niezmiernie wysoki, chudy, rudo-biały tygrysio pręgowany, płaski pysk, futro na głowie stoi w różne strony, długie i spiczaste uszy, mocno żółte oczy, ogromna biała plama na pysku układa się w półksiężyc
obsesyjny, klei się do oraz idealizuje wybrane jednostki, dla reszty obojętny, wrogi lub protekcjonalny, arogancki, gwałtowny, lubi mieć kontrolę i mieć ostatnie słowo, stara się udawać cierpliwego, ale nie zawsze wychodzi to tak jakby tego chciał, potrafi łatwo wpaść w furię i nie zawsze udaje mu się ją kontrolować
Zaćmienie zauważył cofnięte uszy i krzywą minę Świerkowej Łapy, ale on z kolei nie do końca wiedział o co kotce chodziło z tym. On mówiąc o samotniku per “szczur” nawet nie pomyślał o rodzeństwie drugiej terminatorki, tak szczerze to w ogóle o nim zapomniał, że w ogóle młody istniał w jakikolwiek sposób, tak więc ciężko było mu się domyślić o co chodzi kotce, więc postanowił się zapytać.
-A co się tak krzywisz? Nie mów mi, że chcesz tego samotnika bronić? -powiedział, unosząc brew pytająco, ale potem napuszył się dumnie, kiedy Świerk powiedziała o przegonieniu samotnika jako o sukcesie- Można powiedzieć, że tak, pierwszy.
|Babe| YOU'RE>HARD<G A M Eto catch You[fight]and(refuse)! Oh...you're a wild little bruise Nevertastedassweet ✦apoisonasyouhave✦ You know you never can hide
Futerko Świerk jest prawie całe białe, prawie. Posiada wyjątkowy rudy ogon z charakterystyczną czarną kropka, która z pewnością dodaje jej wdzięku. Na grzbiecie rozgościły się u niej dwie rude plamki oraz parę mniejszych na głowie. Oczy na razie są koloru niebieskiego, ale z czasem zmienią się w prawdziwe bursztyny. Ma szczupłą sylwetkę i jest kotką standardowych rozmiarów.
Świerk z racji bycia kociakiem jest ciekawa świata, troche nieśmiała, więc przełamanie pierwszych lodów jest dla niej trudne, ale kiedy się rozkręci jest wesołą i szczerą kotką. Energii i pomysłowości pozazdrościłby jej nie jeden kot, za to kocięca naiwność jest u niej poważną wadą. Więcej o niej powiedzieć ciężko, ponieważ jej charakter dopiero się kształtuje. Co z niej wyrośnie to życie pokaże.
Tnąca Zawieja, Lawendowy Kwiat [GK]
Wygląda na to, że Zaćmiona Łapa uchwycił jej zmianę mimiki i zamierzał się tym zainteresować, a nie puścić w niepamięć. Może to i dobrze. Później gdyby sytuacja się powtórzyła to niesmak będzie narastać, a tak wszystko zostanie od razu wyjaśnione i po sprawie. - Ależ skąd!- odpowiedziała szybko. W sumie sama była w przeszłości Samotniczką, więc chyba powinna się z nimi w pewien sposób łączyć? Z drugiej strony sam Zaćmienie powiedział, że musiał przegonić tego intruza, bo polował przy ich terenach, co jest nie do zaakceptowania. Miłego i nie łamiącego ich zasad na pewno by tak nie potraktował. Są koty i kociska i trzeba to rozróżniać! Bronić może dobrych Samotników i dbać o ich dobre imię, ale jak trzeba to zmieszać z błotem i tyle. - Mój brat tak się nazywa, więc wyzywanie Samotników od szczurów jest według mnie nie na miejscu. Domyślam się, że nie połączyłeś faktów- oznajmiła z wyrozumiałością. Nie będzie z takiej pierdółki robić afery, chyba, że się powtórzy w przyszłości, w co wątpi. - Zazdroszczę. Ciekawe co mnie będzie czekać... Może pokonam jakiegoś borsuka!- powiedziała pogodnie i machnęła łapką w powietrzu z wyciągniętymi pazurami, aby zaprezentować swój arsenał broni. Też by chciała czymś zabłysnąć, wtedy potwierdziłaby swoją lojalność Klanowi i, że przyjęcie jej do Wichru było dobrą decyzją.
niezmiernie wysoki, chudy, rudo-biały tygrysio pręgowany, płaski pysk, futro na głowie stoi w różne strony, długie i spiczaste uszy, mocno żółte oczy, ogromna biała plama na pysku układa się w półksiężyc
obsesyjny, klei się do oraz idealizuje wybrane jednostki, dla reszty obojętny, wrogi lub protekcjonalny, arogancki, gwałtowny, lubi mieć kontrolę i mieć ostatnie słowo, stara się udawać cierpliwego, ale nie zawsze wychodzi to tak jakby tego chciał, potrafi łatwo wpaść w furię i nie zawsze udaje mu się ją kontrolować
Czy jakby Korek był inny to Zaćmienie by go inaczej potraktował? Najprawdopodobniej nie, ale Świerk nie musiała o tym wiedzieć. I tak w sumie to mało wiedziała o życiu, chyba zwyczajnie mało interesowała się czymkolwiek poza tym czym ją karmi Klan Wichru, a przynajmniej takie on miał wrażenie, z tych rozmów co do tej pory udało się im przeprowadzić. Trochę zawód, ale na razie niech będzie. Najpierw miał Jagnięcą Łapę do ogarnięcia, nie może przecież robić wszystkiego na raz, nieważne jak dobry był.
-Ah -rudo-biały postanowił udawać durnia, i udawać, że w ogóle obchodzi go takie rozwinięcie sytuacji. Nie jego wina, że Kurzy idiota tak mu dał na imię, czy ktokolwiek kto Szczura tak nazywał- Tia, trochę nie połączyłem, faktycznie.
-To co? Wybieramy się kiedyś razem na borsuka? -zarzucił pół-żartem, pół-serio, bo on to by chętnie jakiegoś drapieżnika faktycznie sklepał, przy okazji pokazując komuś jaki to on jest świetny.
|Babe| YOU'RE>HARD<G A M Eto catch You[fight]and(refuse)! Oh...you're a wild little bruise Nevertastedassweet ✦apoisonasyouhave✦ You know you never can hide
Futerko Świerk jest prawie całe białe, prawie. Posiada wyjątkowy rudy ogon z charakterystyczną czarną kropka, która z pewnością dodaje jej wdzięku. Na grzbiecie rozgościły się u niej dwie rude plamki oraz parę mniejszych na głowie. Oczy na razie są koloru niebieskiego, ale z czasem zmienią się w prawdziwe bursztyny. Ma szczupłą sylwetkę i jest kotką standardowych rozmiarów.
Świerk z racji bycia kociakiem jest ciekawa świata, troche nieśmiała, więc przełamanie pierwszych lodów jest dla niej trudne, ale kiedy się rozkręci jest wesołą i szczerą kotką. Energii i pomysłowości pozazdrościłby jej nie jeden kot, za to kocięca naiwność jest u niej poważną wadą. Więcej o niej powiedzieć ciężko, ponieważ jej charakter dopiero się kształtuje. Co z niej wyrośnie to życie pokaże.
Tnąca Zawieja, Lawendowy Kwiat [GK]
Świerkowa Łapa kiwnęła głową na znak zrozumienia. Jest tyle obraźliwych słów, że bez problemu można wybrać inne, choćby strawa dla wron, lisi bobek, rozlazły ślimak czy mysi bobek. Jeśli chodzi o brzydkie wyrazy to mistrzem jest Kurza Łapa. Z jego pyszczka wychodzi wiele obelg, aż uszy więdną. Całe szczęście ani ona ani jej brat nie przesiąknęli tymi wulgaryzmami.
Na propozycję Zaćmionej Łapy skóra Świerk zrobiła się jak jej futerko. Uszy stanęły na sztorc, a serce zaczęło szybko bić. Gardło stało się wąskie przez co koteczka musiała głośno przełknąć ślinę. Bała się drapieżników jak ognia. Na samą myśl, że kiedyś będzie musiała polować i będzie na nie narażona, łapy jej miękną. Wieść mamy, która została zabita przez drapieżnika wciąż jest w niej żywa mimo, że minęło wiele księżyców. - Pewnie! Jak tylko będę umiała walczyć i nieco zmężnieje to możemy się wybrać! Skopię mu ten zad!- odpowiedziała dziarsko. Nie wie jak się na to odważy, ale musi! Nie może pokazać, że jest kotem o mysim sercu. Chce też pokazać swoją wartość dla Klanu oraz wyróżnić się czymś wyjątkowym. - Zabieramy jeszcze kogoś? Bo to bardzo niebezpieczne... I ten, zaatakujemy go na naszych terenach jak taki się znajdzie czy chcesz gdzieś poza nimi wyszukać?- zalała Zaćmienie pytaniami. Jeśli miałaby zaatakować borsuka na ich terenach to spoko, ale szukanie go na Ziemiach Niczyich jest szalone.
niezmiernie wysoki, chudy, rudo-biały tygrysio pręgowany, płaski pysk, futro na głowie stoi w różne strony, długie i spiczaste uszy, mocno żółte oczy, ogromna biała plama na pysku układa się w półksiężyc
obsesyjny, klei się do oraz idealizuje wybrane jednostki, dla reszty obojętny, wrogi lub protekcjonalny, arogancki, gwałtowny, lubi mieć kontrolę i mieć ostatnie słowo, stara się udawać cierpliwego, ale nie zawsze wychodzi to tak jakby tego chciał, potrafi łatwo wpaść w furię i nie zawsze udaje mu się ją kontrolować
Zaćmienie ledwo powstrzymał się od wywrócenia oczami. Co te wszystkie kotki miały do tego nauczenia się walczenia i mężnienia? Najpierw Jagnię waliła takimi wymówkami, a teraz Świerk, no Gwiezdni, ile można? Jeszcze raz chyba to usłyszy a padnie.
-A teraz byś nie skopała? -zapytał, unosząc brew- Jeszcze przed chwilą wydawałaś się taka rwąca się do walki jak machałaś pazurami w powietrzu -zauważył, a potem wzruszył barkami na pytania drugiej terminatorki- Nie wiem jeszcze, ale chyba nie chciałoby mi się organizować całej wyprawy na jednego borsuka. No, i jakbyś miała za sobą całą obstawę kotów to też co to za sukces? Z dziesięcioma wojownikami za plecami to ja bym nawet i Potwora Dwunogów pokonał.
|Babe| YOU'RE>HARD<G A M Eto catch You[fight]and(refuse)! Oh...you're a wild little bruise Nevertastedassweet ✦apoisonasyouhave✦ You know you never can hide
Futerko Świerk jest prawie całe białe, prawie. Posiada wyjątkowy rudy ogon z charakterystyczną czarną kropka, która z pewnością dodaje jej wdzięku. Na grzbiecie rozgościły się u niej dwie rude plamki oraz parę mniejszych na głowie. Oczy na razie są koloru niebieskiego, ale z czasem zmienią się w prawdziwe bursztyny. Ma szczupłą sylwetkę i jest kotką standardowych rozmiarów.
Świerk z racji bycia kociakiem jest ciekawa świata, troche nieśmiała, więc przełamanie pierwszych lodów jest dla niej trudne, ale kiedy się rozkręci jest wesołą i szczerą kotką. Energii i pomysłowości pozazdrościłby jej nie jeden kot, za to kocięca naiwność jest u niej poważną wadą. Więcej o niej powiedzieć ciężko, ponieważ jej charakter dopiero się kształtuje. Co z niej wyrośnie to życie pokaże.
Tnąca Zawieja, Lawendowy Kwiat [GK]
Biało-ruda koteczka przygryzła wargę. Przecież to logiczne, że nie da teraz rady. Nie umie walczyć, mięśnie jeszcze jej się nie wyrobiły i nie ma takiego refleksu. Jakby ją taki borsuk zaatakował to byłoby po niej. - Ale jeszcze nie jestem gotowa! Serce mężne, ale ciało jeszcze słabe- próbowała się usprawiedliwić. Wychodzi teraz na jaw, że jest lepsza w gębie niż czynach. Jak naprawdę dojdzie do tego polowania na borsuka to zamiast od jego ran to zginie na skutek stresu. - To prawda- przytaknęła. Co to za sukces jak do niego przyczyni się chmara kotów? To musi być ich prywatne zwycięstwo, tylko czy jest ono możliwe? - Jakiś konkretny plan pewnie urodzi się później? No wiesz, jakaś zasadzka czy może zorganizowanie pułapki do której go zapędzimy. O, a może jakieś zioła mu zarzucić do pyska?- próbowała kombinować, aby ewentualne ułatwić im to zadanie.
niezmiernie wysoki, chudy, rudo-biały tygrysio pręgowany, płaski pysk, futro na głowie stoi w różne strony, długie i spiczaste uszy, mocno żółte oczy, ogromna biała plama na pysku układa się w półksiężyc
obsesyjny, klei się do oraz idealizuje wybrane jednostki, dla reszty obojętny, wrogi lub protekcjonalny, arogancki, gwałtowny, lubi mieć kontrolę i mieć ostatnie słowo, stara się udawać cierpliwego, ale nie zawsze wychodzi to tak jakby tego chciał, potrafi łatwo wpaść w furię i nie zawsze udaje mu się ją kontrolować
No, u Zaćmienia na pewno już Świerk na siebie nałożyła łatkę mocnej w gębie, a słabej w czynach. Jagnię przynajmniej nie kryła się z tym, że była słaba, za jakimiś wymyślnymi słówkami czy porywczymi deklaracjami, które nie mają żadnego realnego pokrycia. Rudo-biały musiał przyznać, że zawiódł się, bo myślał, że ta kotka była inna. Czy wszystkie miały takie zajęcze serca? Nie no, Kacza Łapa na przykład była inna, to te młodsze są chyba jakieś wybrakowane najwidoczniej, tak jak starsza terminatorka mówiła.
-Jedna Wichrowiczka powiedziała mi kiedyś, że to takie wymówki wymóweczki, czy używasz teraz wymówek? -zapytał, chociaż odpowiedź tutaj nie miała znaczenia, chyba że będzie jakaś niesamowita, która go zaskoczy, ale w to wątpił.
-Zioła? A znasz jakieś, które mogłyby nam pomóc? -zagaił z zaciekawieniem. No, no, może coś ciekawego jeszcze z tego wyjdzie?
|Babe| YOU'RE>HARD<G A M Eto catch You[fight]and(refuse)! Oh...you're a wild little bruise Nevertastedassweet ✦apoisonasyouhave✦ You know you never can hide
Futerko Świerk jest prawie całe białe, prawie. Posiada wyjątkowy rudy ogon z charakterystyczną czarną kropka, która z pewnością dodaje jej wdzięku. Na grzbiecie rozgościły się u niej dwie rude plamki oraz parę mniejszych na głowie. Oczy na razie są koloru niebieskiego, ale z czasem zmienią się w prawdziwe bursztyny. Ma szczupłą sylwetkę i jest kotką standardowych rozmiarów.
Świerk z racji bycia kociakiem jest ciekawa świata, troche nieśmiała, więc przełamanie pierwszych lodów jest dla niej trudne, ale kiedy się rozkręci jest wesołą i szczerą kotką. Energii i pomysłowości pozazdrościłby jej nie jeden kot, za to kocięca naiwność jest u niej poważną wadą. Więcej o niej powiedzieć ciężko, ponieważ jej charakter dopiero się kształtuje. Co z niej wyrośnie to życie pokaże.
Tnąca Zawieja, Lawendowy Kwiat [GK]
Co ma teraz zrobić? W padła w bagno po uszy, poniekąd. Może się przyznać do swoich lęków, ale wtedy straci w oczach kocura, a tego nie chce. Kto by chciał w ślepiach takiego przystojniaka być tchórzem? Wystarczy, że swoją zabawą nie zrobiła na nim dobrego wrażenia. - Skąd! Patrze realnie na moje szanse! Skoro oprócz drobnych sparingów ze swoim rodzeństwem nie miałam obycia z walką to jak pokonam wielkiego drapieżnika?- broniła swojego mienia jak tylko mogła. Kurza Łapa stanowczo by tego nie pochwalał. No, ale sam święty nie jest. - Nieee- odparła słabym głosem. I na tym chyba kończy się dobre wrażenie. Zaćmiona Łapa pewnie nie będzie chciał mieć z nią nic więcej do czynienia! Co za zdechły lis z niej...
niezmiernie wysoki, chudy, rudo-biały tygrysio pręgowany, płaski pysk, futro na głowie stoi w różne strony, długie i spiczaste uszy, mocno żółte oczy, ogromna biała plama na pysku układa się w półksiężyc
obsesyjny, klei się do oraz idealizuje wybrane jednostki, dla reszty obojętny, wrogi lub protekcjonalny, arogancki, gwałtowny, lubi mieć kontrolę i mieć ostatnie słowo, stara się udawać cierpliwego, ale nie zawsze wychodzi to tak jakby tego chciał, potrafi łatwo wpaść w furię i nie zawsze udaje mu się ją kontrolować
No, jak na początku obraz Świerkowej Łapy w oczach Zaćmienia nie był jakiś taki strasznie tragiczny, to teraz zaczął się coraz bardziej sypać, tak szczerze powiedziawszy. Chociaż, o zbudowanie go było zdecydowanie u niego trudniej, niż o stracenie go, więc czy tak winić się było trzeba za to? To dopiero było pytanie. No, ale takie nieprzemyślane różne sugestie niepoparte niczym czy słowa rzucone na wiatr zdecydowanie odpychały syna Księżycowego Wzgórza i Słonecznego Brzegu.
-Ale też się nie obędziesz nigdy z walką jak jej nie podejmiesz -zarzucił, skupiając się bardziej już na tym temacie niż na tych ziołach, bo jak widać one i tak niczego nie wnosiły w tym wypadku- Bo na treningu to też nie jest przecież taka walka naprawdę. Przecież nie bijesz się z mistrzem na kły i pazury -zauważył- Jeśli tak bardzo się boisz, najpierw można poszukać czegoś mniejszego na start -zasugerował, chociaż dość niechętnie, małe drapieżniki to tam nic ciekawego nie było. Eh.
|Babe| YOU'RE>HARD<G A M Eto catch You[fight]and(refuse)! Oh...you're a wild little bruise Nevertastedassweet ✦apoisonasyouhave✦ You know you never can hide
Futerko Świerk jest prawie całe białe, prawie. Posiada wyjątkowy rudy ogon z charakterystyczną czarną kropka, która z pewnością dodaje jej wdzięku. Na grzbiecie rozgościły się u niej dwie rude plamki oraz parę mniejszych na głowie. Oczy na razie są koloru niebieskiego, ale z czasem zmienią się w prawdziwe bursztyny. Ma szczupłą sylwetkę i jest kotką standardowych rozmiarów.
Świerk z racji bycia kociakiem jest ciekawa świata, troche nieśmiała, więc przełamanie pierwszych lodów jest dla niej trudne, ale kiedy się rozkręci jest wesołą i szczerą kotką. Energii i pomysłowości pozazdrościłby jej nie jeden kot, za to kocięca naiwność jest u niej poważną wadą. Więcej o niej powiedzieć ciężko, ponieważ jej charakter dopiero się kształtuje. Co z niej wyrośnie to życie pokaże.
Tnąca Zawieja, Lawendowy Kwiat [GK]
Uszka Świerkowej Łapy stanęły na sztorc. Myślała, że zostanie źle skomentowana, ale tak się nie stało. Zamiast tego Zaćmiona Łapa zaczął jej udzielać rad. Jest starszy, więc na pewno będą cenne. Zresztą i tak dla niej wszystko jest nowe. W treningu nie posunęła się za bardzo i ma małą wiedzę. - To z kim mogę się pobić tak na serio?- zapytała zaraz po wypowiedzi kocurka. To logiczne, że na kły i pazury nie będzie ćwiczyć z mistrzynią, zwłaszcza taką kruchą i starszą jak Nietoperze Niebo. W takim razie na kim można tak poćwiczyć? A może i na czym? - Coś mniejszego... Pień drzewa! A nie, miało być małe- powiedziała i na koniec się zaśmiała. Rozejrzała się dookoła i wpadła na kolejny pomysł. - Może szyszka?- zapytała. Jest mała, więc wielkość się zgadza. Tylko nawet jeśli włożył w atak całą swoją energię to naprawdę to coś da? Szyszka jej nie odda ani nie nauczy obrony. - Chyba, że polecasz jakieś zwierze? Na czym Ty ćwiczyłeś?- rzuciła jeszcze. Kolejnym problemem jest, że nie umie polować, więc ciężko będzie jej zbliżyć się do jakieś ofiary i ogólnie namówić ją do walki na śmierć i życie, raczej będzie uciekać. Może są małe drapieżniki, o których nie wie?
niezmiernie wysoki, chudy, rudo-biały tygrysio pręgowany, płaski pysk, futro na głowie stoi w różne strony, długie i spiczaste uszy, mocno żółte oczy, ogromna biała plama na pysku układa się w półksiężyc
obsesyjny, klei się do oraz idealizuje wybrane jednostki, dla reszty obojętny, wrogi lub protekcjonalny, arogancki, gwałtowny, lubi mieć kontrolę i mieć ostatnie słowo, stara się udawać cierpliwego, ale nie zawsze wychodzi to tak jakby tego chciał, potrafi łatwo wpaść w furię i nie zawsze udaje mu się ją kontrolować
Zaćmienie zamrugał kilka razy, bo aż zadziwiło go jak bardzo Świerkowa Łapa nie złapała aluzji i znaczenia jego słów.
-Ja nie mówiłem o żadnych pniach czy szyszkach, tylko o mniejszych wrogach niż taki borsuk -w życiu by nie pomyślał, że będzie musiał tłumaczyć komuś swoje słowa aż tak jak krowie na rowie. Miał wrażenie, że to było zrozumiałe już od początku, czy ten cały Kurza Łapa bił swoje dzieciaki po głowie, że są takie jakieś nie takie i nie rozumieją nic? A może był to jakiś nieśmieszny żart? Świerk była jakaś taka "zabawowa" czy inna taka wesołkowata, może był to żart i jej zwyczajnie średnio wyszedł?- Chyba, że to był kawał to wiesz... ha ha, uh, żarty nie są moją mocną stroną. A ja ćwiczyłem walkę na kły i pazury na tym samotniku, o którym opowiadałem -skłamał ponownie, bo tak naprawdę to do żadnej bójki nie doszło, ale ćśśśś- No i miałem jeszcze sparingi czasami z innymi kotami, starszymi ode mnie, oczywiście, bo nie zamierzałem i nie zamierzam zadowalać się byle czym. Ja mam swoje standardy.
|Babe| YOU'RE>HARD<G A M Eto catch You[fight]and(refuse)! Oh...you're a wild little bruise Nevertastedassweet ✦apoisonasyouhave✦ You know you never can hide
Futerko Świerk jest prawie całe białe, prawie. Posiada wyjątkowy rudy ogon z charakterystyczną czarną kropka, która z pewnością dodaje jej wdzięku. Na grzbiecie rozgościły się u niej dwie rude plamki oraz parę mniejszych na głowie. Oczy na razie są koloru niebieskiego, ale z czasem zmienią się w prawdziwe bursztyny. Ma szczupłą sylwetkę i jest kotką standardowych rozmiarów.
Świerk z racji bycia kociakiem jest ciekawa świata, troche nieśmiała, więc przełamanie pierwszych lodów jest dla niej trudne, ale kiedy się rozkręci jest wesołą i szczerą kotką. Energii i pomysłowości pozazdrościłby jej nie jeden kot, za to kocięca naiwność jest u niej poważną wadą. Więcej o niej powiedzieć ciężko, ponieważ jej charakter dopiero się kształtuje. Co z niej wyrośnie to życie pokaże.
Tnąca Zawieja, Lawendowy Kwiat [GK]
Odpowiedź Zaćmionej Łapy nie do końca ją satysfakcjonowała. Mniejszy wróg, łatwo mu mówić! Ona chciała konkret, gatunek! Do niedawna nie wyściubiała nosa z Obozu, więc nie zna żadnych innych zwierząt niż te z poza Stosu Zwierzyny. Słyszała, że są jakieś dziki, wilki, lisy, gadożery, ale to wszystko zaliczało się do dużych drapieżników, większych od niej. Ona potrzebuje czegoś mniejszego od jej ciałka. - Okej- odparła bez przekonania. Zapyta o małe drapieżniki kogoś innego, a może sama się na takiego natknie? Następnie Świerk przygryzła wargę zakłopotana. To nie był żart. Rzeczywiście nie zrozumiała aluzji. Myślała, że Zaćmienie udziela jej po koleżeńsku rad. - Wow! Pracowity jesteś i nie próżnujesz!- pochwaliła kocurka, bo chyba tylko to jej zostało, aby zachować twarz. Głupio, bo ona nie ma żadnych standardów. Jest młoda, chce korzystać z życia i jeszcze się bawić. Nie w głowie jej szlifowanie na potęgę swoich umiejętności. To pewnie oznacza, że będzie słabą wojowniczką jak się za siebie porządnie nie weźmie. Dobrze, że jest jeszcze dla niej nadzieja!
niezmiernie wysoki, chudy, rudo-biały tygrysio pręgowany, płaski pysk, futro na głowie stoi w różne strony, długie i spiczaste uszy, mocno żółte oczy, ogromna biała plama na pysku układa się w półksiężyc
obsesyjny, klei się do oraz idealizuje wybrane jednostki, dla reszty obojętny, wrogi lub protekcjonalny, arogancki, gwałtowny, lubi mieć kontrolę i mieć ostatnie słowo, stara się udawać cierpliwego, ale nie zawsze wychodzi to tak jakby tego chciał, potrafi łatwo wpaść w furię i nie zawsze udaje mu się ją kontrolować
-Ta! -powiedział z dumą, mimo iż ostatnio tak średnio mu szło, ale to już nie była akurat jego wina!- Jak już mowa o pracowaniu, cho, nie będziemy tak stać w miejscu, pójdziemy sobie na szybki patrol jakiś a potem będziemy innym mówić, że wstyd, żeby terminatorzy robili za nich robotę, kiedy oni wylegują tyłki w obozie -zarzucił. Trochę już tu tak stali i gadali i powoli się tematy kończyły, więc mogliby przy okazji coś zrobić, żeby potem inni nie mogli się do nich przyczepić, że nie daj Gwiezdni są leniwi czy coś, a żeby było wręcz odwrotnie, żeby oni mogli im zarzucić lenistwo, to by było dopiero zabawne.
|Babe| YOU'RE>HARD<G A M Eto catch You[fight]and(refuse)! Oh...you're a wild little bruise Nevertastedassweet ✦apoisonasyouhave✦ You know you never can hide
Futerko Świerk jest prawie całe białe, prawie. Posiada wyjątkowy rudy ogon z charakterystyczną czarną kropka, która z pewnością dodaje jej wdzięku. Na grzbiecie rozgościły się u niej dwie rude plamki oraz parę mniejszych na głowie. Oczy na razie są koloru niebieskiego, ale z czasem zmienią się w prawdziwe bursztyny. Ma szczupłą sylwetkę i jest kotką standardowych rozmiarów.
Świerk z racji bycia kociakiem jest ciekawa świata, troche nieśmiała, więc przełamanie pierwszych lodów jest dla niej trudne, ale kiedy się rozkręci jest wesołą i szczerą kotką. Energii i pomysłowości pozazdrościłby jej nie jeden kot, za to kocięca naiwność jest u niej poważną wadą. Więcej o niej powiedzieć ciężko, ponieważ jej charakter dopiero się kształtuje. Co z niej wyrośnie to życie pokaże.
Tnąca Zawieja, Lawendowy Kwiat [GK]
Niech no ją tylko Nietoperze Niebo czegoś więcej nauczy, a będzie mogła to szlifować. Wtedy nikt nie zarzuci jej, że się nie stara! Na pewno przyłoży się do technik walki czy postawy łowieckiej jak już pozna z czym to się je, ale póki co musi uzbroić się w cierpliwość. Może też kogoś innego poprosić o nauczanie, pytanie tylko czy znajdzie wystarczająco dużo czasu, aby na spokojnie wszystko omówić. Teraz mniejsza o to. Świerkowa Łapa ochoczo przytaknęła i ruszyła razem z Zaćmioną Łapą. Podobał jej się tok myślenia kocura. - Jestem absolutnie za!- odpowiedziała ożywiona. Ciekawe kto będzie ich ofiarą? Może Promyk albo Kłopot? Oby tylko czegoś takiego Zaćmienie nie zarzucił Kurzej Łapie, ten z pewnością nie będzie zachwycony. Marszowym krokiem oboje udali się na patrol.
Księżyce: 63 Mistrz: Donośny Krzyk no refunds >:/ Płeć: trans kocur Matka: Bławatkowa Łąka Ojciec: Zajęczy Ucho Trwałe urazy: Lewa przednia łapa jest pełna w ranach, które są w różnej fazie gojenia. Nie może obecnie na niej stanąć. Blizny w wygl.
Księżyce: 63 Mistrz: Donośny Krzyk no refunds >:/ Płeć: trans kocur Matka: Bławatkowa Łąka Ojciec: Zajęczy Ucho Trwałe urazy: Lewa przednia łapa jest pełna w ranach, które są w różnej fazie gojenia. Nie może obecnie na niej stanąć. Blizny w wygl.
Niski, drobny, chudy. Czarny szylkret w cętki. Krótkie futro, które jest roztrzepane. Wygląda na młodszego. Blado-zielone ślepia, prawe ma dwie brązowe plamki.
Mało widoczne blizny po lisich szczękach: prawe biodro, szyja. nie duży łysy placek na końcu ogona, naderwana małżowina lewego ucha
Wątpliwy, nieufny, obserwator, zobaczy dziurę w całym, popada w skrajności.
Marchewkowa Łapa [kw] Krzemienna Łapa [gk]
***
„A jak zobaczysz jagodowe krzewy, to zawróć! Za daleko poszedłeś! Musisz skręcić przed nimi, potem idź z potokiem!”
Irytujący głos Drucika wciąż bębnił mu w głowie, kiedy tak dreptał wzdłuż Siedliska Koni. Typ miał go zaprowadzić do granic Klanu Wichru, ale odwidziało mu się dość szybko, gdy zdał sobie sprawę, ile czasu mu to zajmie. Czarno-biały więc postanowił się zmyć, zostawiając szylkretowi jedynie krótką instrukcję. Kogucikowi stanęła kryza, kiedy przypomniał sobie, jak czarny ogon znikał w krzakach. A niech sobie idzie! Nie potrzebował pomocy jakiejś byle przybłędy! Poradzi sobie sam!
I mimo że wewnątrz srał ze strachu, parł dalej. Aż w końcu dotarł. Gdy wiatr zmienił kierunek i wpychał mu znajomy zapach domu w nos, zastygł w miejscu. Kiedy zaś informacje zostały przetworzone, potwierdzając fakt, że nie majaczy i naprawdę znalazł się nad wschodnią częścią Czarnego Ogona, nie trwało długo, zanim Kogucik przeskoczył go i ruszył pędem naprzód.
Nie widział się przecież jako intruz — w jego mniemaniu nadal był członkiem Klanu — więc ani mu się śniło grzecznie siedzieć na granicy i czekać na patrol, który łaskawie go wysłucha. No co to, to nie! Wrócenie do Wichru i tak zajęło mu więcej czasu, niż chciał, a teraz, kiedy słońce pomału zaczęło zachodzić, nie zamierzał dać się pożreć jakiemuś drapieżnikowi.
Więc z prędkością szybkiego ślimaka biegł przez tereny, z planem wbicia się do obozu i postawienia Roziskrzonej Gwiazdy przed faktem dokonanym. Jednak już przy Wysokim Drzewie fatyga przypomniała drobnemu ciałku o księżycu wędrówki, zmuszając go do złapania oddechu.
If you ever see mefightinin da forest xxx With a grizzly bear xxx - ̗̀ HELP DA BEAR ̖́ - xxx Causethatb****goinneedit