Logo Artemidy
Duży Grąd
A Brzoza nie czuł się lżej. Nie w tym klasycznym sensie.
Brzoza czuł się wbity w swoje siedzenie, bo fakt, że rozmawiali o śmierci, tu, tak o, był...Był.
Dla Brzozy nie było to coś nowego, lecz w świecie ludzi śmierć była dziwnym konceptem. Konceptem, lecz i naturalnym stanem rzeczy, gdy ktoś dożywa starego wieku.

Śmierć była czymś dalekim. Dopóki nie dogania cie nagle, w jakiś niespodziewany poranek, popołudnie, wieczór, noc. Dalekim, dopóki człowiek nie pójdzie i nie zrobi sobie czegoś głupiego. Dalekim, dopóki sama śmierć nie stoi przed tobą.

Śmierć w świecie ludzi była. A widok Psiej Gwiazdy był jak taka śmierć, przed Brzozą.
W lesie koty umierają.
W naturze koty umierają.
I on ma tam iść?
Przełyka ślinę, a kikut zadrżał niepewnie. Oh. Coś w klatce piersiowej Brzozy zabiło i zabolało.

-W lesie. Lecz co z-z twoim grobem? Czemu musi być tam, gdzie te duchy cie dogonią? Co jeśli nie zostaniesz tam pochowany, gdzie chcesz? Co j-jeśli-- Klany mają tereny, lecz jeden klan nie miał pod łapą całego lasu. Tyle Brzoza wie. Brzoza gryzie się w polik i zamyka.

Serce Brzozy go boli.
-M-mówisz o domu. A mój dom jest przy dwunogach. - Bierze spokojniejszy oddech, a oblizuje pysk.
-Przez jakiś czas.- Powtarza, testuje to słowo na swoim języku.
Przez jakiś czas. Nie na zawsze. Nie z jakimiś haczykami, choć te zawsze były.
-Klanowe koty nie przepadają za takimi, jak ja.-
Nie odmawia. Nigdy nie był zamknięty na prawdopodobnie dobre rzeczy. A pogrzeb przyjaciela? Chciałby tam być. Po prostu.
[Obrazek: dfs7mrj-839a9ee0-5359-4753-8df1-61d05687...P2c1ekr8ZY]
Id rather take my whiskey neat
♢ My coffee black and my bed at three ♢
- - -
Youre too sweet for me
Youre too sweet for me
LVL 4 180 / 300
MedLVL 0 50 / 100
10
Siła
S
11
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
11
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
- Zginę tam, gdzie zapragnę zginąć. Tego możesz być pewien. - zadeklarował - Wiem, jak będzie. Zaplanowałem to księżyce temu.
A wszystko w jego życiu przebiegało zgodnie z planem. Taka już była jego natura. Natura stratega, architekta, Gwiazdy. Zwycięzcy. Kogoś, kto nie znosił odmów i niepowodzeń.
- Klanowe koty przepadają za tymi, których nakażę im lubić. Zadbam o to.
Spojrzał w kierunku pieszczocha.
- Jesteś moim przyjacielem. A prawdziwy przyjaciel trwa przy swym przyjacielu także w obliczu śmierci. Odejdziesz, gdy uznasz to za stosowne. Ale nie wtedy, gdy jeszcze tu jestem.
Ruszył, co jakiś czas odwracając się i wypatrując, czy czekoladowy kot podąża jego krokiem.
- Chodźmy już. Nie zostało wiele czasu.
Jeśli był przyjacielem - ruszył za nim. Jak najwierniejszy kompan.



// zt, chyba, że Brzoza coś odwali nw XD

ZBUDZONY NOCĄ WIDZĘ DIABŁA CIEŃxxxxxXXXXXXx


spowity płachtą pełną złoceń; tuż obok kapcia wylękniona mysz zastyga nagle niczym posąg


nie lękaj się
on nie jest zły
on też ma sny
jak słodkie łzy
[Obrazek: YykUSwC.png]
natury grzech
anielski śpiew
kosmaty dzień
diabelski cień

zamknięte są wrota miłości, bezsenne daremne marzenia, zamglone są oczy przyszłości

xxxxxXXXXXXxBEZKSZTAŁTNE JAK MORSKIE ROJENIA

LVL 12 425 / 500
MedLVL 0 0 / 100
33
Siła
S
27
Zręczność
Zr
14
Szybkość
Sz
13
Zmysły
Zm
120
Punkty Życia
HP
90
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Zaplanował to.
Aha. Aha...Aha?
Brzoza nie wiedział, co nawet odpowiedzieć, więc nie odpowiedział nic, po za cichym 'oh'. Skinął jednak łebkiem na znak, że...Chyba rozumie.

Następne słowa za dudniły w uszach beżowego i te trzepnęły w reakcji. To było....Podejrzane, taka władza, takie nakazy, jednak co jeśli Brzoza tylko panikuje, niepotrzebnie? Nie może się bać czegoś, co jest każdym innym dniem. Chwile poboli, a potem przejdzie.
Inne legowisko, jedzenie, tryb życia....Spróbuje. Nie może być przecież tak źle, prawda?
Oh. Oby nie zjadł tych słów.

Brzozie zajęło chwilę, by ruszyć gruby zad z siedzącego miejsca, po czym ruszył za burym kotem, mamrocząc tylko, że będzie musiał przed wieczorem uprzedzić matkę, że nie będzie spać dziś w domu. Ani w następnym dniu. Ugh. To będzie ciężka rozmowa, lecz potrzebna.

/ZT x2
[Obrazek: dfs7mrj-839a9ee0-5359-4753-8df1-61d05687...P2c1ekr8ZY]
Id rather take my whiskey neat
♢ My coffee black and my bed at three ♢
- - -
Youre too sweet for me
Youre too sweet for me
LVL 4 180 / 300
MedLVL 0 50 / 100
10
Siła
S
11
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
11
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Było lepiej, o wiele lepiej. Dlatego też powolutku wracała do obowiązków, które wychodziły poza kociarnie. Polowania, na które chodziła były krótkie, mniej wymagające, a gdy pojawiały się tylko pierwsze objawy zmęczenia, wracała do obozu. To samo tyczyło się z jej fizyczną formą. Jakikolwiek ból - koniec polowania. Tak miało być i tym razem.
Błękitne Bajorko szła więc przed siebie w poszukiwaniu zwierzyny, ot co.
jestem dla ciebie tylko lisem,
podobnym do stu tysięcy innych lisów.
lecz jeżeli mnie o s w o i s z,
będziemy się nawzajem
potrzebować
LVL 8 200 / 500
MedLVL 0 0 / 100
13
Siła
S
27
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
10
Zmysły
Zm
100
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Musiałam nauczyć się polować. Nie wiedziałam, jak to osiągnę. Czy w ogóle sobie poradzę? Obawiałam się, że spienię przy pierwszej okazji. Ale musiałam być silna. Musiałam. Inaczej umrę. Los nie będzie się do mnie uśmiechał wiecznie, prędzej czy później moje szczęście się wyczerpie i zdechnę z głodu, tak jak powinnam od samego początku.
Łapy tym razem zaprowadziły mnie nieco dalej, sama nie wiedziałam gdzie idę. Zaczęłam się rozglądać za zwierzyną, chcąc chociaż spróbować cokolwiek zrobić w kierunku nauki. Miałam nadzieję, że nikogo tutaj nie było ze mną… Jak na razie wyglądało spokojnie.

Kocica powoli wracała do zdrowia po ciężkim porodzie – nie było nic zaskakującego w tym, że bezczynność w obozie postanowiła wynagrodzić sobie polowaniami. Każdy potrzebował wytchnienia, prawda? A polowanie było idealną do tego okazją.
I miało zacząć się owocnie. Kilka lisich długości dalej, pod drzewem, siedział szczur.

Błękitne Bajorko: S: 10 | Zr: 21 | Sz: 7 | Zm: 8 | HP: 90 | W: 60
zdobyte punkty doświadczenia:
LVL 2 130 / 150
MedLVL 0 0 / 100
4
Siła
S
10
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
55
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Zastygła w bezruchu, pozwalając działać instynktowi. Przyjęła więc pozycję łowiecką, przenosząc ciężar ciała na tylne łapy. Świeżo po porodzie nie potrafiła na nich ustać… teraz jednak była już w momencie, w którym im ufała. Zaczęła więc podchodzić do szczura, by jak tylko nadarzy się okazja, skoczyć i prędko uśmiercić.


Poza zwierzyną, którą łatwo schwytać, natknąć się można i na większe osobniki, które… cóż, nie tak łatwo dadzą się podejść, ani nie poddadzą się bez walki! Oczom Cyranki ukazała się kuna. Przednimi łapkami grzebała w ziemi, nie widząc w ogóle kotki.

cyranka: lvl: 2 | S: 4 | Zr: 10 | Sz: 6 | Zm: 6 | HP: 55 | W: 55
» przerzuty: 0/1

kuna: S: 6 | Zr: 9 | Sz: 7 | Zm: 4 | HP: 40 | W: 35
jestem dla ciebie tylko lisem,
podobnym do stu tysięcy innych lisów.
lecz jeżeli mnie o s w o i s z,
będziemy się nawzajem
potrzebować
LVL 8 200 / 500
MedLVL 0 0 / 100
13
Siła
S
27
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
10
Zmysły
Zm
100
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Na Gwiazdy.
Momentalnie zastygłam w bezruchu, widząc wielkiego zwierza przed sobą, a pot oblał moje łapy. Nie… to chciałam zobaczyć. Poczułam, jak cała zaczynam się trząść, ale nie mogłam po prostu się nie ruszać. Musiałam czym prędzej się wycofać, próbując być najciszej jak tylko się dało. W duchu błagałam, żeby mnie nie zobaczyła. Jeśli gwiazdy to naprawdę nasi przodkowie, bliskie nam koty… Przepiórcza Pieśni, miej mnie w opiece, proszę. Nawet jeśli was wszystkich zawiodłam.

Nawet po przebytej, ciężkiej ciąży ciężko było nie dostrzec, że Błękitne Bajorko była doświadczoną wojowniczką, która niejedno przeszła w życiu. Upolowanie szczura to była dla niej bułka z masłem.

+10exp

Błękitne Bajorko: S: 10 | Zr: 21 | Sz: 7 | Zm: 8 | HP: 90 | W: 60-3=57/60
zdobyte punkty doświadczenia: 10 (szczur)
LVL 2 130 / 150
MedLVL 0 0 / 100
4
Siła
S
10
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
55
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Uśmiechnęła się lekko, kryjąc w następnej chwili szczura w ziemi. Mogła ruszać dalej.


Udało się wycofać bez większych komplikacji. Kuna nie dostrzegła koteczki, a tym samym nie zmusiła jej do konfrontacji. Można więc w spokoju polować dalej!

cyranka: lvl: 2 | S: 4 | Zr: 10 | Sz: 6 | Zm: 6 | HP: 55 | W: 55
» przerzuty: 0/1
jestem dla ciebie tylko lisem,
podobnym do stu tysięcy innych lisów.
lecz jeżeli mnie o s w o i s z,
będziemy się nawzajem
potrzebować
LVL 8 200 / 500
MedLVL 0 0 / 100
13
Siła
S
27
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
10
Zmysły
Zm
100
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Zdawało mi się, że mnie nie zauważyła. Mogłam odetchnąć z ulgą. Rozglądałam się dalej, tym razem nawet bardziej czujnie, z dala od tamtego miejsca.

W rzeczy samej – mogła ruszać dalej! Nagle do jej uszu doleciał charakterystyczny dźwięk stukania dziobem o drzewo. Kotka doskonale wiedziała cóż za ptaka miała przed sobą. Jedynym problemem było drzewo, na które wspinaczka mogła być kłopotliwa po ciężkim porodzie.

Błękitne Bajorko: S: 10 | Zr: 21 | Sz: 7 | Zm: 8 | HP: 90 | W: 57/60
zdobyte punkty doświadczenia: 10 (szczur)
LVL 2 130 / 150
MedLVL 0 0 / 100
4
Siła
S
10
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
55
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Już wcześniej niezbyt lubiła wspinaczkę po drzewach… zacisnęła jednak szczękę. Nie można się tak użalać nad sobą, a spróbować nie zaszkodzi. Wzięła więc głęboki oddech i zaczęła skradać się do drzewa, pilnując by dzięcioł jej nie dostrzegł. Zastygała w bezruchu, gdy tylko ten zerkał w jej stronę. Następnie zaczęła się wspinaczka na drzewo. Kiedy była więc blisko ptaka… hop! I oby udało jej się złapać takowego w zęby.


Nie był to szczęśliwy dzień Cyranki… znaczy… trochę szczęścia tutaj było. Bowiem pierw kuna zupełnie nią nie zainteresowana, a teraz… pies. Pies nieco od niej większy, acz o wiele smuklejszy. Wyglądał na radosnego, a gdy tylko dostrzegł kotkę znieruchomiał. Jego ogon zaczął merdać, otworzył pysk i wywalił jęzor. Zaczął wąchać, robiąc dwa kroki w stronę samotniczki. Nie wyglądał agresywnie… bardziej… przyjaźnie? Był zaciekawiony? Może pierwszy raz kota widział? Ewidentnie Cyranka miała przed sobą jakiegoś młodzika, któremu zabawy w głowie.

cyranka: lvl: 2 | S: 4 | Zr: 10 | Sz: 6 | Zm: 6 | HP: 55 | W: 55
» przerzuty: 0/1

Grześ: S: 17 | Zr: 10 | Sz: 10 | Zm: 7 | HP: 95 | W: 50
jestem dla ciebie tylko lisem,
podobnym do stu tysięcy innych lisów.
lecz jeżeli mnie o s w o i s z,
będziemy się nawzajem
potrzebować
LVL 8 200 / 500
MedLVL 0 0 / 100
13
Siła
S
27
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
10
Zmysły
Zm
100
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Nie, nie, nie, nienienienie…! Klanie Rzeki, przepraszam, że was zostawiłam, przepraszam, przepraszam, przepraszam! Ja nie chciałam, zrobiłam to dla was! …przysięgam.
Zastygłam w bezruchu, zbyt przerażona, by zrobić cokolwiek. Wpatrywałam się w ogromne stworzenie wielkimi oczami z rozszerzonymi źrenicami. Futro mi się zjeżyło, a ogon powędrował pod mój brzuch, ale nie potrafiłam się ruszyć. Oko w oko ze śmiercią, byłam zupełnie oderwana od rzeczywistości. Stałam jak posąg, czekając na wyrok – na cokolwiek miało się teraz wydarzyć.

Czego tutaj nie lubić? Wszystko poszło gładko i przyjemnie. Wspinaczka nie sprawiła Błękitnemu Bajorku żadnej trudności, wręcz nie powinna zbytnio odczuć, że się wydarzyła.

+20 exp

Błękitne Bajorko: S: 10 | Zr: 21 | Sz: 7 | Zm: 8 | HP: 90 | W: 57-5=52/60
zdobyte punkty doświadczenia: 10 (szczur), 20 (dzięcioł)
LVL 2 130 / 150
MedLVL 0 0 / 100
4
Siła
S
10
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
55
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Zacisnęła powieki, podobnie jak zęby na ciele ptaka. Nabrała powietrza do płuc i powoli, powolutku zaczęła się zsuwać z drzewa. Czując ziemię pod łapami, poczuła ulgę. Dzięcioł również został schowany w ziemi, a Bajorko ruszyła dalej.


Bezruch kotki pies odebrał jak… zaproszenie! Uradowany podszedł do niej bezceremonialnie i zaczął wąchać. Pierw ziemię wokół, a następnie podniósł pysk i… trącił nim policzek samotniczki, a zaraz po tym odsunął się, patrząc za siebie. Cyranka mogła usłyszeć jakiś dźwięk… wołanie? Coś w niezrozumiałym języku. Pies szczeknął i ruszył w stronę głosu. Zatrzymał się jeszcze na moment, spoglądając na kotkę. Zapraszał ją? Cóż… przynajmniej tak to wyglądało! Zechce pójść z nim? Zapewnie do dwunogów?

cyranka: lvl: 2 | S: 4 | Zr: 10 | Sz: 6 | Zm: 6 | HP: 55 | W: 55
» przerzuty: 0/1

Grześ: S: 17 | Zr: 10 | Sz: 10 | Zm: 7 | HP: 95 | W: 50
jestem dla ciebie tylko lisem,
podobnym do stu tysięcy innych lisów.
lecz jeżeli mnie o s w o i s z,
będziemy się nawzajem
potrzebować
LVL 8 200 / 500
MedLVL 0 0 / 100
13
Siła
S
27
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
10
Zmysły
Zm
100
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Stałam jak wryta, nie potrafiąc odsunąć się choćby o krok. Czułam, jak cała jestem spięta, jak nie potrafię zaprotestować przed nagłym dotykiem ze strony wielkiego zwierza. Patrzyłam jedynie przed siebie, z wielkimi, rozszerzonymi źrenicami, w duchu błagając, żeby to się już skończyło. Pies nagle szczeknął, z oddali usłyszałam dziwne dźwięki… Musiałam coś zrobić, musiałam się ruszyć, zanim wyczerpię limit szczęścia. Kiedy pies zaczął się oddalać, ja również zaczęłam, ale w drugą stronę; małymi kroczkami się cofałam, nadal patrząc przed siebie, jak w transie.

Ruszyła dalej i jej oczom wkrótce ukazał się… bażant! Nie nie, nie ojciec jej kociąt, choć to z pewnością byłoby zabawne. Dorodny ptak przechadzał się po okolicy, wysoko unosząc nogę za nogą.

Błękitne Bajorko: S: 10 | Zr: 21 | Sz: 7 | Zm: 8 | HP: 90 | W: 52/60
zdobyte punkty doświadczenia: 10 (szczur), 20 (dzięcioł)
LVL 2 130 / 150
MedLVL 0 0 / 100
4
Siła
S
10
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
55
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Bażant! Widok ptaka wywołał u wojowniczki cień uśmiechu. Ten to wszędzie ją znajdzie… nawet w innej postaci mu się uda.
Bajorko przyjęła pozycję łowiecką i ruszyła wprost na bażanta. Starała się ukryć przed jego spojrzeniem, wykorzystując do tego krzaczki, skałki, a finalnie zastygać w bezruchu. Gdy tylko udało jej się dotrzeć wystarczająco blisko… skok! I miejmy nadzieję - sukces.


Pies przechylił głowę, a w kolejnej chwili odbiegł, zostawiając Cyrankę samą sobie… była bezpieczna, chyba?

cyranka: lvl: 2 | S: 4 | Zr: 10 | Sz: 6 | Zm: 6 | HP: 55 | W: 55
» przerzuty: 0/1
jestem dla ciebie tylko lisem,
podobnym do stu tysięcy innych lisów.
lecz jeżeli mnie o s w o i s z,
będziemy się nawzajem
potrzebować
LVL 8 200 / 500
MedLVL 0 0 / 100
13
Siła
S
27
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
10
Zmysły
Zm
100
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
I… byłam bezpieczna, chyba. Psisko nagle odbiegło, a ja mogłam odetchnąć z nieopisaną ulgą. Trzymało się mnie jakieś szczęście, na które w żadnym wypadku nie zasługiwałam. Ten pies powinien mnie zagryźć. Tak byłoby najlepiej dla wszystkich, dla wszystkich, których zawiodłam.
Szłam dalej, rozglądając się niepewnie.

Tak na własnego partnera polować…! Spalony Bażant powinien trzymać się na baczności, wszak Błękitne Bajorko ukatrupiła jego imiennika bez chwili zawahania.

+25exp

Błękitne Bajorko: S: 10 | Zr: 21 | Sz: 7 | Zm: 8 | HP: 90 | W: 52-3=49/60
zdobyte punkty doświadczenia: 10 (szczur), 20 (dzięcioł), 25 (bażant)
LVL 2 130 / 150
MedLVL 0 0 / 100
4
Siła
S
10
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
55
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości