Logo Artemidy
Krzywe Drzewo
Wybór miejsca na polowanie był zdecydowanie trafiony! Na jego oczach po gałęzi drzewa przebiegła dzikim pędem wiewiórka, zeskoczyła z pnia i zatrzymała się dopiero w pewnej odległości od wojownika, odwrócona doń tyłem.

Borsucza Mordka: S: 7 | Zr: 16 | Sz: 5 | Zm: 5 | HP: 70 | W: 50

Ś W I A T stał się plamą
życie złym gestem
trup oczy zamknął
krzyknął - ̗̀ nic jestem ̖́-
LVL 2 135 / 150
MedLVL 2 103 / 300
5
Siła
S
4
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
13
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
No i super. Zaczynało się całkiem całkiem. Dymny wojownik przystanął i przybrał pozycję łowiecką, skupiając się na tym żeby była jak najbardziej idealna, bo jak coś spapra to będzie ultra zły. Później, Borsucza Mordka przeniósł ciężar ciała na tylne łapy i zaczął skradać się w stronę wiewiórki, uważając żeby iść pod wiatr. Kocur policzył sobie w myślach do trzech kiedy był już -według niego- wystarczająco blisko i skoczył w stronę gryzonia, mając nadzieję na złapanie sierściucha i szybkie uśmiercenie.
a nas wiedzie trójka demonów
co n a m i się karmią:

na przedzie xxx,,pycha xx,,podąża z tańczącą latarnią
chciwość wczepiła się w siodło i grzebie po sakwach
broi pod zbroją xxxx lubieżnośćxxxx pokusa niełatwa
LVL 4 210 / 300
MedLVL 0 0 / 100
10
Siła
S
17
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Borsucza Mordka wszystko zrobił bezbłędnie. Bez trudu podkradł się do wiewiórki, skoczył na nią i pozbawił życia.

Borsucza Mordka: S: 7 | Zr: 16 | Sz: 5 | Zm: 5 | HP: 70 | W: 50 - 2 = 48/50
+15 EXP

Ś W I A T stał się plamą
życie złym gestem
trup oczy zamknął
krzyknął - ̗̀ nic jestem ̖́-
LVL 2 135 / 150
MedLVL 2 103 / 300
5
Siła
S
4
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
13
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Super. To był całkiem dobry początek. Dymny kocur w sumie to nawet nie rozglądał się za bardzo nad czymś charakterystycznym, żeby wiedzieć gdzie zakopał piszczkę. Po prostu zakopie ją przy tym śmiesznym drzewie, które i tak już odstaje od wszystkiego co normalne. Tak. Tak więc najpierw zrobił a później ruszył przed siebie w dalszym poszukiwaniu zwierzyny.
a nas wiedzie trójka demonów
co n a m i się karmią:

na przedzie xxx,,pycha xx,,podąża z tańczącą latarnią
chciwość wczepiła się w siodło i grzebie po sakwach
broi pod zbroją xxxx lubieżnośćxxxx pokusa niełatwa
LVL 4 210 / 300
MedLVL 0 0 / 100
10
Siła
S
17
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Po dobrym początku nastąpiła mniej satysfakcjonująca kontynuacja. Zwierzyna, zapewne przepłoszona ostatnim atakiem wojownika, poukrywała się w norach i dziuplach. Nie widział i nie czuł wokół siebie niczego.

Borsucza Mordka: S: 7 | Zr: 16 | Sz: 5 | Zm: 5 | HP: 70 | W: 48/50

Ś W I A T stał się plamą
życie złym gestem
trup oczy zamknął
krzyknął - ̗̀ nic jestem ̖́-
LVL 2 135 / 150
MedLVL 2 103 / 300
5
Siła
S
4
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
13
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
No cóż, jak na razie nie pozostawało w takim razie nic innego jak skrzywić się, ewentualnie może i popluć trochę na los, który postanowił poskąpić Borsuczej Mordce zwierzyny i iść szukać dalej… i Borsuk dokładnie tak zrobił. W dodatku również dokładnie w tej kolejności.
a nas wiedzie trójka demonów
co n a m i się karmią:

na przedzie xxx,,pycha xx,,podąża z tańczącą latarnią
chciwość wczepiła się w siodło i grzebie po sakwach
broi pod zbroją xxxx lubieżnośćxxxx pokusa niełatwa
LVL 4 210 / 300
MedLVL 0 0 / 100
10
Siła
S
17
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Cierpliwość lub plucie na los się opłaciły, bo oto pomiędzy źdźbłami trawy wojownik dostrzegł dorodnego królika.

