Kły zatopiły się w karku ptaszyny, nawet nie wiedziała co się stało.
+20 exp
[Orion] lvl: 11 | S: 22 | Zr: 33 | Sz: 13 | Zm: 13 | HP: 85 (105) | W: 54 - 2 = 52 (95)
>0st dziobnięcie między oczami,
>0st siniak na prawym policzku,
>0st wyrwane kilka kłaczków z szyi,
>0st delikatne ślady po zębach na prawej łapie,
>0st potargane kłaczki na lewej łapie,
>0st zadrapanie na lewym policzku,
>0st wyrwane kłaczki na prawym barku,
>0st siniak na czole,
>0st dziobnięcie na przedniej lewej łapie, Spadek wytrzymałości do ⅔, postać traci 1 punkty celności.
Księżyce: 124 Mistrz: Jaśniejący Płomień Płeć: kocur Zaimki: on/jego chyba że żart wymaga innych
wysoki, długowłosy oriental, cynamonowy point, białe znaczenia (plamka na czole, palce przednich łap), niebieskie oczy, często ma przy sobie kieszonkowy zegarek z łańcuszkiem
Populacja ptaków okoliczna stopniowo wymierała przez Oriona, ale trudno. Nie był wykształconym ekologiem, żeby się tym przejmować, jedynie przykładnym wojownikiem, który starał się kupić sobie wolny dzień w dniu jutrzejszym. Zakopał kuropatwę tam gdzie wronę i ruszył dalej, po kolejną piszczkę.
Bo był słaby z matmy i nie wiedział ile już miał dziś na koncie.
Owocne czwartki się chyba skończyły, bo nagle na horyzoncie zgubiły się wszystkie ptaszki i jaszczurki, nie było żadnych ciekawych śladów, ani nawet marnej badylarki.
[Orion] lvl: 11 | S: 22 | Zr: 33 | Sz: 13 | Zm: 13 | HP: 85 (105) | W: 52 (95)
>0st dziobnięcie między oczami,
>0st siniak na prawym policzku,
>0st wyrwane kilka kłaczków z szyi,
>0st delikatne ślady po zębach na prawej łapie,
>0st potargane kłaczki na lewej łapie,
>0st zadrapanie na lewym policzku,
>0st wyrwane kłaczki na prawym barku,
>0st siniak na czole,
>0st dziobnięcie na przedniej lewej łapie, Spadek wytrzymałości do ⅔, postać traci 1 punkty celności.
Księżyce: 124 Mistrz: Jaśniejący Płomień Płeć: kocur Zaimki: on/jego chyba że żart wymaga innych
wysoki, długowłosy oriental, cynamonowy point, białe znaczenia (plamka na czole, palce przednich łap), niebieskie oczy, często ma przy sobie kieszonkowy zegarek z łańcuszkiem
Mówi się trudno i idzie się dalej, jak powiedziała jedna bardzo inteligentna niebieska rybka. Z mentalnością bardzo podobną do Świt, jakby się zastanowić. I jakkolwiek teraz Orion nie zamierzał poświęcać tej myśli zbyt wiele uwagi, tak zapisał ją sobie na późniejszy czas, na wypadek wyjątkowo nudnego popołudnia. Teraz wolał jednak nie ginąć we własnym umyśle, gdy powinien skupiać się na świecie zewnętrznym.
Czyżby cisza przed burzą? Lekkie kropienie zmywało powoli zapach krwi z Oriona i… ogólnie okolicy, a nieświadomy niczego gronostaj właśnie pił sobie wodę z wodopoju jakieś trzy metry dalej od kocura. Miał chyba pecha patrząc na to, że może byłaby szansa wgryźć się w łapę orientala, a tak to chyba zostały mu tylko modlitwy.
[Orion] lvl: 11 | S: 22 | Zr: 33 | Sz: 13 | Zm: 13 | HP: 85 (105) | W: 52 (95)
>0st dziobnięcie między oczami,
>0st siniak na prawym policzku,
>0st wyrwane kilka kłaczków z szyi,
>0st delikatne ślady po zębach na prawej łapie,
>0st potargane kłaczki na lewej łapie,
>0st zadrapanie na lewym policzku,
>0st wyrwane kłaczki na prawym barku,
>0st siniak na czole,
>0st dziobnięcie na przedniej lewej łapie, Spadek wytrzymałości do ⅔, postać traci 1 punkty celności.
Księżyce: 124 Mistrz: Jaśniejący Płomień Płeć: kocur Zaimki: on/jego chyba że żart wymaga innych
wysoki, długowłosy oriental, cynamonowy point, białe znaczenia (plamka na czole, palce przednich łap), niebieskie oczy, często ma przy sobie kieszonkowy zegarek z łańcuszkiem
Gronostaj stanowiłby stylowy szalik, gdyby tylko Orion wiedział jak zgrabnie zdjąć z niego skórę i odpowiednio oczyścić, i inne takie czynności, które miały pomóc w uniknięciu gnicia, pleśnienia i innych brzydkich zapachów. Więc wyminął pijącego drapieżnika lekkim krokiem i szukał dalej.
Zwinnym krokiem zagrożenie zostało pominięte, ale na drodze już nic ciekawego się nie pojawiło. No, może oprócz tego bucika dziecięcego leżącego na brzegu. Różowy, malutki i puchaty leciutko.
[Orion] lvl: 11 | S: 22 | Zr: 33 | Sz: 13 | Zm: 13 | HP: 85 (105) | W: 52 (95)
>0st dziobnięcie między oczami,
>0st siniak na prawym policzku,
>0st wyrwane kilka kłaczków z szyi,
>0st delikatne ślady po zębach na prawej łapie,
>0st potargane kłaczki na lewej łapie,
>0st zadrapanie na lewym policzku,
>0st wyrwane kłaczki na prawym barku,
>0st siniak na czole,
>0st dziobnięcie na przedniej lewej łapie, Spadek wytrzymałości do ⅔, postać traci 1 punkty celności.
Księżyce: 124 Mistrz: Jaśniejący Płomień Płeć: kocur Zaimki: on/jego chyba że żart wymaga innych
wysoki, długowłosy oriental, cynamonowy point, białe znaczenia (plamka na czole, palce przednich łap), niebieskie oczy, często ma przy sobie kieszonkowy zegarek z łańcuszkiem
Jeden bucik, a łapki cztery, trochę słabo. A były samotnik, bywalec osiedla, znał ten przedmiot, wiedział, że znajdował się na śmierdzącej ludzkiej stopie, więc też... no marne trofeum. Nawet jeśli udawało, że jest miękkie i puchate. I w fajnym kolorze. To świadomość do czego to służyło, skutecznie zniechęcała. Orion skupił się na szukaniu piszczek.
Koszyk wielkanocny. Hm, czy to zaliczało się jako lepsze trofeum? Albo zachęta na wzięcie go do obozu? Można było nosić jak torebkę na piszczki… chyba? Stylowa ona nie była, przyozdobiona jedną brzydką wstążką koloru zdechłej zieleni i ubłocona oraz lekko śmierdząca, ale zawsze coś?
[Orion] lvl: 11 | S: 22 | Zr: 33 | Sz: 13 | Zm: 13 | HP: 85 (105) | W: 52 (95)
>0st dziobnięcie między oczami,
>0st siniak na prawym policzku,
>0st wyrwane kilka kłaczków z szyi,
>0st delikatne ślady po zębach na prawej łapie,
>0st potargane kłaczki na lewej łapie,
>0st zadrapanie na lewym policzku,
>0st wyrwane kłaczki na prawym barku,
>0st siniak na czole,
>0st dziobnięcie na przedniej lewej łapie, Spadek wytrzymałości do ⅔, postać traci 1 punkty celności.
Księżyce: 124 Mistrz: Jaśniejący Płomień Płeć: kocur Zaimki: on/jego chyba że żart wymaga innych
wysoki, długowłosy oriental, cynamonowy point, białe znaczenia (plamka na czole, palce przednich łap), niebieskie oczy, często ma przy sobie kieszonkowy zegarek z łańcuszkiem
Koszyk mógł się jakoś przydać do zgarnięcia piszczek. Przynajmniej w teorii, w praktyce różnie się mogło okazać. Tetris ze zwłok w koszyczku był problemem na przyszłość, w tej chwili oriental jedynie zapamiętał jego położenie i ruszył dalej. Nikt raczej go nie powinien zabrać przez ten czas, a nawet jeśli, to trudno.
Hm, druga kuropatwa. A to Ci heca. Niczego nieświadome stworzenie właśnie wydało z siebie dźwięk nawoływania… chyba partnera? Młodych? Kryło się między wyższymi trawami obok szuwaru, ale idąc za dźwiękiem kocur mógł po chwili zobaczyć ptaszka.
[Orion] lvl: 11 | S: 22 | Zr: 33 | Sz: 13 | Zm: 13 | HP: 85 (105) | W: 52 (95)
>0st dziobnięcie między oczami,
>0st siniak na prawym policzku,
>0st wyrwane kilka kłaczków z szyi,
>0st delikatne ślady po zębach na prawej łapie,
>0st potargane kłaczki na lewej łapie,
>0st zadrapanie na lewym policzku,
>0st wyrwane kłaczki na prawym barku,
>0st siniak na czole,
>0st dziobnięcie na przedniej lewej łapie, Spadek wytrzymałości do ⅔, postać traci 1 punkty celności.
Księżyce: 124 Mistrz: Jaśniejący Płomień Płeć: kocur Zaimki: on/jego chyba że żart wymaga innych
wysoki, długowłosy oriental, cynamonowy point, białe znaczenia (plamka na czole, palce przednich łap), niebieskie oczy, często ma przy sobie kieszonkowy zegarek z łańcuszkiem
Albo partnerkę. Jeśli Orion miałby obstawiać to chętnie obstawiłby właśnie tę opcję. Brzmiało dramatycznie, jedna umarła, druga jej teraz szuka. I gdyby wcześniej wiedział, że rozbije taki związek to by się powstrzymał przed polowaniem na tamtą kuropatwę. Ale teraz?? Teraz pozostawało tylko im pomóc spotkać się w zaświatach. Zaczął się skradać, chętnie znikając w cieniu traw, by go nie zauważyła. Przystając w miejscu jeśli była taka potrzeba. A gdy znalazł się o sus od wdowy, skoczył jej na grzbiet, celując zębami w kark. Tak jak jej poprzedniczce.
I cyk, nieważne co, Orion miał wspaniałe pojęcie o polowaniu i zawsze ukracał życie leśnych stworzonek.
+20 exp
[Orion] lvl: 11 | S: 22 | Zr: 33 | Sz: 13 | Zm: 13 | HP: 85 (105) | W: 52 - 2 = 50 (95)
>0st dziobnięcie między oczami,
>0st siniak na prawym policzku,
>0st wyrwane kilka kłaczków z szyi,
>0st delikatne ślady po zębach na prawej łapie,
>0st potargane kłaczki na lewej łapie,
>0st zadrapanie na lewym policzku,
>0st wyrwane kłaczki na prawym barku,
>0st siniak na czole,
>0st dziobnięcie na przedniej lewej łapie, Spadek wytrzymałości do ⅔, postać traci 1 punkty celności.
Księżyce: 124 Mistrz: Jaśniejący Płomień Płeć: kocur Zaimki: on/jego chyba że żart wymaga innych
wysoki, długowłosy oriental, cynamonowy point, białe znaczenia (plamka na czole, palce przednich łap), niebieskie oczy, często ma przy sobie kieszonkowy zegarek z łańcuszkiem
Wrócił z kuropatwą do poprzedniej skrytki na padlinkę. Bo jak starał się nie marnować czasu i energii na takie zawracanie by upchnąć więcej piszczek w jedną dziurę (szczególnie, że to nierozsądne!! Co jak ukradną!!), tak przywiązał się do swojej wizji gejowych kuropatw i chciał, żeby poczekały razem. I z wroną, wrona musiała jakoś znieść, że jest piątym kołem u wozu w tym zestawieniu. Orion nie zamierzał nim być i ruszył dalej.
Hm, no najwyraźniej znowu pora na nic. Cisza, trochę chłodem powiało i brak większych zapachów oprócz przed deszczowego powietrza.
[Orion] lvl: 11 | S: 22 | Zr: 33 | Sz: 13 | Zm: 13 | HP: 85 (105) | W: 50 (95)
>0st dziobnięcie między oczami,
>0st siniak na prawym policzku,
>0st wyrwane kilka kłaczków z szyi,
>0st delikatne ślady po zębach na prawej łapie,
>0st potargane kłaczki na lewej łapie,
>0st zadrapanie na lewym policzku,
>0st wyrwane kłaczki na prawym barku,
>0st siniak na czole,
>0st dziobnięcie na przedniej lewej łapie, Spadek wytrzymałości do ⅔, postać traci 1 punkty celności.