremowym kolorze, z wyraźnym klasycznym pręgowaniem. Łeb klinowaty, lekko kanciasty, z oczami ciepłej barwy żywego brązu. Nos i poduszeczki łap cieliste. Kilka ukrytych pod sierścią szram i łyse zgrubienie na lewej przedniej łapie po złamanym nadgarstku. Świeże blizny po czterech długich cięciach po obu stronach grzbietu i gęstych ranach na jej przeżutych przez psa udach. Wszystkie poznaczone doskonale widocznymi sznytami. Porusza się nieco sztywno, wciąż nie zdążyła przyzwyczaić się do otrzymanych ran.
  Karta Postaci: http://www.artemida.webd.pl/warriorcats/viewtopic.php?p=225559&highlight=#225559
  Trwałe urazy:
Zawieszam Złamasa na czas bliżej nieokreślony. Włóczy się razem z Syk i zdecydowanie nie jest martwa. Kiedyś jeszcze nią zagram, meh.
[Obrazek: sprite_rip__conch_seashell_by_a_good_boy-danvykz.gif]
? ????? ??
the end of the road
means more than hope
but the whispers of the darkness
will take away our souls
[take away our souls]

~~~~~
Statystyki - lvl: 2 | S: 5 | Zr: 9 | Sz: 6 | Zm: 6 | HP: 70 | W: 40 | EXP: 85/150
Stat. Med. - lvl: 0 | MED.EXP:

Data wysłania: 02.04.2018, 22:53
  Wygląd: Szczupły, wysoki, długołapy kocur z krótką, srebrzystą, tygrysiopręgowaną sierścią, która jest wybitnie czysta i błyszcząca. Symetryczny pyszczek, nieco skośne, zwykle zmrużone, zielonkawe oczy, długi ogon zakończony czarną końcówką. Porusza się z gracją i elegancją, cicho i wręcz tanecznie. Brak blizn.
  Karta Postaci: http://www.artemida.webd.pl/warriorcats/viewtopic.php?p=148819#148819
  Trwałe urazy:
Korzystając z możliwości porzucenia samotnika zawieszam Księżycowookiego.

Ogólnie to on sobie dalej żyje w teatrze i łazi po mieście, więc możecie do woli uznawać, że go spotykacie :wilcza: on jest straszną, towarzyską paplą, więc nie mam z tym problemu.
[Obrazek: ukgygdy.png]
Iskra życia najdroższa jaką masz............................................................
Nie zaćmi .......... nie zniszczy skał...........................................................
..Słońca,................................................Księżyca,..........
..............................................................Nie zgorszy ............... twoje groźne odbicie
...............................................................Ani oczy zielone... najpiękniejsze jakie znam

Gdybyś był tylko cieniem miałbyś tu raj dla siebie...............................................................
Leżąc u stóp wszechmocnych nagich skał...........................................................................

....................................................................Gdybyś się słońca nie bał byłbyś ozdo nieba
.................................................................Tak zawieszony jak anioł między prawdą a grą

Głos: Hiroshi Kamiya


Statystyki - lvl: 3 | S: 7 | Zr: 7 | Sz: 15 | Zm: 4 | HP: 75 | W: 45 | EXP: 125/200
Stat. Med. - lvl: 0 | MED.EXP:

Data wysłania: 05.04.2018, 14:10
  Wygląd: Ciało tej młodej kotki pokryte jest miękkim, kręconym futerkiem o jednolicie białej barwie. Charakterystyczna struktura sierści wyróżnia ją nie tylko spośród dachowców, ale również kotów innych ras. Jest delikatnej, wręcz wiotkiej budowy. Możliwe, że w ciągu najbliższych księżyców jej sylwetka nieco się rozbuduje, jednak nigdy nie będzie ani wysoką, ani mocno zbudowaną kotką. Drobny pyszczek zdobią bursztynowe oczy, a uroku dodaje różowy nosek. Na uszach, w miejscach, gdzie sierść kotki jest mniej gęsta można dostrzec prześwity różowej skóry. U Lady nawet wibrysy nie są proste jak u większości kotów, lecz powyginane na wszystkie strony. Na jej szyi zwykle znajduje się wąska, różowa obróżka ozdobiona srebrnymi cekinami, do której przyczepiona jest niewielka adresówka - różowe serduszko.
  Karta Postaci: http://www.artemida.webd.pl/warriorcats/viewtopic.php?p=198734#198734
  Trwałe urazy:
Ja również chcę skorzystać z możliwości porzucenia postaci spoza klanu i zawiesić Lady. Wytrzymałam się te parę dni bo obiecałam miejsce w miocie ale skoro tak wyszło to możliwości jej fabuły są bardzo małe (Lady nigdy nie wychodziła daleko a i koty z klanow mają do niej dalej).

Fabularnie Lady urodziła trójkę kociąt, które poprawiły jej nastrój po niezbyt udanej "randce". Jedno z nich zamieszka w sąsiedztwie, co będzie miłą niespodzianką dla młodej mamy - będzie mogła utrzymywac kontakt przynajmniej z jednym ze swoich dzieci.
[Obrazek: cupcake_divider_by_xcrimson_kissesx.png]
In all of the world so far
i am the greatest, g r e a t e s t, star!
Statystyki - lvl: 1 | S: 4 | Zr: 7 | Sz: 6 | Zm: 3 | HP: 65 | W: 35 | EXP: 40/100
Stat. Med. - lvl: 0 | MED.EXP:

Data wysłania: 05.04.2018, 17:38
  Wygląd: Dojrzał. Stał się o wiele, wiele bardziej strzelisty i śmiało można powiedzieć, że teraz jest jednym z najwyższych kotów w klanie, ba!, nawet w całym lesie. Jego wiecznie niespokojny pyszczek nadal nie pozbył się lekko kanciastych kształtów, choć daleko mu do charakterystycznych orientalnych mordek. Na chudych, tyczkowatych łapach osadzone jest smukłe, mizernie wyglądające ciało pokryte krótką, czarno-białą i wiecznie zmierzwioną sierścią, która jest odrobinę dłuższa jedynie na piersi i pysku. Jasny kolor pokrywa całą jego sylwetkę, ustępując atramentowej barwie jedynie na głowie, grzbiecie i ogonie; wszędzie, gdzie pojawia się czerń, jest ona w postaci nieregularnych plam. Jego smutne, zaniepokojone oczy nie mają wspólnego koloru - prawe ślepie jest niebieskie, natomiast lewe zielone; sprawką jego niecodziennej urody jest wada wrodzona nazywana heterochromią. Podsumowując, Wróbla można by opisać trzeba słowami - chudy, patykowaty oraz wręcz nieproporcjonalnie wysoki.
  Karta Postaci: http://www.artemida.webd.pl/warriorcats/viewtopic.php?p=179916&highlight=#179916
  Trwałe urazy:
chciałabym wyjaśnić, co się stało z moimi postaciami, chociaż i tak są już w nieaktywnych. nie będę ich zabijać, broń Boże, ale nie chcę, aby znowu zostały skreślone bez konkretnego powodu.

Wróbli Skok nie miał terminatora, partnerki, stracił ojca i zaszył się obozie. nie czuł się na siłach, aby robić coś więcej, a nie chciał być balastem - krótko po przeprowadzce odszedł, opuszczając Grom z ciężkim sercem. jest włóczęgą, znalazł swoje miejsce na ziemiach niczyich. możliwe, że kiedyś zawita raz jeszcze.

