Logo Artemidy
Paśnik

Kiedy Świtająca Łapa uparcie wpatrywała się w ziemię i niebo, szukała znaków... Nagle poczuła dziwne coś pod swoją łapą, a gdy tylko zerknęła w dół zobaczyła jeden puchaty, malutki biały coś. Zdecydowanie była to kiedyś jakaś fikuśna roślinka. Kawałek dalej był następny, a obok płytkie wgłębienie z dziwnymi wzorami - ślad łapy dwunoga, a z każdym lisim ogonem takich śladów i puchatych kuleczek było tylko więcej...

Świt | lvl: 4 | S: 10 | Zr: 17 | Sz: 5 | Zm: 6 | HP: 75 | W: 55 |


LVL 4 165 / 300
MedLVL 0 24 / 100
15
Siła
S
12
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Podniosła łapę, którą to nadepnęła na coś...coś! A skoro coś, czego do tej pory nie widziała, była zachwycona i podskoczyła w miejscu z zachwytu. Dziwne wzory we wgłębieniu i kolejne puchate kuleczki idące coraz dalej były oczywistym znakiem, że trafiła na plotki, których tak bardzo szukała. Tyle szczęścia! Zgarnęła część roślinek ogonem, wplątując je głęboko w sierść, a następnie szła dalej za śladami.



I could dance, I could dance, I could dance

xxx
watch me dance, dance the night away
my heart could be burnin', but you won't see it on my face
watch me dance, dance the night away

xxx
・*✧・゚:* uh-huh! *:・゚✧*・
I'll still keep the party runnin', not one hair out of place
.・。.・゜✭・.・✫・゜・。.
LVL 5 130 / 400
MedLVL 0 0 / 100
11
Siła
S
19
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
9
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz

Wichrowa terminatorów z każdym krokiem mogła widzieć tylko więcej i więcej śladów, a wokół nich ciągle tę same puchate cosie, aby wkrótce dołączyły do nich pojedyncze biało kremowe krótkie włosy śmierdzące czymś nienaturalnym, sztucznym, czymś pochodzącym od dwunogów i cokolwiek by to nie było... Jeszcze chwila podążania za tropem a ukaże się oczom Świtającej Łapy.

Świt | lvl: 4 | S: 10 | Zr: 17 | Sz: 5 | Zm: 6 | HP: 75 | W: 55 |


LVL 4 165 / 300
MedLVL 0 24 / 100
15
Siła
S
12
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Przyjrzała się uważnie biało-kremowym kosmykom, obwąchała je uważnie, jako że zapach był jej całkowicie obcy. Za nic nie była w stanie stwierdzić z czego to wypadło ani do kogo należało, ale zdecydowanie była zafascynowana. Szczególnie, że takie przygody nie zdarzają się codziennie. Ruszyła dalej za tropem żwawym krokiem.

...

/zt



I could dance, I could dance, I could dance

xxx
watch me dance, dance the night away
my heart could be burnin', but you won't see it on my face
watch me dance, dance the night away

xxx
・*✧・゚:* uh-huh! *:・゚✧*・
I'll still keep the party runnin', not one hair out of place
.・。.・゜✭・.・✫・゜・。.
LVL 5 130 / 400
MedLVL 0 0 / 100
11
Siła
S
19
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
9
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
XXXPlotki wędrują, a sześcioro dużych uszu to całkiem sporo do wychwycenia takiej ciekawostki. Wróżbita, ha! Sonko raczej nie wierzyło w takie dyrdymały, ale pomysł znalezienia tajemniczego kota, który gada od rzeczy, bo pogrzebie sobie we flakach był tak interesujący, że nie mogło tego przegapić. A co to za zabawa, jeżeli poszłoby w pojedynkę, hm? Trzeba kogoś poświęcić, jeżeli wróżbita się okaże bardziej stuknięty niż kodeks to przewiduje. Z tego tez powodu rude wcale nie wyrywało się do przodu w ich małej eskapadzie, a trzymało blisko braci. Ich nie szkoda.
XXX— Do końca cię pogrzało, śWirku? Dlaczego musiałeś zabrać tego bażanta.... Tyle piszczek na stosie, a ten musiał wybrać bażanta. Dlaczego akurat bażanta? Ze wszystkiego. Czemu nie gołąb, albo no nie wiem wiewiórka jakaś??? Miałeś dosłownie jedno zadanie — drążyło temat, jakoś odkąd opuścili ukradkiem obóz. Ukradkiem, bo wynoszenie upolowanej przez kogoś zwierzyny ze stosu cholera wie gdzie, na pewno wydałoby się podejrzane. — Widziałem, jak stary się na niego gapił. On go wręcz zarezerwował wzrokiem, rozumiesz? Nie da se siana, dopóki nie znajdzie tego, kto go zabrał. Jak przez ciebie nas przyłapią, to cię uduszę tym bażantem.
[Obrazek: oWhvrJj.png]
LVL 1 55 / 100
MedLVL 0 0 / 100
4
Siła
S
7
Zręczność
Zr
5
Szybkość
Sz
4
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
40
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
A i owszem, sześć par uszu było zdecydowanie wystarczające, żeby wychwycić taką pogłoskę. Wirowi ciężko było wierzyć, że ów wróżbita gada z jakimkolwiek sensem, niemniej - nic nie straci, jeśli pójdzie i zobaczy, prawda? Niedawna ceremonia pozwoliła mu nareszcie posmakować wolności po nadprogramowych księżycach w kociarni, musiał więc ją odpowiednio wykorzystać.
A do pójścia z rodzeństwem był nastawiony nawet optymistycznie, w końcu co trzy głowy to nie jedna!! Dopiero słuchając gadaniny Słonka odkąd tylko wyszli do obozu, zaczął kwestionować, czy aby na pewno był to dobry pomysł.
– Żeby ci te pióra wepchnąć do gardła, bo twojego trajkotania słuchać się nie da – odburknął krótko i nieco niewyraźnie, bo przecież jakoś musiał utrzymać ptaka w pysku. No bo ile można słuchać takich głupot!! Jak mu coś nie pasowało, to mógł sam wybrać piszczkę, a nie truje mu tyłek.
LVL 1 0 / 100
MedLVL 0 0 / 100
6
Siła
S
7
Zręczność
Zr
5
Szybkość
Sz
2
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
40
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Hyzio, Dyzio i Zyzio, a raczej Wirek, Jelonek i Słonko, wyruszyli na przygodę. Dziwny był to jednak skład, bo choć z pyszczków kropka w kropkę wyglądali identycznie, tak charakternie...w sumie też? Może właśnie w tym był problem, bo każdy każdemu wyrwałby ostatnią piszczkę z gardła albo utopił w płytkiej kałuży tak po prostu, by pokazać że jest się lepszym. Albo dla zwykłej złośliwości, która z jakiegoś powodu była dla nich bardziej niż naturalna.
- To wy się zajmijcie sobą, a ja będę mówił - mruknął, wyprzedzając rodzeństwo nieznacznie. - Bo jeszcze wstydu przyniesiecie.
Nie wiedział nawet, czego szukali. Niby ich słuchał, ale tak właściwie to całą drogę starał się ich ignorować i traktować jak miły szum w tle. Inaczej nie byłoby mowy, żeby poszedł z nimi gdziekolwiek. Był na to zbyt dumny! A duma mu nie pozwalała spoufalać się za bardzo z Wirkiem, skoro nie są już nawet rodziną.



LVL 2 95 / 150
MedLVL 0 0 / 100
7
Siła
S
12
Zręczność
Zr
2
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
55
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Trójka wspaniałych pajaców obywateli wichru, na pewno była dobrymi przedstawicielami dla klanu. W końcu kto zrobiłby to lepiej, niż niesforne, nieusłuchane i ciągle kłócące się dzieci? No właśnie! Także poszukiwania wróżbitki, czarodziejki, czy przewidywaczki przyszłości to był idealny pomysł dla takich kochanych kotów, wcale przez to kotka nie zamknęłaby usług dla wszystkich wichrowych, prawda?... Prawda?
Krótkowłosa kotka zaś jedynie przysłuchiwała się całej rozmowie z zainteresowaniem patrząc z paśnika na te przedziwne dzieciaki. Akurat było lato także nic szczególnego w tym przyrządzie ludzi nie leżało…co równało się z tym, że niechcianych gości wokół nie było, a ona mogła się wylegiwać na daszku oglądając przyrodę i może lekko wygrzewając na słońcu.
– Witam młodzieńców! – zarechotała wesoło, czekoladowa pointka z różową chustą zawiązaną na szyi (złote gwiazdki na materiale połyskiwały się przez promienie). Przyjazne spojrzenie i miły uśmiech, a na dodatek biała plama przechodząca przez lewe oko, czy to była poszukiwana wróżbitka?


[Sonko] lvl: 1 | S: 4 | Zr: 7 | Sz: 5 | Zm: 4 | HP: 60 | W: 40

[Witek] lvl: 1 | S: 6 | Zr: 7 | Sz: 5 | Zm: 2 | HP: 60 | W: 40

[Elon] lvl: 2 | S: 7 | Zr: 12 | Sz: 2 | Zm: 5 | HP: 55 | W: 55
[Obrazek: 2LAzKX3.png]
IF I WAS DYING ON MY KNEES
You would be the one to rescue me
And if you were drowned at sea
I'd give you my lungs so you could breathe

LVL 0 0 / MAX
MedLVL 0 0 / 100
0
Siła
S
0
Zręczność
Zr
0
Szybkość
Sz
0
Zmysły
Zm
0
Punkty Życia
HP
0
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
...

Mgle...raczej starała nie zbliżać się do wichrowych granic. Większość czasu spędzała więc w lesie graniczącym z Klanem Cienia. Niekoniecznie mała ochotę napotykać kogoś z Klanu po tym, jak bez słowa z niego zniknęła. Nie, żeby uważała, że mogą wyniknąć z tego jakieś nieprzyjemne dla niej konsekwencje - z powrotem do obozu jej przecież nie zaciągną, ba, prędzej pogonią ją jeszcze dalej. Zaatakowana też raczej nie zostanie, chyba, że delikwent miałby wyjątkowo (nawet jak na Wichrzaka) nierówno pod sufitem. Jej główna niechęć wynikała głównie z tego, że z jakiegoś powodu odeszła i nie miała ochoty na jakiekolwiek z nimi rozmowy czy, co gorsza, dopytywanie się czemu nagle zniknęła.
To jednak miejsce wydawało się być na tyle odległe, żeby żadnemu wichrowemu obywatelowi nie zachciało się tutaj zaglądać. Ostrożnie wspięła się na drewnianą konstrukcję, układając się wśród trawy. Tu przynajmniej było sucho, w przeciwieństwie do warstw błota na ziemi...

bitka!
LVL 4 60 / 300
MedLVL 0 0 / 100
8
Siła
S
9
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
11
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
45
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Niestety los potrafi być dla niektórych wyjątkowo złośliwy, choć dla innych nawet całkiem sprzyjający jeśli mieliby oni ochotę na kolejną przewalankę ze wspomnianym delikwentem. Bitka w sumie nie szukała Mgły celowo, w ogóle zbytnio nie przejmowała się tym gdzie też podziała się owa kotka, którą pokonała w sparingu już jakiś czas temu. Akurat złocista nie była kimś, kto bardzo interesowałby się gdzie wywiało jej rywalkę i z jakich to nieznanych nikomu przyczyn nie powróciła ona do klanu. Ot po prostu, nie było jej, a teraz znowu była i jeżeli była to oznaczało, że nadarza się właśnie świetna okazja, aby podjąć z nią kolejną rundę walki.
- Ty! Doskonale, Bijąca walić znowu. – rzekła ucieszona, a oczy lekko jej rozbłysły na myśl o następnym starciu. - Pierwsza atakować ty. – dodała uprzejmie. Mgła ostatnio przegrała, więc złocista chciała dać jej szansę na odegranie się, niech pokaże teraz co potrafi, a ona zaprezentuje swoje umiejętności po treningu z Traszką. Ustawiła się w pozycji obronnej i patrzyła na przeciwniczkę wyczekująco.
[Obrazek: NXy5bnA.png]
LVL 3 90 / 200
MedLVL 0 0 / 100
12
Siła
S
11
Zręczność
Zr
5
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
40
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
No to się przeliczyła. Wyczuła zbliżającą się kotkę jeszcze zanim ta się odezwała, sztywniejąc lekko. Ewidentnie pachniała Wichrem, choć to nie musiało jeszcze zwiastować konieczności konfrontacji - najprawdopodobniej ominie paśnik i zajmie się własnymi sprawami, jakiekolwiek wichrzaczka mogłaby mieć na ziemiach niczyich...dopiero kiedy usłyszała głos towarzyszki, powiązała zapach z konkretnym imieniem. Cudownie. Na całej liście kotów, które Mgła niekoniecznie miała ochotę spotkać, Bijąca Łapa plasowała się na pewno w ścisłej czołówce.
– Hm? Co walić? – mruknęła, wychylając głowę z paśnika. Poza tym nie drgnęła ani o milimetr, nie zamierzając póki co fatygować się na dół do kotki. Z wymuszonym żalem w głosie kontynuowała. – Bardzo mi przykro, ale...chyba nie jestem tym, kogo szukasz.
I oby to wystarczyło, żeby terminatorka dała jej spokój, na Gwiezdnych.
LVL 4 60 / 300
MedLVL 0 0 / 100
8
Siła
S
9
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
11
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
45
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
- Walić Ty. – miauknęła i poczuła się zbita z tropu, przecież siedząca w paśniku kotka bez wątpienia była tą, z którą walczyła kiedyś na terenach Wichru. Złocista pamiętała ją doskonale, chociażby dlatego że wygrała tamtą walkę i nawet pochwaliła się tym swojej mistrzyni, czemu więc jej rywalka miałaby nie pamiętać Bitki, która ją pokonała?
- Żartować? Na pewno przecież pamiętać ja, walić ja ale przegrać choć walić dobrze i Bijąca wiedzieć to. – odparła spokojnym tonem. Poczuła się bardzo rozczarowana, że Mgła najwyraźniej nie chce z nią kolejnego sparingu, bo jednak Bitka bardzo na to liczyła. Westchnęła i usiadła, rozglądając się ze znudzeniem po okolicy jakby w poszukiwaniu innego przeciwnika, zaraz potem jednak wróciła spojrzeniem do dawnej rywalki.
- W Wicher czemu być nie? – spytała o pierwszą rzecz, która przyszła jej do głowy, bo skoro nie ma walki, to może przynajmniej pogadają? Nie żeby mocno ją to jakoś interesowało, no ale jednak. Nastawiła uszy i przyglądała się Mgle czekając na jej reakcję.

//wygaszone!//
[Obrazek: NXy5bnA.png]
LVL 3 90 / 200
MedLVL 0 0 / 100
12
Siła
S
11
Zręczność
Zr
5
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
40
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Szczurek pałętał się po terenach, nie mając pojęcia, że jego własny "ogródeczek" w formie klanu Wichru jest już tuż tuż za rogiem i nieomal witał się z gąską... Swoją drogą czy jedna z jego cioć się tak nie nazywała? Nie był pewien, chociaż miałoby to sens skoro siostra taty Kury nazywała się Kaczka, a jego własna mała ciocia, za którą tęsknił teraz bardziej niż kiedykolwiek Kogucik.
- Oj... - z zamyślenia wyrwało go nagłe, nieprzyjemne ukłucie zimna na nosie. Złote ślepia rozszerzyły się w szoku, a drobna głowa podskoczyła ku górze spoglądając na niebo, na którym kłębiące się szare chmury, tylko potwierdziły jego obawy. Deszcz.
Czując kolejne krople na swoim futerku, ruszył szybciej przed siebie w poszukiwaniu schronienia. Woda szybko przesiąkała przez jego kręcone loczki, a on dygotał coraz mocniej. W końcu, już całkowicie przemoczony, niemal wpadł pod drewnianą konstrukcję paśnika.
- A-...A-...A-psik! - Kichnął, otrząsając się energicznie, choć niewiele to pomogło. Mokre futro wciąż przylegało mu do ciała.
xxx
xxx
xxx
xxx
xxx
xxx
xxx
xxx
I'd like to make myself believe
That planet Earth turns s l o w l y
It's hard to say that I′d rather stay awake when I′m asleep
'Cause everything is never as it seems

′Cause I'd get a thousand hugs
From ten thousand lightning bugs
As they try to teach me how to dance


Obrazek
xxx
LVL 1 100 / 100
MedLVL 0 0 / 100
1
Siła
S
5
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
40
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Zaszła daleko od Gromu, w ramach polowania, ale i dla odpoczynku przed znanymi jej terenami. Szła wolno, napawając się samotnością i przystanęła dopiero, gdy do nosa dotarł do niej dalszy, słaby zapach Wichru. Nie chciała iść w tamtą stronę, nie chciała spotkać pewnego kogoś, więc odwróciła się i zrobiła kilka kroków w przeciwną stronę.
Przylgnęła do ziemi, skradając się powoli i węsząc za zwierzyną.

« Ile dałbym, by zapomnieć Cię »
wszystkie chwile te, które są na nie
. . . . . .┌┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈ b o . c h c ę
b o . c h c ę ┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┘. . . . . .
「 nie myśleć o tym już 」. . . .
» zdmuchnąć » wszystkie wspomnienia . . . . . . . . . . . . . . .
. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . niczym zaległy k u r z
[Obrazek: UOIIPf2.gif]
TAK JUŻ, po prostu nie pamiętać . . . . . . . .
. . . . . . . . . . . . . s y t u a c j i,
. . . . . . . . . . . . . . . . . . .. . . . w których serce klęka
「 wiem, nie wyrwę się 」. . . . . . . . . . .
. . . . . . . . . . . . . . . . .╰┈➤ chociaż bardzo chcę
mam nadzieję, że to wiesz i Ty
x — x — x
┌┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┐
Znowu staniesz p r z e d e .m n ą, zawsze robisz mi to we śnie
Będę patrzył jak odchodzisz, chociaż chciałbym się odwrócić
└┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┈┘
LVL 6 105 / 500
MedLVL 0 0 / 100
13
Siła
S
21
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
10
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Wichrzane tereny nie były przyjazne dla Róży przez nieprzyjemne spotkanie z siostrą, jednak gdyby ktoś oglądał cały odwrót od łąkowych terenów to mógłby uznać, że jej po prostu śmierdzą. A może gromiaczka po prostu tak nienawidziła łapaczy zajęcy? Wybór miejsca na polowanie przez wszystkie czynniki opłacił się jednak - ryjówka od razu pojawiła się w zasięgu wzroku. Niedaleko (jak to ryjówki miały w zwyczaju) ryła sobie w ziemi. Idealny moment na atak.

[Róża] lvl: 5 | S: 11 | Zr: 19 | Sz: 6 | Zm: 9 | HP: 80 | W: 60
[Obrazek: 2LAzKX3.png]
IF I WAS DYING ON MY KNEES
You would be the one to rescue me
And if you were drowned at sea
I'd give you my lungs so you could breathe

LVL 0 0 / MAX
MedLVL 0 0 / 100
0
Siła
S
0
Zręczność
Zr
0
Szybkość
Sz
0
Zmysły
Zm
0
Punkty Życia
HP
0
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości