Wysoki, o długim, niebieskim na czubku głowy, uszach, policzkach i przy nosie oraz tułowiu i ogonie futrze. Reszta ciała biała, a na niebieskich plamach występuje ciemniejsze, tygrysie pręgowanie, choć trzeba się trochę przyjrzeć, by te pręgi dostrzec. Należy do jednych z tych wyższych kotów, co zdecydowanie odziedziczył, oraz porządnie zbudowanych, jak przystało na wojownika, ale mimo to smukły i szczupły, pod tymi mięśniami, nie ma zbędnej masy tłuszczowej, przez co mięśnie tylko trochę wybijają się przez futro. Oczy niebieskie.
Nie spodziewał się takiego splotu wydarzeń, zbyt zamyślony, by zwrócić uwagę, że Wyjąca Wilczyca dość niefortunnie stanęła na jednej ze skałek, więc nie zdążył nawet zareagować, gdy gwałtownie zaczęła się zbliżać. Właściwie, to ogarnął, że to się dzieje za szybko dopiero w momencie, gdy ta już na niego wpadła. Praktycznie wydał z siebie zduszony krzyk, gdy został bezceremonialnie przyduszony do ziemi.
- Uch, nic mi się nie stało, spoko - odpowiedział, zbierając się z ziemi i otrzepując delikatnie z piachu, modląc się, by nie osiadło go za dużo na długiej sierści. Szczególnie że był to piasek praktycznie z brzegu rzeki. Następnie uśmiechnął się delikatnie, bo naprawdę nie był zły. - Skałki nie nazywają się śliskie bez powodu, jak widać - skomentował jedynie. - Mamy podobne na swoich terenach i zawsze błagam Gwiezdnych, by nie podwinęła mi się na nich łapa. Nie wyobrażam sobie spaść z nich w porę nagich drzew do wody - przyznał, a jego ciałem wstrząsnął delikatny dreszcz, gdy sobie to wyobraził. Brr.
Dość duża, ale zgrabna kotka. Sylwetkę ma szczupłą, ale o dość mocnych mięśniach i proporcjonalnych łapach. Jej długie futerko ma jasny niebiesko-srebrzysty kolor. Posiada ona także ciemny nalot na głowie, grzbiecie oraz ogonie jak również ciemniejsze pręgi na reszcie ciała, kotka jest tygrysio pręgowana. Ma ona biały pyszczek oraz pierś, białe "skarpetki" na przednich łapach sięgające jej do nadgarstków i również białe "skarpetki" na tylnych łapach sięgające do pięt. Podbrzusze samicy także jest białe z delikatniejszym i ciut krótszym włosem, niż ten na jej grzbiecie. Należy do niej także dość puchaty ogon i subtelnie zaokrąglone końcówki uszu, na których widać również sporo futerka. Gdy była kociakiem jej ślepka były barwy niebieskiej, ale już jako dorosła ma duże, błyszczące oczy w ślicznym zielonym kolorze. Jej pyszczek jest średniej długości i znajduje się na nim również taki w sam raz różowy nos.
Spokojna i łagodna kotka, która nie daje się łatwo wciągnąć w żadną kłótnię i zawsze stara się postępować właściwie. Ma w sobie wiele życzliwości oraz ciepła w stosunku do innych, stara się otaczać opieką szczególnie kocięta i słabszych od siebie. Jednocześnie jest wrażliwa, silne emocjonalnie sytuacje zarówno te negatywne jak i pozytywne mogą doprowadzać ją do łez. Nadal zdarza jej się być lekkomyślną i naiwną, czasem podejmuje decyzje, których nie przemyślała zbyt dokładnie. Jest kotką o dobrym sercu, co sprawia, że często i chętnie pomaga innym, a rodzina i przyjaciele zawsze mogą szukać u niej wsparcia. Kocha piękno otaczającej ją przyrody, zwłaszcza śpiew ptaków, kwiaty, zioła i owady, często przygląda im się z podziwem oraz fascynacją. Sama też lubi śpiewać i układa nawet własne piosenki, ale nie robi tego zbyt często. Kolekcjonuje zasuszone motyle i kwiaty, pióra ptaków, a także różnobarwne kamyki oraz muszelki.
Usłużnie i przede wszystkim delikatnie pomogła mu usunąć resztki piasku z futra, ale szczęśliwie nie było go tam zbyt dużo i kocur nie musiał się martwić, że cokolwiek z tego na nim zostało. - Racja, ja też wolałabym nie wylądować w wodzie w taki sposób, zwłaszcza że nie potrafię pływać. – wzdrygnęła się lekko na myśl jak niewiele w tym momencie mogło brakować do jej utopienia się. Chociaż skoro Strumyk tu był, to na pewno bez wahania skoczyłby jej na ratunek, więc by się nie utopiła. No ale i tak nadal nie byłoby to dla niej zbyt przyjemne, gwałtowne wpadnięcie do wody, ughh… Po krótkiej chwili usiadła obok kocura i spojrzała na niego. - To…pokażesz mi jak łowić? Mam tylko nadzieję, że tym drobnym incydentem nie wypłoszyłam stąd niechcący wszystkich ryb? – zamruczała z żartobliwym uśmiechem.
◜Whateveryoudo◝. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .⤿ I'll do it .t o o
.
《S H O W me everythingand.T E L L me how》
.
it. all.[ m e a n s ].something . . .. . . . . . . . . . . . . .. . . and yet.nothing to me
I canseethere's.[ s o . m u c h ]. to learn
.
It's all so close.andyet so far
.
Oh, I just know. there's somethingB I G G E Rout there
Wysoki, o długim, niebieskim na czubku głowy, uszach, policzkach i przy nosie oraz tułowiu i ogonie futrze. Reszta ciała biała, a na niebieskich plamach występuje ciemniejsze, tygrysie pręgowanie, choć trzeba się trochę przyjrzeć, by te pręgi dostrzec. Należy do jednych z tych wyższych kotów, co zdecydowanie odziedziczył, oraz porządnie zbudowanych, jak przystało na wojownika, ale mimo to smukły i szczupły, pod tymi mięśniami, nie ma zbędnej masy tłuszczowej, przez co mięśnie tylko trochę wybijają się przez futro. Oczy niebieskie.
- Spokojnie, na szczęście tu jestem, pomógłbym ci nie spotkać się z rybami tam, pod taflą wody - zażartował, wskazując pyskiem zimną toń. To prawda, że od razu skoczyłby na ratunek - wolałby, żeby jego pomysł z nauczeniem wojowniczki łowienia ryb nie skończył się jej tragiczną śmiercią, no i miał nadzieję, że jej powrót na swoją stronę rzeki nie skończy się w podobny sposób. Może powinna sobie jednak znaleźć nieco bezpieczniejsze miejsce, żeby przekroczyć rzekę? Takie, gdzie co prawda będzie musiała zmoczyć łapki, ale jednak bez konieczności pływania? Nie było już aż tak zimno, by się od tego przeziębić, więc powinno być w porządku!
- Och, tak. Ja też mam nadzieję, że tak nie jest! W każdym razie, przysiądźmy bliżej brzegu. Zasada jest taka, by być cicho. Nie wiem, czy ryby cię słyszą, czy o co chodzi, ale no, jest taka zasada. Być cicho - dlatego zniżył głos - poza tym, musisz usiąść tak, żeby nie rzucać cienia na wodę, by ryby nie zobaczyły nagłej ciemności i się nie wystraszyły. No i wkładasz sobie łapę, bądź końcówkę ogona do wody. I nie poruszasz tym, absolutnie, bo ryby wyczują chyba ruchy wody. No i jak poczujesz, że cię coś skubie, to po prostu bierzesz zamach łapą i wyrzucasz to na brzeg, a następnie szybko wykańczasz, żeby nie wskoczyło z powrotem do wody. Próbujesz?
Dość duża, ale zgrabna kotka. Sylwetkę ma szczupłą, ale o dość mocnych mięśniach i proporcjonalnych łapach. Jej długie futerko ma jasny niebiesko-srebrzysty kolor. Posiada ona także ciemny nalot na głowie, grzbiecie oraz ogonie jak również ciemniejsze pręgi na reszcie ciała, kotka jest tygrysio pręgowana. Ma ona biały pyszczek oraz pierś, białe "skarpetki" na przednich łapach sięgające jej do nadgarstków i również białe "skarpetki" na tylnych łapach sięgające do pięt. Podbrzusze samicy także jest białe z delikatniejszym i ciut krótszym włosem, niż ten na jej grzbiecie. Należy do niej także dość puchaty ogon i subtelnie zaokrąglone końcówki uszu, na których widać również sporo futerka. Gdy była kociakiem jej ślepka były barwy niebieskiej, ale już jako dorosła ma duże, błyszczące oczy w ślicznym zielonym kolorze. Jej pyszczek jest średniej długości i znajduje się na nim również taki w sam raz różowy nos.
Spokojna i łagodna kotka, która nie daje się łatwo wciągnąć w żadną kłótnię i zawsze stara się postępować właściwie. Ma w sobie wiele życzliwości oraz ciepła w stosunku do innych, stara się otaczać opieką szczególnie kocięta i słabszych od siebie. Jednocześnie jest wrażliwa, silne emocjonalnie sytuacje zarówno te negatywne jak i pozytywne mogą doprowadzać ją do łez. Nadal zdarza jej się być lekkomyślną i naiwną, czasem podejmuje decyzje, których nie przemyślała zbyt dokładnie. Jest kotką o dobrym sercu, co sprawia, że często i chętnie pomaga innym, a rodzina i przyjaciele zawsze mogą szukać u niej wsparcia. Kocha piękno otaczającej ją przyrody, zwłaszcza śpiew ptaków, kwiaty, zioła i owady, często przygląda im się z podziwem oraz fascynacją. Sama też lubi śpiewać i układa nawet własne piosenki, ale nie robi tego zbyt często. Kolekcjonuje zasuszone motyle i kwiaty, pióra ptaków, a także różnobarwne kamyki oraz muszelki.
- To bardzo miło z twojej strony, ale lepiej, żebyś jednak nie musiał mnie ratować. – uśmiechnęła się do niego ciepło. Przy okazji przyszło jej też na myśl, że może też powinna poszukać lepszej drogi powrotnej, żeby znów nie doszło do jakiegoś kłopotliwego incydentu jak przed chwilą. Kiwnęła pyszczkiem i podeszła bliżej brzegu rzeki, ale nie na tyle blisko, by ponownie groziło jej to wpadnięciem do wody. Obserwowała przy tym uważnie czy jej cień nie padł przypadkiem na taflę, a jeżeli nie to usiadła spokojnie i ostrożnie włożyła łapę do wody. Była przy tym bardzo delikatna i cierpliwa starając się nie poruszyć zanadto tafli wody. Na razie się nie odzywała, ale zerknęła na Strumyka chcąc upewnić się czy o niczym nie zapomniała i czy robi dobrze wszystko, o czym jej przed chwilą powiedział.
◜Whateveryoudo◝. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .⤿ I'll do it .t o o
.
《S H O W me everythingand.T E L L me how》
.
it. all.[ m e a n s ].something . . .. . . . . . . . . . . . . .. . . and yet.nothing to me
I canseethere's.[ s o . m u c h ]. to learn
.
It's all so close.andyet so far
.
Oh, I just know. there's somethingB I G G E Rout there
Wysoki, o długim, niebieskim na czubku głowy, uszach, policzkach i przy nosie oraz tułowiu i ogonie futrze. Reszta ciała biała, a na niebieskich plamach występuje ciemniejsze, tygrysie pręgowanie, choć trzeba się trochę przyjrzeć, by te pręgi dostrzec. Należy do jednych z tych wyższych kotów, co zdecydowanie odziedziczył, oraz porządnie zbudowanych, jak przystało na wojownika, ale mimo to smukły i szczupły, pod tymi mięśniami, nie ma zbędnej masy tłuszczowej, przez co mięśnie tylko trochę wybijają się przez futro. Oczy niebieskie.
Strumieniowa Łapa również się uśmiechnął, kiwając głową, że się zgadza. Też wolałby, żeby jego umiejętność pływania się nie przydała, bo byłoby niefajnie, jakby jednak musiał wyławiać kotkę. Dla niej szczególnie, bo znaczyłoby to wpadnięcie do wody, gdzie faktycznie mogła się utopić, albo nałykać sporo wody, co też nie należało do najzdrowszych rzeczy, szczególnie jak ta mimo wszystko dostanie się do nosa.
Przysiadł za nią, by jej nie przeszkadzać, lekko wysuwając pysk do przodu, by lepiej widzieć. Nie chciał podchodzić za blisko, by przypadkiem nie rzucić cienia na wodę podczas przyglądania się jej poczynaniom, wolał siedzieć w lekkiej odległości; zresztą wyglądało na to, że wszystko robi dobrze, a w razie jak się jakaś ryba napatoczy, to zobaczy, że ją wyławia.
Apropo ryb, tak w ogóle, to już po chwili w okolicy łapy Wilczycy pojawiła się jedna. Niewielka i drobna, za którą po chwili podpłynęła druga, i obie zaczęły krążyć niedaleko jej łapy, ale niespecjalnie póki co zainteresowane. Widocznie faktycznie sztuka łowienia należała do rzeczy, których ktoś niecierpliwy nie powinien wykonywać, a skupić się na polowaniu, huh!
Ale, już po paru uderzeniach serca jedna z rybek zbliżyła się, okrążyła łapę parę razy, jakby sprawdzała co to się jej tu pojawiło, a następnie skubnęła ją parę razy, by zobaczyć być może, czy jest jadalna.
Dość duża, ale zgrabna kotka. Sylwetkę ma szczupłą, ale o dość mocnych mięśniach i proporcjonalnych łapach. Jej długie futerko ma jasny niebiesko-srebrzysty kolor. Posiada ona także ciemny nalot na głowie, grzbiecie oraz ogonie jak również ciemniejsze pręgi na reszcie ciała, kotka jest tygrysio pręgowana. Ma ona biały pyszczek oraz pierś, białe "skarpetki" na przednich łapach sięgające jej do nadgarstków i również białe "skarpetki" na tylnych łapach sięgające do pięt. Podbrzusze samicy także jest białe z delikatniejszym i ciut krótszym włosem, niż ten na jej grzbiecie. Należy do niej także dość puchaty ogon i subtelnie zaokrąglone końcówki uszu, na których widać również sporo futerka. Gdy była kociakiem jej ślepka były barwy niebieskiej, ale już jako dorosła ma duże, błyszczące oczy w ślicznym zielonym kolorze. Jej pyszczek jest średniej długości i znajduje się na nim również taki w sam raz różowy nos.
Spokojna i łagodna kotka, która nie daje się łatwo wciągnąć w żadną kłótnię i zawsze stara się postępować właściwie. Ma w sobie wiele życzliwości oraz ciepła w stosunku do innych, stara się otaczać opieką szczególnie kocięta i słabszych od siebie. Jednocześnie jest wrażliwa, silne emocjonalnie sytuacje zarówno te negatywne jak i pozytywne mogą doprowadzać ją do łez. Nadal zdarza jej się być lekkomyślną i naiwną, czasem podejmuje decyzje, których nie przemyślała zbyt dokładnie. Jest kotką o dobrym sercu, co sprawia, że często i chętnie pomaga innym, a rodzina i przyjaciele zawsze mogą szukać u niej wsparcia. Kocha piękno otaczającej ją przyrody, zwłaszcza śpiew ptaków, kwiaty, zioła i owady, często przygląda im się z podziwem oraz fascynacją. Sama też lubi śpiewać i układa nawet własne piosenki, ale nie robi tego zbyt często. Kolekcjonuje zasuszone motyle i kwiaty, pióra ptaków, a także różnobarwne kamyki oraz muszelki.
A więc lekcja łowienia ryb rozpoczęła się, kotka po spokojnym wysłuchaniu wszystkiego, co wcześniej mówił Strumyk usiadła nad brzegiem wody, zanurzając w niej łapę i czekała. Oczywiście, że nie było łatwo wytrzymywać w ten sposób przez dłuższy czas, ale Wilczyca była na tyle cierpliwa, że była w stanie to wytrzymać. W skupieniu przyglądała się połyskującej przed nią tafli jedynie od czasu do czasu rzucając krótkie zerknięcia kątem oka w stronę swego towarzysza. Z jego pyszczka nie padły jak na razie żadne uwagi zatem chyba wszystko było w porządku. Po jakimś czasie zauważyła jakiś ruch przy swojej łapie, ale wstrzymała się do chwili dopóki wyraźnie nie poczuje skubania rybki, nie chcąc jej spłoszyć. Dopiero w momencie kiedy rybka zaczęła ją skubać i gdy doszła do wniosku, że odpowiednio wyczuła chwilę wykonała błyskawiczne zamachnięcie łapą starając się wyrzucić rybkę z wody na brzeg, a gdyby jej się to udało zamierzała dobić ją szybko przybijając pazurami do ziemi i gryząc.
◜Whateveryoudo◝. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .⤿ I'll do it .t o o
.
《S H O W me everythingand.T E L L me how》
.
it. all.[ m e a n s ].something . . .. . . . . . . . . . . . . .. . . and yet.nothing to me
I canseethere's.[ s o . m u c h ]. to learn
.
It's all so close.andyet so far
.
Oh, I just know. there's somethingB I G G E Rout there
Wysoki, o długim, niebieskim na czubku głowy, uszach, policzkach i przy nosie oraz tułowiu i ogonie futrze. Reszta ciała biała, a na niebieskich plamach występuje ciemniejsze, tygrysie pręgowanie, choć trzeba się trochę przyjrzeć, by te pręgi dostrzec. Należy do jednych z tych wyższych kotów, co zdecydowanie odziedziczył, oraz porządnie zbudowanych, jak przystało na wojownika, ale mimo to smukły i szczupły, pod tymi mięśniami, nie ma zbędnej masy tłuszczowej, przez co mięśnie tylko trochę wybijają się przez futro. Oczy niebieskie.
Ryba gładko wylądowała na trawie, chwilę jeszcze podskakując, widocznie próbując przetrawić co się stało i wrócić do miejsca, skąd została wyrzucona z prawdziwą okrutnością, a przynajmniej dla niej. Niestety, nie było jej to dane, bo szczęki kocicy szybko zakończyły jej żywot, na co Strumyk od razu się lekko ożywił i uśmiechnął szeroko, powstrzymując od wykrzyknięcia gratulacji. Nie mógł tak po prostu zacząć krzyczeć, co nie? I tak pewnie trochę ryb wystraszyło się tego, co się stało wcześniej, w sumie nie wiedział ile one słyszą, tak właściwie, a gdyby teraz zaczął się drzeć? W końcu zasada bycia cicho chyba nie wzięła się znikąd?
- Gratulacje! Udało ci się! - powiedział więc w miarę cicho. Ha, nie był takim złym nauczycielem widocznie, skoro ta tak szybko załapała, co?
Dość duża, ale zgrabna kotka. Sylwetkę ma szczupłą, ale o dość mocnych mięśniach i proporcjonalnych łapach. Jej długie futerko ma jasny niebiesko-srebrzysty kolor. Posiada ona także ciemny nalot na głowie, grzbiecie oraz ogonie jak również ciemniejsze pręgi na reszcie ciała, kotka jest tygrysio pręgowana. Ma ona biały pyszczek oraz pierś, białe "skarpetki" na przednich łapach sięgające jej do nadgarstków i również białe "skarpetki" na tylnych łapach sięgające do pięt. Podbrzusze samicy także jest białe z delikatniejszym i ciut krótszym włosem, niż ten na jej grzbiecie. Należy do niej także dość puchaty ogon i subtelnie zaokrąglone końcówki uszu, na których widać również sporo futerka. Gdy była kociakiem jej ślepka były barwy niebieskiej, ale już jako dorosła ma duże, błyszczące oczy w ślicznym zielonym kolorze. Jej pyszczek jest średniej długości i znajduje się na nim również taki w sam raz różowy nos.
Spokojna i łagodna kotka, która nie daje się łatwo wciągnąć w żadną kłótnię i zawsze stara się postępować właściwie. Ma w sobie wiele życzliwości oraz ciepła w stosunku do innych, stara się otaczać opieką szczególnie kocięta i słabszych od siebie. Jednocześnie jest wrażliwa, silne emocjonalnie sytuacje zarówno te negatywne jak i pozytywne mogą doprowadzać ją do łez. Nadal zdarza jej się być lekkomyślną i naiwną, czasem podejmuje decyzje, których nie przemyślała zbyt dokładnie. Jest kotką o dobrym sercu, co sprawia, że często i chętnie pomaga innym, a rodzina i przyjaciele zawsze mogą szukać u niej wsparcia. Kocha piękno otaczającej ją przyrody, zwłaszcza śpiew ptaków, kwiaty, zioła i owady, często przygląda im się z podziwem oraz fascynacją. Sama też lubi śpiewać i układa nawet własne piosenki, ale nie robi tego zbyt często. Kolekcjonuje zasuszone motyle i kwiaty, pióra ptaków, a także różnobarwne kamyki oraz muszelki.
W pierwszej chwili trochę się bała, że jednak jej nie wyjdzie i rybka z powrotem wskoczy do rzeki, ale szczęśliwie jej łowy zakończyły się sukcesem. Chwyciła zdobycz w pyszczek, po czym podeszła i położyła ją przed Strumieniowym, uśmiechnęła się do niego radośnie. - Tylko dzięki tobie, jesteś świetnym nauczycielem. – rzekła i przysunęła złowioną rybę bliżej. - Proszę, zjedz pierwszy. – dodała, co prawda sama była ciekawa jak smakuje taka ryba, bo jeszcze nigdy nie jadła, ale ta pierwsza złowiona była jej prezentem dla kocura. Jakby nie patrzeć poświęcał swój czas i dzielił się z nią wiedzą, która zazwyczaj przynależała jedynie kotom z Klanu Rzeki. Była mu bardzo wdzięczna za wszystko, a poza tym obiecał jej również naukę pływania, więc tym bardziej się cieszyła.
◜Whateveryoudo◝. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .⤿ I'll do it .t o o
.
《S H O W me everythingand.T E L L me how》
.
it. all.[ m e a n s ].something . . .. . . . . . . . . . . . . .. . . and yet.nothing to me
I canseethere's.[ s o . m u c h ]. to learn
.
It's all so close.andyet so far
.
Oh, I just know. there's somethingB I G G E Rout there
Wysoki, o długim, niebieskim na czubku głowy, uszach, policzkach i przy nosie oraz tułowiu i ogonie futrze. Reszta ciała biała, a na niebieskich plamach występuje ciemniejsze, tygrysie pręgowanie, choć trzeba się trochę przyjrzeć, by te pręgi dostrzec. Należy do jednych z tych wyższych kotów, co zdecydowanie odziedziczył, oraz porządnie zbudowanych, jak przystało na wojownika, ale mimo to smukły i szczupły, pod tymi mięśniami, nie ma zbędnej masy tłuszczowej, przez co mięśnie tylko trochę wybijają się przez futro. Oczy niebieskie.
- Och? - zdołał tylko z siebie wydobyć, gdy kotka położyła przed nim swą pierwszą rybią zdobycz. No nie, no, nie mógł tego tak po prostu przyjąć, szczególnie że właśnie to była pierwsza złowiona przez Wilczycę ryba, którą właśnie złapała. Co prawda tak, dzięki jego radom, ale jednak nie powinien jej odbierać takiej zdobyczy! - Przyjmę ją, ale tylko pod warunkiem, że zjesz ją ze mną, co ty na to? - spytał, przycupnąwszy przy rybce, a następnie delikatnie przechylając pytająco głowę. Był w ogóle ciekawy, czy zrobiła to, bo nie była pewna, czy ryby jej smakują, czy po prostu w taki sposób mu dziękowała. W zasadzie nie wiedział ile kotów w klanie Gromu potrafi łowić, no i czy ryby były częste na stosach zwierzyny w innych klanach, może tak naprawdę nie miała okazji nigdy zjeść ryby i nie była pewna, czy jej smakuje? Mogła właśnie teraz spróbować, a jak coś, to on przecież dokończy, uwielbiał płetwiaste zdobycze!
Dość duża, ale zgrabna kotka. Sylwetkę ma szczupłą, ale o dość mocnych mięśniach i proporcjonalnych łapach. Jej długie futerko ma jasny niebiesko-srebrzysty kolor. Posiada ona także ciemny nalot na głowie, grzbiecie oraz ogonie jak również ciemniejsze pręgi na reszcie ciała, kotka jest tygrysio pręgowana. Ma ona biały pyszczek oraz pierś, białe "skarpetki" na przednich łapach sięgające jej do nadgarstków i również białe "skarpetki" na tylnych łapach sięgające do pięt. Podbrzusze samicy także jest białe z delikatniejszym i ciut krótszym włosem, niż ten na jej grzbiecie. Należy do niej także dość puchaty ogon i subtelnie zaokrąglone końcówki uszu, na których widać również sporo futerka. Gdy była kociakiem jej ślepka były barwy niebieskiej, ale już jako dorosła ma duże, błyszczące oczy w ślicznym zielonym kolorze. Jej pyszczek jest średniej długości i znajduje się na nim również taki w sam raz różowy nos.
Spokojna i łagodna kotka, która nie daje się łatwo wciągnąć w żadną kłótnię i zawsze stara się postępować właściwie. Ma w sobie wiele życzliwości oraz ciepła w stosunku do innych, stara się otaczać opieką szczególnie kocięta i słabszych od siebie. Jednocześnie jest wrażliwa, silne emocjonalnie sytuacje zarówno te negatywne jak i pozytywne mogą doprowadzać ją do łez. Nadal zdarza jej się być lekkomyślną i naiwną, czasem podejmuje decyzje, których nie przemyślała zbyt dokładnie. Jest kotką o dobrym sercu, co sprawia, że często i chętnie pomaga innym, a rodzina i przyjaciele zawsze mogą szukać u niej wsparcia. Kocha piękno otaczającej ją przyrody, zwłaszcza śpiew ptaków, kwiaty, zioła i owady, często przygląda im się z podziwem oraz fascynacją. Sama też lubi śpiewać i układa nawet własne piosenki, ale nie robi tego zbyt często. Kolekcjonuje zasuszone motyle i kwiaty, pióra ptaków, a także różnobarwne kamyki oraz muszelki.
- Tak, z przyjemnością zjem z tobą tę rybkę. – odpowiedziała, słysząc jego propozycję. Zanim jednak schyliła się po pierwszy kęs spojrzała na niego i uśmiechnęła się miło. - Słodki jesteś, wiesz o tym? – zagadnęła, po czym ugryzła kawałek zdobyczy i zjadła go z apetytem. - Mmm…przepyszna ta ryba! Smakuje naprawdę świetnie. – stwierdziła, przesuwając się nieco, żeby i Strumyk mógł skosztować. Mięso złapanej rybki było delikatne i rzeczywiście bardzo smaczne, wydawało się wręcz rozpływać w pyszczku. Przyjemnie było siedzieć tak razem obok siebie i wspólnie zajadać się tak dobrym posiłkiem. Ale to jeszcze nie koniec atrakcji na dzisiaj, bo przed Wilczycą wciąż jeszcze pozostawała nauka pływania i tutaj kotka miała już trochę obaw. Jej futerko było długie i przy zamoczeniu może być ciężkie i ciągnąć ją głębiej w wodę. Wprawdzie nie była ona już teraz mocno lodowata, ale czy Strumyk na pewno da radę jej pomóc w razie kłopotów? Zamilkła na chwilę, zastanawiając się nad tym wszystkim.
◜Whateveryoudo◝. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .⤿ I'll do it .t o o
.
《S H O W me everythingand.T E L L me how》
.
it. all.[ m e a n s ].something . . .. . . . . . . . . . . . . .. . . and yet.nothing to me
I canseethere's.[ s o . m u c h ]. to learn
.
It's all so close.andyet so far
.
Oh, I just know. there's somethingB I G G E Rout there
Wysoki, o długim, niebieskim na czubku głowy, uszach, policzkach i przy nosie oraz tułowiu i ogonie futrze. Reszta ciała biała, a na niebieskich plamach występuje ciemniejsze, tygrysie pręgowanie, choć trzeba się trochę przyjrzeć, by te pręgi dostrzec. Należy do jednych z tych wyższych kotów, co zdecydowanie odziedziczył, oraz porządnie zbudowanych, jak przystało na wojownika, ale mimo to smukły i szczupły, pod tymi mięśniami, nie ma zbędnej masy tłuszczowej, przez co mięśnie tylko trochę wybijają się przez futro. Oczy niebieskie.
Lekko się spłoszył, słysząc komentarz kotki, dopiero po chwili uśmiechając delikatnie, spuszczając jednak wzrok na rybę, żeby ukryć to, jak zadziałał na niego komplement.
- Jestem pewien, że gdybyś ty miała dodatkowe umiejętności, to też byś się nimi pochwaliła - powiedział tylko, poruszając niepewnie wąsami.
Skupił się następnie na rybie, z zadowoleniem stwierdzając, że naprawdę trafiła się dobra sztuka. Uwielbiał ryby, naprawdę dosłownie rozpływały się na języku, a ich jedynym minusem była ilość ości, na które można było trafić, ale jak to mówią; najlepsze rzeczy wymagają poświęceń, czyż nie? Dlatego po prostu milczał, kosztując miękkiego, soczystego mięsa i uśmiechając się do siebie pod nosem.
- Teraz też będziesz mogła na co dzień się nimi zajadać, a polecam gorąco, i nie mówię tego tylko dlatego, że jestem rzeczniakiem! - zapewnił. - Nic nie smakuje tak dobrze, jak świeża, wyciągnięta z wody ryba. Żaden ptak czy mysz nie mają do niej podlotu! - oznajmił, oblizując pysk parokrotnie, by szczególnie wykazać, jak dobry to był posiłek.
Dość duża, ale zgrabna kotka. Sylwetkę ma szczupłą, ale o dość mocnych mięśniach i proporcjonalnych łapach. Jej długie futerko ma jasny niebiesko-srebrzysty kolor. Posiada ona także ciemny nalot na głowie, grzbiecie oraz ogonie jak również ciemniejsze pręgi na reszcie ciała, kotka jest tygrysio pręgowana. Ma ona biały pyszczek oraz pierś, białe "skarpetki" na przednich łapach sięgające jej do nadgarstków i również białe "skarpetki" na tylnych łapach sięgające do pięt. Podbrzusze samicy także jest białe z delikatniejszym i ciut krótszym włosem, niż ten na jej grzbiecie. Należy do niej także dość puchaty ogon i subtelnie zaokrąglone końcówki uszu, na których widać również sporo futerka. Gdy była kociakiem jej ślepka były barwy niebieskiej, ale już jako dorosła ma duże, błyszczące oczy w ślicznym zielonym kolorze. Jej pyszczek jest średniej długości i znajduje się na nim również taki w sam raz różowy nos.
Spokojna i łagodna kotka, która nie daje się łatwo wciągnąć w żadną kłótnię i zawsze stara się postępować właściwie. Ma w sobie wiele życzliwości oraz ciepła w stosunku do innych, stara się otaczać opieką szczególnie kocięta i słabszych od siebie. Jednocześnie jest wrażliwa, silne emocjonalnie sytuacje zarówno te negatywne jak i pozytywne mogą doprowadzać ją do łez. Nadal zdarza jej się być lekkomyślną i naiwną, czasem podejmuje decyzje, których nie przemyślała zbyt dokładnie. Jest kotką o dobrym sercu, co sprawia, że często i chętnie pomaga innym, a rodzina i przyjaciele zawsze mogą szukać u niej wsparcia. Kocha piękno otaczającej ją przyrody, zwłaszcza śpiew ptaków, kwiaty, zioła i owady, często przygląda im się z podziwem oraz fascynacją. Sama też lubi śpiewać i układa nawet własne piosenki, ale nie robi tego zbyt często. Kolekcjonuje zasuszone motyle i kwiaty, pióra ptaków, a także różnobarwne kamyki oraz muszelki.
- Zgadzam się z tobą całkowicie. – zamruczała również oblizując ze smakiem pyszczek, w którym szybko zniknęły kolejne kęsy przepysznej zdobyczy. - Świeżutka rybka to coś wspaniałego, chociaż ma też sporo ości. Ale faktycznie, chyba żadne inne mięso nie smakowało mi tak bardzo jak to, jest tak cudownie delikatne i czuję, że mogłabym jeść je w nieskończoność. Jednak lepiej też nie przestawać polować i na piszczki, bo jeszcze wyszlibyśmy z wprawy. – zaśmiała się wesoło. Po zakończonym posiłku znów podeszła ostrożnie do brzegu rzeki, ale tym razem nie zamierzała łapać kolejnej ryby, przyjrzała się uważnie nurtowi płynącej wody i obejrzała się na kocura. - To teraz nauczysz mnie pływać? – spytała. Nadal czuła się z tym trochę niepewnie, ale mimo wszystko bardzo chciała posiąść tą umiejętność. W końcu nigdy nie wiadomo czy podczas łowienia ryb nie zdarzy jej się wpaść do wody, a przecież nie zawsze musi mieć pomoc w pobliżu. Poza tym nie chciała nikomu sprawiać problemów, lepiej żeby po prostu umiała pływać i radzić sobie w wodzie samodzielnie.
◜Whateveryoudo◝. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .⤿ I'll do it .t o o
.
《S H O W me everythingand.T E L L me how》
.
it. all.[ m e a n s ].something . . .. . . . . . . . . . . . . .. . . and yet.nothing to me
I canseethere's.[ s o . m u c h ]. to learn
.
It's all so close.andyet so far
.
Oh, I just know. there's somethingB I G G E Rout there
Wysoki, o długim, niebieskim na czubku głowy, uszach, policzkach i przy nosie oraz tułowiu i ogonie futrze. Reszta ciała biała, a na niebieskich plamach występuje ciemniejsze, tygrysie pręgowanie, choć trzeba się trochę przyjrzeć, by te pręgi dostrzec. Należy do jednych z tych wyższych kotów, co zdecydowanie odziedziczył, oraz porządnie zbudowanych, jak przystało na wojownika, ale mimo to smukły i szczupły, pod tymi mięśniami, nie ma zbędnej masy tłuszczowej, przez co mięśnie tylko trochę wybijają się przez futro. Oczy niebieskie.
- No i co, jakbyś tak cały czas jadła ryby i by ci się znudziły? Co wtedy?! - odpowiedział, udając przerażonego samą wizją tego, że ryby mogłyby się komuś znudzić. Ale nawet on sam nie zawsze wybierał ze stosu ryby, często jadł też inne rzeczy, żeby właśnie ryby mu się za szybko nie przejadły. Kto wie, czy za 50 księżyców nie uzna, że jak to ryby mogły mu kiedykolwiek smakować, bo zje ich tyle, że nie będzie już nigdy nie miał na nie ochoty? Dlatego wolał nie ryzykować i czasami wybrać mniej smaczne pożywienie, niż wiecznie zgarniać same ryby ze stosu!
- Och, no tak - mruknął, pospiesznie wstając i przysypując resztki, które zostawili piachem. Nie chciał, by w nauce przeszkodził im jakiś lis, kuna, czy inny jenot, bo byłoby nieciekawie. Szczególnie, gdyby się okazało, że też potrafią pływać, a mała rzeka niespecjalnie im przeszkadza. - Zasada jest bardzo prosta. Po pierwsze, co najistotniejsze, choć pewnie mnie wyśmiejesz za to, że ci to mówię; pysk musisz trzymać nad wodą. Koniecznie. Nie może być tak, że zanurzysz nos, bo gdy przypadkiem weźmiesz wdech, to możesz się zakrztusić. A to może cię trochę wybić z rytmu. Łapami poruszasz, jakbyś, nie wiem, próbowała biec w wodzie? Trochę? Odpychasz się nimi, od wody, że tak powiem, no i w miarę musisz robić to w równym tempie, by ponownie, nie zaburzać sobie rytmu. O, a ogona używasz do sterowania, że tak powiem, on pomaga ci wybrać kierunek. Chcesz spróbować? - zarzucił. Proponował jej tym samym, żeby weszła pierwsza i oswoiła się z wodą.
Dość duża, ale zgrabna kotka. Sylwetkę ma szczupłą, ale o dość mocnych mięśniach i proporcjonalnych łapach. Jej długie futerko ma jasny niebiesko-srebrzysty kolor. Posiada ona także ciemny nalot na głowie, grzbiecie oraz ogonie jak również ciemniejsze pręgi na reszcie ciała, kotka jest tygrysio pręgowana. Ma ona biały pyszczek oraz pierś, białe "skarpetki" na przednich łapach sięgające jej do nadgarstków i również białe "skarpetki" na tylnych łapach sięgające do pięt. Podbrzusze samicy także jest białe z delikatniejszym i ciut krótszym włosem, niż ten na jej grzbiecie. Należy do niej także dość puchaty ogon i subtelnie zaokrąglone końcówki uszu, na których widać również sporo futerka. Gdy była kociakiem jej ślepka były barwy niebieskiej, ale już jako dorosła ma duże, błyszczące oczy w ślicznym zielonym kolorze. Jej pyszczek jest średniej długości i znajduje się na nim również taki w sam raz różowy nos.
Spokojna i łagodna kotka, która nie daje się łatwo wciągnąć w żadną kłótnię i zawsze stara się postępować właściwie. Ma w sobie wiele życzliwości oraz ciepła w stosunku do innych, stara się otaczać opieką szczególnie kocięta i słabszych od siebie. Jednocześnie jest wrażliwa, silne emocjonalnie sytuacje zarówno te negatywne jak i pozytywne mogą doprowadzać ją do łez. Nadal zdarza jej się być lekkomyślną i naiwną, czasem podejmuje decyzje, których nie przemyślała zbyt dokładnie. Jest kotką o dobrym sercu, co sprawia, że często i chętnie pomaga innym, a rodzina i przyjaciele zawsze mogą szukać u niej wsparcia. Kocha piękno otaczającej ją przyrody, zwłaszcza śpiew ptaków, kwiaty, zioła i owady, często przygląda im się z podziwem oraz fascynacją. Sama też lubi śpiewać i układa nawet własne piosenki, ale nie robi tego zbyt często. Kolekcjonuje zasuszone motyle i kwiaty, pióra ptaków, a także różnobarwne kamyki oraz muszelki.
- Mnie się ryby nigdy nie znudzą, będę się nimi opychać dopóki nie pęknę. – odparła, uśmiechając się szeroko, a jej oczy błyszczały radośnie i gdyby nie to, że teraz przyszła kolej na naukę pływania, to pewnie zaczęłaby wesoło brykać koło swego towarzysza. Nic nie mogła na to poradzić, czasami budziło się w niej psotne kocię, a cały świat był kolorowy i piękny, nawet rzeczny nurt przestał w niej wzbudzać lęk czy niepewność. Spoważniała, koncentrując się na wszystkich instrukcjach, których udzielał jej Strumyk, starając się jak najlepiej wszystko zapamiętać, po czym kiwnęła głową i powoli weszła do wody. Początkowo nie było to dla niej przyjemne doświadczenie, jej długie futerko natychmiastowo przesiąkło aż do skóry, a chociaż woda nie była specjalnie zimna Wilczyca zadrżała lekko. Wzięła się jednak szybko w garść i trzymając pyszczek nad wodą odepchnęła się łapami, zaczynając powoli płynąć przed siebie. W równym tempie odpychała łapami wodę, poruszając nimi podobnie jak przy biegu, zaś ogona użyła, aby po chwili zmienić kierunek i skręcić z powrotem w stronę kocura. Na razie nie oddalała się zbytnio od brzegu i spoglądała na niego ciekawa jego opinii. Jak na razie się nie topiła, choć mokre futerko trochę jej ciążyło, ale chyba jak na pierwszy raz nie było źle?
◜Whateveryoudo◝. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .⤿ I'll do it .t o o
.
《S H O W me everythingand.T E L L me how》
.
it. all.[ m e a n s ].something . . .. . . . . . . . . . . . . .. . . and yet.nothing to me
I canseethere's.[ s o . m u c h ]. to learn
.
It's all so close.andyet so far
.
Oh, I just know. there's somethingB I G G E Rout there
Wysoki, o długim, niebieskim na czubku głowy, uszach, policzkach i przy nosie oraz tułowiu i ogonie futrze. Reszta ciała biała, a na niebieskich plamach występuje ciemniejsze, tygrysie pręgowanie, choć trzeba się trochę przyjrzeć, by te pręgi dostrzec. Należy do jednych z tych wyższych kotów, co zdecydowanie odziedziczył, oraz porządnie zbudowanych, jak przystało na wojownika, ale mimo to smukły i szczupły, pod tymi mięśniami, nie ma zbędnej masy tłuszczowej, przez co mięśnie tylko trochę wybijają się przez futro. Oczy niebieskie.
Wąsy Strumieniowej Łapy drgnęły z rozbawienia, gdy Wilczyca powiedziała, że nigdy jej się nie znudzą. Nie mógł powiedzieć, by nie zgadzał się z jej logiką, on też uwielbiał ryby do tego stopnia, że mógłby tylko je zgarniać ze stosu, ale mimo wszystko taka mała odmienność od czasu do czasu nie była niczym złym, ba, czasami specjalnie wybierał jakąś mysz, czy ptaka, żeby nie było, że zajada się jedynie rybami, bo co za dużo, to nie zdrowo, czyż nie?
W każdym razie, skupiając się już na nauce pływania. Stanął zaraz nad brzegiem, gotów w każdej chwili rzucić się na ratunek, gdyby Wyjącej coś nie pykło, ale ta widocznie zastosowała się do jego zasad i... zaczęła płynąć! Cóż, jakby go zapytać, to nie uważał tego za nic dziwnego, uważał że to dość instynktowne, a to że inne klany się tego nie uczyły? Ich strata. Dla niego już, w momencie gdy zaczęło się robić ciepło, był to miły sposób na spędzenie popołudnia - po prostu wejście do wody. A co dopiero, jak się zaczną te upały, o których tyle słyszał!
Gdy zauważył, że nic złego się nie dzieje, to sam zdecydował się wejść do wody, by trochę popływać.
- Świetnie ci idzie! - miauknął w stronę koleżanki, uśmiechając się do niej promiennie.