Borsucza Mordka: S: 7 | Zr: 16 | Sz: 5 | Zm: 5 | HP: 70 | W: 48/50

Ś W I A T stał się plamą
życie złym gestem
trup oczy zamknął
krzyknął - ̗̀ nic jestem ̖́-
LVL 2 135 / 150
MedLVL 2 103 / 300
5
Siła
S
4
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
13
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Królik. No nieźle. Kolejna zwierzyna, która jest w miarę spora. I to mu się podobało. Dymny kocur przystanął i przybrał pozycję łowiecką, przy okazji ustawiając się pod wiatr. Królik go usłyszy, więc Borsucza Mordka wyciszył oddech zanim zaczął później skradać się w stronę długouchego. Ostrożnie, powoli zbliżał się do swojej ofiary, kontrolując podłoże przed sobą co jakiś czas. I kiedy już wydawało mu się, że mógł być wystarczająco blisko to rzucił się w stronę zwierzyny w próbie złapania królika i szybkiego morderstwa biednego uszaka.
a nas wiedzie trójka demonów
co n a m i się karmią:

na przedzie xxx,,pycha xx,,podąża z tańczącą latarnią
chciwość wczepiła się w siodło i grzebie po sakwach
broi pod zbroją xxxx lubieżnośćxxxx pokusa niełatwa
LVL 4 210 / 300
MedLVL 0 0 / 100
10
Siła
S
17
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Bez większych trudności dopadł zwierzaka i zagryzł go jednym ruchem, zanim ten choćby zdołał zorientować się, co się stało.

Borsucza Mordka: S: 7 | Zr: 16 | Sz: 5 | Zm: 5 | HP: 70 | W: 48 - 2 = 46/50
+20 EXP

Ś W I A T stał się plamą
życie złym gestem
trup oczy zamknął
krzyknął - ̗̀ nic jestem ̖́-
LVL 2 135 / 150
MedLVL 2 103 / 300
5
Siła
S
4
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
13
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Dwie całkiem spore zwierzyny. Okej, dobra. To było całkiem niezłe. Co prawda, na początku myślał że to polowanie będzie nudne, żmudne i długie, bo trzeba będzie mieć jakąś kartę przetargową jakby ktoś się go czepiał czemu go co chwilę nie ma w obozie, ale w sumie, miła niespodzianka mu się trafiła z tym co do tej pory upolował. Chyba będzie jak na razie wystarczająco tego wszystkiego, albo przynajmniej wystarczająco na wymówkę. Tak więc z taką świadomością Borsuk zabrał swoje dwie zdobycze i polazł w swoją stronę.

//zt
a nas wiedzie trójka demonów
co n a m i się karmią:

na przedzie xxx,,pycha xx,,podąża z tańczącą latarnią
chciwość wczepiła się w siodło i grzebie po sakwach
broi pod zbroją xxxx lubieżnośćxxxx pokusa niełatwa
LVL 4 210 / 300
MedLVL 0 0 / 100
10
Siła
S
17
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
To nie tak, że znalazł się przy terenach Wichru specjalnie. Właściwie, to starał się unikać jakichkolwiek klanowych granic i okolic, jak tylko mógł. Tym razem niestety, przechadzając się po drugiej stronie Grzmiącej Ścieżki, dojrzał psa, a ten pogonił go na tyle daleko (może nawet nie pies sam w sobie, ale wewnętrza panika uznała że to doskonały pomysł), że, obecnie Bezimienny, znalazł się nieszczęśliwie przy podwórku Wichrzaków. Nie przejmował się tym w tej chwili, stojąc w rozkroku na krzywym drzewie i obserwując stronę, z której ostatnio słyszał bestię. Napuszonym ogonem drgał w zdenerwowaniu, a pazurami nieświadomie jeździł po posadzce kory, niespokojnie wyczekując jakiejkolwiek sylwetki kundla.

/szafran!
LVL 4 275 / 300
MedLVL 0 0 / 100
11
Siła
S
13
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Od kiedy jego kara się zakończyła, nie było już nic, co przeszkadzałoby mu w chodzeniu gdzie tylko chciał. Co oznaczało jednak przede wszystkim tereny, z których dało się wrócić w ciągu jednego dnia do Obozu, bo jednak spanie poza legowiskiem, czy tym bardziej upolowanie czegoś do jedzenia wykraczało poza zakres zadań, w których zamierzał uczestniczyć. Tym razem zdecydował się na przekroczenie jednej z granic, co właściwie nie było odczuwalne w żaden sposób, poza pewną zmianą zapachu.
Dalej wszystko było prawie takie samo, równie dobrze te ziemie również mogłyby należeć do Wichru... Nie, jednak nie. Jeden element sprawiał, że sytuacja nieco się zmieniała. Obcy kot. Wyglądał na dość młodego, chociaż przechodząca przez oko blizna nadawała mu zdecydowanie bardziej doświadczonego wyglądu. I o ile sam Szafran nie był w żadnym stopniu fanem walk, mogących prowadzić do tego typu urazów, musiał w duchu przyznać, że nieznajomy wyglądał bardzo fajnie.
- Cześć. - przywitał się, starając się brzmieć na kogoś, dla kogo takie sytuacje są codziennością, a nie jak młody terminator, który po raz pierwszy napotkał samotnika (bo chyba musiał być to samotnik? Nie czuć było od niego zbytnio woni żadnego z klanów, które zdążył już poznać. A może pieszczoch? Czy dwunodzy żyli gdzieś w pobliżu? Na pewno niedaleko była Grzmiąca Ścieżka, po której poruszali się swoimi potworami) - Co tu robisz? - spytał, jednocześnie siadając. Skoro akurat nie zamierzał iść dalej, to po co było stać?
LVL 2 130 / 150
MedLVL 0 0 / 100
5
Siła
S
10
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
4
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
45
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Ostatkami świadomości powstrzymał się przed odskoczeniem w bok, gdy tylko dotarł do niego nieznajomy głos. Domyślił się, że to nie pies, który go gonił. W końcu psy nie były inteligentne, nie potrafiły mówić, prawda? Sam nawet nie wiedział, do tej pory niski kundel był jedynym, jakiego spotkał i nie zamierzał zostawać na pogawędkę z ujadaczem.
- Milcz - warknął, drgając ciałem jedynie odrobinę. Wciąż wpatrzony w punkt, z którego tu przybył. Mijały kolejne chwile, ani widoku ani zapachu czworonożnego potwora nie było, co pozwoliło Bezimiennemu uspokoić się chwilowo i wygładzić sierść na ogonie. Wtedy dopiero obdarzył bengala zmęczonym spojrzeniem. - Lepiej wracaj do domu, Wichrzaku. Albo cię coś zeżre albo... - spojrzał się w bliżej niezidentyfikowany punkt w przestrzeni i odetchnął. Nie dokończył, nawet nie planując być tajemniczym, co kiedyś zdecydowanie zrobiłby z wyboru. Teraz po prostu się zaciął, wibrując minimalnie źrenicami.
LVL 4 275 / 300
MedLVL 0 0 / 100
11
Siła
S
13
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Nie tego się spodziewał. Wszystko było z tym kotem w porządku? Raczej nie. Co było zdarzeniem na tyle zaskakującym, że naprawdę zamilkł na chwilę, tak jak przykazał mu to zrobić nieznajomy. Naprawdę szedł tu taki kawał drogi i teraz miało się okazać, że pierwszy kot na którego natrafił wydawał się jeszcze gorszy niż większość Wichru.
Podążył wzrokiem w kierunku punktu, w który zapatrzył się czarny kocur. Co niby takiego miało tam być? Nie widział nic szczególnego, wszystko wyglądało dokładnie tak samo jak i tereny obok. Czyli najwyraźniej musiał spotkać akurat jakiegoś typa, który myśli, że widzi rzeczy, których nie ma. Doskonale. Przeszedł parę kroków, by zyskać inną perspektywę na punkt, w który drugi kot wciąż był zapatrzony, ale wciąż nie dostrzegał tam absolutnie nic wartego uwagi.
- Co tam jest? – postanowił na razie spytać jeszcze całkiem normalnie. Nawet przyciszył nieco głos, bo o ile sprzeciwianie się poleceniom nie było czymś, co by mu w jakimkolwiek stopniu sposób przeszkadzało, nie miał pojęcia jak może on zareagować. A na walkę nie miał nawet najmniejszej ochoty, więc zbytnie denerwowanie go już teraz wydawało się niewskazaną opcją.
LVL 2 130 / 150
MedLVL 0 0 / 100
5
Siła
S
10
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
4
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
45
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Nie pomyślałby nawet, że w takiej chwili ktokolwiek mógłby zakwestionować bycie cicho. To znaczy, nie no, mógłby, ale byłby kompletnym idiotą. Miło więc było (nie)słyszeć, że wichrzak idiotą nie jest i słucha, gdy się coś do niego mówi. Bezieminny uraczył go krótkim spojrzeniem, gdy ten jeszcze wpatrywał się w punkt od strony grzmiącej ścieżki.
- Pies - powiedział krótko, choć skoro od dłuższej chwili nie słyszał choćby piśnięcia ze strony kundla, mógł uznać, że zagrożenie minęło. - A przynajmniej był - posadził niechlujnie zad na kamieniu, wzdychając z ulgą i odrobiną zmęczenia.
- Czemu tak dużo wichrzaków łazi poza terenami klanu? - zagadał ładnookiego terminatora. - Jakbym był taki ładny jak ty, to bym się bał, że ktoś mnie porwie.
LVL 4 275 / 300
MedLVL 0 0 / 100
11
Siła
S
13
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości