Wysoka, krótkowłosa, kremowa kocica z klasycznym pręgowaniem. Cechuje się długim pyskiem, wielkimi uszami, długimi nogami oraz oczami w kształcie migdała. Oliwkowe, błyszczące oczy.
Kocica cechuje się swoją radością oraz poczuciem humoru. Życie wraz z nią prawie nigdy nie jest nudne. Również, co można o niej powiedzieć to fakt, że jest ambitna - chęć pozostania przywódcą została u niej od kociaka. Jest zazwyczaj uśmiechnięta, chociaż jeśli wymaga od tego sytuacja, może się zmienić i stać się poważną, rozważną kocicą o kamiennym wyrazie pyska. Cechuje również ją empatia. Jeśli będziesz ją szanować, Nawałnica będzie szanować ciebie. Zdarza się, że używa w rozmowie sarkazmu.
Lisi Ogień rusza dalej, pobijać świat. Zachowując ostrożność, skrada się, wytęża zmysły, ale wszystko, co może na razie znaleźć to... spaloną bibułę, która wybiła na brzeg Czarnego Ogona. Nieprzyjemnie no, nieprzyjemnie. Do niczego raczej się też nie przyda, kruchy materiał był przemoczony do ostatniego atomu!
Księżyce: 63 Mistrz: Grząskie Bagno [Wartki Potok] Płeć: Transpłciowa kotka Zaimki: on/jego, ona/jej Matka: Zwiędła Łodyga [*] Ojciec: Orli Szpon [*] Trwałe urazy: ukryta pod futrem blizna w okolicy tyłu głowy; liczne drobne blizny pod futrem
Zmora, wysoka i mocno zbudowana, o prostym profilu z nieznacznym stopem między czołem a grzbietem nosa. Długie futro coraz częściej jest splątane i brudne- tylko miejscami zmierzwione na tyle, by odstawać niżeli wisieć w dół. Również pędzelki na końcach wąskich, trójkątnych uszu zdają się coraz bardziej poddawać sile grawitacji.
Zmatowiałe futro nawet teraz jest wyraźnie płomiennorude; od góry ciemne, na spodzie przechodzące w beż. Wybijają się na nim kasztanowe, tygrysie pręgi o rzadkim rozłożeniu. Białe znaczenia oblewają grzbiet nosa Wojowniczki, a także kończyny- przednie do łokci, tylne to stawów skokowych- i czubek ciągnącego się po ziemi ogona. Lekko skośne oczy są dwubarwne- lewe granatowe, a prawe bursztynowe.
Elementem wyróżniającym Lisi Ogień od wielu innych kotów są całkowicie wybielone uszy, z czego po lewej stronie biel rozlewa się aż do oka. Nieco za czubkiem głowy posiada bliznę, tylko częściowo zasłoniętą przez zaniedbaną kryzę. Drobne blizny rozsiane po ciele wciąż są względnie niewidoczne.
Zdystansowana, często wręcz nieobecna, jakby zamknięta w swojej własnej głowie. Rozmowy są dla niej wysiłkiem, któremu poddaje się coraz bardziej niechętnie. Zdaje się niczym nie interesować, nie pokazuje też po sobie wiele- sama nie wie czy jest czymś więcej niż pustą skorupą. Bierna, flegmatyczna. Tylko czasem coś zapala się w jej głowie, w klatce piersiowej... by w większości przypadków zaraz uciec poza jej zasięg. Nie próbuje zmienić tego stanu rzeczy, wyjść naprzeciw niepewnej przyszłości; brak jej celu, który niczym kotwica mógłby uziemić zmęczone, nieustannie błądzące i często nieskładne myśli.
Marszczę lekko nos na widok spalonego, mokrego przedmiotu. Szybko decyduję się go zignorować. Nawet w Obozie nie byłby do niczego przydatny. Kontynuuję poszukiwania zwierzyny, zachowując przy tym nieustanną ostrożność i wyostrzając zmysły.
Ihavehadanosebleedevery day since you diedand I know it doesn’t mean anything
casually endangering myself, not looking before crossing the road as cosmicprotesttoacosmologyIdon’taccept callit“soft suicide”,butIamscaredthatI’llneverdie or that I’ll die tomorrow and nothing in-between
it just feels so useless to progress knowing slates are wiping clean
and even if I see the future Iwon’tknowwhatitmeans
Wysoka, krótkowłosa, kremowa kocica z klasycznym pręgowaniem. Cechuje się długim pyskiem, wielkimi uszami, długimi nogami oraz oczami w kształcie migdała. Oliwkowe, błyszczące oczy.
Kocica cechuje się swoją radością oraz poczuciem humoru. Życie wraz z nią prawie nigdy nie jest nudne. Również, co można o niej powiedzieć to fakt, że jest ambitna - chęć pozostania przywódcą została u niej od kociaka. Jest zazwyczaj uśmiechnięta, chociaż jeśli wymaga od tego sytuacja, może się zmienić i stać się poważną, rozważną kocicą o kamiennym wyrazie pyska. Cechuje również ją empatia. Jeśli będziesz ją szanować, Nawałnica będzie szanować ciebie. Zdarza się, że używa w rozmowie sarkazmu.
Lisi Ogień rusza dalej, aby zauważyć rudą kitę... niestety nie wiewiórki. Lis, ha imiennik wojowniczki, pił wodę, pochylając się nad rzeką. Zaraz jednak wyczuwa obecność wojowniczki i wyskakuje na nią, atakując jej bark.
Księżyce: 63 Mistrz: Grząskie Bagno [Wartki Potok] Płeć: Transpłciowa kotka Zaimki: on/jego, ona/jej Matka: Zwiędła Łodyga [*] Ojciec: Orli Szpon [*] Trwałe urazy: ukryta pod futrem blizna w okolicy tyłu głowy; liczne drobne blizny pod futrem
Zmora, wysoka i mocno zbudowana, o prostym profilu z nieznacznym stopem między czołem a grzbietem nosa. Długie futro coraz częściej jest splątane i brudne- tylko miejscami zmierzwione na tyle, by odstawać niżeli wisieć w dół. Również pędzelki na końcach wąskich, trójkątnych uszu zdają się coraz bardziej poddawać sile grawitacji.
Zmatowiałe futro nawet teraz jest wyraźnie płomiennorude; od góry ciemne, na spodzie przechodzące w beż. Wybijają się na nim kasztanowe, tygrysie pręgi o rzadkim rozłożeniu. Białe znaczenia oblewają grzbiet nosa Wojowniczki, a także kończyny- przednie do łokci, tylne to stawów skokowych- i czubek ciągnącego się po ziemi ogona. Lekko skośne oczy są dwubarwne- lewe granatowe, a prawe bursztynowe.
Elementem wyróżniającym Lisi Ogień od wielu innych kotów są całkowicie wybielone uszy, z czego po lewej stronie biel rozlewa się aż do oka. Nieco za czubkiem głowy posiada bliznę, tylko częściowo zasłoniętą przez zaniedbaną kryzę. Drobne blizny rozsiane po ciele wciąż są względnie niewidoczne.
Zdystansowana, często wręcz nieobecna, jakby zamknięta w swojej własnej głowie. Rozmowy są dla niej wysiłkiem, któremu poddaje się coraz bardziej niechętnie. Zdaje się niczym nie interesować, nie pokazuje też po sobie wiele- sama nie wie czy jest czymś więcej niż pustą skorupą. Bierna, flegmatyczna. Tylko czasem coś zapala się w jej głowie, w klatce piersiowej... by w większości przypadków zaraz uciec poza jej zasięg. Nie próbuje zmienić tego stanu rzeczy, wyjść naprzeciw niepewnej przyszłości; brak jej celu, który niczym kotwica mógłby uziemić zmęczone, nieustannie błądzące i często nieskładne myśli.
Nie zauważam lisa dopóki nie rzuca się w moją stronę; atakuje mój bark i wyrywa z niego garść futra. Wydaję z siebie przeciągły syk, z zaskoczenia niżeli bólu. Nie mam czasu na myślenie; wykorzystuję bliskość drapieżnika i atakuję jego szyję, próbując wbić się w nią zębami i szarpnąć, by pozostawić możliwie najgłębszą ranę.
Ihavehadanosebleedevery day since you diedand I know it doesn’t mean anything
casually endangering myself, not looking before crossing the road as cosmicprotesttoacosmologyIdon’taccept callit“soft suicide”,butIamscaredthatI’llneverdie or that I’ll die tomorrow and nothing in-between
it just feels so useless to progress knowing slates are wiping clean
and even if I see the future Iwon’tknowwhatitmeans
Wysoka, krótkowłosa, kremowa kocica z klasycznym pręgowaniem. Cechuje się długim pyskiem, wielkimi uszami, długimi nogami oraz oczami w kształcie migdała. Oliwkowe, błyszczące oczy.
Kocica cechuje się swoją radością oraz poczuciem humoru. Życie wraz z nią prawie nigdy nie jest nudne. Również, co można o niej powiedzieć to fakt, że jest ambitna - chęć pozostania przywódcą została u niej od kociaka. Jest zazwyczaj uśmiechnięta, chociaż jeśli wymaga od tego sytuacja, może się zmienić i stać się poważną, rozważną kocicą o kamiennym wyrazie pyska. Cechuje również ją empatia. Jeśli będziesz ją szanować, Nawałnica będzie szanować ciebie. Zdarza się, że używa w rozmowie sarkazmu.
Atak Lisa: atak udany > 9
Atak Lisiego Ognia: atak krytyczny > 4 * 1,5 = 6
Lis jednak zaatakował szybciej, rzucając się na bok wojowniczki. Przeciął swoimi pazurami, zostawiając dłuższe, cięte zadrapanie. I krwawiło, niestety. Pomimo dobrego pomysłu na atak, Lisi Ogień nie za bardzo zranił swojego imiennika. Rzucił się na szyję drapieżnika, finalnie jednak wyrywając jedynie... futerko, które zostało w pysku wojowniczki. I byli niebezpiecznie blisko...
Lisi Ogień:
• lvl: 3 | S: 8 | Zr: 11 | Sz: 9 | Zm: 5 | HP: 66-9=57/70 | W: 45-2=43/50
• rana 0. stopnia: wyrwane futro z prawego barku
• rana 1. stopnia: dłuższe zadrapanie na boku (krwawi: po 1 HP do końca walki)
• zdobyte EXP: 25 (kaczka)
Księżyce: 63 Mistrz: Grząskie Bagno [Wartki Potok] Płeć: Transpłciowa kotka Zaimki: on/jego, ona/jej Matka: Zwiędła Łodyga [*] Ojciec: Orli Szpon [*] Trwałe urazy: ukryta pod futrem blizna w okolicy tyłu głowy; liczne drobne blizny pod futrem
Zmora, wysoka i mocno zbudowana, o prostym profilu z nieznacznym stopem między czołem a grzbietem nosa. Długie futro coraz częściej jest splątane i brudne- tylko miejscami zmierzwione na tyle, by odstawać niżeli wisieć w dół. Również pędzelki na końcach wąskich, trójkątnych uszu zdają się coraz bardziej poddawać sile grawitacji.
Zmatowiałe futro nawet teraz jest wyraźnie płomiennorude; od góry ciemne, na spodzie przechodzące w beż. Wybijają się na nim kasztanowe, tygrysie pręgi o rzadkim rozłożeniu. Białe znaczenia oblewają grzbiet nosa Wojowniczki, a także kończyny- przednie do łokci, tylne to stawów skokowych- i czubek ciągnącego się po ziemi ogona. Lekko skośne oczy są dwubarwne- lewe granatowe, a prawe bursztynowe.
Elementem wyróżniającym Lisi Ogień od wielu innych kotów są całkowicie wybielone uszy, z czego po lewej stronie biel rozlewa się aż do oka. Nieco za czubkiem głowy posiada bliznę, tylko częściowo zasłoniętą przez zaniedbaną kryzę. Drobne blizny rozsiane po ciele wciąż są względnie niewidoczne.
Zdystansowana, często wręcz nieobecna, jakby zamknięta w swojej własnej głowie. Rozmowy są dla niej wysiłkiem, któremu poddaje się coraz bardziej niechętnie. Zdaje się niczym nie interesować, nie pokazuje też po sobie wiele- sama nie wie czy jest czymś więcej niż pustą skorupą. Bierna, flegmatyczna. Tylko czasem coś zapala się w jej głowie, w klatce piersiowej... by w większości przypadków zaraz uciec poza jej zasięg. Nie próbuje zmienić tego stanu rzeczy, wyjść naprzeciw niepewnej przyszłości; brak jej celu, który niczym kotwica mógłby uziemić zmęczone, nieustannie błądzące i często nieskładne myśli.
Tym razem nie reaguję na ból, który rozlewa się po moim boku. Skupiam całą uwagę na drapieżniku i, wykorzystując jego bliskość, próbuję zaatakować jedno z jego oczu zaopatrzoną w ostre pazury łapą. Mam nadzieję chociaż rozciąć powiekę, by zalało się krwią i pogorszyło celność lisa.
Ihavehadanosebleedevery day since you diedand I know it doesn’t mean anything
casually endangering myself, not looking before crossing the road as cosmicprotesttoacosmologyIdon’taccept callit“soft suicide”,butIamscaredthatI’llneverdie or that I’ll die tomorrow and nothing in-between
it just feels so useless to progress knowing slates are wiping clean
and even if I see the future Iwon’tknowwhatitmeans
Wysoka, krótkowłosa, kremowa kocica z klasycznym pręgowaniem. Cechuje się długim pyskiem, wielkimi uszami, długimi nogami oraz oczami w kształcie migdała. Oliwkowe, błyszczące oczy.
Kocica cechuje się swoją radością oraz poczuciem humoru. Życie wraz z nią prawie nigdy nie jest nudne. Również, co można o niej powiedzieć to fakt, że jest ambitna - chęć pozostania przywódcą została u niej od kociaka. Jest zazwyczaj uśmiechnięta, chociaż jeśli wymaga od tego sytuacja, może się zmienić i stać się poważną, rozważną kocicą o kamiennym wyrazie pyska. Cechuje również ją empatia. Jeśli będziesz ją szanować, Nawałnica będzie szanować ciebie. Zdarza się, że używa w rozmowie sarkazmu.
Atak Lisa: atak krytyczny > 9 * 1,5 = 14
Atak Lisiego Ognia: atak krytyczny > 1 * 1,5 = 2
Byli bardzo blisko siebie, przez co Stefek wyciągnął tylko szyję, aby ugryźć gardło swojego przeciwnika. Pozostawił po sobie lekkie ugryzienie, chociaż krwawiące. Lisi Ogień próbowała zaatakować lisa, miała piękny plan! Rozciąć oko lub chociaż powiekę, ale... ale jej atak nawet nie pozostawił po sobie krwi na jej łapach czy futrze przeciwnika.
Lisi Ogień:
• lvl: 3 | S: 8 | Zr: 11 | Sz: 9 | Zm: 5 | HP: 57-14-1=42/70 | W: 43-2=41/50
• rana 0. stopnia: wyrwane futro z prawego barku
• rana 1. stopnia: dłuższe zadrapanie na boku (krwawi: po 1 HP do końca walki)
• rana 1. stopnia: lekkie ugryzienia na gardle (krwawi: po 2 HP do końca walki)
• zdobyte EXP: 25 (kaczka)
Księżyce: 46 Mistrz: Zbutwiały Pień Płeć: amab Matka: Rwąca Zawieja Ojciec: Zbutwiały Pień Partner: Złocisty Nektar Trwałe urazy: ślepota w prawym oku - uszkodzona gałka oczna; pionowe, głębokie ślady po pazurach pod uchem (przechodzące przez oko) i nad nosem; blizny po rozerwanej skórze na prawej tylnej łapie; rozerwane ucho Urazy mechaniczne: -2 Zm, -1Zr na stałe (powód: uszkodzenie gałki ocznej)
Księżyce: 46 Mistrz: Zbutwiały Pień Płeć: amab Matka: Rwąca Zawieja Ojciec: Zbutwiały Pień Partner: Złocisty Nektar Trwałe urazy: ślepota w prawym oku - uszkodzona gałka oczna; pionowe, głębokie ślady po pazurach pod uchem (przechodzące przez oko) i nad nosem; blizny po rozerwanej skórze na prawej tylnej łapie; rozerwane ucho Urazy mechaniczne: -2 Zm, -1Zr na stałe (powód: uszkodzenie gałki ocznej)
Utrzymany w niebiesko - błękitnej barwnej tonacji. Okryty jest bowiem w jednolitą niebieską dymną, długą szatę, rozjaśniającą się we fragmentach, którą - choć tylko pozornie - pokrywają zanikające coś na wzór nieobecnego w istocie pręgowania; zguba i pozór. Gdzieniegdzie, a ściślej: na łapach (w postaci skarpetek), na końcówce ogona, na brzuchu oraz objawiające się w formie pojedynczych, niezależnych plam na kryzie pojawiają się śnieżnobiałe znaczenia. Cała gama modrego chłodu okala wysmukłe, wysokie ciało osadzone na nader długich i stabilnych, acz nie nadzwyczaj silnych filarach łap. Wyciągnięty grzbiet, względnie wąskie ramiona, sylwetka zwinna i zręczna, o długiej szyi i osadzonym na niej pysku o prostym profilu, nakreślonych kościach jarzmowych, wydatnym podbródku i migdałowatych błękitnych wzburzonych ślepiach. Na postawionych na sztorc uszach widnieją jasne pędzelki, łapy zaś wyposażone zostały w dodatkowy palec na każdej. Lekki, acz zdecydowany krok, głos raczej beznamiętny, choć jednocześnie - kwaśny i zarazem ostry w odbiorze.
Transparentny wodny strumień, rwący nurt pozbawiony kolorytu, choć nie siły i tempa, tafla, a może okalająca wskroś bezbarwna pajęczyna. Giętka glina, masa do kształtowania, pozornie pozbawiona formy, układu i konturów. Dzieło matki, jej projekt i w nią bezkrytycznie zapatrzone, na każdy rozkaz i skinienie, gotowe do rozszarpania wszystkiego, co stanowiące przeszkodę, choć swoje. Trujące i kwaśne, niepozorne i ciche kocię, raczej opanowane, o analitycznym i zdystansowanym umyśle, uważne i chłonne, acz dumne i pewne swojego. Wykazujące objaw - wyrastające i przebijające się zalążki zawiści i zazdrości, a jednocześnie - aspiracji za wszelką cenę. Wyrachowany, na swój sposób, samozaabsorbowany. Cel uświęca środki. Podstępny, a jednak niepozbawiony charyzmy, czy sprytu. W swych poglądach ruchomy i płynny, z natury - lis i lew.
Intuicja, czy zupełny przypadek?
Cokolwiek sprawiło, iż Zimna Krew się tu zjawił, było dobrą okolicznością. Zareagował momentalnie, musiał obronić przyjaciółkę. Rozpędził się i z wysuniętymi pazurami skoczył w kierunku pyska drapieżnika. Zamierzał zranić mu oczy i ich okolice.
ludzie mówią, że słońce przepadnie za wzgórzem, że daleko za morzem jest taki kraj ludzie mówią, że drzewa dookoła tak szumią, że już nigdy nie stanie się nigdy
ludzie mówią, że ciemność nastanie na ziemi, że się w pół drogi zatrzyma ten świat, ludzie mówią o czarach i siłach złowrogich, o Mesjaszu, co przyjdzie, by zbawić od zła
Księżyce: 63 Mistrz: Grząskie Bagno [Wartki Potok] Płeć: Transpłciowa kotka Zaimki: on/jego, ona/jej Matka: Zwiędła Łodyga [*] Ojciec: Orli Szpon [*] Trwałe urazy: ukryta pod futrem blizna w okolicy tyłu głowy; liczne drobne blizny pod futrem
Zmora, wysoka i mocno zbudowana, o prostym profilu z nieznacznym stopem między czołem a grzbietem nosa. Długie futro coraz częściej jest splątane i brudne- tylko miejscami zmierzwione na tyle, by odstawać niżeli wisieć w dół. Również pędzelki na końcach wąskich, trójkątnych uszu zdają się coraz bardziej poddawać sile grawitacji.
Zmatowiałe futro nawet teraz jest wyraźnie płomiennorude; od góry ciemne, na spodzie przechodzące w beż. Wybijają się na nim kasztanowe, tygrysie pręgi o rzadkim rozłożeniu. Białe znaczenia oblewają grzbiet nosa Wojowniczki, a także kończyny- przednie do łokci, tylne to stawów skokowych- i czubek ciągnącego się po ziemi ogona. Lekko skośne oczy są dwubarwne- lewe granatowe, a prawe bursztynowe.
Elementem wyróżniającym Lisi Ogień od wielu innych kotów są całkowicie wybielone uszy, z czego po lewej stronie biel rozlewa się aż do oka. Nieco za czubkiem głowy posiada bliznę, tylko częściowo zasłoniętą przez zaniedbaną kryzę. Drobne blizny rozsiane po ciele wciąż są względnie niewidoczne.
Zdystansowana, często wręcz nieobecna, jakby zamknięta w swojej własnej głowie. Rozmowy są dla niej wysiłkiem, któremu poddaje się coraz bardziej niechętnie. Zdaje się niczym nie interesować, nie pokazuje też po sobie wiele- sama nie wie czy jest czymś więcej niż pustą skorupą. Bierna, flegmatyczna. Tylko czasem coś zapala się w jej głowie, w klatce piersiowej... by w większości przypadków zaraz uciec poza jej zasięg. Nie próbuje zmienić tego stanu rzeczy, wyjść naprzeciw niepewnej przyszłości; brak jej celu, który niczym kotwica mógłby uziemić zmęczone, nieustannie błądzące i często nieskładne myśli.
Zaciskam zęby z całej siły, gdy lis pozostawia na moim gardle ranę, a ja nie daję rady zrobić nic więcej jak go powierzchownie zadrapać. Chcę ponownie zaatakować jego pysk, ale nagle zmieniam zdanie, gdy kątem oka zauważam nadejście Zimnej Krwi. Nie mam czasu myśleć o tym głębiej. Tylko próbuję cisnąć piachem w oczy drapieżnika nim Wojownik do niego doskoczy; następnie próbuję wskoczyć na jego plecy i tam- chwytając jego boki pazurami dla stabilności- wbić zęby w jego kark.
Ihavehadanosebleedevery day since you diedand I know it doesn’t mean anything
casually endangering myself, not looking before crossing the road as cosmicprotesttoacosmologyIdon’taccept callit“soft suicide”,butIamscaredthatI’llneverdie or that I’ll die tomorrow and nothing in-between
it just feels so useless to progress knowing slates are wiping clean
and even if I see the future Iwon’tknowwhatitmeans
Wysoka, krótkowłosa, kremowa kocica z klasycznym pręgowaniem. Cechuje się długim pyskiem, wielkimi uszami, długimi nogami oraz oczami w kształcie migdała. Oliwkowe, błyszczące oczy.
Kocica cechuje się swoją radością oraz poczuciem humoru. Życie wraz z nią prawie nigdy nie jest nudne. Również, co można o niej powiedzieć to fakt, że jest ambitna - chęć pozostania przywódcą została u niej od kociaka. Jest zazwyczaj uśmiechnięta, chociaż jeśli wymaga od tego sytuacja, może się zmienić i stać się poważną, rozważną kocicą o kamiennym wyrazie pyska. Cechuje również ją empatia. Jeśli będziesz ją szanować, Nawałnica będzie szanować ciebie. Zdarza się, że używa w rozmowie sarkazmu.
Atak Stefka > udany > 13
Atak Lisiego Ognia > słaby > 1 * 0,5 = 1
Atak Zimnej Krwi > krytyczny > 12 * 1,5 = 18
Atak na ślepo na Zimno > słaby > 8 * 0,5 = 4
Rzut na oślepienie: krytyczne > obniżenie celności o 2 na trzy tury
Nagle dołączył do ataku kolejny wojownik!
Lis zaatakował pierwszy, atakując prosto zębami w bark Lisiego Ognia. Zostawił po sobie ślad, na szczęście niczego nie odrywając. Atak wojowniczki był... bardzo słaby, ledwo wyrywając futerko na plecach lisa. Nawet nie dała rady wskoczyć na lisa, niestety. Na szczęście zapiaskowała oczy przeciwnikowi. Wkrótce nadciągnął Zimna Krew, atakując oko lisa. Krew zalała pysk lisa, a on syknął niezadowolony. Zaatakował na ślepo wojownika, ale nic z tego nie wyszło, prócz wyrwane futro na piersi.
Lisi Ogień:
• lvl: 3 | S: 6(8) | Zr: 9(11) | Sz: 7(9) | Zm: 4(5) | HP: 42-13-1-2=26/70 | W: 41-1=40/50
• rana 0. stopnia: wyrwane futro z prawego barku
• rana 1. stopnia: dłuższe zadrapanie na boku (krwawi: po 1 HP do końca walki)
• rana 1. stopnia: lekkie ugryzienia na gardle (krwawi: po 2 HP do końca walki)
• rana 1. stopnia: lekkie ugryzienia na barku (krwawi: po 1 HP do końca walki)
• spadek statystyk o 1/4 przez spadek HP poniżej połowy od następnej tury
• zdobyte EXP: 25 (kaczka)
Lis (Stefek):
• S: 17 | Zr: 10(12) | Sz: 10(12) | Zm: 9 | HP: 72-1-18=53/80 | W: 57-3=54/65
• rana 0. stopnia: wyrwana sierść z szyi
• rana 0. stopnia: powierzchowne zadrapanie nad okiem
• rana 0. stopnia: wyrwana sierść z pleców
• rana 2. stopnia: uszkodzenia gałki ocznej (w pierwszej kolejce 5HP, w kolejnych po 3HP aż do końca walki)
• obniżone statystyki przez walkę 1:2
• obniżona celność o 2 na trzy tury od następnej tury
≡g e t d o w n≡ swayingtomyownsound flashesin myf a c enow all I knowis everybodylovesme - ̗̀everybodylovesmé̖-
Księżyce: 46 Mistrz: Zbutwiały Pień Płeć: amab Matka: Rwąca Zawieja Ojciec: Zbutwiały Pień Partner: Złocisty Nektar Trwałe urazy: ślepota w prawym oku - uszkodzona gałka oczna; pionowe, głębokie ślady po pazurach pod uchem (przechodzące przez oko) i nad nosem; blizny po rozerwanej skórze na prawej tylnej łapie; rozerwane ucho Urazy mechaniczne: -2 Zm, -1Zr na stałe (powód: uszkodzenie gałki ocznej)
Księżyce: 46 Mistrz: Zbutwiały Pień Płeć: amab Matka: Rwąca Zawieja Ojciec: Zbutwiały Pień Partner: Złocisty Nektar Trwałe urazy: ślepota w prawym oku - uszkodzona gałka oczna; pionowe, głębokie ślady po pazurach pod uchem (przechodzące przez oko) i nad nosem; blizny po rozerwanej skórze na prawej tylnej łapie; rozerwane ucho Urazy mechaniczne: -2 Zm, -1Zr na stałe (powód: uszkodzenie gałki ocznej)
Utrzymany w niebiesko - błękitnej barwnej tonacji. Okryty jest bowiem w jednolitą niebieską dymną, długą szatę, rozjaśniającą się we fragmentach, którą - choć tylko pozornie - pokrywają zanikające coś na wzór nieobecnego w istocie pręgowania; zguba i pozór. Gdzieniegdzie, a ściślej: na łapach (w postaci skarpetek), na końcówce ogona, na brzuchu oraz objawiające się w formie pojedynczych, niezależnych plam na kryzie pojawiają się śnieżnobiałe znaczenia. Cała gama modrego chłodu okala wysmukłe, wysokie ciało osadzone na nader długich i stabilnych, acz nie nadzwyczaj silnych filarach łap. Wyciągnięty grzbiet, względnie wąskie ramiona, sylwetka zwinna i zręczna, o długiej szyi i osadzonym na niej pysku o prostym profilu, nakreślonych kościach jarzmowych, wydatnym podbródku i migdałowatych błękitnych wzburzonych ślepiach. Na postawionych na sztorc uszach widnieją jasne pędzelki, łapy zaś wyposażone zostały w dodatkowy palec na każdej. Lekki, acz zdecydowany krok, głos raczej beznamiętny, choć jednocześnie - kwaśny i zarazem ostry w odbiorze.
Transparentny wodny strumień, rwący nurt pozbawiony kolorytu, choć nie siły i tempa, tafla, a może okalająca wskroś bezbarwna pajęczyna. Giętka glina, masa do kształtowania, pozornie pozbawiona formy, układu i konturów. Dzieło matki, jej projekt i w nią bezkrytycznie zapatrzone, na każdy rozkaz i skinienie, gotowe do rozszarpania wszystkiego, co stanowiące przeszkodę, choć swoje. Trujące i kwaśne, niepozorne i ciche kocię, raczej opanowane, o analitycznym i zdystansowanym umyśle, uważne i chłonne, acz dumne i pewne swojego. Wykazujące objaw - wyrastające i przebijające się zalążki zawiści i zazdrości, a jednocześnie - aspiracji za wszelką cenę. Wyrachowany, na swój sposób, samozaabsorbowany. Cel uświęca środki. Podstępny, a jednak niepozbawiony charyzmy, czy sprytu. W swych poglądach ruchomy i płynny, z natury - lis i lew.
Zimna Krew zaatakował ponownie.
Widział słabnącą Lisi Ogień. Musiał działać. Skoczył w okolice pyska lisa, wpróbując kłami i pazurami przednich łap sięgnąć jego ślepiów i je zranić.
ludzie mówią, że słońce przepadnie za wzgórzem, że daleko za morzem jest taki kraj ludzie mówią, że drzewa dookoła tak szumią, że już nigdy nie stanie się nigdy
ludzie mówią, że ciemność nastanie na ziemi, że się w pół drogi zatrzyma ten świat, ludzie mówią o czarach i siłach złowrogich, o Mesjaszu, co przyjdzie, by zbawić od zła
Księżyce: 63 Mistrz: Grząskie Bagno [Wartki Potok] Płeć: Transpłciowa kotka Zaimki: on/jego, ona/jej Matka: Zwiędła Łodyga [*] Ojciec: Orli Szpon [*] Trwałe urazy: ukryta pod futrem blizna w okolicy tyłu głowy; liczne drobne blizny pod futrem
Zmora, wysoka i mocno zbudowana, o prostym profilu z nieznacznym stopem między czołem a grzbietem nosa. Długie futro coraz częściej jest splątane i brudne- tylko miejscami zmierzwione na tyle, by odstawać niżeli wisieć w dół. Również pędzelki na końcach wąskich, trójkątnych uszu zdają się coraz bardziej poddawać sile grawitacji.
Zmatowiałe futro nawet teraz jest wyraźnie płomiennorude; od góry ciemne, na spodzie przechodzące w beż. Wybijają się na nim kasztanowe, tygrysie pręgi o rzadkim rozłożeniu. Białe znaczenia oblewają grzbiet nosa Wojowniczki, a także kończyny- przednie do łokci, tylne to stawów skokowych- i czubek ciągnącego się po ziemi ogona. Lekko skośne oczy są dwubarwne- lewe granatowe, a prawe bursztynowe.
Elementem wyróżniającym Lisi Ogień od wielu innych kotów są całkowicie wybielone uszy, z czego po lewej stronie biel rozlewa się aż do oka. Nieco za czubkiem głowy posiada bliznę, tylko częściowo zasłoniętą przez zaniedbaną kryzę. Drobne blizny rozsiane po ciele wciąż są względnie niewidoczne.
Zdystansowana, często wręcz nieobecna, jakby zamknięta w swojej własnej głowie. Rozmowy są dla niej wysiłkiem, któremu poddaje się coraz bardziej niechętnie. Zdaje się niczym nie interesować, nie pokazuje też po sobie wiele- sama nie wie czy jest czymś więcej niż pustą skorupą. Bierna, flegmatyczna. Tylko czasem coś zapala się w jej głowie, w klatce piersiowej... by w większości przypadków zaraz uciec poza jej zasięg. Nie próbuje zmienić tego stanu rzeczy, wyjść naprzeciw niepewnej przyszłości; brak jej celu, który niczym kotwica mógłby uziemić zmęczone, nieustannie błądzące i często nieskładne myśli.
Adrenalina napędza mnie, mimo upływu krwi, do działania. Ból schodzi na dalszy plan, a niepowodzenie nie zatrzymuje mnie na długo. Ponownie próbuję wskoczyć na grzbiet lisa i do niego przywrzeć, wbijając zęby w tył jego szyi i szarpiąc.
Ihavehadanosebleedevery day since you diedand I know it doesn’t mean anything
casually endangering myself, not looking before crossing the road as cosmicprotesttoacosmologyIdon’taccept callit“soft suicide”,butIamscaredthatI’llneverdie or that I’ll die tomorrow and nothing in-between
it just feels so useless to progress knowing slates are wiping clean
and even if I see the future Iwon’tknowwhatitmeans
Wysoka, krótkowłosa, kremowa kocica z klasycznym pręgowaniem. Cechuje się długim pyskiem, wielkimi uszami, długimi nogami oraz oczami w kształcie migdała. Oliwkowe, błyszczące oczy.
Kocica cechuje się swoją radością oraz poczuciem humoru. Życie wraz z nią prawie nigdy nie jest nudne. Również, co można o niej powiedzieć to fakt, że jest ambitna - chęć pozostania przywódcą została u niej od kociaka. Jest zazwyczaj uśmiechnięta, chociaż jeśli wymaga od tego sytuacja, może się zmienić i stać się poważną, rozważną kocicą o kamiennym wyrazie pyska. Cechuje również ją empatia. Jeśli będziesz ją szanować, Nawałnica będzie szanować ciebie. Zdarza się, że używa w rozmowie sarkazmu.
Atak Stefka > atakuje zimno > udany > 3
Atak Lisiego Ognia > słaby > 4 * 0,5 = 2
Atak Zimnej Krwi > słaby > 6 * 0,5 = 3
Atak na ślepo na Lisi Ogień > nieudany
Przeciwnik pisnął, kiedy do jego oczu dostał się piach. Próbował w furii skierować swoje zęby w stronę łapy Zimnej Krwi, aby tam ugryźć. Na szczęście dla Zimnej Krwi, lis jedynie wyrwał futro z prawej łapy, i tyle. Lisi Ogień próbowała wbić zęby w szyję przeciwnika, jednak przez jej osłabienie... nic za bardzo tego nie wyszło, nie pozostawiając żadnej poważnej rany na ciele lisa. Zimna Krew natomiast, też... nie specjalnie jego atak wyszedł. Jedynie powierzchownie zadrapał nad krwawiącym już okiem.
Lisi Ogień:
• lvl: 3 | S: 6(8) | Zr: 9(11) | Sz: 7(9) | Zm: 4(5) | HP: 26-1-2-1=22/70 | W: 40-2=38/50
• rana 0. stopnia: wyrwane futro z prawego barku
• rana 1. stopnia: dłuższe zadrapanie na boku (krwawi: po 1 HP do końca walki)
• rana 1. stopnia: lekkie ugryzienia na gardle (krwawi: po 2 HP do końca walki)
• rana 1. stopnia: lekkie ugryzienia na barku (krwawi: po 1 HP do końca walki)
• spadek statystyk o 1/4 przez spadek HP poniżej połowy od następnej tury
• zdobyte EXP: 25 (kaczka)
Lis (Stefek):
• S: 17 | Zr: 10(12) | Sz: 10(12) | Zm: 9 | HP: 53-5-2-3=43/80 | W: 54-2=52/65
• rana 0. stopnia: wyrwana sierść z szyi
• rana 0. stopnia: powierzchowne zadrapanie nad okiem
• rana 0. stopnia: wyrwana sierść z pleców
• rana 2. stopnia: uszkodzenia gałki ocznej (w pierwszej kolejce 5HP, w kolejnych po 3HP aż do końca walki)
• obniżone statystyki przez walkę 1:2
• obniżona celność o 2 na trzy tury [1/3]
≡g e t d o w n≡ swayingtomyownsound flashesin myf a c enow all I knowis everybodylovesme - ̗̀everybodylovesmé̖-
Wysoki, chudy i blady jak trup - od wyblakłej, liliowej sierści z ledwie cieniem żywszego koloru na grzbiecie, przez szarawą skórę, aż do gołębich oczu, w których błękit powoli dogorywa. Jeśliby ktoś dostrzegł wychudzenie skrywane pod długim, nastroszonym futrem, mógłby powiedzieć, że wygląda anemicznie. Że przywodzi na myśl małego, zsiniałego utopca.
Bardzo szybko zorientował się, że rodzice go nie kochają, ale jest zbyt młody, żeby sobie z tym poradzić. Jego życie składa się z nieskoordynowanym wybuchów energii przeplatanych okresami przygniatającego lęku, który wprawia go w niemal starcze zmęczenie. Nie potrafi poczuć się bezpiecznie w obecności innych kotów, ale dzięki wrodzonej ciekawości i otwartości na doświadczenia niestrudzenie prze do przodu. Nieprzyjemne emocje stara się zagłuszać nowościami a jego impulsywność częstokroć prowadzi do wplątywania się w ryzykowne sytuacje. Gdyby tylko udało mu się skupić, gdyby tylko udało mu się znaleźć chwilę spokoju, zapewne lepiej radziłby sobie z nauką i obowiązkami.
Gryząca Łapa [Zm]; Żelazo [Zm]; Złamana Łapa [Zg]
Od dłuższego czasu błądził po terenach Cienia, bezowocnie starając się wytropić Bażanta. Przyciągnęły go odgłosy walki - pierwszy raz słyszał piekielne zawodzenie i koślawe poszczekiwanie prawdziwego lisa. Wychynął zza kępy krzaków, szeroko rozwartymi oczami przesuwając po scenie. Jego była nauczycielka, Lisi Ogień, podgryzała drapieżnika, krwawiąc obficie z wielu ran... Nie wróżył jej sukcesu, nie w tym stanie. Wymienił spojrzenia z Zimną Krwią i w kilku susach znalazł się tuż za miotającym się lisem. Truposz był nie był już kociakiem, był Trupią Główką, godnym wojownikiem. Teraz nadeszła pora, żeby ochronił swoją cienistą rodzinę.
Spróbował wsunąć się pod lisa z zamiarem zatopienia zębów w jego brzuchu.
średni wzrost | oczy niebieskie | krótkie futro, w większości białe | niebieskie plamy na futrze na głowie, barkach, ramionach, zadzie oraz na ogonie | białe pomniejsze kropki na niebieskich plamach | biała łata wokół prawego oka
cichy | małomówny (stara się więcej mówić) | lubi słuchać innych | delikatny | fajtłapa (już nie tak bardzo)
Sosnowy Szmer, Jeżyk [KW], Senna Mara [KC], Opieńka [GK]
Był akurat na patrolu na granicach, gdy w oddali usłyszał szczekanie lisa za Czarnym Ogonem. Ktoś potrzebował pomocy... To pewne. Szybko przeprosił koty patrolujące i powiedział, by skończyły bez niego. Sam Oszroniony Poranek przepłynął rzekę, po czym susami dotarł do miejsca walki. Spodziewał się samotników lub pieszczochów, ale nie własnych współklanowiczów próbujących zabić lisa. I do tego Lisi Ogień ma bardzo poważne rany. Uh oh. Szron przybiegł akurat zza lisa, więc spróbował zadrapać mu zad.