Jabłoniowa Łapa oddał się swoim marzeniom i podróżuje teraz po wielkim świecie, eksplorując i zwiedzając. ma 23 księżyce, powinien sobie poradzić. wyszedł raz z obozu i nie wrócił, nikomu nie mówiąc; tak samo jak z Wróblem, zdarzyło się to tuż po przeprowadzce. nie potrafię oddać go do adopcji, wybaczcie. Malina, Fiołek, całe jego rodzeństwo - przepraszam, naprawdę. wrócę nim, na pewno, nie mogę niestety zapewnić kiedy.

krótko mówiąc - obaj zaginęli, obaj są zawieszeni.
[Obrazek: sprite_rip__sprout_by_a_good_boy-danvtm3.gif]

niepewność umiejscowem w ?????
chciał
em db starannie
odpłynęły
j a k zwykle
z ????ą furii żale

Statystyki - lvl: 2 | S: 7 | Zr: 10 | Sz: 7 | Zm: 3 | HP: 65 | W: 45 | EXP: 115/150
Stat. Med. - lvl: 0 | MED.EXP:

Data wysłania: 21.04.2018, 23:35
  Wygląd: Modliszkę można by opisać bardzo krótko: po prostu ładna. Ale dla wszystkich tych, którzy chcieliby dowiedzieć się czegoś więcej, jest ona zgrabną, choć nie maleńką i nie wychudzoną kotką, plasującą się gdzieś w okolicach średniego wzrostu. Porusza się wdzięcznym krokiem, z lekko uniesionym kolorowym ogonem i zawsze szeroko otwartymi zielonymi ślepiami. Jej krótkie futro jest kolorystycznie idealną mieszanką tego rodziców. Brzuch, przednie łapy i część mordki pokrywa śnieżna biel, resztę ciała natomiast czarne i rude łaty, w tym po jednej na każde oko: ruda na prawym i czarna na lewym. Jedna niesforna plamka usadowiła się również zaraz przy jej różowym nosku.
  Karta Postaci: http://www.artemida.webd.pl/warriorcats/viewtopic.php?p=292640#292640
  Trwałe urazy:
Z powodu braku chęci i czasu do grania na Artemidzie porzucam Łabędzia i Cierń

Cierń - porzucam ją gdyż jest samotnikiem, z czego mogę skorzystać. Czekając na braci napotkała przeszkodę w postaci silniejszej od niej zwierzyny. Została zabita.

Łabędź/Zachodząca Łapa - Tym razem szczęście nie sprzyjało mu na tyle co poprzednim razem. Badając nowy teren spotkał niebezpieczeństwo w postaci potwora dwunogów który nie był łaskawy tym razem. Zginął na miejscu.
She took a step, but then felt tired.xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
She said, "I'll rest a little while."xxxxxxxxxxxxxxxxxxixxxxxxxxxxxxxxxxxxx
But when she tried to walk again,xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
She wasn't - a xcxhxixlxd.xxxxxxxxxxxxxxxxixxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
And all the people hurried fast, real fastxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxi
And no one ever smiledxxxxixxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx

xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxShe stumbled into faith and thought
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx"God, this is all there is?"
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxThe pictures in her mind arose
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxAnd began... to breathe
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxixxxxxxxxxAnd no one saw, and no one heard
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxThey just xfxoxlxlxoxwxexdx the lead
Statystyki - lvl: 1 | S: 2 | Zr: 8 | Sz: 4 | Zm: 6 | HP: 65 | W: 35 | EXP: 105/100
Stat. Med. - lvl: 0 | MED.EXP:

Data wysłania: 22.04.2018, 14:37
  Wygląd: Jednolicie smoliste kocię o nietypowo smukłym, wydłużonym ciele i kościstych kończynach. Pistacjowe ślepia o migdałowym kształcie na tym dziwnym trójkątnym łbie zwieńczonym parą rozłożystych, łysawych uszu. Z tym szerokim nosem i niskim czołem jeszcze bardziej przypomina nietoperza. Spod ciemnych warg wystają mu nierównej długości kły, niby u jakiejś budżetowej wersji morsa.
  Karta Postaci: http://www.artemida.webd.pl/warriorcats/viewtopic.php?p=278158#278158
  Trwałe urazy:
Jestem zmuszona porzucić Popiół. Nie mam obecnie dużo czasu, a pisanie kociakiem, w dodatku w klanie cienia, sprawia mi duży kłopot oraz dyskomfort. Być może kiedyś wrócę, ale wtedy raczej z kimś znajomym, aby było raźniej u.u


Popiół, po rozmowie z Czosnkowym kłem, popadł w mały samozachwyt i stwierdził, że może wszystko, bo inni i tak mają w nosie kocięta Splątanego Futerka i traktują je jak karmę dla wron. Bardzo ciekawy świata kociak postanowił wymknąć się z obozu i poszukać miejsca, gdzie mieszka jego ojciec.

-> -> DO ADOPCJI
Statystyki - lvl: 1 | S: 7 | Zr: 11 | Sz: 1 | Zm: 1 | HP: 55 | W: 45 | EXP: 0/100
Stat. Med. - lvl: 0 | MED.EXP: 0/100

Data wysłania: 13.05.2018, 21:18
  Wygląd: Zacznijmy od postury Maślaka. Niski, może nawet najniższy z rodzeństwa, zwiedza świat na krótkich, pulchnych łapkach. Nie jest na pewno szczupłym kotem, tylko grubym, okrąglutkim kocurkiem. Duży brzuszek i fałda tłuszczu pod bródką mimo wszystko dodają mu na swój sposób uroku. Pulchne, krótkie łapy, o których była już mowa, także pokazują, że jest przy kości. Pyszczek Maślaka, przez nadmiar tłuszczu, wydaje się być bardziej płaski niż powinien. A jego złote, radosne oczy nadal tęsknie wypatrują coś do jedzenia. Okrągłe ciałko kocurka pokrywa jednolity płowy kolor, mimo iż jest to dłuższe futerko, nie jest jednak tak długie jak futro jego matki czy ojca. Najdłuższe futerko pokrywa jego krótki ogonek.
  Karta Postaci: http://www.artemida.webd.pl/warriorcats/viewtopic.php?p=220439#220439
  Trwałe urazy:
Jestem zmuszona porzucić Maślaka. Co prawda mam czas na pisanie nim, chodzi tu bardziej o chęci. Jakoś tak ostatnio przygasł i nie mogę zabrać się za posty nim. Po dłuższych namysłach stwierdziłam iż ta decyzja jest najlepsza.
Najlepiej niech zostanie NPC, może kiedyś uda mu się ukończyć trening i zostać wojownikiem. Jego los jest teraz głównie zależny od administracji ;))
[Obrazek: donut_divider_by_sosogirl123-d90l3va.gif]
Nie jestem gruby, tylko puszysty,
to przez futro wyglądam grubo
[Obrazek: 8pChLHR.png]
Statystyki - lvl: 1 | S: 11 | Zr: 4 | Sz: 2 | Zm: 2 | HP: 60 | W: 40 | EXP: 70/100
Stat. Med. - lvl: 0 | MED.EXP:

Data wysłania: 23.05.2018, 15:10
  Wygląd: Bażant jest (bardzo) puchatą kulką, jak na razie. Nie wygląda na zbyt barczystego, nie jest także chuderlawy. Jest... idealny, jak to mówi jego mama. W przyszłości na pewno będzie miał długą sierść. Ma krótkie nogi i małe łapki, co utrudnia mu chodzenie. Na krągłej główce goszczą niebieskie oczy, typowe dla kociaka, które kiedyś będą ciemno - pomarańczowe. Jego nosek jest w kolorze bardzo ciemnego odcienia różowego. Jeśli chodzi o sierść kociaka, jest ona ruda i pręgowana. Posiada on białą skarpetkę na tylnej prawej łapce i połowiczą skarpetkę na lewej przedniej. Nie zapomnijmy jeszcze o białej sierści na piersi, która ciągnie się do końca nosa.
  Karta Postaci: http://www.artemida.webd.pl/warriorcats/viewtopic.php?t=5229
  Trwałe urazy:
...ok.
zacznijmy od tego, że nigdy nie planowałam porzucić żadnej mojej postaci, ale... bywa. jak można zauważyć, ostatni post bażantem napisałam jeszcze w styczniu, a przedostatni w listopadzie, więc różnice czasowe są ogromne. mimo, że naprawdę lubiłam pisać królewiczem, to nigdy nie miałam na to chęci. na to konto logowałam się raz na ruski rok, nawet na to nie miałam ochoty. myślałam nad tym bardzo długo czas i myślę, że to już ten czas.
bażant, jak już widać, jest dodany do zaginionych i chcę, aby tak uznano. nigdy nie był szczególnie przywiązany do klanu rzeki, a chęci do zostania przywódcą powoli się u niego wykruszyły. pewnej nocy (jeszcze przed przeprowadzką) po prostu wyszedł z obozu i już nie wrócił. włóczy się po starych niczyich, świecąc piękną mordką. może kiedyś nim wrócę, ale jeśli, to nie mam pojęcia, kiedy.
Never an honest word
But that was when I ruled the world


[Obrazek: postrzpiony_by_najpotenqpegazis-dbcaq1h.png]
Statystyki - lvl: 2 | S: 8 | Zr: 8 | Sz: 7 | Zm: 4 | HP: 65 | W: 45 | EXP: 95/150
Stat. Med. - lvl: 0 | MED.EXP:

Data wysłania: 03.06.2018, 19:31
  Wygląd: Wężowa Łapa dołączyła do grona najwyższch kotów w klanie, co spowodowane jest zapewne całkiem długimi łapami i dość pokażnymi gabarytami ogólnymi. Ma budowę atletyczną; pod skórą wyraźnie rysują się wyrobione mięśnie, któymi mógłby poszczycić się doświadczony wojownik. Nie posiada wiele tkanki tłuszczowej, jest szczupła, co pozwala jej pozostawać nie tylko silną, ale i zwinną. W wykonywaniu uników i poruszaniu się z charakterystycznym dla niej płynnym, chodem, podczas którego łapy stawiane są pewnie, pomaga również długi, biczowaty ogon. Futro kotki jest krótkie, barwy rdzawej. Jedynymi wyjątkami jest biały pyszczek kotki oraz onyksowo czarna, ciągnąca się wzdłuż linii kręgosłupa pręga. Całości dopełniają spore oczy o jadowicie zielonej barwie, zazwyczaj patrzące na otoczenie ze zdecydowaniem i determinacją... Nos kotki jest ceglastoczerwony, zaś opuszki łap przybrały tą samą barwę, co pręga kotki.
  Karta Postaci: http://www.artemida.webd.pl/warriorcats/viewtopic.php?p=222021#222021
  Trwałe urazy:
Nad porzuceniem Niedźwiedzia myślałam już jakiś czas, bo przez nieistniejący trening, który nadal oscyluje mniej-więcej w czasoprzestrzeni, w której w najlepsze wesoło pada śnieg, praktycznie nie mogłam nim pisać. Tęcza... Jest ciężka, żeby nią pisać, trzeba mieć do tego naprawdę duże chęci. Bez pisania Otoczak nie będzie mi powstawać wena na Tęczę i Niedźwiedzia, z których ten drugi miał trening-widmo, przez który nie mógł zaistnieć, a jako postać ambitna na pewno by sobie z tym nie poradził.

Niedźwiedź zostanie rozszarpany przez dużego psa. Śmiesznie by było, gdyby ten go przyniósł na tereny wichru i porozdzierał na strzępy i gdyby ktoś zobaczył, jak piesek go rozdziera, kiedy Niedźwiedź jest już martwy.

EDIT: Uznałam, że dam jednak radę z trzema kontami, Łapa W Paski zostaje.
[Obrazek: 0LiGx63.png]
PAIN! you made me a, you made me a believer, believer
PAIN! you break me down and build me up, believer, believer
PAIN!_»_oh let the bullets_f l y, oh let them_r a i n_«
PAIN! you made me a, you made me a believer, believer
Statystyki - lvl: 4 | S: 16 | Zr: 8 | Sz: 8 | Zm: 7 | HP: 70 | W: 60 | EXP: 260/300
Stat. Med. - lvl: 0 | MED.EXP:

Data wysłania: 15.06.2018, 21:49
  Wygląd: Jest dokładnym, niemalże idealnym pomieszaniem swych rodziców. Po ojcu odziedziczyła długie, puszyste futro i delikatne prążki, które można bez problemu wypatrzeć na jej sierści. Po matce z kolei wzięła najpiękniejszą na świecie barwę - płomienną niczym zachodzące słońce - rudą. Nie jest to rzecz jasna jedyna rzecz, jaką ukradła Lisiemu Futerku, bowiem oto wokół ciemno różowego nosa rozchodzi się delikatna plama bieli, która miejscami zlewa się na jej gardło i resztę ciała, prawie niewidoczna. Można dostrzec ją również przy dłuższych pasmach jej futra nieco śmiesznie wystających poza jej uszy - dość duże i szpiczaste zresztą. Jednakże okazuje się, że Chaber jest jeszcze większym złodziejaszkiem niż można by przypuszczać, bowiem jej oczy z całą pewnością należą do Omszonego Pazura. Mają ten sam kształt i niezapomnianą, turkusową barwę wpadającą w błękit lśniący pomiędzy rudym futrem młodej marzycielki.
  Karta Postaci: http://www.artemida.webd.pl/warriorcats/viewtopic.php?p=140463#140463
  Trwałe urazy:
Podejrzewam, że większość z was domyślała się, że pewnego dnia to nastąpi, że Chaber po prostu zniknie w ten czy inny sposób i ten dzień właśnie nadszedł. Nie, nie jest to wynikiem akcji, którą przeprowadziła Trzmiel, gdyż zrobiła to na moją wyraźną prośbę. Sama podjęłam decyzję, że chcę odegrać tę ostatnią podróż Chabrowego Pąku i to ja zdecydowałam, jak powinna się zakończyć. Nie chciałam jej zabijać, to byłby w moim mniemaniu bardzo radykalny gest. Uznałam, że po wszystkim co przeszła w życiu, zasługuje na coś dobrego. Oczywiście, jest teraz niepełnosprawna i mieszka w siedlisku dwunożnych, ale może wreszcie tam zazna szczęścia. Nie twierdzę, że nie tęskni za swoimi dziećmi, za bliskimi, za kociętami, jakie wychowywała, ale teraz przynajmniej nie jest bezużyteczna.

Podejrzewam również, że sporo z was wie dlaczego podjęłam ostatecznie taką, a nie inną decyzję. Gra ma sprawiać nam przyjemność, zaś gra Chaber była jedynie sinusoidą pomiędzy chwilami lepszymi, a #winąchaber, która dotyczyła zdaje się większości aspektów życia jej oraz innych kotów. Granie w ten sposób powodowało, że nie czułam już najmniejszej przyjemności - kryłam się w sesjach z kociętami, bo Chaber tam była przeważnie szczęśliwa, ale to również nie wystarczało, nie było pełne. Gdybym widziała możliwość zmienienia jej życia, tego jaka była, pewnie pozostałabym nią i grała nadal. Tak jednak nie może się stać, serce Chaber jest bowiem zbyt ciepłe i łagodne, by przełamała się i zamieniła w kota, z jakim nie chciała mieć nigdy do czynienia.

Być może kiedyś ktoś zapragnie ją spotkać. Jeśli tylko dostanę taką zgodę - na pewno zgodzę się na rozmowę, na pokazanie tego, jak ona żyje, jak się ma i do czego teraz, cóż, dąży. Może tam też są kocięta, którymi może się zajmować? Może ludzie ją pokochali? Może poruszając się na wózeczku w końcu posiada to, czego nie posiadała przez tak długi czas.

Przepraszam wszystkich, którzy chcieli z nią rozegrać sesję, których sama o to pytałam, jednak nie chciałam również opowiadać wszystkim, że ją porzucę. To była w pełni świadoma decyzja z mojej strony, nie kaprys, czy coś podobnego. Boli mnie, że Chaber odchodzi w cień, ale wierzę, że teraz, jako Magnolia, będzie w końcu tak szczęśliwa, jak nigdy dotąd.
How does a moment last forever?
How can a story never die?
It is
love we must hold onto
Never easy, but we try
Sometimes our happiness is captured
Somehow,
a time and place stand still
Love
lives on inside our hearts and always will
Statystyki - lvl: 5 | S: 11 | Zr: 16 | Sz: 10 | Zm: 8 | HP: 80 | W: 60 | EXP: 115/400
Stat. Med. - lvl: 0 | MED.EXP:

Data wysłania: 16.06.2018, 23:27
  Wygląd: Wysoki, długołapy, proporcjonalny kocur o długim, jasnoszarym futrze, które jest pokryte gęstymi ciemniejszymi zawijasami. Na mordce, szyi, podgardlu, podbrzuszu, przednich stopach i tylnych łapach znajdują się białe znaczenia. Na świat spogląda dużymi, złotymi oczami.
  Karta Postaci: http://www.artemida.webd.pl/warriorcats/viewtopic.php?t=5286
  Trwałe urazy:
porzucenie Echa… szczerze: czułam, że nadejdzie niedługo, w tym roku, z dwóch powodów. pierwszy jest taki, że jest to postać, której kreację naprawdę kocham, ale jednocześnie bardzo ciężko mi się nim pisze i mam na to ochotę nie za często (co zresztą widać po fakcie, że ostatnią sesję poza tą z Głogiem zaczęłam dwa miesiące temu, a tak to tylko kończyłam inne), w przeciwieństwie do Zająca i Łani, którymi mogę pisać praktycznie zawsze, bo wymagają mniej myślenia, bo są bardziej emocjonalni, jak ja. drugi powód… cóż, samotnikiem gra się ciężko, chyba że ma się jakieś bardzo konkretne wątki. byłam tego w pełni świadoma, gdy Echo opuszczał Rzekę, ale fabularnie absolutnie nic innego nie miało sensu.

podobnie teraz, gdy Chaber już nie żyje w klanie, a jest praktycznie zamknięta w jednym miejscu, które na dodatek znajduje się bliżej osiedla, fabularnie sens ma tylko jego odejście z ziem Czterech Klanów. zawsze ciągnęło go do siedliska czy nawet do dalekich podróży, jednak ze względu na matkę pozostawał cały czas w pobliżu. teraz? ze świadomością, że jest bezpieczna i być może wreszcie szczęśliwa (co do czego wcale nie miał pewności, jeśli chodzi o jej pobyt w obozie klanu Rzeki) i że zawsze będzie tam, gdzie trafiła, w końcu może uwolnić się z tej niewidzialnej obroży, jaką w jego odczuciu był przywiązany do tych terenów. po czym odszedł – na razie na osiedle, a kto wie, gdzie dalej. a raczej… odeszli, bowiem wspólną podróż Echo zaproponował Bystrej.

nie wiem, czy kiedykolwiek nim powrócę, ale wierzę, że tak będzie lepiej – dla niego i dla mnie.

inni mogą dowolnie uznawać, że spotkali Echa w mieście, jeżeli tylko chcą.
Statystyki - lvl: 3 | S: 10 | Zr: 11 | Sz: 6 | Zm: 5 | HP: 70 | W: 50 | EXP: 65/200
Stat. Med. - lvl: 0 | MED.EXP:

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości